INNE - FORUM
orange ekstraklasa 2006/2007
25 lipca 2006yoyo,
jest juz wprawdzie watek lukkiego o lidze, ale chyba czas zalozyc nowy ze wzgledu na to, ze tamten rozrosl sie do dosc duzych rozmiarow.
wiecie co robic dalej.
pozdro
-
>byłem kiedyś na cracovii jak grała w drugiej lidzie i widok tych łysych bestii pozostawił mnie w niemej zadumie nad liczbą zezwierzęconych osobików<>cracovia to akurat ekstremum jest pod tym wzgledem, zgadzam sie<co WY kurwa pierdolicie??gdzie byliście i co widzieliści/??czytacie jebany fakt wybiórczą czy faszystowkie fakty -DRAMAT !!!u was w poznaniu ( z całym szacunkiem) na Legii czy na wisełce nie małysych bandytów którzy biją i zabijają ???chodzę na Pasy nieprzerwanie od 15 lat były lepsze i gorsze lata czasmi były zadymy ale napewno nie jest tak jak tutaj piszecie - większe zadymy i zezwierzęcenie widywałem na przeróznych stadionach a że media od jakiegoś czasu znalazły sobie kozła ofiarnego ( nienawidzą nas za to ze naszym fanem był Jan Paweł II i wielu słynnych osobistości itp.)chamstwo łysy pały itp. są na wszystkich polskich stadionach u nas zadymy wogóle ostatniuo się nie zdarzają ..Radzę zebyście się nie wypowiadali tutaj o Cracovii ( kibicach bo wasze rozważania sa conajmniej śmieszne i pozbawione racji..a pisanie o klubie craKovia - jest tego najlepszym argumentem..a w sobote derby szkoda że bez nas ..pozdrawiam prawdziwym kibiców..
brian (25 października 2006) -
klikać i już!!!tomek wyłożył wszystko prosto i jasno.choc to chyba prawda, ze poznań jest dość specyficzny, bo ostatnio zabrałem na lech - łks kumpla ze stolicy, jednostka Legia-Środmiescie, (akurat był w Pniu a ja mialem wolny karnet) i nie mógł sie nadziwic, że na trybunach przeważają normalne facjaty, wiekszosc jest trzeźwa i kibicuje sie w cywilizowany sposób.
luke (25 października 2006) -
cracovia to akurat ekstremum jest pod tym wzgledem, zgadzam sie.co do reszty, michal, trzeba rozgraniczyc dwie rzeczy. zapewne zdajesz sobie sprawe z tego co napisze, ale gwoli funkcji edukacyjnej tego forum pozwole sobie na krotki wywod dla pozostalych wpisujacych sie w tym watku albo tylko go czytajacych.a wiec: to jest protest grup ultras, nie szalikowcow. ( abstrahujac od tego, ze w moim mniemaniu nie ma czegos takiego jak szalikowiec, bo jaka definicje bysmy przyjeli? kogos kto chodzi na mecze z szalikiem? sam mam dwa lecha poznan, rzadko uzywane ostatnio, ale nie uwazam sie za szalikowca w negatywnym tego slowa znaczeniu, w jakim michal go uzywa. zalozmy wiec, ze przyjmiemy na chwile definicje: szalikowiec = dresiarska morda. ) tak wiec dresiarskie mordy (szalikowcy hehe) nie maja z tym protestem nic wspolnego, bo nie maja nic wspolnego z organizowaniem choreo na stadionach. po prostu dresiarz na stadionie to nie ultras, tyle. przynajmniej tak jest w poznaniu, ale nie wydaje mi sie, zeby to byl jakis ewenement na skale kraju. wniosek: popierajac ten protest nie popiera sie stadionowego dresiarstwa, a jedynie dazenie do tego, zeby na stadionach bylo kolorowo i zeby oprawy byly coraz lepsze. w bardzo wielkim uproszczeniu: lepsze oprawy to wieksza frekwencja na stadionach; wieksza frekwencja na stadionach to wieksze pieniadze; wieksze pieniadze to lepsi pilkarze i ladniejsze stadiony. pozdro i zachecam do klikniecia na wspomniana strone.
tomek wasko (25 października 2006) -
Poznań to sądzę dość specyficzna publiczność, gdzie kulturalni ludzie też potrafią być szalikowcaminatomiast wszędzie w Polsce to raczej jest tak, że jak nie jesteś szalikowcem drżysz przed kibolami. byłem kiedyś na cracovii jak grała w drugiej lidzie i widok tych łysych bestii pozostawił mnie w niemej zadumie nad liczbą zezwierzęconych osobikówna polonii już spokojniej, choć tam szalikowcy są bardziej od zwyczajnych kibiców oddzieleni.
mz (25 października 2006) -
Bardziej rodzinnie jest na żużlu, bo tam faktycznie przychodzą rodziny na mecze. No przynajmniej było tak jak mieszkałem w Zielonej Górze, atmosfera na trybunach była i pewnie dalej jest tam unikalna. I takiej potrzeba na stadionach piłkarskich.
w.k4s4 (25 października 2006) -
jakby co: nie mozna stawiac znaku rownosci miedzy ultraska a dresiarskimi mordami. a w Poznaniu spokojnie mozna rodzinnie przyjsc na mecz. pozdro
tomek wasko (25 października 2006) -
no ja ot bym wolał żeby można se było rodzinnie pójść na mecz i nie widzieć tych dresiarskich mord
mz (25 października 2006) -
watek dobry. a inicjatywa godna poparcia jak najbardziej. jak komus lezy na sercu atrakcyjnosc widowisk pilkarskich w polsce to niech kliknie na owej stronie w zakladke "poprzyj protest".
