INNE - FORUM
piłka nożna - ligi zagraniczne, europejskie puchary, eliminacje euro 2008 i mundialu 2010
21 sierpnia 2006yo,
poniewaz czasami na forum da sie normalnie pogadac tylko o pilce zakladam nowy watek. sa juz watki o naszej lidze, o naszej kadrze. ten w zamysle ma dotyczyc wszystkiego co sie dzieje w pilce europejskiej - ligi, puchary, transfery.
dajecie.
moja ulubiona liga, czyli angielska, zaczela juz grac. zawiodl mnie cholernie arsenal, ktoremu kibicuje od dawna. myslalem, ze inauguracja na nowym stadionie bedzie wygladala okazalej. po pierwszej kolejce wydaje sie, ze trudno bedzie powstrzymac chelsea i to martwi, bo moze spowodowac, ze to bedzie cholernie nudny sezon na wyspach.
osobiscie ciesze sie tez ze wzrostu formy rasiaka, bo we wrzesniu wyjezdzam na troche do southampton, wiec sie na pewno pare razy na swietych wybiore i fajnie by bylo, gdyby greg utrzymal skutecznosc.
pozdro
-
http://www.d1g.com/video/show/?id=1737477
Mathieu Flamini (29 stycznia 2008) -
ilekroć kiedy "gazeta" donosi, iż w "marca" napisali, to tej wiadomości trzeba się w serwisie "marca" naszukać *** swoją drogą, tekst o Kosowskim jako polskim Beckhamie, to niezła polewka
mat (25 stycznia 2008) -
mowiac o edwinie mialem bardziej na mysli to, ze jest dla mnie najlepszym bramkarzem jaki gral w swoich czasach. teraz faktycznie troche obnizyl loty, co nie zmienia faktu, ze dla mnie pozostanie wielki.
vkasz (24 stycznia 2008) -
>bo to, ze fabian zostanie w koncu pierwszym bramkarzem gunners jest dla mnie bezdyskusyjne uuu... nie byłbym takim optymistą >mimo swojego wieku to byl i jest najlepszy bramkarz swiata van der sar popełnia średnio jeden poważny błąd na mecz, on już dawno nie jest najlepszy.
lukki (24 stycznia 2008) -
ogladalem mecz na sopcast, ale z przeskokami na szczypiornistow. przy 2-0 gotowy jeszcze bylem zalozyc sie o pieniadze, ze to arsenal zagra w finale na wembley. przegralbym jak widac. kibice teraz faktycznie dlugo beda wspominac to zwyciestwo. co do naszych dwoch bramkarzy, to ciezko mi tak naprawde rozstrzygnac kto jest lepszy. fabian juz chyba faktycznie reszte sezonu przesiedzi na lawie. zreszta przed kuszczakiem podobna perspektywa. na pewno sa to dwa rozne charaktery. dwaj rozni bramkarze. mimo wszystko zdecydowalbym sie chyba na golkipera arsenalu. ciekawi mnie jak to bedzie z kuszczakiem, bo to, ze fabian zostanie w koncu pierwszym bramkarzem gunners jest dla mnie bezdyskusyjne. jak natomiast potoczy sie kariera tomka w man u? edwin po raz kolejny przedluzyl kontrakt. czemu sie nie dziwie. mimo swojego wieku to byl i jest najlepszy bramkarz swiata, no moze pomijajac casillasa. no ale w koncu ma juz swoje lata. kto bedzie jego nastepca? kuszczak? foster? moze jeszcze ktos inny? a jeszcze mamy kowalewskiego, ktory rozwiazal kontrakt ze spartakiem. nie zagra wprawdzie na wyspach, ale byc moze przed nim ciekawsza perspektywa, bo zamiast w reading zagra w rzymskim lazio. zycze mu tego. wprawdzie nienawidze lazio, bo jestem zagorzalym fanem giallorossich ale lazio to dla niego dobre miejsce mysle, ze wpasuje sie w ta druzyne. przeciez ten balotta ma 44 lata! niby byly jakies spekulacje, ze mogl trafic tez do romy, ale to raczej plotki. zreszta my mamy doniego.
