INNE - FORUM

precyzja w podawaniu nazw wlasnych artystow i tytulow plyt

4 sierpnia 2006

temat z cyklu "nudzi mi sie".

nie chodzi mi o podawanie tu, na forum, bo wiadomo jak jest. wiec jedynymi okazjami, pomijajac dziennikarstwo muzyczne, jakie mi przyszly do glowy, a do ktorych sie odnosze, to uzupelnianie spisow plyt i podpisywanie karteczek/wkladeczek do cdrow (chyba ze xero).

a wiec: czy piszecie dokladnie jak bozia przykazala (tzn. jest na plycie) czy jak badz, bo "przecie wiadomo o co chodzi"?

watek zainspirowany moim przesluchaniem kilka dni temu plyty "fever", kiedy to z lekkim zdziwieniem przeczytalem na okladce, ze artystka nazywa sie "Kylie", a nie, jak myslalem, "Kylie Minogue" (w porcysowym zestawieniu plyt piecialatki jest to drugie...).

a poza tym np. Prmlscrm "Xtrmntr" czy Primal Scream "Exterminator" czy "kurwa, obojetnie"?

a drugie poza tym: znacie jakies fatalne przeinaczenia w nazwach, tytulach plyt, na ktore trudno sie zgodzic i wkurzaja?

bylo?

