INNE - FORUM
piłka nożna - ligi zagraniczne, europejskie puchary, eliminacje euro 2008 i mundialu 2010
21 sierpnia 2006yo,
poniewaz czasami na forum da sie normalnie pogadac tylko o pilce zakladam nowy watek. sa juz watki o naszej lidze, o naszej kadrze. ten w zamysle ma dotyczyc wszystkiego co sie dzieje w pilce europejskiej - ligi, puchary, transfery.
dajecie.
moja ulubiona liga, czyli angielska, zaczela juz grac. zawiodl mnie cholernie arsenal, ktoremu kibicuje od dawna. myslalem, ze inauguracja na nowym stadionie bedzie wygladala okazalej. po pierwszej kolejce wydaje sie, ze trudno bedzie powstrzymac chelsea i to martwi, bo moze spowodowac, ze to bedzie cholernie nudny sezon na wyspach.
osobiscie ciesze sie tez ze wzrostu formy rasiaka, bo we wrzesniu wyjezdzam na troche do southampton, wiec sie na pewno pare razy na swietych wybiore i fajnie by bylo, gdyby greg utrzymal skutecznosc.
pozdro
-
oglądam trzeci raz i zastanawiam się dlaczego on wybijał tą piłkę głową? przecież mógł zrobić wszystko, a wybrał najtrudniejsze i najdziwniejsze rozwiązanie. piłka leciała na wysokości pół metra, bez problemu nogą mógł wywalić ją w trybuny
lukki (23 kwietnia 2008) -
http://www.youtube.com/watch?v=lY7dNueZ7Wk Zaraz usuną pewnie, ale rzeczywiście klasę pokazał John Arne.
a nazwisko? (23 kwietnia 2008) -
Rise strzelał już ładniejsze bramy. Chelsea nie istniało. Drogba ma zryty ryj (nie jestem rasistą). Ballack też ma zryty.
Quid (22 kwietnia 2008) -
gol na wagę finału dla chelsea hehehehe
anty liverpool (22 kwietnia 2008) -
to chyba jego najładniejszy gol w karierze. mam nadzieję że chelsea zagra lepiej u siebie, i przede wszystkim skuteczniej.
rysiek z klanu (22 kwietnia 2008) -
te, siedemnastka, doznaj spierdolenia.
fan liverpoolu (22 kwietnia 2008) -
co on kurwa zrobił.
johny b. good (22 kwietnia 2008) -
to sie nazywa zaznaczyć swoją obecność na boisku.koncertowo spieprzył wysiłek całego zespołu.trochę do dupy ten wynik.
paj (22 kwietnia 2008) -
doznałem desperacji [rise]'go. hahaha
17 (22 kwietnia 2008) -
>mam też wątpliwości czy kuyt nie był na spalonym nie no, kuyt wyraźnie nie był na spalonym. był na nim babel, ale raczej nie brał udziału w akcji
17 (22 kwietnia 2008) -
cóż, makelele przyczynił się do straty bramki, w ogóle cała linia defensywna została zaskoczona szybkim rozpoczęciem gry, mam też wątpliwości czy kuyt nie był na spalonym. mam nadzieję że chelsea jednak wywiezie z anfield road przynajmniej remis i na stamford bridge odbije sobie ostatnie półfinały z foolem.
rysiek z klanu (22 kwietnia 2008) -
Ten Liverpool to jakieś fory ma u sędziów bo karny powinien byc i czerwona dla carraghera. A cech rzeczywiście nieźle zabudowany jest. O! Kuyt strzelił właśnie.
a nazwisko? (22 kwietnia 2008) -
oglądam sobie mecz i się tak zastanawiam kiedy petr cech wjedzie na boisko w czołgu
17 http://allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=1472876 (22 kwietnia 2008) -
no i ostatecznie wygrał Bayern, jak zwykle.
QueenisdeaD (19 kwietnia 2008) -
Trwa dogrywka meczu o puchar Niemiec. Bayern wygrywa już z Borussią 2:1. Od początku spotkania gra Błaszczykowski a w zasadzie grał, bo w 108 minucie ujrzał drugą żółtą kartkę. W ogóle zdziwko, że tyle minut wytrzymał na boisku po kontuzji. I z tego co widziałem nadal jest lepszy od Łobodzinskiego na prawej flance naszej kadry.
Quid (19 kwietnia 2008) -
dokladnie o tym samym sobie pomyslalem! dodatkowo fakt, ze kosa i szpak komentowali mecz ze studia sprawil, ze poczulem sie jakbym ogladalem transmisje z lat dziewiecdziesiatych. laske klade na tvp.
vkasz (17 kwietnia 2008) -
po raz tysięczny: chuj w dupe telewizji publicznej. po dzisiejszym meczu valencia - getafe nawet kawałka ceremonii wręczenia pucharu nie pokazali. wankers.
dabljudablju (17 kwietnia 2008) -
wystarczy 6 punktów, czyli dwa następne zwyciestwa. po rovers gramy z chelsea. a wyżej fakt, przekalkulowałem.
