INNE - FORUM
piłka nożna - ligi zagraniczne, europejskie puchary, eliminacje euro 2008 i mundialu 2010
21 sierpnia 2006yo,
poniewaz czasami na forum da sie normalnie pogadac tylko o pilce zakladam nowy watek. sa juz watki o naszej lidze, o naszej kadrze. ten w zamysle ma dotyczyc wszystkiego co sie dzieje w pilce europejskiej - ligi, puchary, transfery.
dajecie.
moja ulubiona liga, czyli angielska, zaczela juz grac. zawiodl mnie cholernie arsenal, ktoremu kibicuje od dawna. myslalem, ze inauguracja na nowym stadionie bedzie wygladala okazalej. po pierwszej kolejce wydaje sie, ze trudno bedzie powstrzymac chelsea i to martwi, bo moze spowodowac, ze to bedzie cholernie nudny sezon na wyspach.
osobiscie ciesze sie tez ze wzrostu formy rasiaka, bo we wrzesniu wyjezdzam na troche do southampton, wiec sie na pewno pare razy na swietych wybiore i fajnie by bylo, gdyby greg utrzymal skutecznosc.
pozdro
-
z ciekawostek dodam, ze Arsenal gra z Liverpoolem 5 kwietnia w Premier League, czyli 4 dni po pierwszym meczu w LM...
darw (14 marca 2008) -
dupa tam. nie będzie niespodzianek. półfinały: arsenal - chelsea (wow!) bercelona - manchester (WOW!) wyniki półfinałów nie do przewidzenia. ale stawiam jednak na finał manchester - chelsea
17 http://allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=1472876 (14 marca 2008) -
zabawie sie w proroka i obstawie final arsenal - barca, a w nim rewanz gunners za ostatni final w takim skladzie.
tomek wasko (14 marca 2008) -
jak dla mnie to pytanie jest tylko jedno- kto zagra w półfinale z Chelsea? bo w drugim na 99% Barca - MU
darw (14 marca 2008) -
Champions League pary ćwierćfinałowe: Arsenal - Liverpool AS Roma - Manchester Schalke - Barcelona Fenerbahce - Chelsea pólfinał: Arsenal/Liverpool - Fenerbahce/Chelsea Schalke/Barcelona - AS Roma/Manchester
darw (14 marca 2008) -
dwa fajne cwiercfinaly, dwa nudne. licze ze roma rozjedzie united w rewanzu za ten slynny mecz. no i mam nadzieje, ze arsenal wyjdzie zwyciesko z potyczki z liverpoolem. pozostale dwie pary kompletnie bez emocji, zdaje sie ze barca i chelsea sa juz polfinale.
tomek wasko (14 marca 2008) -
hehe, zapraszam, zapraszam :)
dabljudablju (14 marca 2008) -
kolejny raz się potwierdziło, że angielskie drużyny są mega chujowe w karnych; spurs i the toffies out, a szkoda.
dabljudablju (12 marca 2008) -
http://www.pardon.pl/artykul/4238/euro_2012_w_polsce_test_wiary_zobacz/1
piekne (12 marca 2008) -
fuckthespecialone
dabljudablju (11 marca 2008) -
nie mogę się doczekać powrotu jose do futbolu. zapożyczone od zczuba: Cytat tygodnia: - Arsenal to dziwny klub. Jego trener od kilku lat nic nie wygrał, a mimo to ciągle jest idolem - Jose Mourinho o Arsenie Wengerze. - Niech mówi, co chce. Nie odpowiem, wolę pogadać do siebie - Wenger do Mourinho.
ilovethespecialone (11 marca 2008) -
sytacja jaka jest każdy widzi,to wina niedobrych i niekoleżeńskich partnerów kuszczaka z obrony.łobuzy jedne!
