INNE - FORUM
Książki nieżal.
10 listopada 2005Jakie ksiązki ,podług Was, są najbardziej nieżal?
Mój typ- "Gra w klasy" Cortazara
-
zapodawał ktoś kiedyś, nie pamietam w kt wątku, odnośnik do strony o książkach będącej jakby odpowiednikiem last.fm czy zgromadzeni tutaj kojarzą co to była za strona, albo zna ktoś w ogóle takową??
jęczybuła (11 października 2009) -
>teraz czytam 'w zasadzie niegrozna' i jest raczej w ogonie. odszczekuje. druga polowa nadrobila wszystko z nawiazka.
em c (5 października 2009) -
przeczytalem ksiazke pilcha ('inne rozkosze') i zdecydowanie mi sie spodobala. jego wspomniana wszechobecnosc tez mi nie przeszkadza bo jej nie zauwazam. niedawno odkrylem tez ze 'autostopem przez galaktyke' ma pare czesci. pierwsza nie podobala mi sie tak bardzo jak wszystkim, moze nie bylem w nastroju, za to chyba druga ('restauracja na koncu wszechswiata') owszem. teraz czytam w zasadzie niegorzna' i jest raczej w ogonie, ale dzis przez 5 minut smialem sie z fragmentu o jedynym zdjeciu prezydenta ktore wygladalo upiornie bo bylo zrobione po tym jak prezydent strzelil sobie w glowe, wiec jej brakujaca czesc dorysowano kredkami.
em c (4 października 2009) -
>trainspotting i porno (koniecznie w orginale) - wow. Bardzo lubię film, ale przy książce okazał się być pikusiem pokazującym ledwie wycinek tego co się w niej znajduje. śmiem stanąć w opozycji, książkowa wersja trainspotting jest toporna (może tłumaczenie, fakt; aczkolwiek czytałem jak miałem 16 lat, też fakt) i zawsze wolałem film. z welsha najbardziej ohyda jak dla mnie. albo klej dla fajnych tekstów.
Low (4 października 2009) -
(o, przy okazji - ciekawi mnie, czy są ludzie ogarniający polską literaturę, którzy nie są jednocześnie polskimi literatami? ale tak serio serio, ja mimo heroicznych prób nie bardzo ogarniam, a tam może się coś dobrego czai)
c-u (4 października 2009) -
http://ksiazki.wp.pl/id,85155,size,0,galeria.html Co polecacie?
Twój Stary (4 października 2009) -
trainspotting i porno (koniecznie w orginale) - wow. Bardzo lubię film, ale przy książce okazał się być pikusiem pokazującym ledwie wycinek tego co się w niej znajduje.
k (26 września 2009) -
ekranizacja weroniki postanawiającej umrzeć - w roli weroniki sarah michelle gellar. przyznaję że parknąłem http://www.filmweb.pl/f459178/Weronika+postanawia+umrzeć,2009
imię (26 września 2009) -
and the winer is: "Rękopis znaleziony w Saragossie" Jana Potockiego
J (3 sierpnia 2009) -
wiesz, na ponad tysiącu stron może i to się znajdzie.
dzieciak (29 lipca 2009) -
(ups. miałem już zrezygnować z tego posta i usuwać, ale mi się źle kliknęło :>. bóg wie co dobre)
17 (29 lipca 2009) -
a robią loda w tej książce? hehehehehehe hehe
17 (29 lipca 2009) -
czytam se lód dukaja. jestem w momencie, w którym fabuła już dosyć wyraźnie sie zawiązała, jadnakże się odnosi się wrażenie, że mimo wszystko - zwłaszcza w pierwszej połowie powieści - jest nazbyt chaotyczna i powiązana tak na, hmm... słowo honoru... jeżeli ktoś z was czytał, też miał podobne wrażenie? a ogólnie: wątek historiograficzno-filozoficzny, logika lodu, bardzo fajny koncept. główny bohater - narrator nijaki i dobrze - dzięki temu bardziej wiarygodny...
dzieciak (29 lipca 2009) -
jak to jest według Was z językiem, jakim piszą teraz literaturoznawcy - którzy z akademików stylistycznie zdanżają?
nerw (18 lipca 2009) -
wiadomo, że przed Pynchonem trzeba klęknąć, rozdziawić usta i zacząć potakiwać, a tęcza to szczytowy punkt literatury, no okej foer: "wszystko jest iluminacją" to serio serio dobry kawałek prozy, i tu już gdzieś było pisane dlaczego - że koncertowe rozdziały w kalekim angielskim (w fantastycznym tłumaczeniu), że najbardziej rozpierdalający motyw przemycany po cichutku i tak dalej, i tak dalej. dzieło wygi z pierwszej ligi. w "strasznie głośno" narasta życie miasta i już nie jest tak fajnie, ale i tak mocniejsze niż jakieś XXI-wieczne wcielenie delillo perec: za jakis tydzień dojdę do momentu, w którym wydanie stówki nie będzie oznaczało pozbawienia się szynki. propsy dla kolesi, którzy pierwsze wydanie jeszcze próbują opchnąć na allegro za 360 zł
c-u (6 czerwca 2009) -
co wy zycia nie macie zeby ksiazki czytac czy jak. ale mi sie na przyklad strasznie glosno w ogole nie podobalo, dlatego juz nawet bardzo oszczednie uzywajac sloganu "warte przeczytania" (bo nic nie jest niezbedne, oprocz teczy grawitacji) to raczej strata czasu, ten foer. (nie znam wszystko jest iluminacja) ej przeciez wyszla "reedycja" zycia instrukcji obslugi. to se przeczytajcie, nawet drugi czy ktorys raz. Yukio Mishima btw.