lukki (15 kwietnia 2008) -
ee? w tej chwili jest 5 pkt przewagi. przy naszej wygranej z blackburn i ewentualnym potknięciu renties z evertonem przewaga wzrasta do 8 pkt na 3 kolejki przed końcem. matma sie kłania. ja wolę liczyć to tak: zdobywamy 7 pkt na 12 możliwych teraz do zdobycia - tytuł jest nasz. 2 wygrane i remis poproszę.
dabljudablju (15 kwietnia 2008) -
ups, zapomniałem dopisać "a chelsea przegra swój mecz z evertonem". tylko taki wynik przy wygranej united z rovers da nam tytuł.
lukki (15 kwietnia 2008) -
heh, szampan się mrozi. jeśli united wygrają z blackburn, tytuł będzie obroniony. będzie można jak rok temu pojechać na stamford bridge rezerwami. nie będzie to jednak spacerek. mecz będzie o tyle trudny, że z rovers gramy 48 godzin po meczu z barceloną.
lukki (15 kwietnia 2008) -
hail to the champions?
dabljudablju (14 kwietnia 2008) -
co za piękny wieczór. chelsea - wigan 1-1, gol heskeya w 92 minucie. bohaterem kirkland, bronił w niewiarygodnych sytuacjach. tytuł już na wyciągnięcie ręki
lukki (14 kwietnia 2008) -
a i żeby nie było, poza nieporozumieniem z 48 minuty rio, edwin do spółki z evrą zagrali mega zawody. jedni z najlepszych w zespole.
lukki (14 kwietnia 2008) -
dwa słowa do spotkania. najbardziej obawiałem się gry pique, ale o dziwo błąd przy bramce dla arsenalu popełnili dwaj najbardziej doświadczeni ludzie w defensywie czyli edwin i rio. pomijając fakt, że adebayor strzelił gola reką, to oni odpowiadają za tego gola. arsenal grał dobrze, momentami nawet bardzo dobrze, co po ich ostatnich rozczarowaniach zdziwiło mnie. myślałem, że będą rozbici psychicznie. zauważcie jednak co wiąże ich trzy najwazniejsze spotkania w sezonie. pierwszy mecz LM z liverpoolem - arsenal strzela bramkę, wydawałoby się ma pewną kontrolę nad spotkaniem, a po dwóch minutach traci gola. rewanż i dzieje się to samo. gol walcotta na 1-2 i za chwilę znów remis (pomijam to, że z niesłusznego karnego). wcześniej przy przy prowadzeniu i całkowitej dominacji spotkania, gol hyypii kompletnie z niczego. wczoraj na old trafford zdobyli prowadzenie, bo po kilku minutach gallas gra w siatkówkę w polu karnym. brak koncetracji spotykany na boiskach 3 ligi. united wygrał i nie ma co oceniać piłkarzy, ale fakt faktem park zagral słabszy mecz po ostatnich bardzo dobrych występach. ronaldo był świetnie odcięty od gry. to tylko człowiek, facet jest do zatrzymania. śmieszy mnie jednak jak słyszę, że on do czegoś nie dorósł.
lukki (14 kwietnia 2008) -
yoyo, mecz zajebisty, pierwsze 15 min to arsenalski huragan, dawno nie widziałem takiej przewagi przeciwnika na Old Trafford w początkowej fazie meczu. bramka ręką adeby - żenua. sprokurowanie karnego przez gallasa - żenua. brama owena - cudo! wszyscy się spodziewali strzału ronaldo a tu taka miazga przy słupeczku. swoją drogą dlaczego piłkarze w murze nawet nie podskoczyli, to ja do teraz nie wiem, podstawa przecież. (aha te 2 komentarze Jedrzejnzlg to jakaś lekka pomyłka. że niby giggs w formie? park do zmiany? tevez do pierwszej 11? ronaldo karny "tylko" perfekcyjny? haha) glory glory, this is our year te sprawy. 5
dabljudablju (14 kwietnia 2008) -
Wengera i jego "politykę transferową" to bym wyjebał w piździec. Oglądając mecz dowiedziałem się, że osobiście zablokował przejście Anelki, bo jego potencjalnie wysokie zarobki by źle wpłyneły na resztę drużyny. Ktoś ogarnia? A grajta se dalej z Adebayorem(litości!) jako jedynym napastnikiem. Rock on!
korniszon (14 kwietnia 2008) -
http://rs166.rapidshare.com/files/107203339/0-1_Adebayor.avi długo się zastanawiałem czy była ręka. ostatnia powtórka z tego filmiku wyjaśnia wszystko. reszta bramek: http://rs107.rapidshare.com/files/107204165/1-1_Ronaldo.avi http://rs223.rapidshare.com/files/107205278/2-1_Hargreaves.avi
lukki (13 kwietnia 2008) -
eh ten Ronaldo, co on zrobił przy bramce dla Arsenalu? fajnie że karny perfekcyjny, ale zaczął się trochę wyróżniać dopiero gdy MU był na fali, psychicznie nie dorósł do umiejętności technicznych. natomiast Tevez...kurde jego siła jakby...
Jedrzejnzlg (13 kwietnia 2008) -
gol reka jakby, ale to niewazne. w koncu tyle razy ostatnio arsenal byl oszukiwany, ze nie bedziemy sobie tym zaprzatac glowy, co nie?
tomek wasko (13 kwietnia 2008)