INNE - FORUM

i'm from barcelona

21 sierpnia 2006

http://www.pitchforkmedia.com/article/track_review/37802


http://www.pitchforkmedia.com/article/record_review/37756/Im_From_Barcelona_Let_Me_Introduce_My_Friends

poznał już ktoś ten materiał?

P@w
  • slusznie prawi przedmowca
    tomek wasko (12 maja 2007)
  • Przesluchalem wreszcie jakis tydzien temu plytke Barcelony i nie czytajac tej recenzji, ani nie znajac zadnych ocen, wystawilem wstepnie ocene 4.0. Po drugim przesluchaniu blad skorygowalem do 3.5. Czemu? Tu nie chodzi o zadna infantynosc tej plyty, dla mnie sprawa jest znacznie prostsza: Te utwory po prostu absolutnie nie sa interesujace. Moze gdybym tego sluchal jeszcze z dziesiec razy, cos bym dostrzegl, ale po co? Szczerze watpie, zeby album sie kwalifikowal do pierwszej dwudziestki popu zeszlego roku, nawet jesli sie zna te piosneczki na wylot. A podnosze ten watek z nieco innego powodu: Chodzi o Pornographersow, ktorymi podniecam sie ogromnie, bo to dla mnie jeden z zaledwie kilku naprawde dobrych zespolow w ostatnich latach. Dziwi mnie bardzo, ze padla tutaj ta nazwa i jakiekolwiek ataki na IFB wygladaja jak najbardziej halo. Zeby robic rzeczy chociaz troche zblizone jakosciowo do Kanadyjczykow, trzeba troche wiecej niz tylko drobne checi. Potrzeba talentu kompozycyjnego w znacznie wiekszych ilosciach niz IFB bylo w stanie z siebie wykrzesac.
    handinglove (12 maja 2007)
  • a to zajebisty album. podniecanie sie new pornographers i jednoczesne traktowanie infantylizmu IFB jako śmiertelnego grzechu pokazuje że coś tu niehalo. ciekawe ile by dostał ten album gdyby nie dali mu tak wysokiej oceny na piczu. pewnie kilka punktów wyżej. Bo tomcio za bardzo przejął sie rolą "jebiącego wszystkiego na około, dzielnego recenzenta porcysa". jest na tym początkowym etapie, który inni już mają za sobą. Tomku czy ty masz okres dojrzewania? i chiałem jeszcze zauważycz, że kicz wywołany infantylizmem IFB nie jest wcale większy niz kicz wywołany cierpietniczym tonem twórczości Thoma Yorkea czy innego Microphonesa. C'mon Panowie, o popie mówimy. aha. moim zdaniem
    N (3 listopada 2006)
  • a moim zdaniem IFB nagrali calkiem niezla plytke"no bo ja taki frustrat jestem"wspolczuje.
    przeciwnik (29 października 2006)
  • nie czytam pitchforka ostatnio na tyle czesto, zeby wiedziec, czy tak jest na sto procent, ale mam wrazenie, ze ostatnio przy jakiejkolwiek plycie ze szwecji ocena podskakuje o kilka oczek - vide wlasnie barcelona czy slabiutki peter bjorn and john–tomek wasko, 29/10/2006 13:33 ale peter bjorn nie jest hypowany tylko przez pitcha:http://www.cokemachineglow.com/reviews/peterbjornandjohn_writersblock2006.htmlhttp://entertainment.ie/cd_reviews/Peter+Bjorn+and+John+-+Writer's+Block/4610.htmhttp://www.dustedmagazine.com/reviews/3123http://www.playlouder.co.uk/review/+writers-block/http://stylusmagazine.com/reviews/peter-bjorn-john/writers-block.htmpodobnie I'MFB. obarczanie PFM winą za całe muzyczne zło świata to przesada. Poza tym czy piszącym do PFM nie mogą te płyty zwyczajnie się podobać? Disowanie PFM na porcysie przy byle okazji przypomina mi, oczuwiście z zachowaniem proporcji wjajemną napierdalankę GW i Dziennika, która dla nie zaangażowanego w konflikt czytelnika jest dość żenująca. Może poświęcajcie więcej miejsca płytom i ich ocenie a nie PFM, bo to śmierdzi szczeniackim kompleksem.
