INNE - FORUM
Co jest kurwa po śmierci?
7 sierpnia 2006Kminicie nad tym?,jw.
-
chuja tam. jest coś.
mja (22 lipca 2008) -
po śmierci jest jurwa nic
juhu (22 lipca 2008) -
ja jestem po śmierci.
szatan (20 lipca 2008) -
btw. ciekaw'm czy ktoś widział "Milky Way" Benedeka? chyba bardzo trudno to dostać.
gmerke way (19 lipca 2008) -
http://bi.gazeta.pl/im/3/5098/z5098103X.jpg
tea who you yeah bunny (19 lipca 2008) -
–milky way, 19/7/2008 10:56 (gdy przegapisz jakis film w tv, to sprawdz jego strone w bazie filmweb.pl, tam w kolumnie po prawej str podpowiadaja, kiedy i gdzie w najblizszym czasie da sie zaleglosc nadrobic)
std (19 lipca 2008) -
spoko, będzie jeszcze 27 lipca o 3:30
zone europa (19 lipca 2008) -
>http://www.telemagazyn.pl/program/3462965970.html ogolnie warto zarwac nocke –std, 18/7/2008 22:39 kurwaaa, przegapiłem..
milky way (19 lipca 2008) -
następne wcielenie
ds (19 lipca 2008) -
No proste przecież. Po śmierci ulatujesz do góry, Bóg wita cię uściskiem i zaprowadza do Nieba. Niebo to wielkie miasto, podobne do tych, które podobały ci się jak jeszcze żyłeś. Wchodzisz do małego sklepiku z płytami. Masz portfel pełen kasy. Podchodzisz do półki, okazuje się, że jest tam wyprodukowany w jednym egzemplarzu oryginał "SMiLE" z autografem Wilsona. Kupujesz i idziesz na koncetr do pobliskiego klubiku. Na widowni jakieś 20 osób, atmosfera domowa. Na scenę wychodzi Marvin Gaye i zaczyna śpiewać "Mercy Mercy Me". No, przynajmniej ja tak to widzę –Twój Stary, 18/7/2008 18:28 nie wiem czy mmiales na mysli na scenie tez Wilsona, ale... kurcze, bylem na nim w royal albert hall i sie zawiodlem... oczekiwalem spirytualnego doswiadczenia, a byl to taki przeglad piosenek dla ludzi po 50... cos jak the best hits of w wersji na zywo... to juzn ie ten sam Brian z mlodosci - zbabial na starosc
sas (19 lipca 2008) -
http://www.telemagazyn.pl/program/3462965970.html ogolnie warto zarwac nocke
std (18 lipca 2008) -
Chyba jak dostaniesz płytę w prezencie :P
franz (18 lipca 2008) -
Za free to ja mogę sobie w domu posłuchać, po co mam do Empiku lecieć?
plejeru (18 lipca 2008) -
Lol. Nigga, please. To są jeszcze na świecie ludzie, którzy chodzą tam, tylko w celu zakupów, a nie żeby sobie czytać i słuchać za free?
franz (18 lipca 2008) -
nieba, które zasadniczo jest gigantycznym EMPiKiem ciągnącym się po horyzont –franz, 18/7/2008 20:03 Do piekła chyba, przecież wiesz jakie tam są ceny.
plejeru (18 lipca 2008) -
Aha, w samej chwili śmierci mózgowi odpierdala z racji niedotlenienia, także przez jakiś czas (nawet jak pociąg utnie Ci głowę - wtedy masz zerwany kontakt z rdzeniem kręgowym i jesteś sparaliżowany, ale głowa tak naprawdę dalej sobie przez chwilę "żyje") ma się fazę jak na kleju, także zobaczysz to co chcesz zobaczyć. Jeden zobaczy św. Piotra w koszulce Radiohead zapraszającego do nieba, które zasadniczo jest gigantycznym EMPiKiem ciągnącym się po horyzont, a drugi szatana grającego na gitarze w duecie z Hendrixem i takie tam bzdety.
