INNE - FORUM
piłka nożna - ligi zagraniczne, europejskie puchary, eliminacje euro 2008 i mundialu 2010
21 sierpnia 2006yo,
poniewaz czasami na forum da sie normalnie pogadac tylko o pilce zakladam nowy watek. sa juz watki o naszej lidze, o naszej kadrze. ten w zamysle ma dotyczyc wszystkiego co sie dzieje w pilce europejskiej - ligi, puchary, transfery.
dajecie.
moja ulubiona liga, czyli angielska, zaczela juz grac. zawiodl mnie cholernie arsenal, ktoremu kibicuje od dawna. myslalem, ze inauguracja na nowym stadionie bedzie wygladala okazalej. po pierwszej kolejce wydaje sie, ze trudno bedzie powstrzymac chelsea i to martwi, bo moze spowodowac, ze to bedzie cholernie nudny sezon na wyspach.
osobiscie ciesze sie tez ze wzrostu formy rasiaka, bo we wrzesniu wyjezdzam na troche do southampton, wiec sie na pewno pare razy na swietych wybiore i fajnie by bylo, gdyby greg utrzymal skutecznosc.
pozdro
-
iinteeeeer iinteeeeer iinteeeeer http://i.cr3ation.co.uk/dl/s1/gif/a095b62ba601cdf2e9b5ff3d0e9c8069_biscuitsshakey.gif e tam, już wszystko byle nie barsa. iinteeeeer iinteeeeer iinteeeeer a jak zczaiłem, że sir alex namaścił mourinho to już w ogóle iinteeeeer iinteeeeer iinteeeeer
jajko (29 kwietnia 2010) -
brawo inter! teraz niech wpierdola niemczuchom w finale
stach (28 kwietnia 2010) -
dudek nadal sobie świetnie radzi. finansowo. widziałem urywek wywiadu fergusona, w którym odgrażał się, że jeżeli zdrowie mu pozwoli, nie zrezygnuje z prowadzenia Man U po następnym sezonie. kibice angoli powoli powinni przyzwyczajać się do szkota usypiającego na ławce albo korzystającego z respiratora w przerwie. czyli transformacja w janasa możliwa.
paj (25 kwietnia 2010) -
–yeti, 24/4/2010 11:02 jak to komentują na youtube pod podanymi filmikami: "he's still shit" - w warunkach premiership oczywiscie. do słabszej trochę ligi go dać i będzie dobrze. kuszczak moim zdaniem sobie lepiej radzi w premiership, ale on ma przewalone z tym holendrem. plus dawno go nie widziałem, bo nie miał szans za bardzo na pokazanie się. najlepiej sobie radził dudek w formie, ale to pare lat temu przecież.
roman (25 kwietnia 2010) -
Co wyczyniał bramkarz sampy to poezja
mrdk (25 kwietnia 2010) -
AS Roma - Sampdoria 1-2
v/a (25 kwietnia 2010) -
ostatnio - tak, pieprzy wszystko jak idzie. ale obejrzyj jeszcze raz mecz z Porto - Łukasz wybronił tam parę strzałów, których absolutnie nie musiał, nikt nie mógłby mieć do niego pretensji. inna sprawa, że zepsuł w sytuacjach, w których zepsuć nie mógł. Fabiański jest właśnie takim bramkarzem, że im lepszy strzał, tym mniejsze prawdopodobieństwo, że wpadnie. serio. gość wyciąga wszystkie bomby, strzały po słupkach, okienkach etc., zaś wpuszcza gole w takich sytuacjach jak Wigan czy Porto. i to jest problem. zresztą, co ja będę gadał: http://www.youtube.com/watch?v=JiC7LqcizW8&feature=related http://www.youtube.com/watch?v=DlcuPUaer7M - tego typu wyciągniętych strzałów przez Fabiana ja pamiętam z 30 dobre, jak nie więcej. gość ma potencjał, ale nie ma głowy, tu jest problem. no i Peyton - musi opuścić Arsenal, on ponosi odpowiedzialność za grę bramkarzy.
