INNE - FORUM
piłka nożna - ligi zagraniczne, europejskie puchary, eliminacje euro 2008 i mundialu 2010
21 sierpnia 2006yo,
poniewaz czasami na forum da sie normalnie pogadac tylko o pilce zakladam nowy watek. sa juz watki o naszej lidze, o naszej kadrze. ten w zamysle ma dotyczyc wszystkiego co sie dzieje w pilce europejskiej - ligi, puchary, transfery.
dajecie.
moja ulubiona liga, czyli angielska, zaczela juz grac. zawiodl mnie cholernie arsenal, ktoremu kibicuje od dawna. myslalem, ze inauguracja na nowym stadionie bedzie wygladala okazalej. po pierwszej kolejce wydaje sie, ze trudno bedzie powstrzymac chelsea i to martwi, bo moze spowodowac, ze to bedzie cholernie nudny sezon na wyspach.
osobiscie ciesze sie tez ze wzrostu formy rasiaka, bo we wrzesniu wyjezdzam na troche do southampton, wiec sie na pewno pare razy na swietych wybiore i fajnie by bylo, gdyby greg utrzymal skutecznosc.
pozdro
-
ej, o co chodzi z tym hiszpańskim komentowaniem? tj, najpierw jest "gol" a potem goooooooooooooooooooo(20sekund)oool. Przy tym wszystkim cienia emocji, masakra.
hm? (2 maja 2009) -
KOSMOS! po wtorkowo-środowych gniotach LM, Gran Derbi dosławnie poraża esensją futbolu - świetny mecz.
darw (2 maja 2009) -
real - barcelona po 30 minutach to jakiś mecz dekady
17 (2 maja 2009) -
pfff...a jak miała zagrać Czelsi? otworzyć się i dostać 4 bramy w plecy. na Camp Nou w tym sezonie dostali wszyscy i Hiddink byłby skończonym debilem gdyby kazał swoim grać inaczej. wszyscy fani Barcy zwyczajnie nie mogą przełknąć, że Katalończycy nie rozpykali Anglików tak jako to zrobili chociażby z Bayernem czy z Lyonem. Barca też udowodniła gówno, nie mieli pomysłu poza rzucaniem się boisko przy mniej lub bardziej ostrych wejściach Londyńczyków. Antyfutbol, może i tak, ale skończyły się czasy Puskasa czy Eusebio. Barca jest ewenementem, grali przepięknie, ale co z tego skoro w pewnym momencie przeciwnicy przyjeżdżali po największy wymiar kary, wystawiając tyłek i nie prosząc nawet o odrobinę wazeliny. Czelsi kilka razy przepchnęła Iniestę czy Messiego i odechciało im się już tak beztrosko biegać. teraz potrzebna jest ta wyjątkowość poszczególnych zawodników Barcy. sędzia trochę ukradł...czerwona kartka dla Ballacka być powinna i karny za faul na Eto'o bodajże również. mecz z Realem to kolejny finał dla drużyny Guardioli, największe ryzyko, że znowu może ktoś odpaść przez kontuzje, Czelsi zaciera rączki i liczy, że Real zamęczy Katalończyków. okaże się, czy są tacy wielcy jak byli przeciwko waflom z ligi hiszpańskiej.
dijos (29 kwietnia 2009) -
Smutne, że na etapie półfinału LM gramy oby tylko awansować dalej, a nie zasłużyć na miano najlepszej w Europie.
