INNE - FORUM

muzyka dla gejów

31 lipca 2006

(gej nie ma tu znaczenia pejoratywnego)

moje typy:

Antony & The Jonsons
Boy George & Culture Club
The Smiths
Placebo
Tatu

a teraz proszę o coś mniej oczywistego :) ... i nie pisać że Queen, bo to nieprawda.

sweet boy
  • v/a: musiałbyś spróbować się przekonać do bycia gejem. To jest całkiem niezła sprawa. Po pierwsze (i najważniejsze) - jesteś oryginalny wtedy. Znaczy ja jestem dwustronny, ale jako eks gej mogę coś o tym powiedzieć. Zresztą sam napisałeś - gej też człowiek. Zostaniesz człowiekiem, ale z całkiem nową perspektywą. Czekerałt :) wtwn: Bardzo sobie cenię Twoją umiejętność wizualizowania sobie moich dobrych czynów. To proste, chcę się dzielić swym ciepłem z tymi, którzy tego potrzebują. I tak, potrafię zrobić wiele, potrafię nawet zrzec się doczesnych przyjemności na czas trzech kwadransów. Widzę, że znasz już parę słów z 'naszego' języka. Analiza. Zauważam, że nie wiesz co teraz zrobić. Delikatnie więc doradzę Ci, byś propozycję przyjęła. Ja jestem gotów prosić Cię o rękę. Ogrzeję Twą dłoń dotykiem najlepszego przyjaciela, przypomną Ci się najlepsze październiki życia. Październik '98, październik '93. Rozumiesz, prawda? :) "No a czasem jestem jak kolorowy ptak Jak ptak patrzę w dół na góry" Grabaż
    Robert (28 lipca 2010)
  • Twoj pacyfistyczny ton jest conajmniej wzruszajacy, wrecz uroczy... widze jak oddajesz swoja ostatnia kromke chleba chleba posmarowana jakims osobnikiem/osobniczka, tym wszystkim zlym ludziom, czyhającym na Twoje materialne dobra. w imie milosci i pokoju na swiecie potrafisz zrobic wiele. niby kilka zdan napisales, a juz mam w glowie caly rys psychologiczny. Freud by sie nie powstydzil. analiza analiza. i juz nie wiem jak mam sie odniesc do Twoich innych, bardziej rozrzewniających i rozczulajacych wpisow. "slonce" jeszcze zignorowalam, ale ta propozycja ogrzania.. a za oknem aura prawie pazdziernik przypomina.. moje zycie to studia z wielkimi dylematami.
    w trakcie wymyślania nicku (28 lipca 2010)
  • dla mnie jest tylko muzyka robiona przez homoseksualistów i wcale nie dla gejów, bo osobiście uwielbiam the magnetic fields, final fantasy, czy the smiths, a gejem nie jestem, gej jest takim samym człowiekiem jak ja i każdy ma swój gust... są jeszcze pedały, więc to może muzyka dla pedałów jest specyficzna i ich gusta jakoś się wyróżniają;)
    v/a (28 lipca 2010)
  • Jestem pacyfistą, nie wiem jak i kiedy strzelają strzelby Czechów. Ba, jestem Polakiem i nie wiem jak strzelają polskie strzelby. I nigdy nie będę wiedzieć! Panie/Pani v/a: a co jest? Powracając do WTWN (w trakcie wymyślania nicku): to jednak może być dramat. W sumie jest mi trochę szkoda tego co przeżywasz... bidulka. Mogę Cię ogrzać? Choćby potokiem swych słów, ale będę zaszczycony móc ogrzać nie tylko meta-, ale także -fizycznie. Nie znam Whitney Houston. "Stąpamy po niepewnym gruncie" Grabaż Tym cytatem kończę wypowiedź. Pozdrawiam.
    Robert (28 lipca 2010)
  • (spodziewałem się, że wcześniej się tu pojawi)
    V79 (28 lipca 2010)
  • chicago house
    V79 (28 lipca 2010)