yeti (24 kwietnia 2010) -
to, ze ktos jest lepszy od almunii nie znaczy, ze jest dobry. 'kto widział, wie - Bambi wyciągał już takie strzały, że głowa mała.' - ale serio? w arsenalu tak gral? nie wiem, nie ogladam zbyt czesto ich meczow, no ale zdaje sie ze ostatnio absolutnie kazdy mecz zjebal, z wigan, wczesniej z porto, wczesniej tamten w carling cup.. wiec sie pytam, naprawde pokazal cos w innych meczach? tak czy siak, decydujacy w karierze lukasza moze byc jutrzejszy mecz z city - almunia rzekomo nadal kontuzjowany, wiec fabian powinien zagrac drugi mecz z rzedu. city ostatnio sa w gazie, wiec sytuacji do popisania sie swoimi umiejetnosciami powinien miec co nie miara. jesli wpusci chocby jedna szmate to wedlug mnie bedzie jego koniec w arsenalu. jesli wyjdzie mu mecz zycia, zacznie kariere w arsenalu jakby od nowa, bilans mu sie wyzeruje. we'll see.
pies lampo (24 kwietnia 2010) -
jako kibic Arsenalu czuję się wywołany do tablicy odnośnie Fabiana. otóż sprawa jest bardziej skomplikowana, niż się wydaje. czy Łukasz ma potencjał? ma jak cholera. kto widział, wie - Bambi wyciągał już takie strzały, że głowa mała. brakuje mu jednak koncentracji, odporności psychicznej, pewności po prostu. i teraz: można to zwalić na Polaka, ale problem musi kurwa leżeć gdzie indziej, skoro taki Almunia sezon po tym, jak chcieli go naturalizować i pchać do kadry, odpierdziela największą żenadę w swojej beznadziejnej, zabitej dechami karierze. Fabian w sposób rażący spierdzielił już parę spotkań, ale Hiszpan wcale nie ma lepszego dorobku - z goli, które zawalił i które pamiętam tylko w tym sezonie, na szczególną uwagę zasługują: 2. kolejka Premiership, mecz z Portsmouth - Almunia źle wychodzi do dośrodkowania; mecz z Manchesterem City - Almunii piłka odbija się od głowy (!) i wpada do siatki. United niedługo później - Manu daje karnego z dupy Rooneyowi. Styczeń - mecz z United, Almunia nie radzi sobie z prostym strzałem Naniego. Mecz z Barceloną - po doskonałym pierwszym kwadransie Hiszpan robi błąd, gola strzela Ibrahimović. Tottenham teraz - fatalne piąstkowanie i powracanie do bramki przez dwie godziny, Danny Rose strzela gola. kurwa. obczajcie, ile z tych bramek było rozstrzygających, ile pieprzyło całą robotę Arsenalowi. aż zęby bolą. teraz pytanie: dlaczego dwaj bramkarze - jeden przedstawiany jako zbawca kadry Anglii (bez przesady, nigdy nie miał takiego potencjału); drugi jako przyszły wymiatacz (tu jest to bardziej uzasadnione już) walą tak kolosalne byki w ważnych meczach? nie wiem. ale wiem, że ktoś powinien za to wylecieć. Garry Peyton, uważany za jednego z najlepszych trenerów bramkarzy na świecie, w szczególności. W Tottenhamie zmieniono trenera bramkarzy. Gomes nagle stał się jednym z wymiataczy; ma największą średnią procentową obronionych strzałów w światło bramki. A rok temu śmiała się z niego cała Anglia. Może i w wypadku Fabiańskiego dałoby radę?
yeti (23 kwietnia 2010) -
najlepszą karą byłoby dla balotellego byłoby zesłanie do brzydkiej, polskiej drugiej ligi, gdzie kibice o wysmakowanym poczuciu humoru witaliby go rzuając mu pod nogi kilkanaście bananów co kolejkę. a nasi eksperci są tak chujowi, że nie mogą dostrzec prostego faktu, że może nie wszystkim staje na widok liverpoolu i raczą nas wciąż meczami tych samych drużyn.