vkasz (23 stycznia 2008) -
wszyscy ci, którzy oglądali wczorajszy półfinal pucharu ligi, pomiędzy tottenhamem, a arsenalem, mogli się naocznie przekonać, ze fabiańskiemu do kuszczaka jest daleko. z obu naszych rezerwowych, grających w dwóch największych klubach angielskiej ligi, zdecydowanie wole kuszczaka i to nie tylko z sympatii dla united. nie wiem czemu leo ciagle powołuje fabiańskiego. tomek jest pewniejszy, bardziej doświadczony, a przede wszystkim gra więcej. co do tottenhamu, to w londynie musiało być wczoraj święto. klub, który przed każdym sezonem stawiany jest w gronie faworytów, od lat dostaje wpierdol na każdym froncie. w tym roku to już miał być na bank "ten" sezon, tymczasem grają najgorzej od lat. tak się cieszyli najbardziej sfrustrowani kibice na świecie: http://youtube.com/watch?v=rkQzFVl18IY z arsenalem do wczoraj nie wygrali jakieś 10 lat chyba? to następny raz w 2018.
lukki (23 stycznia 2008) -
Make peace, not war!
trexpeddy (15 stycznia 2008) -
dodatkowo owen, to po alanie shearerze kolejny doskonały napastnik, który gnije w tym klubie i dlatego nigdy nie będzie mistrzem anglii (wiem, że shearer był) i nie zdobędzie nic w europie.
lukki (12 stycznia 2008) -
newcastle niezle sie stoczyło. klub, który powinien walczyc o lige mistrzow kolejny sezon nie moze wyjsc z marazmu. niby maja pecha z tymi kontuzjami, ale to przeciez nie tlumaczy kolejnego kompromitujacego sezonu.
grossvan (12 stycznia 2008) -
powiedział sędziemu kilka słów na "f" po szóstym golu
lukki (12 stycznia 2008) -
oblał Fergusona zupą
PKS (12 stycznia 2008) -
mam za wolny net na sopcasta niestety. niedługo zainwestuję w canal+ śledziłem mecz poprzez pisemne relacje. co zrobił smith w ostatniej minucie, że na czerwoną zasłużył?
17 (12 stycznia 2008) -
united znów liderem, ale nie o tym chciałem napisać. jest 5-0... nie sorry 6-0!!! własnie tevez strzelił. ludzie, to co united dziś gra to playstation normalnie. wszystko na pełnej prędkości, bez przyjęcia, na pamięć. popisy techniczne, kapitalne zgrania. opisać się tego nie da. piłka na najwyzszym światowym poziomie. gdyby manchester strzelił wszystko co miał w pierwszej połowie, to byłoby co najmniej 12-0.
lukki (12 stycznia 2008) -
boruc trzecim bramkarzem europy według la gazzetta dello sport
lukki (3 stycznia 2008) -
fajna lektura dosc: http://football.guardian.co.uk/comment/story/0,,2231616,00.html
tomek wasko nzlg (3 stycznia 2008) -
pojechał szukać punktów we wschodniej Turcji
Andrzej (26 grudnia 2007) -
MU 4:0 z Sunderandem - mistrz pobił czeladnika. W bramce MU Kuszczak, piękna bramka z wolnego Ronaldo, do gry powrócili Rio i Park Ji Sung. United!
meical (26 grudnia 2007) -
taki temat na forum porcys pasuje rownie dobrze jak kacik muzyczy na forum gks katowice. na obu wszystkim dobrze sie gaworzy, pozdro :]
drnk (26 grudnia 2007) -
chelsea - aston villa nie udało mi się obejrzeć przez pieprzonego sopcasta. śledziłem przez livescore.co.uk sorry, ale to musiał być mecz dekady chelsea - aston villa 0:2 czerwona dla aston 3:2 3:3 czerwona dla chelsea 4:3 (88 minuta rzut wolny) druga czerwona dla chelsea 4:4 (rzut karny) M-A-S-A-K-R-A nie mogłem obejrzeć, za to zarobiłem na nich (i w małym stopniu na totenhamie) 90 zł na czysto
17 (26 grudnia 2007) -
Barsa kiepsciutka, mecz słabiutki, Real zasłuzenie wygrał - grał wczoraj wyjątkowo dobrze w obronie. co do Arsenalu to widać że złapali ostatnio zadyszke, ten mecz mogli tak samo przegrac jak i wygrać, Hleb i Fabregas po 3 tygodniowej kontuzji nie graja tego co jeszcze miesiąc temu, i właściwie gdyby nie Almunia...
bramkasz z łemblej (24 grudnia 2007) -
ostry kont?co to takiego?
