INNE - FORUM
Książki nieżal.
10 listopada 2005Jakie ksiązki ,podług Was, są najbardziej nieżal?
Mój typ- "Gra w klasy" Cortazara
-
CKOD "Afterparty" polecam. Dobra książka
czytelnik (18 kwietnia 2008) -
Nie lubię Cortazara,ale literatura po "Grze w klasy" była omówiona tu : http://www.porcys.com/Forum.aspx?id=2892 (post naphty w połowie,z którym też zgadzam się połowicznie,w sensie mam wątpliwości przy tej liście) W ogóle : "Podróż do ziemi świętej Egiptu" Tomasza Mirkowicza, "Z. po-wieść" Porębskiego, "Mason i Dixon" , "Beloved" Toni Morisson, od 40 lat faworyt Noblowski Roth,Raymond Federman.Nie znam się,tak w ramach dyskusji toczącej się po 94 roku mniej więcej i docierającej do Polski przy okazji redefinicji kanonu lektur(lol) lubię se porzucać nazwiskami na forach.
db (18 kwietnia 2008) -
odkąd przeczytałam wszystkie cortazary jestem rozczarowana schematycznością każdej nowo zakupiono/wypożyczonej książki. co polecacie? istnieje jeszcze w literaturze jakiś treściwy niezal(nieżal?) nieograniczający się do błyskotliwych kilkutomowych powiastek, anegdotek w stylu 'jaka ja to jestem wybitnie spostrzegawcza i dowcipna' czy tendencyjnych opowiadań w poszukiwaniu straconego czasu?
filoloszka (18 kwietnia 2008) -
czytał ktoś może nowego shuty'ego? warto? bo po zajawce na okładce wydaje się, jakby chłopak próbował pielewina/realizmu magicznego
brdm (17 kwietnia 2008) -
Jakiś czas temu za łącznie 3 zł kupiłem "Absalomie, Absalomie", "Powrót z gwiazd" oraz "Kongres futorologiczny" i "Głos Pana" (dwa ostatnie w jednym tomie). Wszystkie trzy w świetnym stanie. "Jeśli zimową nocą podróżny" - nie wiem, czy niezal, ale arcydzieło skończone, no a jeszcze chyba Calvino nie został wymieniony. A propos reklamowanego teraz "Ogrodu Luizy" przypomniało mi się, że czytałem kiedyś "Brombę i innych (po latach także)". Z niedoścignionymi Kubusiem i Alicją równać się Bromba nie może, ale już względem Muminków nie musi mieć chyba kompleksów. Co do ibero - czytanie książek z nurtu post macondo jest zal czy niezal? Czytałem "Noc jest dziewicą" Bayly'ego. Bez rewelacji, ale pozytywnie. Pożyczyłem koledze "Ulissesa", a sam wziąłem "Ogrody Księżyca" Stevena Eriksona. To jest coś - 600 stron rasowego fantasy. Może i akcja wciągająca, może i miał autor pomysłów na wątki, i pozaplątywał zgrabnie, lecz w sumie czytanie takich książek jest dla mnie bezcelowe. Już się więcej przekonywać nie będę.
Qfwfq (16 kwietnia 2008) -
"Proces" Franza Kafki.
turas (15 kwietnia 2008) -
Bardziej niezal jest czytanie literatury iberoamerykańksiej nie będąc studentką polonisytyki i poruszając się pieszo
spokojna do czasu (15 kwietnia 2008) -
ładną kupe wymieniacie, gdzie tu banville, gdzie beckett..joyce, kto to wogole? fajowa byla ksiazka o brajana. nie lubie jak ludzie pisza,ze cos jest kultowe, ale to naprawde bylo kultowe. stoi u mnie na polce kolo harrego pottera..
Miki (13 kwietnia 2008) -
przeczytalem autostopem przez galatkyke, i nie wiem, sympatyczne i miejscami blyskotliwe wielce, ale generalnie przereklamowe jak cholera.
em c (13 kwietnia 2008) -
obie ksiazki żulczyka zrob mi jakas krzywde radio armageddon
herbata ojca niewypita (13 kwietnia 2008) -
najbardziej niezal jest nieczytanie literatury iberoamerykańskiej jaka rajcuje wszystkie studentki polonistyki na składakach.
mja (13 kwietnia 2008) -
chciałem zaznaczyć,że jeśli coś jest obszernym tekstem,to nie znaczy od razu,że jest "hipertekstem" :> Czy tylko mi się wydaje,że literatura amerykańska w stylu "Drogi" czy "Podziemi" De Lillo to sprawna literatura polegająca na updejtach Tęczy Grawitacji ? nawet Roth stylistycznie zdaje się momentami odjeżdzać w tym kierunku. H.D(Hilda Doolitle) jest niezal,cudowna i mało tłumaczona u nas,ale w okresie imagizmu często lepsza od Pounda,serio. A i jeszcze Matthews,o którym było w innym wątku,przyjeżdza do Wrocławia, dla mnie mniej ciekawy od reszty pierwszej fali Oulipo,ale z wywiadów dla Lnś wychodzi,że sympatyczna postać,no i "Osobne przyjemności" :) http://www.biuroliterackie.pl/imprezy/festiwal.php?site=440
db (13 kwietnia 2008) -
opowiadania Marka Hłaski. wg mnie są mistrzowskie.