pp nz (28 kwietnia 2009) -
co sie wkurzacie na chelsea, dobzi są, obrona prawie bezbłędna, lepsza to taktyka na barcelone niż szabelka i koń. a barca sama sobie winna grali dzisiaj jak pieprzone cwaniaki, iniesta sie przewrocil i wturlał na pole karne no i akcji z wymianą marqueza też nie czuję
taki koleś (28 kwietnia 2009) -
nie no, ja rozumiem grę na remis, skupienie na defensywie, obronę częstochowy nawet, ale kurwa, jeśli w półfinale ligi mistrzów jeden z najlepszych klubów świata gra taktyką na odrę wodzisław (i to odrę sadzającą na ławce trenerskiej stefana majewskiego), to coś jest nie tak i nie sposób się nie wkurwić. jasne, moja barca sama sobie winna, że nie sypnęła jakiejś bramki i wymieniła o jakiś milion podań za dużo, ale kurwa, przynajmniej nie grają skurwysyńskiego futbolu. (plus ballack powinien zebrać co najmniej kilka czerwieni - za faule, za chamską grę i za samo bycie ballackiem)
c-u (28 kwietnia 2009) -
Tych kunktatorów trzeba zmusić do tego, żeby zaczęli grać ofensywnie, jeśli nie mają po co to tak nie grają. Sam kopie piłkę w juniorskiej lidze pare lat i widzę, że najlepsze drużyny często grają przez cały macz jakby nic nie umiały, żeby w ostatnich 10 minutach wcisnąć bramkę i bezproblemowo jechać do domciu, ta które próbują grać jak Barcelona i akurat nie mogą się wstrzelić w bramkę przegrywają nawet ze słabeuszami.
sas (28 kwietnia 2009) -
i kurwa wymęczyli kunktatorzy od abramowicza
wojtekte (28 kwietnia 2009) -
Jestem kibicem United to weźcie odpowiednią poprawkę na obiektywizm, ale uważam, że podobne karne dyktowane są co kolejkę w każdej lidze i przechodzą bez odzewu jeśli nie gra popularny zespół, który wysoko przegrywa i dostaje karnego. Jakby taką jedenastke podyktowano przeciw United to nie miałbym pretensji, bo rzucanie się pod nogi atakującemu zawodnikowi to ryzyko, pretensje miałbym do obrońców którzy puścili takie podanie i do nikogo innego. Pozatym troche śmieszne jest mówienie, że sędzia wypaczył wynik meczu w którym było 5:2. Sam Webb to taki Collina-bezbłędność, bo lubi zwracać na siebie niepotrzebnie uwagę, nie lubie takich sedziow.
sas (26 kwietnia 2009) -
howard webb podyktował karnego z kapelusza!
nie pierwszy i ostatni raz (26 kwietnia 2009) -
E tam, Tottenham zagrał jak cipy. Mecz wyglądał tak jakby przed pierwszym gwizdkiem drużyny się umówiły, że najpierw Spurs strzelają dwie bramki a potem Manchester robi z nimi co chce.
sas (26 kwietnia 2009) -
lol jak Man U dzisiaj pokazal. Rooney, Tevez, sRonaldo...
Jedrzejnzlg (25 kwietnia 2009) -
kurwa!niesamowita obrona,będą z niego jeszcze ludzie.
paj (22 kwietnia 2009) -
http://www.101greatgoals.com/videodisplay/2404848/ zaejbistosc tej parady, doznajcie.
gr-ek (22 kwietnia 2009) -
Widzę że media podkręcają show. nie oglądałem części pierwszej połowy kiedy niby Fabiański grał najlepiej, ale w kontekście całego meczu historia pt. "bohater który puścił cztery bramki" brzmi jakoś tak humorystycznie
wojtekte (22 kwietnia 2009) -
Dla mnie, o dziwo pewnie dla was, pierwsza połowa wczorajszego meczu była lepsza i bardziej angielska. Gdyby nie błąd obrońcy Liverpoolu to byłaby cudowna, bo najbardziej czego nie lubię oglądając mecz na wysokim poziomie to zagrania za które w juniorach siada się w następnym meczu na ławce. Druga połowa to błąd za błędem, Liverpool miał wyraźną przewagę, Benitez znowu kapitalnie rozpracował przeciwnika, powinien ten mecz wygrać, gdyby nie błędy Liverpoolczyków, których nie dało się przewidzieć oraz przebłysk geniuszu Arshavina. W sumie świetny, emocjonujący mecz, jednak połowa bramek padła raczej przez nieudolność obronców niż składną akcję. Za momenty i niektóre zagrania naprawde czapki z głów.