paj (23 kwietnia 2010) -
dziennikarz tez moze byc kibicem i jak najbardziej moze dawac temu wyraz. to jest wedlug mnie nawet pozadane. w studio od razu robi sie ciekawiej jak na przeciwko siebie posadzi sie dziennikarzy z ktorych kazdy kibicuje przeciwnej druzynie. ale fakt, nie moze byc tak, ze wszyscy siedza i razem sie paluja nad gra barsy czy men ju bo sie rzygac chce. odniose sie w tym miejscu gry i postawy jaka prezentuje balotelli. ten pilkarz jest uosobieniem wszystkich najgorszych cech jakie moze miec wedlug mnie pilkarz i w ogole czlowiek. no jest smieciem poprostu. kurwa, wyrwany gdzies z czarnej dupy, adoptowany przez normalna rodzine a do tego obdarzony przez boga nie przecietnym talentem. powinien co dzien na kleczkach do czestochowy zapierdalac i dziekowac za taki dar od losu. do tego boiskowy cham jakich malo. samo spojrzenie na niego moze juz dawac wyobrazenie jakim jest typem. nie ma u mnie zadnego szacunku. szkoda, ze materazzi mocniej mu nie wjebal szczerze mowiac. dziwie sie mourinho, ze dal mu po raz kolejny szanse bo od dluzszego czasu byl poza meczowa kadra. ja tam zabralbym mu wloski paszport i odeslal z powrotem do ghany.
lukaluka i nie widzi (23 kwietnia 2010) -
ja jestem obiektywny, bo jestem od zawsze fanem FCB i FC Internazionale, ale nic nie powiem
la di da (23 kwietnia 2010) -
'Miarka się przebrała - kibice Interu Mediolan opublikowali list pożegnalny zaadresowany do piłkarza... swojego klubu, Mario Balotelliego. Ten od dawna wspominał, że marzy o grze w ekipie lokalnego rywala - AC Milan, a podczas półfinału Ligi Mistrzów rzucił koszulką w niebiesko-czarne pasy o ziemię. - Drogi Mario, dla nas już nie istniejesz - piszą kibice.'
v/a (23 kwietnia 2010) -
ale Ty ich nie musisz lubić, wiadomo, ale nasi "eksperci" mogliby choć udawać postawę neutralną. Nie udają i po meczu gdzie można by rzeczowo pogadać o genialnym zneutralizowaniu messiego, xaviego i ibry, o praktycznie nowym trendzie wymyślonym przez Mou, gdzie dwaj z trzech napastników graja jako skrzydłowi na całej długości boiska, gdzie Inter stosuje jakąś kompletnie totalną grę z masą szybkich podań prostopadłych, nasi eksperci pierdzą nadal nudną gadką o jakimś spalonym co to im skrzywdził kochaną barsee
mrdk (23 kwietnia 2010) -
Inter strasznie ciężki, jak i cała Serie A, no ale stronniczość w polsacie/tv4 jest ogromna, oglądałem jakiś mecz Liverpoolu w Lidze Europy w tym roku na tv4 właśnie i komentował gość komentatora- ponoć największy kibic Liverpoolu w Polsce, co 'jeździ na każdy mecz i oglądał już mecz Liverpoolu z każdej trybuny na Anfield' chwalił się podczas transmisji...
v/a (23 kwietnia 2010) -
nie wszyscy. a co do wypowiedzi mrdk, to ja nie chcę tłumaczyć dziennikarzy z polsatu, ale inter to ciężki zespół do lubienia. ja ich nie trawię przez osobę Mourinho, tak jak nie trawię Liverpoolu przez debila Beniteza. mam nadzieję, że obaj dostaną w dupę w rewanżach.