Dr Oetker (13 kwietnia 2008) -
jak ktoś lubi - Anna Gavalda "Po prostu razem". Nie wiem jak im ekranizacja wyszła, ale pewnie dla samej Audrey T to warto obejrzeć.
camel (14 marca 2008) -
Albert Camus - Upadek dzieło skończone –T.P., 13/3/2008 18:22 plus "Spadanie czyli o elementach wertykalnych i horyzontalnych w życiu człowiek współczesnego"?:>
woman (14 marca 2008) -
ja przeczytałem fragment "drogi" w dodatku dziennika i mnie to jakoś znudziło i nawet nie doczytałem do końca. może zły fragment dali
ryba (14 marca 2008) -
>pod wplywem filmu "to nie jest kraj dla starych ludzi" na podstawie cormaca mccarthy'ego siegnalem po inna jego powiesc - "droge". generalnie polecam. wstrzasajaca rzecz. –tomek wasko, 13/3/2008 16:40 dobra książka, gdyby nie te wszystkie niedopowiedzenia to by była znacznie słabsza. próbowałam sobie wyobrazić ekranizację czytając, bezskutecznie. w sensie wyobrażam sobie coś, ale wychodzi z tego film raczej przeciętny.
a psik! (13 marca 2008) -
Albert Camus - Upadek dzieło skończone
T.P. (13 marca 2008) -
pod wplywem filmu "to nie jest kraj dla starych ludzi" na podstawie cormaca mccarthy'ego siegnalem po inna jego powiesc - "droge". generalnie polecam. wstrzasajaca rzecz.
tomek wasko (13 marca 2008) -
nie widzę bardziej sensownego wątku, więc wrzucam tu, bo uważam, że warto o tym poinformować: otóż wydawnictwo krytyki politycznej wypuściło na rynek dwa wznowienia wyczynów brzozowskiego: "płomienie" i "głosy wśród nocy". dziękuję za uwagę, dobranoc państwu, jutro spotka się z państwem niezastąpiony alfred pierdolec
ryba (13 marca 2008) -
no to zwierzatko mnie ubiegło miałam własnie zaproponowac Prousta, bo to dla mnie ksiazka z gatunku dzizaz k..a ja pi...lę nie ma to jak polansowac się przeczytaniem całego cyklu
spokojna do czasu (24 lutego 2008) -
Dorota Masłowska w szczegulnoździ.
rojalista (23 lutego 2008) -
jakie alternatywne ksiazki czytacie to moze przeczytajcie jeszcze w poszukiwaniu straconego czasu to tez taki hipertekst niezalezny niekomercyjny i nie pod publiczke przeciez
zwierzatko (23 lutego 2008) -
Michael Azerrad, Our Band Could Be Your Life: Scenes From the American Indie Underground 1981-1991 ?
anonymous (23 lutego 2008) -
Mógłby ktoś zaproponować jakąś książkę na temat muzyki niezależnej. Chodzi mi o taką, gdzie można by się dowiedzieć czegoś o takich zjawiskach jak Pavement czy Built To Spill... hmm? (wiem, że w internecie można znaleźć wszystko, ale ja lubię książki)
lolek od bolka (23 lutego 2008) -
od czego zacząć z bukowskim? –hank moody, 22/12/2007 16:23 Ten serial inspiruje do zapoznania się z Bukowskim, czy jak? Generalnie zbieżność jest, ale to mimo wszystko inny poziom ("schamienia"). A odpowiedź: opowiadania zdecydowanie. W krótkiej formie jest najlepszy (np. "Najpiękniejsza dziewczyna w mieście").
Zły Człowiek (27 grudnia 2007) -
faktotum to dobry byłby początek myślę
tales (27 grudnia 2007) -
obojętnie. może "listonosz"? ale to naprawdę bez różnicy; chyba tylko "szmiry" nie bierz na początek.
bardamu (22 grudnia 2007) -
moze od ''z szynka raz!'' o latach mlodosci bukowskiego
jjj (22 grudnia 2007) -
od czego zacząć z bukowskim?
hank moody (22 grudnia 2007)