db (6 czerwca 2009) -
"strasznie głośno" słabsze od "wszystko jest iluminacją" (wyraźnie słabsze, chociaż może po prostu zmęczony już jestem dziecięcymi narratorami), ale i tak warte przeczytania, zwłaszcza jeśli lubisz jakieś edycyjne sztuczki co do drugiej polecanki naphty z grona pisarzy współczesnych (bo pewnie foera czytałeś/łaś właśnie dzięki postowi npht) - kereta - to ostatni tomik wydany po polsku, "kolonie knellera" też jakoś słabsze od innych. nadal dobre, ale te teksty trochę za długie. keret im krótszy tym lepszy, chyba "rury" jako zbiór podobały mi się najbardziej. a, i jeszcze - nabyłem też jakiś czas temu "krótki i niezwykły żywot oscara wao" junota diaza (pulitzer, dość intensywna promocja w prasie ostatnio, w sensie że sporo entuzjastycznych recenzji) i nawet daje radę, chociaż porównania do Vargasa Llosy na okładce zdecydowanie na wyrost.
c-u (5 czerwca 2009) -
-istnieje jakaś strona z systemem rekomendacji książek, podobnym do tego z last.fm? http://www.librarything.com/
sivi (5 czerwca 2009) -
Dorzuciłbym jeszcze "Półbrata" Christensena. Szkoda, że wątek obumarły, tutaj znalazłem Bukowskiego i Foera. Warto przeczytać "Strasznie głośno, niesamowicie blisko"? I kluczowe pytanie leniwego konsumenta kultury doby internetu - istnieje jakaś strona z systemem rekomendacji książek, podobnym do tego z last.fm?
~ (5 czerwca 2009) -
mój kolega napisał to: http://podrozpowiesc.blogspot.com/
kumys (10 maja 2009) -
up
wojna (10 maja 2009) -
siema, w jaki sposob (w ktorym rozdziale o tym mowa) beatrycze traci oko w "syrenach z tytana"? nie moge sie tego doszukac.
wojna (29 kwietnia 2009) -
Dragon, lepiej powiedz czy znalazles przyjaciol na koncert Animali, LOLZ.
db przyjaciel pandy (15 października 2008) -
–db przestań już się mądrzyć –dragon, 14/10/2008 23:29 db ciekawie prawi
Iditarod (14 października 2008) -
–db przestań już się mądrzyć
dragon (14 października 2008) -
>serio nie kumasz? Jak już pisałem, jestem za głupi na książki, hehe. Nie, ale poważnie, to czytałem głupie opowiadania o dobrym Leninie i wiem o co cho, ale przeczytałem jedno (to o karafce) i dałem se spokój. To o rybie lepsze, ale to nie mój humor. Ale styl podrobiony nieźle, choć to nie takie trudne ;)
Twój Stary (14 października 2008) -
–Twój Stary, 14/10/2008 13:49 serio nie kumasz? kurde, przecież takie "o tym, jak leninowi podarowano rybę" albo "o tym, jak lenin przechytrzył żandarmów" to rzeczy absolutnie wspaniałe. sprawdź jeszcze, kim był zoszczenko, w internecie jest chyba parę jego "normalnych" opowiadań. w każdym razie: słowo-klucz brzmi "persyflaż"
c-u (14 października 2008) -
coś dobrego i krótkiego to tylko proust
juhu (14 października 2008) -
>Michaił Zoszczenko - Opowiadania o Leninie Nie kumam :( Ej, miejcie dobre serce i podrzućcie mi coś naprawdę dobrego, ale krótkiego, coby się szybko czytało. Może jakieś opowiadania? I żeby było w internecie, bo mam od pięciu lat zaległości w bibliotece i jeszcze nie jestem gotów, by zapłacić karę. Jakoś nie mogę się przemóc żeby przeczytać tą "Spuściznę", a chyba tylko to mam teraz w domu.
Twój Stary (14 października 2008) -
Uniłowski ostatnio w Warszawie mówił o sentymencie do bieguni , że to jest książka o 90sowym rodowodzie, z okresu popularności baumanowskiej figury turysty przeciwstawionej figurze pielgrzyma, ciekawy głos w sprawie :> Le Clezio spokooooo. Od dawna ma kolo miejsce w pracach dotyczących współczesnej prozy francuskiej. Lepiej chyba niż Roth (gorzej chyba niż DeLillo) ciao.
db (14 października 2008)