INNE - FORUM
piłka nożna - ligi zagraniczne, europejskie puchary, eliminacje euro 2008 i mundialu 2010
21 sierpnia 2006yo,
poniewaz czasami na forum da sie normalnie pogadac tylko o pilce zakladam nowy watek. sa juz watki o naszej lidze, o naszej kadrze. ten w zamysle ma dotyczyc wszystkiego co sie dzieje w pilce europejskiej - ligi, puchary, transfery.
dajecie.
moja ulubiona liga, czyli angielska, zaczela juz grac. zawiodl mnie cholernie arsenal, ktoremu kibicuje od dawna. myslalem, ze inauguracja na nowym stadionie bedzie wygladala okazalej. po pierwszej kolejce wydaje sie, ze trudno bedzie powstrzymac chelsea i to martwi, bo moze spowodowac, ze to bedzie cholernie nudny sezon na wyspach.
osobiscie ciesze sie tez ze wzrostu formy rasiaka, bo we wrzesniu wyjezdzam na troche do southampton, wiec sie na pewno pare razy na swietych wybiore i fajnie by bylo, gdyby greg utrzymal skutecznosc.
pozdro
-
obstawiamy kto nowym trenerem anglii? :)
tomek wasko (21 listopada 2007) -
papa Anglio(szkoda że kurna nie pracuje w Anglii)
rossssssss (21 listopada 2007) -
co się dziej na wembley, to przechodzi wszystko. wydawało się że już anglicy są w euro, a tu znów 2-3. niesamowity mecz!
lukki (21 listopada 2007) -
kurwa chorwacja stanęła. chyba jak polska w meczu z serbią. beckham wszedł w drugiej połowie i rządzi
lukki (21 listopada 2007) -
(pajac mclaren i tak wyleci, a ja chcę anglie w finałach)
17 (21 listopada 2007) -
OMG czemu ja nie mogę tego oglądać
17 (21 listopada 2007) -
szczerze? po pierwszej połowie bardziej typuję kolejną bramkę dla chorwatów, niż kontaktowego gola dla anglii. angole grają taki piach, że oczom nie wierzę. warunek jest jeden - chorwacja musi grać konsekwentnie dalej to samo.
lukki (21 listopada 2007) -
rosja juz trafila.
tomek wasko (21 listopada 2007) -
jak uslysza, ze angole wdupiaja u sibie to zaczna cos trafiac {:
spryt (21 listopada 2007) -
tylko rosja musi zacząć strzelać andorze, tam ciągle 0-0
lukki (21 listopada 2007) -
ledwo zdarzyłem obejrzeć bramkę murawskiego dla polski, przełączyłem na C+ a tam chorwacja akurat strzela drugiego gola dla chorwacji! szok
lukki (21 listopada 2007) -
2:0 dla chorwacji
kkj (21 listopada 2007) -
zajebiscie. ja na kazdej imprezie kibicuje angolom, ale dzisiaj sciskam kciuki za chorwacje. niech anglia odpadnie, niech wyrzuca tego pajaca maclarena i niech ktos tam przyjdzie sprawic, zeby zaczeli grac na miare potencjalu tej generacji pilkarzy angielskich.
tomek wasko (21 listopada 2007) -
ale na wembley mecz. już angole mogli wyrównać. kto może niech ogląda. swoją drogą mijają lata a anglicy ciagle nie mają bramkarza. dziś robinson usiadł na ławce i chyba szybko wróci do pierwszej jedenastki. oni po prostu nie mają nikogo lepszego
lukki (21 listopada 2007) -
ale babol carsona! angole od 9 minuty przegrywają 0-1..
lukki (21 listopada 2007) -
sądny dzień dla anglii. oczywiście wątpię, że przegrają u siebie z chorwacją, ale będę oglądał ten mecz na zmianę z naszym w belgradzie. swoją drogą to już 4 eliminacje, w których anglia daje dupy i ratuje ją inny zespoł, któremu już wszystko zwisa (tym razem izrael). jeśli dobrze pamiętam to dwa razy braliśmy w tym udział. wszyscy pamiętamy mecz ze szwecją, która miała już awans. gazety w anglii płakały, aby szwedzi nam nie odpuścili. no i wójcik wjebał. wcześniej kojarzę mecz polska - irlandia (3-3). gdybyśmy wtedy wygrali anglia nie pojechałaby na euro. jak słyszę te ich "football's comin' home" to śmiać mi się chce. football już dawno nie mieszka w anglii. tak więc, c'mon chorwacja!
lukki (21 listopada 2007) -
walić LM, nie ma jej (liczą się tylko mecze środowe)
mat (7 listopada 2007) -
co jest?! co jest?! watek w srodku sezonu zjechal na druga strone. wczoraj liverpool rozjebal turkow 8:0! dajemy!
