INNE - FORUM
piłka nożna - ligi zagraniczne, europejskie puchary, eliminacje euro 2008 i mundialu 2010
21 sierpnia 2006yo,
poniewaz czasami na forum da sie normalnie pogadac tylko o pilce zakladam nowy watek. sa juz watki o naszej lidze, o naszej kadrze. ten w zamysle ma dotyczyc wszystkiego co sie dzieje w pilce europejskiej - ligi, puchary, transfery.
dajecie.
moja ulubiona liga, czyli angielska, zaczela juz grac. zawiodl mnie cholernie arsenal, ktoremu kibicuje od dawna. myslalem, ze inauguracja na nowym stadionie bedzie wygladala okazalej. po pierwszej kolejce wydaje sie, ze trudno bedzie powstrzymac chelsea i to martwi, bo moze spowodowac, ze to bedzie cholernie nudny sezon na wyspach.
osobiscie ciesze sie tez ze wzrostu formy rasiaka, bo we wrzesniu wyjezdzam na troche do southampton, wiec sie na pewno pare razy na swietych wybiore i fajnie by bylo, gdyby greg utrzymal skutecznosc.
pozdro
-
ja dotarlem na ostatni kwadrans meczu, ale i tak dwie bezcenne rzeczy wylapalem. po pierwsze: szpaku i jego "cincinho", a po drugie gmoch i jego malysz, boskie.
tomek wasko (6 marca 2008) -
szpakowski dla mnie jest wciąż bezcenny i bez konkurencji(przynajmniej w tv publicznej). może mówić o zbiorze truskawek w północnym izraelu, a ja i tak za każdym razem gdy słyszę jego głos dostaję orgazmu i czuję się jakbym doświadczał finału mistrzostw świata. a jak komentuje taki iwański(?) to odnoszę wrażenie, że orgazm jest, i owszem. tyle że po jego stronie. no bez kitu zresztą, powtarzam się, wiem
17 http://allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=9020753 (6 marca 2008) -
pierdole citeh, to oni myślą że są nie wiadomo jakimi rywalami dla United podbijam,żaden rywal,dwie porażki z nimi....peeestka
kacperski (6 marca 2008) -
roma! roma! roma! lazio merda! za trzy kolejki sie policzymy. a mecz? swietne widowisko. choc nie wiem jak odbierali je postronni fani. giallorossi swietnie w obronie. real naprawde nie mogl nic zdzialac. robinho ktory mial robic tyle zamieszania raczej nie zaszalal. roma tez swietnie z przodu. troche tym razem slabiej skrzydla, ale za to rzadzili totti, daniele, aquilani. jak jestesmy juz przy meczu to trudno nie odniesc sie do szpaka. kurwa! dzisiaj przekroczyl wszelkie granice. nie chodzi o jego lapsy. chodzi mi o to kto to jest huan? cicinio? teddei? huti? aguiljani? ruben? nie mowiac juz o tym jak wymowil nazwisko guy roux gdy mowil o mexesie jako wychowanku auxerre. a juz fakt, ze w pierwszej polowie notoryczenie mylil maxa tonetto z perotta to juz myslalem, ze mnie szlag trafi. nie dosc, ze analfabeta to jeszcze slepy do tego. debil. roma wedlug mnie (jestem nieobiektywny) byla lepsza. szkoda, ze nie wszedl ten strzal alberto w poprzeczke. bylaby piekna bramka! troche slabiej zagral doni, choc nie mial wiele okazji do interwencji (jedna pile jednak wyjal wybornie). brama rodrigo bardzo ladna. co robil heinze? nie moj problem. bramka raula ze spalonego. fajnie, ze wszedl i strzelil mirko. teraz czas na losowanie. kogo bym sobie zyczyl? najlepiej byloby chyba trafic na schalke. zobaczymy co los przyniesie. niech da nawet ten manchester! a co! trzeba zmazac ten blamaz. jezeli chodzi o pozostale spotkania: chelskij - olympiakos bez niespodzianek. porto - gazprom niestety niemcy. porto samo sobie winne. mialo tyle okazji, ze to musialo sie zemscic. szkoda bo lubie ta druzyne. moze nie jakos wybitnie, ale na pewno wniesli by wiecej do tych cwiercfinalow niz schalke.
vkasz (6 marca 2008) -
wiecie,o co mi chodzi? chyba?