  • ja sie nie nabijam. zycie traktuje jak chorobe przenoszona droga plciowa, if you know what i mean. zreszta, sam soobie odpowiedz na pytanie czy w sytuacji takiej jak moja, to nie jest dramat? w dodatku, jeden akt! a wiadomo, ze strzelby Czechowa muszą wypalić w ostatnim akcie dzieła a tutaj nie ma nawet pola manewru. chyba przyszlo mi sie zmierzyc z jedna z wiekszych porazek in my life. takie opus magnum przegrywania zycia. nie sadzisz? to takie slodkie, ze korzystasz z grabaza.. jego liryki, zawsze i wszedzie do dna i doszczetnie poruszaja moja dusze, punkt dla Ciebie, Robercie. a lady gaga i britney. nie rozumiem, gdyby to chociaz byla whitney houston..
    w trakcie wymyślania nicku (28 lipca 2010)
  • nie ma czegoś takiego jak 'muzyka dla gejów'
    v/a (28 lipca 2010)
  • Czy Ty się ze mnie nabijasz? Trochę szacunku Słońce. Piszesz że 'życie jest wielkim dramatem'. Naprawdę. "kocham cie, posmarowałem tobą chleb" śpiewał Grabaż. Tak samo ja smaruję każdy dzień pytaniem, które stawiam światu. Na koniec dnia zjadam chleb i mogę ze spokojem powiedzieć, że idę spać najedzony (nakarmiony odpowiedzią). Ja jestem akurat GaGowcem, nie trawię Britney. Pewnie wiesz, bo obracasz się w środowisku, ale jest w tej sprawie niezły podział wśród gejów. Ja rozumiem tylko swoją stronę, otóż GaGę łatwiej zrobić za pana. Chodzi o to zaskoczenie, kiedy wszystko idzie po Twojej myśli, aż tu pan okazuje się być panią lub na odwrót. On/ona oczekuje, że się zdenerwujesz, zaczniesz krzyczeć, ale niee. Ty się uśmiechasz i mówisz że jesteś uniwersalny :) Piękna sprawa.
    Robert (28 lipca 2010)
  • ech.. tak mialo byc. bez kropek nie oddam moich rozterek.
    w trakcie wymyślania nicku (28 lipca 2010)
  • ano jestem dziewczyna. to wiele utrudnia. zycie jest wielkim dramatem, gdy przyjaznisz sie z gejem a on ma samych homo znajomych. niby nic wielkiego, ale kto widzial "doznawanie" przy kelly Clarkson w 2010? takie troche 'przegrywanie zycia'. ciagle probuje przemycic swoja muzyke. mam male sukcesy, nie wylączaja juz michaela buble a i selena gomez nie pogardza. i dlaczego wiekszosc z nich lubi britney i lady gage? jesli Twoje zycie jest jak pytanie to moje zycie jest jak studnia bez dna, wciaz tyle pytac sie klebi a wciaz tyle iskow. ech.
    w trakcie wymyślania nicku (28 lipca 2010)
  • przeciez Ty jestes dziewczyną, prawda? teraz sobie zdałem sprawę, że przecież już widziałem kogoś o takim nicku. ale ze mnie nieogar! ja w sumie moge w obie strony (if you know what i mean), więc skoro już tu jesteś to napisz mi co byś jeszcze poleciła swemu przyjacielowi, bo można rzec że byłem taki jak on. Ale teraz nie, teraz wiem co to DOBRA muzyka (The XX, Strachy na lachy, Voo voo, nirvana, kayah unplugged). Mimo to - chcę się rozwijać, więc znowu pytam. Moje życie jest jak pytanie...
    Robert (27 lipca 2010)
  • –Robert, 27/7/2010 23:25 nei moge z nim byc. deprymuje mnie chociazby fakt, ze ma wiecej kosmetykow i ubran ode mnie :( jak uboga krewna, conajmniej! tak sie czuje. i przechodzi przemiane, niedlugo stanie sie labedziem i bedzie wiedzial wiecej o 'niezal' muzyce ode mnie. dobry kandydat na meza. polecam!
    w trakcie wymyślania nicku (27 lipca 2010)
  • znaczy jakby prawda. ale jesteś z nim? fascynuje mnie ta przemiana. muzyka (jak to określiłeś) biesiadna, ale jednak z pewnym ładunkiem emocji i ambitności (Smolik producentem płyty Krawczyka, helooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooołłłłłłłłłłłłł). Myślę, że chłonność ambitniejszych dźwięków mogła w nim drzemać od dawna, lecz przechodzi on teraz swego rodzaju przemianę. Być może z poczwarki wyłania nam się piękny motyl. Stąd moje pytania.