vkasz (7 listopada 2007) -
jak dla mnie nie ma watpliwosci. walka w premiership rozegra sie tylko miedzy man u i the gunners. chelsea bedzie sie trzymac w niewielkim dystansie ale nie wlaczy sie do walki o tytul. the reds zremisowali tym razem z blackburn i spadl na siodme miejsce w tabeli i chyba moga po raz kolejny zapomniec o mistrzostwie. wszyscy zachwyceni sa gra arsenalu w tym sezonie. przyznam sie, ze ja tez. nie spodziewalem sie, ze po odejsciu henryka ta druzyna bedzie grac jeszcze lepiej. wydawalo mi sie, ze bez francuza nie maja racji bytu. mylilem sie. na czolo wysunal sie fabregas i pociagnal za soba innych. hleb (wiedzialem, ze to swietny pilkarz odkad zobaczylem jak krecil naszymi pilkarzami w meczu el. mistrzostw swiata 2002) zaczal grac w koncu to co potrafi! adebayor jakos tez mnie juz nie drazni. fajnie, ze nie ma juz lehmana na bramce. teraz wprawdzie jest almunia, ktory moze broni lepiej niz sie od niego oczekiwalo, ale zadnym wybitnym golkipererm nie jest. czekac tylko az fabian wskoczy miedzy slupki. i wydawac sie moze jest wszystko jest na dobrej drodze, ze w zanadrzu jeszcze mecz z newcastel ale nie bylbym jeszcze taki pewny... wiadomo, ze to sa bardzo mlodzi pilkarze, niedoswiadczeni. kryzys bedzie musial przyjsc i pewnie przyjdzie. dopiero wtedy zobaczymy na co stac dzieci wengera. a nawiazujac do ostatniego watku w temacie, czyli ladne bramki to bomba keity z soboty (sevilla - real) naprawde zajebista! http://pl.youtube.com/watch?v=COFSHLaG8qE moze sevilla sie w koncu otrzasnie i zacznie grac futbol. nowy trener, wygrana z realem. najwyzsza pora!
vkasz (5 listopada 2007) -
arsenal grał juz dwa mecze z klubami z czołówki. o ile po remisie z l'poolem mogli czuć niedosyt, bo powinni tamten mecz wygrać (słupek w końcówce), to po tym remisie każdy fan arsenalu poszedł pewnie na kolanach do częstochowy. ja już drugi rok z rzędu po meczu na emirates czuję się lekko rozczarowany, bo united traci bramki w ostatnich minutach. tym razem wynik jednak jest lepszy. gol henrego na 2-1 w zeszłym sezonie bolał bardziej. dwa wnioski - w sumie dalej nie wiadomo na co arsenal stać, jednak jeśli nie będą tracić punktów ze słabszymi zespołami, to jakie te remisy będa miały znaczenie?
lukki (4 listopada 2007) -
a może
to jednak gallas? (3 listopada 2007) -
Gallas Gallas Gallas, zresztą to był jego mecz
darw (3 listopada 2007) -
flamini
nie gallas (3 listopada 2007) -
i po pierwszej połowie Arsenal mimo optycznej przewagi, praktycznie nie stworzył 'setki', natomiast MU miał 2,3 świetne kontry, no i akcja w ostatniej minucie... z zamazanej powtórki wydaje mi sie że Galas wpakował samobója ręką?
darw (3 listopada 2007) -
ten to dopiero przykurwil: http://www.youtube.com/watch?v=Fo2ob9N6rPM
bakumastah (3 listopada 2007) -
jakieś dobre alternatywy dla canal+ (którego nie mam) i sopcasta (który na pewno nie wytrzyma obciąrzenia)???
darw (3 listopada 2007) -
dobra. przerywamy na razie dyskusje, bo za niespelna godzine zacznie sie mam nadzieje najlepszy mecz jesieni: arsenal - manchester!
vkasz (3 listopada 2007) -
nie chodziło mi o "free role" w sensie pozycji na boisku. w united ferguson każdemu wyznacza na boisku zadania. on jest taktycznym onanistą. jeśli nie robisz na murawie tego co ci nakreślił przed meczem, schodzisz. beckham sam powiedział o tym meczu z wimbledonem: "po meczu w szatni ktoś mi powtórzył, co mamrotał trener po moim strzale: - i niby co on próbuje zrobić?" uważam, że keano był takim piłkarzem, któremu wolno było wszystko. nie wydaje mi się, aby ferguson przed meczem mówił mu co ma robić. i tak by nie posłuchał. pamiętam mecz juventusem na wyjeździe w pamiętnym roku 99. keane przy rożnych miał przed obrońcami w okolicach środka pola. było 0-2 w plecy. facet to olał, poszedł przed pole karne i strzelił piękną bramkę. potem poszło już łatwo. generalnie za takie coś (nawet przy akcji zakończonej golem) każdy dostałby zjeby. keano nie.
lukki (1 listopada 2007) -
nie było żadnego rykoszetu, ziomek. wyraźnie widać
dabljudablju (1 listopada 2007) -
"biegajacym dzikiem" haha mistrz :D lukki, pokręciłeś troszke, w historii panowania sir Alexa na Old Trafford nie było zawodnika, który byłby "wolnym elektronem", jak to się bzdetnie czasem mówi. byli jedynie gracze, którzy niejako przejmowali rolę "pośrednika" między ławką trenerską a boiskiem (Keane, Cantona, wcześniej Hughes i Ince) i co za tym idzie, grali na prawie całej powierzchni pola gry. obecnie jedynym piłkarzem, który pełni mniej więcej taką rolę i posiada trochę mniej zadań na boisku jest Scholes. nawiasem mówiąc, to jedyny piłkarz, który nigdy nie został opierdolony przez Fergusona, wszyscy inni mieli mniejsze lub większe spięcia z bossem. ostatnio gdzieś czytałem, że to też jedyny piłkarz w klubie, o którym inni mówią, że "każesz zrobić coś na boisku Paulowi i on to po prostu bezbłędnie wykonuje". oj będzie go brakować do lutego... a co do bramek, też bardziej lubię soczyste wykurwiacze, w stylu Roo: http://youtube.com/watch?v=W6wO3HhOu6Y aha, a co do Pro Evo, to możemy się zmierzyć kiedyś gdzieś.
dabljudablju (1 listopada 2007)