tomek wasko (25 października 2006) -
http://www.ultraprotest.pl/nie wiem czy to dobry wątek, nie śledzę tych piłkarskich
borys d (25 października 2006) -
lol
g (24 października 2006) -
JEBACI LEGIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
Dawid (23 października 2006) -
:>
g (16 października 2006) -
rzadko przez "rz", chyba, że chodzi o coś innego
mat (16 października 2006) -
no wisla to juz nie ta wisla za kasperczaka, ale mimo to kultura gry legie przewyzsza i to o wiele. lech, wisla, korona, zaglebie (nie zawsze), widzew, lks (czasem), gks (sam nie wiem), crakovia (zadko) + ruch w drugiej lidze to moi faworyci :>
g (16 października 2006) -
Ja pamiętam: wspominany już kiedyś maj 1999, Manchester wygrywa LM, Lech ogrywa Widzew w 60 sekund. Co nie zmienia faktu że od środy nie ma mowy o żadnej jesiennej depresze
wakacje u rzeźnika (14 października 2006) -
nie pamietam tak udanego tygodnia pilkarsko: najpierw kadra, a teraz kolejorz. zajebiscie.
tomek wasko (13 października 2006) -
a stefan majewski, ulubiony trener wielu piłarzy, będzie "trenował" cracovię
mat (4 października 2006) -
czeslaw michniewicz, moj ulubiony polski trener wraca do ligi, bedzie trenowal zaglebie lubin.
tomek wasko (3 października 2006) -
Kibicuje się drużynie ze swojego miasta, bo można chodzić regularnie na jej mecze. Jest to raczej trudne w przypadku drużyny z miasta oddalonego o 300 km.
kuba (21 września 2006) -
> sens o wiele głębszy niż kibicowanie dla zasady drużynie ze swojego miasta.osobiście też nie kibicuję drużynie z mojego miasta/rejonu. ale nie o to chodzi. bez sensu jest kibicowanie *z zasady* tym, którzy akurat wygrywają lub mają największe szanse na wygraną ("kadrowo najlepsza i z najwięksyzm potencjałem"). ale jeżeli ktoś nie jest w żaden sposób związany z żadną drużyną, to jak najbardziej rozumiem zasadę kibicowania tym, którzy grają aktualnie najladniej...inna sprawa, że sporo racji ma maly - "żyjesz wisłą kasperczaka, jak inni meczem na wembley"a co do szans w pucharach... logicznie myśląc, największe szanse będzie miala drużyna, która wygra ligę. i co z tego, że wisla będzie miala większy potencjal niż np. legia? skoro nie wykorzysta tego potencjalu w lidze, to czemu mialaby nagle wykorzystać w pucharach?
jasiu (21 września 2006) -
ładny powinien wygrywać z brzydkim, o to chodzi. tak jak się barcelonie kibicujeprzyjemnieJ, rozumiesz?tak, żałosna wisła z iraklisem była fajniejsza niż tragiczna legia z austrią wiedeń
mz (21 września 2006) -
1) kibicuje się najlepszej drużynie, żeby wygrala, bo na to zasługuje- tak inne nie zasługują, więc jaki jest sens. fakt... 2) bo ładny futbol (wisla kasperczaka) wygrywa z futbolem topornym (legia ostatnich kilku lat)- bzdura, przykładów jest tysiące. legia w tamtym sezonie jest jednym z nich. grecja na ostatnich mistrzostwach europy itd itd. poza tym człowieku ty żyjesz wisłą kasperczaka, jak inni meczem na wembley.3) bo sie przyjemniej oglada, bo w pucharach ma wieksze szanse - stary, pozwól że przypomnę ci mecz z iraklisem. nie wytrzymałem 30 minut. jeśli to sie przyjemnie ogląda to ty jestes maso. większe sanse ma w czym? bo od reszty ligowej szarzyzny nie różni sie wcale.
mały (21 września 2006) -
"nic nie trzeba robić dla zasady, i nie wszystko musi mieć swój sens"sens o wiele głębszy niż kibicowanie dla zasady drużynie ze swojego miasta. kibicuje się najlepszej drużynie, żeby wygrala, bo na to zasługuje, bo ładny futbol (wisla kasperczaka) wygrywa z futbolem topornym (legia ostatnich kilku lat), bo sie przyjemniej oglada, bo w pucharach ma wieksze szanse
mz (21 września 2006) -
> Ale Wiśle jednak bardziej, bo wciąż kadrowo najlepsza i z najwięksyzm potencjałem. Nie ma to jak kibicowanie z zasady najlepszej drużynie, he he. Tylko jaki w tym sens?
jasiu (21 września 2006) -
z kim wygrali piłkarze Stali Sanok? z jakimś mistrzem Polski?
mat (21 września 2006) -
Lechowi już kibicuje. Ale Wiśle jednak bardziej, bo wciąż kadrowo najlepsza i z najwięksyzm potencjałem. zatem...wciąż..z białą gwiazdą w sercu
mz (19 września 2006) -
jakby co, michal, proponuje Lecha hehe. z Franzem jest wesolo.
tomek wasko (19 września 2006) -
no i komu ty teraz będziesz biedaku kibicował?
bury (19 września 2006) -
no tylko nie Draguś ja pierdoleeeeebałem się, że będzie jakiś buc znany już. i teraz wisła będzie grała coraz bardziej topornie
mz (19 września 2006) -
no proszę, Dragomir Okuka trenerem Wisły. W tej sytuacji chyba go już nie będą na Legii z honorami witać.
SH (19 września 2006)