INNE - FORUM

Mistrzostwa świata w piłce nożnej - RPA 2010

25 listopada 2007

Jest już grupa eliminacyjna, jak wrażenia?

Twój Stary
  • ja miałem koszulkę Robbiego Fowlera z Liverpoolu. swoją drogą to bardzo wpływało na odbiór piłkarzy - taki frajerzyna z podwórka nosił koszulkę z Owenem i dopiero niedawno polubiłem tego piłkarza.
    eeee (7 czerwca 2010)
  • Dwóch bossów na koszulkach: Roberto Baggio - 18 - Ac Milan Marc Overmars - 11 - Arsenal Mundialowo - Oranje i Albicelestes do boju! Maradona, dupa a nie trener, ale chłopaki pociągną. A Oranje to mogą urwać nawet bez Arjena.
    Osvaldo Ardiles (7 czerwca 2010)
  • holandia stroje to wiadomo. ale przede wszystkim - to co oni grają jest cholernie miłe dla oka. pamiętam mecz z euro ostatniego np z francją, no kurde! chyba ich wtedy 4:0 albo 4:1 rozpykali. piękna, ofensywna i skuteczna gra gra. no ale tak jak mówiłem - wyłożyli się chyba na rosji potem (aby ta prawie bez walki oddała hiszpanom zwycięstwo w półfinale). a koszulki miałem dwie - carsten jancker z bayernu monachium (taki łysol, z elberem brylowali na ataku) i ronaldo, 9, brazylia (tak tak, bardziej oklepanej się nie dało).
    turas (7 czerwca 2010)
  • co do podróży w czasie: ja zacząłem się interesować na wysokości Mundialu w Stanach - 1/4: Brazylia - Holandia, miałem na VHS i męczyłem przez wiele miesięcy. I jeszcze jeden "przełom" - bramka młodziutkiego Kluiverta w finale LM z Milanem. http://ocampodossonhos.blogspot.com/ a to taki wehikuł. Finał Argentyna - Holandia w '78 mój ulubiony mecz. Rensenbrink jak Robben, Kempes "wynajduje" Torresa, Passarella mistrz!
    fenwick (7 czerwca 2010)
  • –rojal, 7/6/2010 12:10 ja miałem w podstawówce taką bluzę z Ronaldo i Del Piero na przodzie,nikt nie miał koszulek klubowych,bo na bazarze w mojej wiosze można było kupić tylko takie (ubiegły wiek jeszcze,mam 26 lat teraz) ech,nie było nigdy spinek o to,kto komu kibicuje,oglądało się wszystkie mecze piłki noznej jakie leciały w telewizji,nawet drugoligowe i jakieś pucharowe Legii z klubami z Luksemburga.prowadziłem zeszyt,gdzie zapisywałem wszystkie wyniki polskiej ekstraklasy,spisywałem je od razu na bieżąco z informacji w telewizji albo w radiu i podniecałem się,jak liczyłem tabelę (kto spadnie,kto awansuje,takie tam),to czasy gdy Raków Częstochowa,Stomil Olsztyn czy Ruch Radzionków grały w I lidze,kurczę co do wątku,ja kibicuję Włochom,ale jak dojdą do ćwierćfinału tym żałosnym składem to będzie lepiej jak dobrze
    john flory (7 czerwca 2010)
  • to może taki wątek poboczny: jakie koszulki piłkarskie mieliście? też miałem Enrique! (już po transferze z Realu do Barcy). Jeszcze Ariela Ortegi.
    fenwick (7 czerwca 2010)
  • Hernan Crespo w barwach Parmy. Ruggiero Rizzitelli (sic!) z Bayernu Monachium - każdy się dziwił co to za kolo, sam w sumie nie wiem jak wygląda. Jeszcze jedną chyba miałem, ale nie pamiętam.
    roman (7 czerwca 2010)
  • –roman, 7/6/2010 11:59 korekta: Kuyt-van Persie-Robben-Sneijder-van der Vaart. Głupie pominięcie, może przez słaby sezon Liverpoolu. Dirk niezastąpiony. Oprócz Paetza jeszcze Kwaśniewski. I dużo fajnych dziewczyn.
    fenwick (7 czerwca 2010)
  • i ja zapamiętam jakiś półfinał z Włochami czy kimś w bodajże Euro 2000, urodziny mojej mamy nagrane na kasecie, impreza z ciociami/wujkami i mecz w telewizji. Dwa karne, raz de Boer przestrzela (chyba, piszę z pamięci, nie sprawdzam) a potem Kluivert w słupek. Dalej już nie pamiętam, ale tamta drużyna mi chyba najbardziej zapadła w pamięć. Zawsze też lubiłem Ajax. to może taki wątek poboczny: jakie koszulki piłkarskie mieliście? Ja nosiłem Louisa Enrique z Barcelony, takie fajne kolory były. Nie mogę ich nawet na necie znaleźć. generalnie fajne było to, że jak graliśmy w podstawówce na każdej przerwie w piłę to każdy potem miał ksywkę od nazwiska na koszulce. I chodzili po szkole "Klajfer", "Maldini" i takie tam.