kacperski (6 marca 2008) -
z Wartą
kacperski (6 marca 2008) -
pierdole citeh, to oni myślą że są nie wiadomo jakimi rywalami dla United, na Stretford kibice mają to w dupie, bo traktują ich jak dodatek do potęgi naszego klubu ("we paid for your groooound!") tak to wygląda. ważniejsza jest rywalizacja ze scousers, leeds i tymi z emigrates. tak tylko się droczę, jednak miło sobie powspominać hehe. –dabljudablju, 5/3/2008 23:54 derby to derby,czy jakiś lechita powiedzmy po przegraniu w (moooocno hipotetycznym spotkaniu) w Pucharze Polski (no bo gdzie indziej) też by tak mówił? Ale Manchester City ograł dwa razy MU,więc kto jest lepszy w mieście i komu zależy?
kacperski (6 marca 2008) -
pierdole citeh, to oni myślą że są nie wiadomo jakimi rywalami dla United, na Stretford kibice mają to w dupie, bo traktują ich jak dodatek do potęgi naszego klubu ("we paid for your groooound!") tak to wygląda. ważniejsza jest rywalizacja ze scousers, leeds i tymi z emigrates. tak tylko się droczę, jednak miło sobie powspominać hehe.
dabljudablju (5 marca 2008) -
wiadomix, że derby były chujowe, ale i tak nie masz kontrargumentu na tą kwietniową strzelaninę. więc lepiej odpuść. a już w ogóle byłoby pięknie jeszcze raz się spotkać w ćwierćfinale, chociaż wolę schalke, obejrzę sobie meczyki na sat1 wtedy. :) –dabljudablju, 5/3/2008 23:49 to był najgorszy występ Romy w pucharach europejskich no i co ja zrobię,mam cię w stópkę za to pocałowac?
kacperski (5 marca 2008) -
ja tak nie hejtuję jak ten wyżej, tylko przypominam pewien wynik :) –dabljudablju, 5/3/2008 23:47 to było w zeszłym sezonie,a derby dla kibica to sprawa honoru chyba,że dla Ciebie nie:) no i co z tego wynika dzisiaj,że było 7:1?
kacperski (5 marca 2008) -
wiadomix, że derby były chujowe, ale i tak nie masz kontrargumentu na tą kwietniową strzelaninę. więc lepiej odpuść. a już w ogóle byłoby pięknie jeszcze raz się spotkać w ćwierćfinale, chociaż wolę schalke, obejrzę sobie meczyki na sat1 wtedy. :)
dabljudablju (5 marca 2008) -
hahah, 7:1, roma raus raus –lazio ss, 5/3/2008 23:44 przypominam 1:5 i 4 bramki Montelli:) 7:1 –dabljudablju, 5/3/2008 23:42 brawo The Citizens,najgorszy wstyd to przegrana z lokalnym rywalem u siebie
kacperski (5 marca 2008) -
ja tak nie hejtuję jak ten wyżej, tylko przypominam pewien wynik :)
dabljudablju (5 marca 2008) -
hahah, 7:1, roma raus raus
lazio ss (5 marca 2008) -
7:1
dabljudablju (5 marca 2008) -
roma merda –lazio ss, 5/3/2008 22:46 taaaa? raczej lacjo merda pasuje do was ogon tabeli,ślicznie tam wyglądacie:) mecz był emocjonujący do końca,szacun za zryw Realu,ale i tak by zapłacili za to w ewentualnej (hmmmm) dogrywce 1 połowy nie widziałem,bo w pracy byłem,ale druga wcale nie przypominała obrony Częstochowy.Czerwień wszystko ustawiła,choc ten faul na drugą zółtą był moim zdaniem był ewidentny (przerwanie groźnej akcji Romy) Mecz był emocjonujący do końca,nie jestem do końca obiektywny(cokolwiek w sprawach Romy),ale widowisko było przednie Dla mnie ten wieczór jest cudowny:)
kacperski (5 marca 2008) -
No i jak zwykle.
a nazwisko? (5 marca 2008) -
No to kolejne karne mamy. Wiadomo, że wygra schalke bo to szkopy, a szkopy w karnych nie przegrywają. chociaż mam nadzieję, że tym razem cud się stanie.