paj (23 kwietnia 2010) -
no teraz wszyscy są fanami Barcelony :|
v/a (23 kwietnia 2010) -
chciałbym jeszcze na chwile wrócić do meczu Interu z FCB. Właściwie to nie do samego meczu, bo jaki był każdy widział, tylko bardziej do przedstawienia go przez nasze media. Takiej żenady jak w n-sport i dzień później w Polsacie przy skrótach to dawno nie widziałem. Ja rozumiem, że Seriea (Inter chyba w szczególności) nie jest tak popularna jak menczestery i barcelony ale kurwaaa jedną z podstawowych zasad dziennikarstwa jest obiektywizm, a ci dyletanci zrobili sobie jakieś rozmówki przy browarze popłakując nad losem zjawiskowej Barssssyy. Czy tak ciężko zrozumieć, że być może nie cała Polska kibicuje FCB? Normalnie mnie to nie rusza ale kibicując Interowi od wielu lat i przyzwyczajeniu się do wpierdolu na każdym kroku w LM po takim sukcesie chciałbym wysłuchać choć kilka w miarę obiektywnych opinii. Cóż doczekałem się tylko "Inter zagrał dobrze" pana Czesia "polskiego Mourinho" w środę bo reszta rozpaczała nad niesprawiedliwością która spadła na Barsse. Okej wyżaliłem się :)
mrdk (23 kwietnia 2010) -
~o dowod pewnie nie pytali choc zapewne wiedzieli ile panna ma lat. ~–lukaluka i nie widzi, 22/4/2010 14:05 no ja nie wiem, na tych fotach i filmiku na nieletnia nie wyglada chyba, a nawet jesli, to chyba bylo warto, jakby. govou i benzema na pewno, a podobno jeszcze wiecej ich. dziwne, ze nie zatrudnili jej jako maskotke reprezentacji, zamiast tego jebanego koguta. co do bramkarzy, to nie wiadomo tak naprawde, czy fabian ma jakikolwiek potencjal. 'wenger nie wylozylby paru baniek na chlopaka z polski gdyby nic w nim nie widzial' - ale gdzie mial to widziec? przez jeden sezon w legii? bo tylko wtedy byl podstawowym bramkarzem. po odejsciu boruca pogral rok i odszedl, kilka meczow moglo mu sie udac i tyle. sorry, ale jesli ktos wchodzi do bramki kilka razy w sezonie i za KAZDYM razem przegrywa swojej druzynie mecz, to ja bym takiemu bramkarzowi zbytnio nie ufal. no a wenger to chyba nigdy nikogo nie krytykuje w mediach, nawet takiego bendtnera, po prostu nie potrafilby powiedziec 'przegralismy mecz przez tego frajera fabiana', no bo i po co? moze ktos mu uwierzy, ze fabian ma potencjal i go wykupia jeszcze. co do szczesnego, to rzekomo to co wyczynia w brentford to klasa swiatowa. wiadomo, w league one nie broni strzalow torresa i rooneya, ale w takim sredniaku ma zdaje sie duzo pracy, a czystych kont ma co nie miara. w zwiazku z deficytem dobrych bramkarzy w arsenalu albo dadza mu szanse juz w przyszlym roku (po jednym slabszym meczu almunii szczesny dostaje szanse, wykorzystuje ja i elo), albo wypozycza go na kolejny sezon - czy to do brentford, czy to do jakiejs druzyny championship lub slabiaka premiership (chociaz tam o dziwo slabsze druzyny maja lepszych bramkarzy niz arsenal, patrz sunderland, west ham, bolton...). ale skoro kuszczak i fabian polowe kariery spedzaja na lawie i nie chca nic z tym zrobic, to ja w kadrze widzialbym boruca i szczesnego wlasnie, ale jak tam smuda chce.
pies lampo (23 kwietnia 2010) -
dorosla czy nie to po prostu zwykla kurwa jest! pruje sie na lewo i prawo i w te klocki jest lepsza niz nie jedna pelnoletnia zapewne. ale nie zebym tu bronil dzwonnika i spolki (chyba gouvou jest jeszcze zamieszany i zdaje sie benzema). faktycznie dmuchanie gimnazjalistek to nie jest najlepsza zabawa, tym bardziej jak jestes slawnym pilkarzem. oczywiste jest, ze takie zachowania kiedys obuchem do ciebie wroca i obroca sie przeciwko tobie jak nie zamkniesz takiej malolacie (a wlasciwie tym dla ktorych pracuje) ust odpowiednia suma pieniedzy. ale to marny temat zeby go tutaj ciagnac... jak juz jestesmy przy bramkarzach made in poland to wyciagne przed szereg fabianskiego bo jest ostatnio znowu na tapecie. nie chce tutaj sie stawiac w roli jakiegos psychologa, ale cos u niego jest nie tak w sferze mentalnej chyba. chlopak naprawde ma talent do gry na budzie co potwierdzal nie raz. wenger nie wylozylby paru baniek na chlopaka z polski gdyby nic w nim nie widzial. ciekawa jest tu postawa wengera. mimo kolejnych wpadek dalej wspiera fabiana i mowi, ze przed nim wielka kariera (pytanie czy w the gunners czy nie?). nie wiem jak odczytac ta postawe. to jest niby przypadek dobrotliwego nauczyciela, ktory publicznie swoich podwladnych nigdy nie karci, ale czy mowi zeby mowic, czy faktycznie widzi w nim nastepce almunii. ja bardziej stawial bym tutaj na szczesnego jednak. mimo wszystko wydaje mi sie, ze czas fabiana moze sie na the emirates niedlugo skonczyc. najlepszym dla niego rozwiazaniem bylo by wypozyczenie do jakiejs slabszej druzyny premiership. on musi sie ograc. chlopak jest widac elektryczny jak dostaje pare szans w roku. moze jak zlapie troche ogrania to wtedy bedzie mogl stanac miedzy slupkami kanonierow i byc naprawde bramkarzem klasy swiatowej jak mowi wenger, bo papiery to on ma. tylko trzeba mu w glowie troche inaczej kabelki polaczyc...