    rojal (7 czerwca 2010)
  • Kuyt się tam łapie do składu? Wiem, że nie jest jakiś najlepszy na świecie, ale pracowity na maxa. Też nie wiem w jakiej formie jest. Ja te starsze mundiale to znam raczej z tekstu niż żebym mecze oglądał, dla mnie Holandia zaczęła się od Van Bastena, potem właśnie ten Ajax do którego będę miał sympatię, mimo że teraz nie są wymiataczami na poziomie europejskim. Overmars szalejący na skrzydle, Kluivert w pewnym momencie mój ulubiony napastnik, świetny technik Bergkamp. Van der Saar (jeden z niewielu którzy do dziś grają, jeszcze Seedorf) ulubiony bramkarz. Też jarałem się Edgarem Davidsem, w Juve z Zidanem ładnie też grali, Davids chyba z tyłu? Pamiętam to podanie przez pół boiska od de Boera do Bergkampa chyba i bramka. Nie wiem jaki mecz, ale pamiętam to podanie. Teraz mamy jakby ulepszonych zawodników z przeszłości. Wspomniani wyżej choćby. Prosi się o sukces.
    roman (7 czerwca 2010)
  • ej sory, ale chłopców z Arsenalu kocha tylko Wenger. I Paetz.
    rojal (7 czerwca 2010)
  • brr, co mi się stało. Sorry, Johan! CrUyff*
    fenwick (7 czerwca 2010)
  • C'mon, Oranje! Super, że ktoś poruszył kwestię koszulek - zajebistość. Może u niektórych działa taki mechanizm: "należy im się po ostatnim Euro". Grupa śmierci to może była tylko na papierze, ale jednak - Italia, Francja, Rumunia. Cryuff coś tam pierdolił, ale grali TOTALNIE (Michels byłby dumny). I później ta depresja w 1/4 + performnace Jordana (Arszawina). Mnie się wydaje, że siła skojarzeń z nazwą "Oranje" rozpierdala po prostu każdego, kto lubi/uwielbia piłkę: Mundial w '74, wymiatanie CRYUFFA, później znów finał w Argentynie (Rensenbrink (najlepszy lewoskrzydłowy ever chyba) "wynalazł" Robbena), VAN BASTEN kurwa, rossoneri z pomarańczowym paskiem za Sacchiego, Ajax w erze van Gaala (szkoda, że Litmanen nie jest Holendrem) - taką ajaksową wizję "chłopięcego futbolu" prezentuje Arsenal, a kto nie kocha Arsenalu [Cesc, zostań!], BERGKAMP... Wiadomo, co się będzie działo: będzie ofensywnie, zajebiście dynamicznie i będą strzelać po 3 bramki (co najmniej) w każdym meczu. Mam nadzieję, że struktura van Persie-Robben-Sneijder-van der Vaart nie ugnie się pod ciężarem oczekiwań i tych wszystkich duchów z przeszłości. Jeszcze raz: koszulki super!
    fenwick (7 czerwca 2010)
  • za to eutanazja (chyba jeszcze jest?) ? inna para kaloszy <3 euta euta... eutanazja! Holandia miszcz!
    roman (7 czerwca 2010)
  • "mnie też to zastanawiało. Może lans na legalne narkotyki? eeeeeeeeee. " nigdy nie będę kibicował czechom, mimo że mają legalne narkotyki.
    roman (7 czerwca 2010)
  • a korea płn. też ciekawa. coś czytałem o napastniku, który został powołany jako bramkarz, że niby chcieli obejść system i mieć jednego więcej, ale się nie udało i będzie mógł występować tylko na budzie.
    e (7 czerwca 2010)
  • nie wiem czemu tak dużo ludzi kibicuje holandii, jak im kibicuje od dawna i odkąd sięgam pamięcią, to zawsze zdecydowanie więcej osób wspierało, przykładowo, hiszpanię. i to może być nie do wiary, ale nie znałem żadnej osoby, która by na pierwszym miejscu stawiała holandię. hiszpania, anglia, francja z europy, zawsze. co się teraz stało - nie wiem. może w końcu przyszedł czas na zdobycie tytułu przez holandię? hiszpania już ma, więc po co im kibicować. ;) a dlaczego holandia - osobiście 'kupili' mnie koszulkami, serio. a że potem była francja 98... "szalenie poukładany futbol, który śmiało można sklasyfikować jako totalny, ale nie w latynowskim rozumieniu, a w tym chłodniejszoeuropejskim. ofensywa, szalenie piękne akcje, ofensywa, co za technika, ofensywa, gra zespołowa, ofensywa, defensywa".