franz (18 lipca 2008) -
Ludzie tak naprawdę mają wyjebane ego i wydaje im się, że są nie wiadomo jak wyjątkowi, stąd po śmieci coś im się jeszcze należy, no bo kurwa "Jak by to było gdyby mnie nie było ?". Śmierć jest jak sen kiedy ci się nic nie śni. Proste.
franz (18 lipca 2008) -
No proste przecież. Po śmierci ulatujesz do góry, Bóg wita cię uściskiem i zaprowadza do Nieba. Niebo to wielkie miasto, podobne do tych, które podobały ci się jak jeszcze żyłeś. Wchodzisz do małego sklepiku z płytami. Masz portfel pełen kasy. Podchodzisz do półki, okazuje się, że jest tam wyprodukowany w jednym egzemplarzu oryginał "SMiLE" z autografem Wilsona. Kupujesz i idziesz na koncetr do pobliskiego klubiku. Na widowni jakieś 20 osób, atmosfera domowa. Na scenę wychodzi Marvin Gaye i zaczyna śpiewać "Mercy Mercy Me". No, przynajmniej ja tak to widzę
Twój Stary (18 lipca 2008) -
"NIE MA SPRAWIEDLIWOŚCI. JESTEM TYLKO JA." "Nie istnieje coś takiego jak cudzy kłopot, a kiedy już człowiek sądzi, że świat go odepchnął, nagle dowiaduje się, że świat ten pełen jest niezwykłości. Żywi nigdy nie zauważają połowy tego co się naprawdę dzieje, ponieważ zbyt są zajęci życiem." "– Chciałem powiedzieć (...) że na tym świecie jest chyba coś, dla czego warto żyć. Śmierć zastanowił się przez chwilę. KOTY, stwierdził w końcu. KOTY SĄ MIŁE." terry zna ŚMIERĆ wydaje się spoko...
mrdk (18 lipca 2008) -
a Pletikosa?
rojal (18 lipca 2008) -
burial ma burial, a michael stipe.
znam się nieco. (18 lipca 2008) -
eeee, a czemu nikt nie rozkminia, ze moze byc i tak? http://www.slayersaves.com/images/disco/albumsouthofheaven2.jpg optymisci z was, zapodajac chmurki i takie tam
rageman (18 lipca 2008) -
stypa, gdzie się pije za zdrowie umarłego
hiena cmentarna (18 lipca 2008) -
pogrzeb, przewaznie.
em c (18 lipca 2008) -
>nie jest do konca "na poważnie"? ktos juz kiedys tlumaczyl(nie wiem czy tutaj)ze borys to jest taki Werter('s original)-dla niego wszystko jest sprawa zycia i smierci.
ttt (18 lipca 2008) -
śmierć ssie.
lolo ferrari (18 lipca 2008) -
ogolnie jak sie nad tym zastanowisc to natura czy tam bog (zalezy co kto lubi) ostro sobie z nas zakpila kazdac nam ciulac te bezcelowe zycia. Co z tego ze staniesz sie slawny czy bogaty jak i tam w sekunde po smierci dla ciebie to i tak traci znaczenie. gdybym mial wiecej odwagi to juz dawno bym zarzucal petle i wzorem hemingway'a wygral ze smiercia i zakonczyl zywota wtedy kiedy sam bym chcial.
less (18 lipca 2008) -
>ja tam kurwa nie wiem, ale ktoś zauważył, że ten wątek zawiera dwa najzajebistsze posty borysa dejnarowicza w historii. "w historii" lol. chyba najbardziej żenujacy - ten z m&a. przecież to jest śmieszne, że traktuje się ten album tak poważnie. bez przesady. nikt tego nie zauważa, że to nie jest do konca "na poważnie"? chodzi oczywiście o m&a.
johny b. good (18 lipca 2008) -
http://www.recipeapart.com/wp-content/uploads/2008/03/funny-life-after-death.jpg
bumbum (17 lipca 2008) -
http://i145.photobucket.com/albums/r224/melodymasterplatts/133237blue_sky.jpg kontemplacja zjawisk; ale w sumie nawet i przed; jak wydolisz
św.petereo (17 lipca 2008)