    SH (29 października 2006)
  • "wasko dokonal pewnego skrotu myslowego, gdyz im from barcelona nie ma jeszcze recenzji nawet"a jednak: http://www.pitchforkmedia.com/article/record_review/37756/Im_From_Barcelona_Let_Me_Introduce_My_Friendsscent, mozesz uwazac, ze drugie dno w "piosenkach indie" nie jest potrzebne, ale naprawde, sa jakies granice. spiewanie o znaczkach i wymienianie z jakich krajow sa te znaczki to dla mnie zbyt duze przekroczenie tej granicy. w zasadzie barcelona tak te granice przekroczyla, ze juz jej nawet nie widzi. umowmy sie: nawet jesli nie zawsze chcesz drugiego dna, to chyba maksymalnego infantylizmu rowniez nie, prawda? ktos wyzej pisze, ze to zart jest, ten zespol caly, no moze, ale zart, ktory na pewno nie smieszy, a jesli ktos sie przy tym dobrze bawi, to gratuluje poczucia humoru, zdaje sie, ze swiat wg bundych gdzies leci jeszcze, to podobny poziom mniej wiecej. co do zainteresowania szwedzka scena - nie czytam pitchforka ostatnio na tyle czesto, zeby wiedziec, czy tak jest na sto procent, ale mam wrazenie, ze ostatnio przy jakiejkolwiek plycie ze szwecji ocena podskakuje o kilka oczek - vide wlasnie barcelona czy slabiutki peter bjorn and john (choc singlowy numer z bergsman nawet sympatyczny). to nie zarzut zaden, tylko spostrzezenie. i slusznie borys zauwazyl, ze ten tekst to rowniez nie zaden atak a raczej konsternacja, ze stronie, ktorej ja osobiscie pare zajawek na pewno zawdzieczam ostatnio zdarza sie hajpowac tak przecietne czy wrecz mierne rzeczy.pozdrawiam
    tomek wasko (29 października 2006)
  • jesli cokolwiek damy... bo zdaje sie ze ten nowy album nie lepszy od poprzedniego, a poprzedni:http://www.porcys.com/Brudnopis.aspx?id=44 –borys d, 28/10/2006 10:46 hey, Borys, dajcie reckę Hold Steady plis i to taką conajmniej 5 akapitów, ja bardzo chętnie to poczytam :) najlepiej nawiążcie do dziewiątkowych rejonów tej płyty wg pitchforka :)dorzućcie w bonusie możecie jeszcze recenzję Mew i będzie bosko :) takie recenzje się świetnie czyta :)aha a nowy Schneider? będzie recka?sorki za mały offtopic
    reynevan (29 października 2006)
  • Tomku W, ja nie profanuję, mówię że dałbym ifb okolice 5.5 bo wiele większego nudziarstwa dostaje okolice 3.5-4.5 ...a The New Pornographers kocham i mam na 7 miejscu top100 00-04 :) (wiadomy album)
    reynevan (29 października 2006)
  • o kurde. gownianosc i'm from barcelonagownianosc pitchofrk w tym kontekscie. czy recenzuja jeszcze jakies dobre albumy?–szatow, 28/10/2006Odpowiedzi:Tak, np. reedycję chaveza.–elliot crane, 28/10/2006 16:25The Decemberists, Yo La Tengo, Junior Boys - dla mnie w dziale Best New Music absolutnie zasłużenie–SH, 28/10/2006 16:46o gownianosci pitchforka tez wiadomo,poziom spada z poziomem muzyki,a hype musi byc , kasa plynie niezaleznie od slabosci nowych materialow.–dys, 28/10/2006 19:04
    mz (28 października 2006)
  • wasko dokonal pewnego skrotu myslowego, gdyz im from barcelona nie ma jeszcze recenzji nawet z tego co pamietam jedynie w filmikach opisujacych, nowe, rozrywkowe, letnie (bo to srodek lata byl) piosenki, dostepne na youtube, opisano "We from Barcelona" - co przeciez, w kategorii letniego kawalka, stanowi cos, co warto poznac - nawet by wysmiac, lub posmiac, lub zastanowic (jak wasko)ale olac toifb to slabe, infantylne granie - porownanie do edukacyjnych bajek jak najbardziej trafne