    e (7 czerwca 2010)
  • mnie też to zastanawiało. Może lans na legalne narkotyki? eeeeeeeeee. ja kibicuję Argentynie. Nie wiem czemu mi się tak wzięło, aczkolwiek: Maradona jest lewakiem a szef ich reprezentacji powiedział, że jak strzelą golą w półfinale czy tam finale to wszyscy będą mogli w niego wejść od tyłu. Genialne sformułowanie: "ja wiem, że to boli". albo na jakichś ogórków, Korea Północna mnie bardzo ciekawi, podwójny skład (piłkarz + ichniejszy ubek-sobowtór) i ciekawe ilu ich wróci do kraju po mistrzostwach. Chociaż zdziwiło mnie, że kilku z ich reprezentacji gra w lidze japońskiej (krwiożerczy japoński kapitalizm!!!!!!!!111111111111)
    rojal (7 czerwca 2010)
  • mają fajne stroje
    kks (7 czerwca 2010)
  • Zostanę tu może ostro zjechany, ale muszę o to zapytać: co tak dużo ludzi kibicuje Holandii? Mój najlepszy kumpel z dzieciństwa - Holandia, najlepszy kumpel z LO - Holandia, najlepszy kumpel na studiach - Holandia, ulubiony nauczyciel w LO - Holandia, jeden prowadzący na studiach - Holandia, anglista na studiach - Holandia. To się dostaje z mlekiem matki czy jakoś potem? Co oni takiego mają, że ja tego nie widzę? (nieśmiało zapytał fan Brazylii)
    f (7 czerwca 2010)
  • zespoły typu WKS, Argentyna, Hiszpania, Włochy odpadną w przedbiegach. zobaczycie. tam jest teraz zima i przymrozki. wygra jakaś Dania albo Holandia. ktoś z was też szczerze nienawidzi Portugalii? precz z nimi! ja chyba ich znienawidziłem za tą perfidię boiskową i inne rozmaite grzechy
    eeee (7 czerwca 2010)
  • dodam od siebie wks, którym prawdopodobnie jednak drogba nie odpadnie. mają kurewsko trudną grupę, ale czuję, że wyjdą z niej kosztem albo brazylii (!), albo co bardziej prawdopodobne portugalii. no i usa. ich to w ogóle widzę nawet w półfinałach (!!). poza tym ciężko wskazać faworyta. często się mówi o holandii z czego się niezmiernie cieszę, ofensywnie są jednymi z najlepszych (najlepsi?) na świecie, ale w obronie cuda się dzieją, cuda. ale nie, serio, są w znakomitej formie podczas gdy reszta świata przeżywa kryzys, lub ewentualnie trudno cokolwiek powiedzieć (jak właśnie w przypadku brazylii). należy się pomarańczowym, należy jak nikomu innemu - przecież dwa lata temu po meczach grupowych wydawało się, że są parę poziomów nad resztą, a skończyło się wiadomo jak. w 2004 niby półfinał, ale jedyne bardzo dobre spotkanie zagrali z czechami (i przegrali, ale co to był za mecz!). w 2000 nawet nie będę kurwa przypominał w jakich okolicznościach przegrali półfinał z włochami (popłynęły dziecięce łzy). 96 pamiętam jak przez mgłę, chyba ćwierćfinał. mś w 98 udane, ale bez medalu oczywiście, w następnych była katastrofa, bo w 2002 w ogóle się nie zakwalifikowali, a w 2006 mając mega silny skład wdali się w rękoczyny z portugalczykami. także no. serce moje pomarańczowe.