    Robert (27 lipca 2010)
  • uuuu. w takim przypadku odleglosc nie gra roli. tak mysle.
    w trakcie wymyślania nicku (27 lipca 2010)
  • o, ja dziś właśnie spędziłem dzień z płytą "XX" zespołu The XX. Skąd jest twój kolega?
    Robert (27 lipca 2010)
  • Może bym mu pokazał coś jeszcze.
    Robert (27 lipca 2010)
  • moj przyjaciel slucha muzyki biesiadnej. typowo biesiadnej, klimaty wesel i podobnych. jakis krawczyk, krajewski, a obecnie doznaje przy the xx crystalised. zmieniam swiat! bezapelacyjnie.
    w trakcie wymyślania nicku (27 lipca 2010)
  • był styczeń, padało. Rafał siedział przy biurku i coś skrobał na piasku patykiem. spod lampy sączył się Tomek Makowiecki z ostatniej płyty, a może nawet przedostatniej. nie wiadomo jak i kiedy i co się stało.
    habemus papam (21 lipca 2010)
  • tylko bez takich..
    awesome ninja homofob (20 lipca 2010)
  • kazdy z nas nim troche jest –gejofil, 20/7/2010 12:20 Rivers Cuomo mial kiedy (po raz kolejny) zlamane serce, dziewczyna w ktorej sie zakochal okazala sie byc lesbijka. Dla tak wrazliwego chlopaka musial to byc mocny cios, na tyle mocny ze napisal piosenke gdzie wykrzyczal jedne z najlepszych linijek w karierze: "If everyone's a little queer Can't she be a little straight?" piekny komentarz do stwierdzenia, nawet powolujac sie na Kinseya, ze kazdy z nas jest troche po teczowej stronie mocy. Zeby bylo smieszniej po latach okazalo sie ze ta dziewczyna nie byla wcale lesbijka tylko sympatyzowala z tymi srodowiskami i dlatego naszyla sobie rozowy trojkat na rekawie. Rivers juz wtedy byl szczesliwie zwiazany z pol japonka do ktorych, jak wiemy, mial od zawsze wielka slabosc.
    moh (20 lipca 2010)
  • kazdy z nas nim troche jest
    gejofil (20 lipca 2010)
  • Ciekawy wątek. Tak się składa, że słucham Antony and the Johnsons, lubię wokal Erasure, a ostatnio moim ulubionym wokalistą jest Ariel Pink. Antony i Erasure są tu wymienieni, Ariel nie. Czy to znaczy, że jestem trochę gejem?
    zatrwożony (20 lipca 2010)
  • –Mroczny Mściciel, 17/8/2006 11:29 ten twój znajomy, to chyba też mój znajomy...hmm taki ktoś co lubi chodzić party? ;-)
    Iglak (28 maja 2009)
  • Tatu to raczej dla lezbijek ;] Czy powinna się charakteryzować wogóle muza dla gejów?
    xavi (28 maja 2009)
  • http://www.pudelek.pl/artykul/14129/boy_george_skazany_uwiezil_geja/
    /\ (6 grudnia 2008)
  • sigur ros z penowscia muzyka dla gejow
    tp (9 września 2008)
  • w "40letnim prawiczku" był taki dowcip: - a wiesz skąd wiem, że jesteś gejem? - skąd? - bo słuchasz coldplay
    lukki (9 września 2008)
  • http://muzyka.interia.pl/info/infid/wiadomosci/news/najbardziej-gejowskie-albumy,1174675 http://stereogum.com/archives/outs-100-greatest-gayest-albums-of-all-time_019331.html
    100 najbardziej gejowskich albumów (9 września 2008)
  • heloł kociaczki! ;) kocham was wszystkich, czy i wy mnie kochacie moi kochani? ja natomiast słyszałem na mieście, że wśród warszafskiej homo-elity triumfy święci band o nazwie Dick4Dick. całuski i buziaczki wam przesyłam. :D trzymajcie się cieplutko. ;)
    Pedzisław Pełnodupowiczewicz (13 grudnia 2006)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)