lukaluka i nie widzi (22 kwietnia 2010) -
http://www.youtube.com/watch?v=LNdh-vVQ1VA to ta blondynka
17 (22 kwietnia 2010) -
luka luka, co się dziwisz? każdy chce mieć jakiegoś bohatera. nawet jeśli miałby nim być 23-letni kurdupel karmiony hormonem wzrostu. mnie osobiście zabolała ta porażka z interem z powodu tego zadufanego chujka, który ich prowadzi (the special one - toż to skandaliczna ksywka, czemu nie Chrystus zbawiciel?) oczywiście już znalazł czas cudowny jose żeby zbesztać xaviego za krytykowanie sędziego po wtorkowym meczu. swoją drogą co za arbiter. najpierw uznaje bramkę ze spalonego, potem nie gwiżdże oczywistego karnego dla Barcelony. Ray Charles lepiej by poprowadził te zawody. w sumie mam to w dupie kto wygra ten półfinał, bo w finale i tak ma być bawarska maszyna i wygrać go. może mało prawdopodobne, ale szansa jest. chyba, że robben strzeli focha za ojcowską połajankę zafundowaną mu wczoraj przez van gala. akurat to mi się podobało, bo kto ma w końcu rządzić w tym burdelu? trener, czy holenderski geniusz? albo ten francuski troglodyta, który zdaje się wsadził ptaka w małolatę, jak polański. no kurcze, nowa moda! jestem sławny więc mogę się bawić z gimnazjalistkami. co to za idole, którzy nie odróżniają kobiety od dziecka?
paj (22 kwietnia 2010) -
boruca to mógłby wenger zakupić jest do wzięcia za marne grosze to jeden z moich ulubionych bramkarzy serio i wkurwia mnie to naśmiewanie z gościa bo właściwie to on nie popełnił żadnego wielkiego błędu którego by nie miał na swoim koncie inny klasowy bramkarz pamiętacie cecha na euro z Turcją jak by nie jego klops to Czesi wyszliby z grupy a i na van der sara by się co znalazło chociaż on to chyba jest kurwa cyborgiem
siur (22 kwietnia 2010) -
no widac, ze rasowy maszkaro-kurwiszon. mialem okazje wylegiwac sie na tej plazy. tez bym ja bez skrupulow pojechal na hiszpana miedzy te silikonowe cyce jakbym ja wtedy spotkal. o dowod pewnie nie pytali choc zapewne wiedzieli ile panna ma lat. z drugiej strony pewnie sie wybronia i sprawa skonczy sie na tym, ze kazdy sypnie troche ojro na stol i po temacie. tym bardziej ze mistrzostwa juz za pasem wiec francuzi sami nie beda oslabiac sobie druzyny.