paj (10 marca 2008) -
podobno premier ma sie udac z wizyta na wyspy, gdy tylko wroci zza wielkiej wody. ma miec spotkanie z fa i audiencje u sir alexa. dyskutowac maja o poziomie sedziowania w anglii i sytuacji tomka w klubie z old trafford.
vkasz (10 marca 2008) -
to wszystko wina rządu platformy. Miały być cuda, a jest czerwona kartka. Oszukali, desydenci.
bgsh (10 marca 2008) -
skompromitowal to sie sedzia tego spotkania.
vkasz (10 marca 2008) -
skompromitował? oglądałeś mecz? może zacznijmy od tego, że w momencie karnego united powinni prowadzić 4-0. wszyscy zagrali jak pizdy i zwalanie winy na kuszczaka, za to że manchester odpadł z pucharu, to duże nieporozumienie.
lukki (9 marca 2008) -
Kuszczak się skompromitował, to był chyba jego ostatni mecz w MU.
obiektywny (8 marca 2008) -
jasne że pis :)
lukki (7 marca 2008) -
czy ja piszę po chińsku albo coś? napisałem, że W LIDZE, przecież FA Cup to zupełnie inna para kaloszy. peace yo
dabljudablju (6 marca 2008) -
>1.2.05 - najpiękniejszy mecz nie zgodzę się. zajrzyj do wątku rolling Youtube FOOTBALL thread
lukki (6 marca 2008) -
ho ho, wasyl po 44 minutach anderlecht - bayern już poza boiskiem, dwie żółte kartki w przeciągu minuty :) chłopak się powinien trochę opanować, bo na euro mogą być problemy jak swego czasu z sobolewskim. a fcb prowadzi do przerwy 2-0. obczajcie bramki, bo wyjątkowej urody. zwłaszcza altintopa, z 35m.
pan miyagi (6 marca 2008) -
żenada to ciagłe wspominanie naszego 1:7 no comments,koniec tematu
kacperski (6 marca 2008) -
–vkasz, 6/3/2008 12:30 oni numer zamykaja chyba o 22, więc opis LM będzie dopiero jutro, co nie zmienia faktu, ze po odejsciu Kołtonia juz praktycznie nie lukam do tej 'gazetki'...
darw (6 marca 2008) -
święte słowa lukki - Champions & Premier League 2007/2008 dla ARSENALU ;)
darw (6 marca 2008) -
zmieniajac temat, pozwole sobie wtracic pare slow o przegladzie sportowym, bo nie wiem jak wytlumaczyc to co mnie dzisiaj spotkalo. ze dwa tygodnie temu ps zmienil caly layout. powstala de facto nowa gazeta. degrengolada i tabloidyzacja tego tytulu od jakiegos czasu jest oczywista, ale teraz to juz przegieli palke! dzisiejsze wydanie: okladka - ebi i jego santander walczacy o prawo startu w lidze mistrzow. jakis wywiad i pare zdan o tym, ze ebi bedzie krolem reklam w tym roku, bo chce go samsung, pepsi i inne czipsy. kurwa, zeby robic z tego wydarzenie dnia! wczoraj grala liga mistrzow. mowie sobie, rano bedzie przyjemnie poczytac do sniadania gazetke i jeszcze polechtac sie tym wczorajszym zwyciestwem nad realem. a tu co? przejrzalem ta szmatlawa gazete dwa razy i jedyne co bylo z tego meczu to tabelka z wynikiem! przeciez to jakas kpina. za to bylo z dziesiec stron co najmniej poswieconych naszej lidze. akurat to jakich transferow dokonal gornik polkowice (nie obrazajac) jakos mnie nie interesuje. nie mowiac juz o reszcie, bo przegladam tylko strony zwiazane z pilka nozna. na reszte mam na ogol wyjebane. nie wiem kto tam jest odpowiedzialny za dobor artykulow, ale to jest poprostu jakas drwina!
vkasz (6 marca 2008) -
sharpe, lukki, sharpe. 1.2.05 - najpiękniejszy mecz i najsłodsze zwycięstwo nad arsenalem w ostatnich latach w lidze dla mnie, co by nawiązać do twojej tyrady.