sas (22 kwietnia 2009) -
Ja mówiłem o tej bramce, przy której wpadł do siatki i o tej, przy której podawał do linii obrony (niepotrzebnie, mógł na aut wybić). Nie wiem jak w reszcie spotkania się sprawował, bo widziałem tylko bramki.
antyfan porcysa (22 kwietnia 2009) -
strzał Torresa o tyle był do wyjęcia, że miał piłkę na ręce. czyli gdyby ją miał silniejszą i pewniejszą to mógłby zbronić.
pp nz (22 kwietnia 2009) -
z taka linią obrony jaka ma Fabian to i tak daje rade. przeciez to co wczoraj grali Silvestre i Sagna to była totalna szopka. nie wyobrażam sobie przyszłotygodniowego szlagieru z MU z Silvestrem w składzie Arsenalu, bo to będzie tragedia roku. Jedyna nadzieja, że Djourou wróci do zdrowia, bo Gallas ma juz urlop do końca sezonu. No i strasznie będzie brakowało Arshavina w tym meczu.
darw (22 kwietnia 2009) -
druga bramka stanowczo jego, dla mnie od początku był ustawiony za blisko lewego słupka, czego konsekwencją był nieco dziwaczny powrót na (a w zasadzie za) linię. torresa nie musiał wyciągnąć, ale tylko gdyby to zrobił to teksty "zatrzymał liverpool" miałyby rację bytu.
wojtekte (22 kwietnia 2009) -
druga bramka to imho jedyna, do ktorej mozna sie przyczepic, ale zauwazcie, on tam mial dwoch obroncow, do dosrodowania nie mogl dojsc, no i tyle, ze sie zbyt gleboko cofnal;
main (22 kwietnia 2009) -
grek oczywiscie racja, druga bramka dla liverpoolu spokojnie do wyciagniecia gdyby nie to ze fabian nie wiedziec czemu postanowil wczesniej linie bramkowa przekroczyc i bronic zza niej :) ten strzal torresa na 3:3 trudniejszy do obrony, ale przy odrobinie szczescia tez mogl to lukasz wybronic.
tomek wasko (22 kwietnia 2009) -
ale co chuja? raczej po chuj wpadl do bramki sie pytam :) bardzo dobrze gral, powymiatal kilka razy, ale te sytuacje zawali, zobacz lepiej powtorki
gr-ek (22 kwietnia 2009) -
za przeproszeniem, chuja zawalil; wyjecie ktorejkolwiek mozna by traktowac w kategoriach parady roku; i moze tylko czegos takiego mu brakowalo w tym meczu; ale mlody jest, ma czas na nauke; wczoraj juz bylo widac ze rozsadniej szafuje tymi nieszczesnymi wyjsciami; znajdzie w tym zloty srodek i bedzie swietny; a arshawin masakra;
main (22 kwietnia 2009) -
nie no te co wpadl do bramki zawalil. ale rzeczywiscie pokazal kilka razy zajebistosc..
gr-ek (22 kwietnia 2009) -
Za to polscy bramkarze ostatnio wyjątkowo nie w formie. Fabiański zawalił co najmniej dwie bramki. –antyfan porcysa chyba kurwa bierzesz wiedzę o piłce nożnej z gier EA SPORTS Fabiański zajebiście grał ślepcu, gdyby nie on byłoby by 6-4 w najlepszym przypadku, 1 połowa cała dla niego, żadnej z bram nie mógł wyjąć, taka prawda. Poducz sie synek
Piechniczka_syn (22 kwietnia 2009) -
bramki do obczajenia na sapo oczywiscie jakby co. arszawin mistrz. w koncu pokazal na co go stac, niejeden raz.
tomek wasko (21 kwietnia 2009) -
Za to polscy bramkarze ostatnio wyjątkowo nie w formie. Fabiański zawalił co najmniej dwie bramki.
antyfan porcysa (21 kwietnia 2009) -
lepszy mecz w Madrycie...Real jak zawsze urządza partizado w końcówce sezonu.
RM (21 kwietnia 2009)