lukaluka i nie widzi (22 kwietnia 2010) -
mi jako kibicowi barcy jest smutno. tyle. barca zagrala chujowy mecz, podobnie zreszta jak z espanyolem ostatnio w lidze, moze to przez brak iniesty, nie wiem. to, ze w jednym meczu messi byl malo widoczny nie oznacza od razu, ze jest kiepski, na pewno maradona czy pele mieli mnostwo takich meczow, ale rozumiem - jak pisales, to takie otrzezwienie, mnie tez wkurwia mowienie o pilkarzu, ktory gra w seniorska pilke z 5 lat ze jest najlepszym pilkarzem w historii. no ale wiadomo, maradona promuje takie teorie, bo sam go namascil na 'nowego diego'. mecz chujowy w wykonaniu barcy, ale sedzia tez nie pomogl, powinien chyba byc karny, duzo niepotrzebnych kartek. trudno. a to co inter gral to jakies kuriozum, przeciez oni zawsze ciulali punkty po chujowych meczach, a tu zupelna dominacja. chyba drugi taki mecz im sie niepredko zdarzy. maicon jednak zasluguje bardziej na kadre, dani jest czasem poteznie wkurwiajacy, szczegolnie ze swoimi wrzutkami i strzalami prosto w kibicow. no lyon u siebie jednobramkowa strate musi odrobic, to jest naprawde malo. i licze na nich, bo szwabow w finale nie widzi mi sie ogladac. pilkarze olympique nazywani sa 'dzieciakami', moze ribery nie mogl opanowac swoich pedofilskich pragnien i musial sie jakos wyzyc. swoja droga, oto '16-letnia prostytutka': http://emiratesinstyle.files.wordpress.com/2010/04/zahia-dehar-dubai-1.jpg?w=500&h=666 . no boruc zasluguje na coroczna gre w minimum tej 1/8 lm, szkoda zeby taki bramkarz nic w europie nie osiagnal, a w koncu juz 30stka na karku jest. butt na pewno niedlugo zakonczy kariere, a rensing jaki jest chujowy to juz sie dzialacze przekonali, wiec kto wie. robben - miazga, ze jego i sneijdera real tak latwo oddal to glupota. tak jak zacieta walka we wloszech, tak i w hiszpanii. wydawalo sie po gran derbi, ze wszystko pozamiatane, a tu wpadka z espanyolem i tylko 1pkt przewagi nad realem, a przed barca jeszcze mecze z villarealem i sevilla. moze byc ciezko.
pies lampo (22 kwietnia 2010) -
ej no co jest do chuja waclawa?! barca zbiera baty od interu a tu cisza! swoja droga pieknie sie stalo. obstawialem (mam swiadkow) zwyciestwo interu od razu po 1/4 i ciesze sie! chociaz ciezko mi bylo kibicowac interowi i chujkowi mourinho to jednak wole juz ich niz ta barcelone co sie nad nia wszyscy od dluzszego czasu paluja. jakis czlowiek taki zawsze odwrotny i przekorny... niech ktos mi odpowie, czy we wtorek byl messi na boisku, bo nie zauwazylem. zdaje sie, ze juz wielu zdarzylo obwolac go najwiekszym pilkarzem wszechczasow. dobry taki mecz na otrzezwienie i zlapanie kontaktu z rzeczywistoscia. pele ladnie skwitowal cala ta szopke: "niech strzeli najpierw 1000 bramek to pogadamy..." swieta racja, bo kurwa troche faktycznie chlopak musi jeszcze polatac za ta pilka zeby mozna go bylo stawiac w jednym rzedzie z pele, maradonna czy zizou. juz mu kurwa krypte na wawelu chcieli szykowac... nie mowie, chlopak ma talent i moze byc pilkarzem legenda, ale na razie to on moze do tego miana jedynie aspirowac i dalej udowadniac jaki z niego kot. ale dobra, starczy o leo. czekalem tylko jeszcze na koniec na bramke eto'o. 4:1 chyba juz by przypieczetowalo awans nerrazurrich. tak to sprawa jeszcze otwarta i nie jest powiedziane, ze barca nie odrobi tej straty. bedzie sie dzialo w srode na camp nou, oj bedzie. no chyba, ze znowu inter postawi takie warunki jak u siebie wtedy bedzie ciezko o bramki dla blaugrany. i dobrze! bo niespodzianki to jest to co w pilce najlepsze! sol z