yeahnot
  • nagrała Massive Attack, ale jako że rozpoczęła sie inwazja na irak to zrezygnowali z Attack bo było nie na mejscu. ale to był wyjątek.
    wiem, bo tak słyszalem (14 sierpnia 2006)
  • ...a plyte "blue lines" nagrala wtedy grupa Massive Attack czy Massive?
    yeahnot (14 sierpnia 2006)
  • też uważam, że "..." na początek-wskazuje, że "coś " pominięto (czyli"We will act as your sword, oh Grea Itzamna")
    sivi (14 sierpnia 2006)
  • tfu. nie 'występuje' a 'figuruje'.
    adm (14 sierpnia 2006)
  • ...And you will know us by the trail of dead zresztą bardzo często występuje pod nazwą The trail of dead (i tak jest np. w empiku)
    adm (14 sierpnia 2006)
  • And you will know us by the trail of dead powinno się pisać z "..." na początku czy bez? Na okładce jest z, ale na boku pudełka już bez, na porcysie również
    mailman (13 sierpnia 2006)
  • albumy jednego wykonawcy stawiam obok siebie, niezaleznie od roznicy jakosciowych miedzy nimi. plyty ewidentnie chujowe/zdublowane/nie z mojej bajki ogalacam z plastikowych opakowan i trzymam w folii do momentu w ktoryms ktos sobie ich nie wezmie. co do wykonawcow to decyduje nazwisko, oraz subiektywna metoda podporzadkowania, np: plytki frippa mam obok king crimson a mclaughlina obok mahavishnu orchestra - dlatego ze tam je postawilem, plyt KC i MO mam wiecej, etc. cd-r podpisuje tak jak jest na dysku, ewentualnie dodajac "s/t" z wiadomych przyczyn. niewymiarowe upycham gdzie sie da, mam ich na tyle malo ze sie nie pogubie.
    em c (7 sierpnia 2006)
  • na wielu stronach o radiohead pisze "everything in IT'S right place", a powinno byc "everything in ITS right place". podstawówka, ale niestety sporo takich bledow.
    mt (7 sierpnia 2006)
  • Mój stojak na płyty stoi za szafą, w miejscu naprawdę niewidocznym, więc jakoś nie przykładam wagi to tego jakie płyty się tam znajdują. te które się nie mieszczą(jest ich sporo) chowam w pudełka po butach, tylko kurwa pojawia się problem gdy chcę przesłuchać/odświeżyć jakąś płyte bo nie zawsze pamiętam gdzie leży...szukanie jest wkurwiające...
    - (7 sierpnia 2006)
  • To ja zadam może jeszcze bardziej off topicowe pytanie... Co robicie z płytami, które nie są w pudełkach, tylko jakichś głupich (z praktycznego punktu widzenia) rozkładanych okładkach? Które, co gorsze, zwykle mają inne wymiary niż pudełko do płyty. Bo mnie, szczerze mówiąc, takie opakowania płyt mocno wnerwiają... Np. ostatnio "The Eraser" (fakt, ciekawie to wygląda, ale przecież równie dobrze można byłoby to zmniejszyć i wsadzić to pudełka!!!)
    kisiel (7 sierpnia 2006)
  • powiedzmy że dylemat pokrewny - także związany z czynnością zbieractwa muzycznego: macie określoną ilość płyt, która znacznie przewyższa ilość wolnego miejsca na półkach. część płyt musicie więc schować do pudeł lub w jakieś inne zapomniane miejsce. czy słabe/beznadziejne albumy waszych ulubionych lub bardzo zasluzonych wykonawców zostawicie na widoku (przez sentyment) czy raczej schowacie zgodnie z maksymą "nie ma litości dla skurwysynów"? czy "Around the Sun" R.E.M. powinno sie tam znalezc? co zrobicie z "How To Dismantle..."?
    www.rasiak.pl (7 sierpnia 2006)
  • amerykanie dają kylie minogue pod "k", brytyjczycy pod "m". teraz musicie sobie tylko odpowiedzieć na pytanie czy jesteście amerykanami czy brytyjczykami
    zwobot (6 sierpnia 2006)
  • to już kwestia indywidualnych preferencji - ja mam Pat Metheny Group pod "P", ale obie wersje byłyby rozsadne.
    borys d (6 sierpnia 2006)
  • ja mam pod "c" ale to chyba dlatego,że w sklepach zawsze szukałam pod "c" i zawsze pod ta literką znajdowałam płytki pana cave'a
    sivi (6 sierpnia 2006)
  • "czy wtedy "Jimi Hendrix Experience" (i dziesiatki temu podobnych) jest pod 'H' (ze wzgl. na nazwisko) czy pod 'J' (jako grupa)."no wlasnie, wlasnie - ja mam identyczny problem z "nick cave and the bad seeds", jesli chodzi o spis.
    tomek wasko (6 sierpnia 2006)
  • "ja sie rzeczywiscie zawsze zastanawiam, jak to robic w spisie plyt - na przyklad czy kylie umiescic pod "m", jak np. w empikach, czy jednak przy "k". pj harvey prz "h" czy przy "p"? niby blahy problem, a mnie to czasem sen z powiek spedza hehe." –tomek wasko, 5/8/2006 0:28jesli juz tu kopiemy... zalozmy, ze ktos leci po nazwiskach. wiec ja sie kiedys z kumplem bilem prawie o to, czy wtedy "Jimi Hendrix Experience" (i dziesiatki temu podobnych) jest pod 'H' (ze wzgl. na nazwisko) czy pod 'J' (jako grupa)."kolezanka: ale sie wczoraj naszukalismy Kaiser Chiefs, ktos to umiescil pod "k"!"–przypomniala mi sie anegdotka..., 5/8/2006 3:53ja mam inna anegdote i kolezanke (skadinad b. fajna): kilka razy slyszalem z jej ust - niestety bez widocznej oznaki ironii, satyry, itp - "czy masz cos KingA CrimsonaA?". tu by wiec nalezalo dac w spisie pod 'C'.
    yeahnot (5 sierpnia 2006)
  • a to już redaktor zakrocki przemycił, zdarza sie
    borys d (5 sierpnia 2006)
  • -borys.d napisał----------------------------------jednakowoż często spotykam *poważne* błędy tego typu w artykułach, recenzjach etc. i mam na nie alergię, więc w Porcys zawsze staraliśmy się być w tej kwestii precyzyjni. --------------------------------------------------http://www.porcys.com/Reviews.aspx?id=135powinno być "Music Of The Spheres"Muzyka Sfer, Trójjedyna Chorea, Pitagorejczycy, anyone?
    mamy Cię! (5 sierpnia 2006)
  • Empik, pazdziernik 2005:kolezanka: ale sie wczoraj naszukalismy Kaiser Chiefs, ktos to umiescil pod "k"!ja (bedaca owym "ktosiem"): yyy... a gdzie powinno byc?kolezanka: pod "c"!ja: jak to, ze niby Kaiser Chiefs to facet?skonczylo sie na otwieraniu pudelka i moim wskazywaniu paluchem nazwisk wszystkich czlonkow zespolu, z ktorych zaden nie byl Chiefsem
    przypomniala mi sie anegdotka... (5 sierpnia 2006)
  • na "Ta Det Lugnt" sa piekne tytuly
    PK (5 sierpnia 2006)
  • do czego doprowadzil poziom muzyki,do czego no.jedyne watki dotycza spraw kuriozalnych,trzecioplanowych,okladek,podpisywania cd row.dzien,w ktorym plyta roku zostanie plyta OH.do watku : Dungen,kurwa,Dungen.Tut le dugt,tungen le dungen,moze ja jakis nienormalny jestem,podpisywanie mojej kopii z pamieci skonczylo sie kleska i do dzis nie kojarze z pamieci.
    dys (5 sierpnia 2006)
  • Minogue, Kylie mam u siebieDylan, BobSpears, Britneyetctak samo na półkach
    borys d (5 sierpnia 2006)
  • ja imie przed nazwiskiem czyli nie zaden "Dylan, Bob", bo to nie urzad cywilny
    PK (5 sierpnia 2006)
  • ( to nie do konca sie niby zgadza z tematem, ale jakos pokrewne mimo wszystko jest )
    tomek wasko (5 sierpnia 2006)
  • ja sie rzeczywiscie zawsze zastanawiam, jak to robic w spisie plyt - na przyklad czy kylie umiescic pod "m", jak np. w empikach, czy jednak przy "k". pj harvey prz "h" czy przy "p"? niby blahy problem, a mnie to czasem sen z powiek spedza hehe. jak robicie? ja jednak przyjalem zasade, ze nazwiska decyduja, ale nie wiem czy slusznie.
    tomek wasko (5 sierpnia 2006)
  • też mam tę fobię, ale skala przeinaczenia zależy od wyczucia.to że ktoś podpisał "Kylie" na okładce Fever (u mnie tak jest istotnie), to tylko kaprys chwilowy. na następnej płycie Body Language - wydrukowano "Kylie Minogue", a nalepka na pudełku mówi znów "Kylie". myślę że to szczegóły.Primal - książeczka mówi "XTRMNTR", dysk - "Exterminator", a więc oba tytuły dopuszczalne chyba.jednakowoż często spotykam *poważne* błędy tego typu w artykułach, recenzjach etc. i mam na nie alergię, więc w Porcys zawsze staraliśmy się być w tej kwestii precyzyjni.
    borys d (5 sierpnia 2006)
  • ja staram sie precyzyjnie, choc "Fever" jest u mnie jako Kylie Minogue - i w spisie xls i na cd-rze
    PK (4 sierpnia 2006)
  • (jeśli chodzi o primal scream, to wg mojego egzemplarza obojętne)
    17 (4 sierpnia 2006)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)