INNE - FORUM
piłka nożna - ligi zagraniczne, europejskie puchary, eliminacje euro 2008 i mundialu 2010
21 sierpnia 2006yo,
poniewaz czasami na forum da sie normalnie pogadac tylko o pilce zakladam nowy watek. sa juz watki o naszej lidze, o naszej kadrze. ten w zamysle ma dotyczyc wszystkiego co sie dzieje w pilce europejskiej - ligi, puchary, transfery.
dajecie.
moja ulubiona liga, czyli angielska, zaczela juz grac. zawiodl mnie cholernie arsenal, ktoremu kibicuje od dawna. myslalem, ze inauguracja na nowym stadionie bedzie wygladala okazalej. po pierwszej kolejce wydaje sie, ze trudno bedzie powstrzymac chelsea i to martwi, bo moze spowodowac, ze to bedzie cholernie nudny sezon na wyspach.
osobiscie ciesze sie tez ze wzrostu formy rasiaka, bo we wrzesniu wyjezdzam na troche do southampton, wiec sie na pewno pare razy na swietych wybiore i fajnie by bylo, gdyby greg utrzymal skutecznosc.
pozdro
-
szkoda, bo mogli the reds byc juz bardzo blisko tytułu. a w przyszłej kolejce grają z Hull = na pewno przejebią:)
wojtekte (21 kwietnia 2009) -
4-4, wszystkie arszawina po stronie kanonierów. ale liverpool w tym sezonie to jest jakis total, bilans 2 ostatnich meczów 8-8.
wojtekte (21 kwietnia 2009) -
mecz był nieziemski, ale arsenal, kurde, moje serce krwawi, jak można być takimi frajerami? gdzie byli Ci obrońcy przy 4 bramce???
pp nz (21 kwietnia 2009) -
ja pierdole! 4:4 !!! za to kocham premiership:)
poletko (21 kwietnia 2009) -
ale zajebisty mecz na anfield, arszawin szaleje torres na 3:3! kurde
c-u (21 kwietnia 2009) -
co wy kurwa wiecie o komentowaniu..
Darek_SZ (10 kwietnia 2009) -
Trwaja mistrzostwa swiata w posuwaniu na czas. Przygotowuja sie: Szybki Lopez, Strus Pedziwiatr i Speedy Gonzalez. Komentuje Dariusz Szpakowski i Wlodzimierz Szaranowicz. (DS) -Speedy Gonzalez sie rozrzewa, juz sie rozgrzal, zaczyna... 10... 20... 30... Limit czasu sie skonczyl. Rekordu swiata nie bedze, ale to i tak niezly wynik. Chyba sie zgodzisz Wlodziu. (WS) -Kolejny zawodnik to Strus Pedziwiatr. ZACZYNA! 100... 200...300... 400... No, no no... calkiem niezly wynik. Przyznaj Darku! (DS) -Ten wynik byl niezly, ale oto na arenie staje legendarny Szybki Lopez. Zaczal. Tysiac... dwa tysiace... trzy tysiace... cztery tysiace.... pierwszy sektor... drugi sektor... WLODZIU! SPIERDALAMY!!!
gientki_roman (9 kwietnia 2009) -
jak slysze zwrot "nigdy nie znaczy zawsze" mam ochote rzucic pilotem w tv
geek (9 kwietnia 2009) -
Oglądacie Barca - Bayern? Ależ ten Szpaku sadzi bzdury. Przy bramce na 4:0 Webb puścił grę, nic nie gwizdał, na powtórce nawet widać, że pokazywał 'grać dalej', ale Szpak wciska kit, że gwizdał faul na Messim a potem po konsultacji z bocznym arbitrem jednak uznał bramkę. Co za łoś, Szpaku komentuje własne złudzenia...
quid (8 kwietnia 2009) -
przeciez gralismy w niebieskich strojach.. co oni są śmieszni ze chcieli nas nabrać...
eh (3 kwietnia 2009) -
zimoch kurwaa
luk (3 kwietnia 2009) -
zupełnie sie nie zgadzam Michal. Moze Borek nie ma tego flow ale nadrabia to MILION razy celnoscia swojego komentarza, treścią - zazwyczaj rzeczywiście interesującą. Szpak tymczasem obecnie nie jest w stanie powiedzieć ANI JEDNEGO ciekawego zdania na mecz, czegoś nie-oczywistego albo niepotrzebnego (1747493938 gol w historii meczów Polski w eliminacjach do MŚ strzelony wiosną). Rozumiem ze sentymenty, ale Szpaka obecnie NAPRAWDE nie da sie sluchac przeciez.