wieliczki normalnie. ale inter juz wczesniej dawal sygnaly, ze tym razem gra w CL to priorytet. gra i pokonanie czelskiej utwierdzily mnie w przekonaniu, ze stac ich na final. ogarnijcie maicona. to niepojete jakich ta brazylia ma grajkow na RB. alves czy maicon wedlug was? a w tym finale zmierzyc sie przyjdzie... no wlasnie, z kim? po wczorajszym jakby blizej sa helmuty, ale mimo wszystko stawiam, ze lyon sie odgryzie, postawi twarde warunki i strzeli jednak cos u siebie. stawiam, ze bedzie dogrywka moze karne. no chyba, ze olic cos pierdolnie albo robben. przed polfinalami stawialem na francuzow, ale germanie naprawde zlapali forme na koniec sezonu. a mial to byc najgorszy sezon w historii. juz chcieli zegnac van gaala. a to co odjebal wczoraj ribery?! czerwo sluszne. to chyba poklosie calej tej nowej seks afery w tri colore. no debil. i kurwa niech bayern bierze borubara! ten rzekomo mial oferte od olympiakosu. troche smieszne. dobrze, ze ja odrzucil. choc artur na transfer do tych najbardziej elitarnych klubow szanse ma raczej marne bo nigdzie nie ma praktycznie wakatow i jednak nam sie wydaje, ze nalezy do grupy najlepszych na swiecie, to jednak stac go na cos wiecej niz olympiakos, ktory stoi raczej na rowni z celtami. wydaje sie, ze fc hollywood bylby dla niego idealnym miejscem, jezeli tylko ci beda szukac kogos na miejsce hansa jerga. na deser sobie zostawiam sobie esencje czyli roma dalej na czele stawki! derby z laziuchami to byl horror. pierwsze polowka - kupsko. druga - szalenstwo. rispekt dla siwego za zdjecie tottiego i ddr w polowce. trzeba miec jajca zeby podjac taka decyzje i to jeszcze w derbach. jeden i drugi grali piach w pierwszej. fajnie, ze menez sie pokazal po raz kolejny z dobrej strony. nie wyobrazam sobie zeby mogl odejsc z druzyny. to bylby strzal w stope. tylko niech w koncu sie przestanie klasc jak dlugi przy kazdym twardszym spieciu z przeciwnikiem... zostaje mecz z doria i mozna bedzie z coraz wieksza nadzieja wypatrywac 4 w historii scudetto! ale trzeba grac do konca. niby dziady w dwoch ostatnich kolejkach, ale wiadomo jak to bywa. chociaz inter faktycznie bardziej skupia sie w tej chwili na CL niz serie a (mi to nie wadzi), takze naprawde wszystko zalezy teraz tylko od nas i chodzi o to zeby tego nie spierdolic grucha! a z interem to przyjdzie nam (tradycyjnie juz) zagrac 6 bodajze maja w finale pucharu wloch. podwojna korona to byloby cos pieknego! ja chce do rzymu!
lukaluka i nie widzi (22 kwietnia 2010) -
no Fabian skonczony chyba definitywnie byle nie Inter!
v/a (18 kwietnia 2010) -
~–v/a, 18/4/2010 20:25 + bayern/schalke. liczylem, ze we francuskiej sie to do konca bedzie rozgrywac pomiedzy lyonem i bordeaux, a tu taki psikus. marsylia ok, po zakupie heinze i lucho gonzaleza mozna bylo sie spodziewac dobrej gry (choc jednak oczekiwania byly wieksze co do lyonu, wieksze transfery), ale auxerre? na 5 kolejek przed koncem 4 pkt przewagi nad trzecia druzyna? no nie ogarniam no. a kolegom romanistom zycze powodzenia, kazdy byle nie inter! a fabian.. niech wraca do legii, w koncu mucha odchodzi.
pies lampo (18 kwietnia 2010) -
jako Romanista powiem tylko dwa słowa.... Mirko Vučinić!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! (na razie nie mam ochoty komentować meczu na chłodno,a sporo się działo na boisku przecież)
kacperski (18 kwietnia 2010) -
Lazio - AS Roma 1-2 i 7 żółtych kartek dla Romy, no muszą dać radę! ogolnie to ciekawe końcówki Inter/Roma Barcelona/Real Manchester United/Chelsea
v/a (18 kwietnia 2010)