a nazwisko? (5 marca 2008) -
roma merda
lazio ss (5 marca 2008) -
nie ma realu! radość
g (5 marca 2008) -
co do Arsenalu,to nawet 3:0 stawiałem,ale sie przeliczyłem:) ja tak o tym nie myślę,żeby to była niespodzianka,Milan gra cienko,bez wyrazu,skład stary,Ancelotti już się wypalił,itp itd... skakałem sobie na sopkaście po meczach,niestety dogrywkę Sevilla - Fenerbahce widziałem tylko w "slajdach",ale i tak emocje były ogromne co do Romy,forma Tottiego idzie w górę,Vucinić też wraca do formy,napawa to optymizmem:)tylko ten Robinho spać mi nie daje
kacperski (5 marca 2008) -
nie wychwalałem arsenalu, pisałem o milanie. dwa tygodnie temu wszyscy zgodnym chórem się zgodzili, że milan awansuje dalej.
lukki (5 marca 2008) -
oczywiscie, ze tak! niespodzianka jest w tym sensie, ze w 1/8 odpadl zeszloroczny triumfator rozgrywek.
vkasz (5 marca 2008) -
Ej, ale ciężko nazwać awans Arsenalu niespodzianka i to dużego kalibru, skoro w przekroju całego meczu był drużyna o klasę lepszą od Milanu.
PKS (5 marca 2008) -
(chyba że w 1/4 też jest zasada niemożności łączenia dwóch zespołów z jednego kraju, nie pamiętam teraz cholera. ale z drugiej strony jeśli tak jest i wszystkie 4 angielskie teamy się dostaną, to losowanie będzie troche śmiesznie wyglądało, c'nie?)
dabljudablju (5 marca 2008) -
>man u - lyon. liczylem na nieco wiecej ze strony francuzow, a z tego co widzialem w tym skrocie (dobrze powiedziane, skrocie) to lyon za duzo sobie sytuacji nie stworzyl i praktycznie man u rozegralo sobie spokojny w miare mecz. tak było, United taktycznie wspaniały mecz. w ramach ciekawostek: Ronaldo 30 bramka w 30 meczach w tym sezonie. skróty na TVP to śmiech na sali. dajcie no w ćwierćfinale tych grajków z Emigrates to niedługo nie będziecie mieli o kim pisać, arsenalhajpiarze hehe. a dzisiaj pokibicuję Ruudowi, mam go w fantasy football. ;)
dabljudablju (5 marca 2008) -
o tym bramkarzu pomyslalem sobie dokladnie to samo co 17. ze gdyby nie obronione karne to by go kurwa w tej tureckiej dziczy ukamieniowali! przeciez to co on wyczynil przy dwoch pierwszych bramkach dla sevilli to jakas parodia. choc do dudka bym go nie porownywal. ze tez dali sobie strzelic te dwie bramki... no ale mniejsza, bo przechodzimy do meritum, czyli real - roma! oj jak ja czekam na ten mecz! jakbym sobie zyczyl awansu giallrossich! wsrod krolewskich brakuje ruuda, sneijdera, robena. za kartki nie zagra ramos. jest wprawdzie ten robinho co to niby ostatnio ciagnie ten real, ale to wszystko niewazne. u nas licze dzisiaj na wielki mecz w wykonaniu il capitano (wraca do formy) i de rossiego (ulubieniec). niech do tego wichure zrobi mancini, klase swiatowa udowodni doni i bernabeu po koncowym gwizdku ucichnie...
vkasz (5 marca 2008) -
jak to się mądrze mówi:w przekroju całego spotkania arsenal był jednak lepszy,tyle że za bardzo się pierdolił pod polem karnym.rewelacyjny był cesc i flamini też świetny.co do adebayora,to jednak nie jest klasa henry'ego.dobrze,że milan odpadł,może przyspieszy to nieuniknioną przebudowę zespołu.niespodzianką jest dla mnie niezła gra kalaca,który coś tam jednak milanowi wybronił.teraz pora na danie główne:real vs roma i oby roma pokazała klasę.
paj (5 marca 2008) -
już wyżej pisałem o tym, że milan odpadnie. żadna to dla mnie sensacja. postawiłem nawet czystą dwójkę u buka.
lukki (5 marca 2008) -
oglądałem skróty sevilla - fenerbahce i co tam bramkarz turecki wyrabiał w regulaminowym czasie(przy straconych bramkach), to się nie mieści. gdyby nie awans, ukamieniowaliby kolesia na lotnisku i zgwałcili mu rodzinę a potem karne i nagle mamy nibybohatera. przypomina mi się dudek z jego finałem ligi mistrzów
17 (5 marca 2008)