? (24 grudnia 2007) -
mecz porywajacy nie byl, fakt. no, ale badzmy szczerzy, real byl dzis poprostu lepszy. przy kontrach w drugiej polowie barca czesto nie wiedziala co sie dzieje. obrona realu praktycznie bezblednie. znakomite zawody zagral pepe. w ogole jedynym slabszym punktem realu byl dzis chyba tylko raul, choc i on mial ze 2 ladne zagrania. w barcy raczej bieda, ciagnal praktycznie tylko iniesta i bojan w koncowce. ronaldinho probowal, ale mu nie wychodzilo. jeszcze kwestia sedziego, byl do dupy. wiele watpliwych fauli gwizdanych w wiekszosci na korzysc realu. dobrze przynajmniej ze nie mylil sie przy bardzo waznych sytuacjach, jak np w pierwszej polowie akcja z eto, iniesta i casillasem. gdyby real byl troche dokladniejszy w ofensywie spokojnie moglo byc 2-0. ze strony barcy za to nie przypominam sobie jakiejs wysmienitej okazji poza strzalem ronaldinho w pierwszej polowie. podsumowywujac, czy sie to komus podoba czy nie, na chwile obecna real madryt jest lepszy niz fc barcelona. dobitnie pokzauje to tabela primera division oraz ten mecz, a w szczegolnosci to ze blaugrana nie zdolala trafic gola na camp nou (kiedy cos takiego ostatnio mialo miejsce?)
qq (24 grudnia 2007) -
barca zagrala slabiutko ale jeszcze bym ich nie przekreslal w tym sezonie, mimo bodaj siedmiu punktow straty. rzeczywiscie przykro bylo patrzec na ronaldinho ale mimo wszystko wydaje mi sie ze zagral lepiej niz eto. odpowiednio 2.8 i 3.5 w skali porcys :> w tym meczu barcie troche zaszkodzil status "nietykalnosci" jaki maja ci dwaj, bo gdyby zmienic jednego w przerwie, a drugiego w 60 minucie, koncowka moglaby wygladac zupelnie inaczej.
złoty (24 grudnia 2007) -
A tak w ogóle to słyszałem kiedyś, że przyszłosć piłki to taktyka 4-6-0. Czyli typowi snajperzy przejdą do hitorii i nawet wydaje mi się to logiczne. No bo po co taki gosć co to biega w okolicach pola karnego przeciwnika i usiłuje wcisnać bramkę? Nie jest ekonomiczny. Co o tym myślicie?
a nazwisko? (24 grudnia 2007) -
ogladałem cały mecz barcy z realem i ostatnie pół godziny derbów mediolanu i jestem zdania, że w mediolanie było ciekawiej. barca słabiutka i generalnie bicie głową w mur. okazuje się, że bez messiego ich gra ofensywna obecnie leży i kwiczy bo to co pokazuje teraz ronaldinho to jakies nieporozumienie. aha. bramka berbatova i gol bendtnera to chyba znamiona kolejnego kroku w ewolucji futbolu.
grossvan (23 grudnia 2007) -
oglądałem. mecz był tak nudny, że dzisiejsze spotkanie united z evertonem to jak finał mistrzostw świata przy meczu polskiego pucharu ligi. swoją drogą czy ktoś oglądał wczorajsze derby londynu? czy ktoś widział co działo się w drugiej połowie? z perspektywy bezstronnego kibica genialne spotkanie. przecież ten mecz mógł się skończyć każdym wynikiem. no emocji co nie miara. bramka berbatowa - miód. ostry kont, prawie zerowy, a wcisnął. jak kiedyś van basten. bendtner wchodzi na boisko i po kilku (dosłownie) sekundach strzela głową jak kiedyś surlit w widzewie w latach 80. klasyka.
lukki (23 grudnia 2007) -
no real przewaga ale z tym ciśnięciem bym nie przesadzał. np. bramke strzelili dość głupio choć ładnie w okresie największej dominacji barcy. co do ronaldinho - no fakt.
wojtekte (23 grudnia 2007) -
se oglądnąłem właśnie cały real-barca. Real gra miazgę, cisnęli barcelonę jak chcieli momentami. Masakra. Nie mam porównania z innymi gigantami, ale tak grając to faworyt LM. swoją drogą, przykro sie patrzy, jak cienko gra ronaldinho.
bgsh (23 grudnia 2007) -
wbrew pozorom to prawda, wiktorze
dabljudablju (21 grudnia 2007) -
gdyby zamiast manchester united było napisane legia warszawa to bym uwierzył.
wiktor (21 grudnia 2007)