Jedrzejnzlg (3 kwietnia 2009) -
najlepszych komentatorów ma polskie radio a nie tam jakiś canal +
db (3 kwietnia 2009) -
chyba nie masz c+ i nie znasz najlepszych komentatorów:(
do mz'a (2 kwietnia 2009) -
Szpakowski jest naszym najlepszym piłkarskim komentatorem ever, ale oczywiście cienko przędzie od kilku lat. Myli mu się wsyzstko, nie interesuję się piłką, nie jest w stanie nic zanalizować, dziadzieje. Ale to nie jest najważniejsze - najwazniejszy jest dar - głos i flow. Tego daru nie ma Borek. Dlatego obecny ranking komentatorów piłkarskich musi wyglądać tak: 1.Laskowski 2.Szpakowski długo długo nic 3. Cała reszta
mz (2 kwietnia 2009) -
Szpakowski rządzi
futbol jest trendy [trądi] (2 kwietnia 2009) -
nie, nie, Szpakowski ostatnio zamula potwornie, ja go już nie jestem w stanie słuchać. nie ma kompletnie nic do powiedzenia. jak wygrywamy i gramy dobrze, to jeszcze da się to jakoś znieść, gorzej jak gramy piach albo mecz jest towarzyski
PK (2 kwietnia 2009) -
nie no, na tle większości innych komentatorów obsługujących stacje ogólnodostępne szpak wypada całkiem korzystnie. ale to nadal są rejony niesłuchalności. jeden jedyny plus jaki dostrzegam to to, że gościu wciąż potrafi się autentycznie emocjonować przebiegiem akcji. i może faktycznie to jest swego rodzaju goodshit, ale jakoś wczoraj nie potrafiłem się zdystansować. spróbuję następnym razem.
ryba (2 kwietnia 2009) -
no jest zenujacy, i podniecal sie w sposob dosc abstrakcyjny, ale nie powiesz, ze wolisz jakiegos iwanskiego, ktory czyta ksiazke telefoniczna; szpakowski zwyczajnie wprowadza 10tkowy element zenady, taki goodshit;
main (2 kwietnia 2009) -
wygląda na to, że jestem największym hejterem szpakowskiego w powojennej Polsce. no i dobra, nie mam nic naprzeciwko. natomiast szpak dziś a szpak kiedyś = u2 dziś a u2 w okresie 80-87, więc żadną miarą nie daje rady. jest po prostu żenujący, ale co ja tu jakieś oczywistości pisze
ryba (2 kwietnia 2009) -
cały czas podkreślał że goli tyle, bo rywal słaby. A że rekordy bije się z takimi słabeuszami jak San Marino to wyliczał, co trochę wyglądało jakby z Juskowiakiem wódkę pili, ale nie przeszkadzało. Generalnie to oczywiście nie to co kiedyś, ale ciągle daje radę.
rojal (2 kwietnia 2009) -
dzieki za serdeczne powitanie. jako nowy członek klubu liczę na jakieś zniżki
ryba (1 kwietnia 2009) -
o, ryby tez nie ma? witaj w naszym zacnym towarzystwie, rybo.
em c (1 kwietnia 2009) -
@ryba - nie ma cię
eryk de la roka (1 kwietnia 2009) -
wygraliśmy mecz na 10.0 lol lol
szymą (1 kwietnia 2009) -
serio wygralismy jakis mecz 10:0 czy to tez zart?
em c (1 kwietnia 2009) -
nie no. fajnie, ze wygrali. z san marino.
w trakcie wymyślania nicku (1 kwietnia 2009) -
oczywiście że się nie zgadzam, w jego relacji nie ma nic z ironii. brzmi to jak podnieta 8-latka, bo łohohhohoho, patrz tato ile nastrzelali. i do tego jeszcze tak, jakby to była norma, bo przyjechało san marino, a przecież i san marino potrafiło przegrać nie raz i nie dwa nie więcej niż jedną bramką.
ryba (1 kwietnia 2009) -
ale w tym cytacie nie ma niczego bulwersującego rybo szczególnie przyjmując, że wypowiadał te słowa nawpół ironicznie
17 (1 kwietnia 2009) -
"no, do 13 jeszcze troche brakuje, ale 10 by nas w zupełności satysfakcjonowało" !!!!! co za debil
ryba (1 kwietnia 2009)