dabljudablju (6 marca 2008) -
nie kumam tej idiotycznej dyskusji o derbach. co ma wynik tegorocznych derbów manchesteru, do ligi mistrzów? fakt, że nie ma tu ani jednego fana city, czyni te przepychanki jeszcze bardziej dziecinnymi. każda porażka boli, te z city też. nie urodziłem sie jednak w manchesterze, nie mieszkałem w tym mieście i dla mnie prawdziwe derby to mecze z arsenalem. od lat tak było. pamiętam wyniki na parę ładnych sezonów do tyłu. znam składy, większość strzelców, historie tych meczy. pamiętam prawie wszystkie przedsezonowe transfery. wiem kiedy do drużyny przyszedł keane czy cole, ale nie zapomnę pewnie nigdy równie pasjonujących godzinnych dyskusji na temat potrzeby odmłodzenia obrony arsenalu i sprzedaży zawodników pokroju winterburna czy dixona. pasjonowaliśmy sie tym z moim kuzynem i rywalizowaliśmy ze sobą nie mniej zacięcie niż "jego" arsenal z "moim" manchesterem na boisku. czym jest jakieś 0-2 w kontekście sezonu czy historii klubu (no może poza statystykami sportowymi, bo to było pierwsze zwycięstwo city na old trafford od 37 lat) w porównaniu z 6-1 z arsenalem w 2001 w drodze po tytuł, czy ich wygraną 1-0 na old trafford, gdy nam ten tytuł rok później zabierali? ale tego nie zakumaja ci, którzy tegoroczne derby miasta wykorzystują do napinki na forum. jeśli bez zaglądania w google nie wiesz kiedy z united odszedł sharp czy w którym sezonie arsenal wygrał wyscig o sola campbella, to nie poruszaj tematu derbów manchesteru, bo nie mamy o czym gadać.
lukki (6 marca 2008) -
>>anonim możliwe,dla mnie dwa najważniejsze mecze w sezonie to meczu siebie z Lacjo i wyjazd z Lacjo nie wierzę,że nikt z United nie przejął się porażką z sąsiadem,to prawda Citizens przeważnie w ostatnich latach są śmieszni jak posiłki w stołówkach Carrefoura,ale no kaman:)nikt nie lubi dostawać baty od sąsiada zza miedzy co do Szpaka,jego Cannavarro jest i tak super-boskie,albo El Capitano,można tak bez liku i watek osobny o tym załozyć:) dopiero z książki Szczepłka dowiedziałem się,że był to kiedyś przebojowy,błyskotliwy dziennikarz Polskiego Radia,a teraz pozostają tylko do podziwiania kwiatki w stylu "stadion Dragao"...hłe,hłe...
kacperski (6 marca 2008) -
odczułem wczoraj dużą radość z powodu porażki realu. parę kolejek temu walnęli w lidze kogoś tam 7-0. zwiększyli wtedy przewagę nad barceloną do 8 lub 9 punktów (sorry za ignorancję) i to był ich koniec. popadli w samozachwyt, piłkarze zaczęli podpisywać dożywotnie kontrakty, gazety pisały, że nikt ich nie pokona przez lata itd. od tego meczu wygranego 7-0, na pięć rozegranych spotkań, przegrali cztery (dwa w lidze i dwa z romą). ze wszystkich 7 spotkań nie trafiłem tylko wyniku w porto i to była dla mnie niespodzianka. byłem pewien, że schalke odpadnie. no, ale jak się marnuje takie sytuacje...
lukki (6 marca 2008) -
@kacperski ja tam jednak myślę, że dla Lechity ważniejsza jest rywalizacja z Legią niż z Wartą. Może się mylę, może Tomek W. zweryfikuje. Podobnie w przypadku MU imho - nie każde derby to "wielkie derby"
anonim (6 marca 2008)