INNE - FORUM

kyrie eleison

24 lipca 2006

może już gdzieś było, nie wiem, ale dlaczego jest tak, że większość "znawców muzyki" to nadęci frustraci?

iki iki
  • zbulwersowany a skąd dty to wywnioskowałeś???ja bym raczej postawiła na odwrotośc z tym ze jedzenie w bardzo drogich restauracjach a na czynsz potem nie ma to wtedy jest dopiero frustracja
    paula :) (26 lipca 2006)
  • z watku o jedzeniu wynika, ze chyba u mamy jedza.
    ryba2801 (26 lipca 2006)
  • jak im cała kasa idzie na płyty a potem nie starcza na czynsz i jedzenie to trudno się dziwić, że są sfrustrowani...
    zbulwersowany (26 lipca 2006)
  • o to hazi, ze przecietny wykladowca nie ma zamiaru budowac bomby, totez nie jest faktem jej nieskonstruowania sfrustrowany(co nie wyklucza ze nie jest frustrated at all). i to samo mialoby sie tyczyc krytykow i ich umiejetnosci muzycznych i wlasnej tworczosci.
    ryba2801 (26 lipca 2006)
  • Spoko, tylko że nauka i sztuka to dwie zupełnie różne dziedziny, mój drogi rybo. Nikt nie może powiedzieć obiektywnie, że jakaś muzyka jest dobra, albo zła, gdyż każdy inaczej ją odczuwa. Nauka bazuje na faktach. Można "znać się" na fizyce kwantowej. Nie można zaś "znać się" na muzyce, bo ta bazuje na emocjach.
    b (26 lipca 2006)
  • znawca fizyki kwantowej to jest taki ktos, kto bardzo chcialby zbudowac bombe atomowa, ale nie potrafi, dlatego zostaje sfrustrowanym wykladowca. :?_+()&**&?()(O_ sokrates? nie kojarze, nio :::;)(07867835643)# legiaaaa to stara kuuuurwa legiaaaaaaaaaa najlepsza jestyes, yes, yes , buziaczki, pa
    ryba2801 (25 lipca 2006)
  • "Znawca muzyki", to taki ktoś, kto bardzo chciałby grać na jakimś instrumencie, ale nie potrafi, dlatego zostaje sfrustrowanym krytykiem.;)
    b (25 lipca 2006)
  • Widze że sezon ogorkowy w pełni
    ;] (25 lipca 2006)
  • Sokrates
    borys d (25 lipca 2006)
  • Borys, mam pytanie: kto jest/był dla Ciebie autorytetem jeśli chodzi o muzykę?
    - (25 lipca 2006)
  • Kyrie Eleison hmmmmmmmmMass in F Minor (1967) - REWELACJA - electric prunes i david axlerod - miażdzy !!!
    brian (25 lipca 2006)
  • nie sądzę że tomasz beksiński był "znawcą muzyki"był przede wszystkim wybitnym tłumaczem filmów z angielskiego, o kapitalnym wyczuciu slangu, humoru i absurdubył też świetnym - kreatywnym i dowcipnym - felietonistąbyć może frustratem, kto wie, nie forsuję tej tezyale z muzyki był zaledwie znawcą new romantic, gotyku, może prog-rocka, co daje w sumie jakieś 7% "muzyki"nie ma zbyt wielu "znawców muzyki" these days
    borys d (25 lipca 2006)
  • "Kyrie Eleison" to bodaj nazwa utworu zespołu Mr.Mister.a dlaczego jest tak, że większość "znawców muzyki" (w Polsce)to nadęci frustraci?A mówi ci coś nazwisko Tomasz Beksiński?Toż to był prawdziwy guru w tej dziedzinie....
    Onion Tears (24 lipca 2006)
  • czy jezeli temat topicu oparty jest na blednej obserwacji, tezie, niepodpartej zadnymi racjonalnymi przeslankami, bedacy dodatkowo zajebistym uproszczeniem, ulokowanym w bardzo wysokim rejestrze uogólnien, przy chwili zastanowienia wydajacy sie byc wrecz bezsensownym, to czy tenze topic nie winien byc skasowany? ps. to jest pytanie retoryczne,prosze nie odpowiadac.
    ryba2801 (24 lipca 2006)
  • jakoś tego nie zauważyłem. chociaż może inaczej rozumiem słowa: znawca, frustrat i nadęty. a jak ty je rozumiesz iki iki?
    zwobot (24 lipca 2006)
  • ok, niech będzie, że większość jest tylko frustratami, część z nich jeszcze dodatkowo nadęta jest. ale dlaczego tak dzieje się, oto jest pytanie!liczę na, kurde, rzeczową autorefleksję grupową (w której zresztą sam, jako nadęty frustrat bardzo, w mniejszym stopniu znawca, chętnie wezmę udział.c'mon, łajajmy się, kajajmy, po pęcinkach smagajmy.
    iki iki (24 lipca 2006)
  • phiii
    znawca muzyki (24 lipca 2006)
  • phiii
    znawca muzyki (24 lipca 2006)
  • frustraci - tak nadeci - raczej nie
    www.rasiak.pl (24 lipca 2006)
  • wydaje ci się, masz tylko podejście nadętego frustrata w innych dziedzinach życia.
    Permanent (24 lipca 2006)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)