    e (7 czerwca 2010)
  • no dobra, to już w piątek. pogoda za oknem dopisuje (przynajminej u mnie), tak więc jest szansa na mundial w całkiem zajebistej oprawie. tak się składa, że akurat w czwartek mówię "do widzenia!" sesji, więc odpiątkowe mecze tym bardziej cieszą. jakieś typy, prognozy? po wczorajszej kontuzji okazuje się, że robben jednak zagra we wszystkich meczach, tak więc marzy mi się, aby po pięknej, ofensywnej grze wszystkich rozpykała holandia. 6:1 z węgrami, 4:1 z ghaną, no ludzie. acz oni lubią po fazie grupowej wykładać się na kimś słabszym, wiec trochę się obawiam. no bo kto inny? brazylia - przyznam szczerze, że nic nie wiem o tej ich kadrze teraz, może być niespodzianka. hiszpania - niby naturalny i logiczny faworyt, ale coś mi się zdaje, że z finałem może być problem. anglia - też niby zawsze jeden z faworytów, ale kiedy oni ostatnio coś ugrali? przynajmniej mają grupę łatwą. włochy to już zdecydowanie nie ten team co 4 lata temu. argentyna mimo niezbyt ogarniętego trenera ma spore szanse na zajście daleko. nazwiska mówią same za siebie. jeśli ładnie się zgrają, mają nawet szanse na finał. niemcy - jak u turka na kebabie, raczej też już nie powtórzą formy sprzed 2 i 4 lat. portugalia zawsze zachodzi daleko, żeby ostatecznie przegrać i lamentować. francja - do czołówki zalicza się ich chyba głownie ze względu na sukces sprzed 12 lat, moim zdaniem nie przejdą fazy grupowej (czyli jak zwykle). ktoś jeszcze? za czarnego konia uważałem urugwaj, ale forlan chyba jest kontuzjowany, więc atak poważnie osłabiony. nie wiem, takie szybkie przemyślenia. mam nadzieję, że holandia tanio skóry nie sprzeda.
    turas (7 czerwca 2010)
  • zabawna jest kadra Brazylii, która to ma duużo silniejszą linie obrony niż ofensywe. jak na Brazylie to dosc dziwne. i mam dziwne przeczucie, ze oni ten mundial wygraja.
    lukacz (26 maja 2010)
  • dokładnie. już nawet mój znajomy, odwieczny fan hiszpanii się ze mnie śmieje, nawet on. zobaczymy, w każdym razie faworyta ciężko wskazać, za to 'czarnego konia' łatwiej (wks?).
    e (26 maja 2010)
  • no szkoda, bo Holandia ma ciągle fajne pokolenia grajków, jedne po drugim, a ostatni sukces był dawno.
    roman (26 maja 2010)
  • reklamę widziałem i bardzo rozjebała. znaczy się - widziałem 3 minutową wersję. a mundial już chcę, może w końcu pomarańcz.
    e (26 maja 2010)
  • http://michalpol.blox.pl/2010/05/Nowa-reklamowka-NIKE-wy-mia-ta.html PORAŻAJĄCE
    twitter.com/siedemnastka (26 maja 2010)
  • Widział ktoś? Na Polsacie Sport zapowiedź meczu Austria- Chorwacja. "Do mistrzostw świata w RPA niespełna miesiąc. W fazę intensywnych przygotowań do mundialu wkraczają Chorwaci. Ich formę sprawdzi Austria" - aż ciężko uwierzyć ale ekipa Polsatu jak zawsze najlepiej poinformowana,nad Adriatykiem byliby zaskoczeni.
    o co chodzi? (16 maja 2010)
  • no faktycznie, chociaz chcialbym argentyne minimum w polfinale, to nie widze na to wiekszych szans. maradona juz wielokrotnie pokazywal jak fatalnym jest trenerem i to sie potwierdza. brak cambiasso i zanettiego jest naprawde smieszny. nie rozumiem w ogole powodow, dla ktorych ich nie powolal - jest z nimi sklocony czy co, bo zawodnicy powolani w ich miejsce lepsi na pewno nie sa. gago jeszcze rozumiem, bo po kilku meczach w sezonie sie raczej pilkarza nie powoluje. gdyby w obronie mieli takich zawodnikow jak w ataku to mistrzostwo swiata byloby chyba ich. ale verona bym nie przekreslal, ostatnio zostal zdaje sie wybrany pilkarzem sezonu ligi argentynskiej, wiec chyba nadal jest w formie. co do wlochow czy francuzow to nie daje im zadnych szans - pierwsza druzyna ma po prostu slaby sklad, druga slabego trenera. to, z czego slyneli wlosi, czyli zelazna defensywa bardzo zawodzi, jak zauwazyl kacper. zmiana pokoleniowa nie przebiega zbyt sprawnie, w ataku tez bez szalu. 1/4 dla nich to max. a francuzi tez nie maja juz tego blysku, o czym swiadczy chocby atak - pewniakiem jest henry, ktory w barsie ostatnio jesli cos gra, to ogony. pozostaja z tych stalych faworytow niemcy, ktorzy obojetnie jaki maja sklad, sa druzyna turniejowa i jak to bylo w tym porzekadle, wszyscy graja pieknie a w finale i tak graja niemcy, czy jakos tak.
    pies lampo (12 maja 2010)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)