    krzych (28 października 2006)
  • Mozliwe, ze 'atak' to faktycznie zbyt duze slowo w kontekscie wymienionej recenzji. Jednak ciagle pozostaje inna kwestia: slabosc merytoryczna recenzji Tomka (czy zainteresowanie szwedzka scena to naprade tak ostatnio?).Poza tym ciesze sie, ze ktos zauwazyl rzecz dla mnie na przyklad oczywista: BRAK KONIECZNOSCI istnienia drugiego dna w muzyce indie. Naturalnie istnieje tzw. serious indie music, ale duza liczba kapel bawi sie slowem i ma dosyc niezobowiazujace podejscie do tematu tekstow. Zarzucanie braku 'drugiego dna' grupom pokroju I'm from Barcelona absoultnie nietrafione.Tomek! Mysle, ze mimo iz zostales recenzentem, ciagle piszesz, jakbys tworzyl forumowe wpisy. Prezentujesz jakies poglady, czasami za bardzo chcesz zablysnac elokwencja i sie gmatwasz. Nie podajesz przekonujacych argumentow, stad recenzje sa malo interesujace. Co do odp. samego Tomka na moj post: AUTOPOLEWKA to byla skuteczna metoda na wyjscie z twarza z sytuacji na etapie wczesnej podstawowki, heh...Aha, miedzy 2,2 a 6.5 jest jeszcze troche plyt, to tak z mojego punktu widzenia jesli chodzi o 2006r., tu mozna sie nie zgodzic...A co do samego Pitchfork: dla mnie opiniotworczosc serwisu i jej skala stanowi coraz bardziej interesujacy material z punktu widzenia kulturoznawczego...
    scent (28 października 2006)
  • domek jedynym plusem. a co sie należy za 'barcelona loves you' ? a za 'chicken pox' ? całość biedna na 2 punkty. gdyby to jeszcze 'duze dzieci' nagrały
    pusiata (28 października 2006)
  • za sama piosenke o domku na drzewie nalezy sie tej plycie wyzsza nota
    treehouse (28 października 2006)
  • okrutnie kiepska płyta. do tego wkurwia. racja tw
    pusiata (28 października 2006)
  • "eee mi tam przywodziło na myśl The New Pornographers"ja bym prosil nie profanowac jednak.
    tomek wasko (28 października 2006)
  • jesli cokolwiek damy... bo zdaje sie ze ten nowy album nie lepszy od poprzedniego, a poprzedni:http://www.porcys.com/Brudnopis.aspx?id=44
    borys d (28 października 2006)
  • eee mi tam przywodziło na myśl The New Pornographers - i to właśnie tekstami ("Listening too long to one song, listening too long to one song, now singing spanish tehcno"), ale przede wszystkim luzem, życiem i energią, myślałem że będą rejony 5.5, bo jednak taki prosty popik słyszeliśmy już wiele razy, a tu się jednak dość srodze zawiodłem tą recenzją, buuuuteraz się boję co dacie Hold Steady hype'owanemu na wiadomych serwisach :))
    reynevan (28 października 2006)
  • nie ale sekundęmówmy o konkretachja w tej recce nie widzę żadnego "ataku" i on nie jest przeprowadzony w żaden "sposób"autor wyraża tylko swoje zażenowanie że gdzieś, ktoś uznaje zespół I'm From Barcelona za "best new music" i trudno się z nim nie zgodzić, bo to przykre że dożyliśmy czasów w których takie miernoty są promowane przez wpływowe serwisy
    borys d (28 października 2006)
  • to, że recka się pojawiła, to chyba dobrze ( zresza...czym więcej recenzji tym lepiej -innym aspektem jest poziom tych recenzji ), natomiast co do ataku na znanego chyba wszystkim serwisu, to musze się zgodzić ze scentem.
    P@w (28 października 2006)
  • no bo ja taki frustrat jestem, to wychodzi potem w tekstach, co zrobic no (chociaz przeciez eraser mnie jakos wybitnie nie sfrustrowal, ocena tez raczej malo wskazujaca na jakakolwiek frustracje ).no i wiadomo, ze tego zespolu nie ma, ale niektorzy sie domagali recenzji (P@W: "będzie jakaś recka, albo cokolowiek ?" w tym watku; w innych watkach tez zdaje sie byly jakies prosby) co by ich naprowadzic na wlasciwe tory hehe i dac znac, czy to dobre, czy moze jednak nie do konca, wiec tekst powstal. tak to jest, widzisz scent, ze nie zawsze mozna pisac tylko o rzeczach powyzej 6,5 zwlaszcza jak w roku ukazuje sie stosunkowo niewiele takich plyt. a co do innych rzeczy: nie napisalbym, ze gwen nie ma, nie ma jej nowego singla i jodlowania, ale ona sama jest jak najbardziej. co do graftmanna to zadne wyjasnienia potrzebne chyba nie sa, czemu recenzja sie pojawila. pozdro
    tomek wasko (28 października 2006)
  • Tak obserwuje od pewnego czasu recenzje Tomka Waski i czekam na jakakolwiek pozytywna: taka, w ktorej wspomniana osoba sie cieszy a recenzowana plyta czy 'wiadomo jakie serwisy' nie sa powodem jakiejs frustracji. Chcialbym wreszcie przeczytac o czyms, co Tomka cieszy, bawi, co Tomek podziwia czy pod czego obecnie jest wrazeniem. Jak dotad Tomek zajmuje sie bowiem rzeczami, ktorych wlasciwie NIE MA, bawi sie w opisywanie zjawisk od 0 do 3. To, co w mojej opinii rozni Waske od Borysa Dejnarowicza jest to, ze Borys nie zniza sie do rzeczy, ktore wiadomo, ze sa do niczego. Tomek, I'm from barcelona? Wiadomo przeciez, ze plyta slabiutka. A jesli chcesz atakowac 'pewien serwis' to sadze, ze robisz to w mierny sposob i chyba jeszcze nie przyszedl czas... Krystalizuje sie funkcja Tomka w serwisie - innym sie nie chce, Wasko cos napisze, znowu bedzie 0.0, nie? So what?
    scent (28 października 2006)
  • panie! zapomniał pan o jednym... że raczej miało być na śmiesznie podane i wogóle ludzie mieli umierać ze śmiechu. A że wyszło jak wyszło.... no żenada lekka im wyszła - wiadomo
    i c888 (27 października 2006)
  • a, to sorry:D
    P@w (27 października 2006)
  • "przecietne" napisalem o dog format.
    tomek wasko (27 października 2006)
  • przeciętna - tj. 2.2 - no sorry ...?
    P@w (27 października 2006)
  • oj, Tomku Waśko, trochę przesadzasz. A już domaganie się drugiego dna od popowych piosenek to żart jest.
    SH (27 października 2006)
  • taka przecietna zajawka screenagers dla mnie, sorry.
    tomek wasko (28 sierpnia 2006)
  • z letnich płyt najbardziej wymiata chyba the format - dog problems, posłuchajcie sobie time bomb. ta piosenka jest kapitalna:-)
    szafi (27 sierpnia 2006)
  • que?
    manuel (25 sierpnia 2006)
  • ??
    P@w (24 sierpnia 2006)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)