INNE - FORUM

Sunny Day Real Estate

6 marca 2007

Mam pytanie odnośnie "Diary": znam tylko "LP2" i kilka songów mnie rozjebało(konkretnie: "theo b", "red elephant", "iscarabaid"(!) i "rodeo jones").
Czy debiut jest utrzymany w podobnym klimacie?
Dzięki za odp.

-
  • Dzwieki z Diary nadal ciesza, ale dlaczego Jeremy wyglada jak Janerka ?
    HS (2 października 2009)
  • eh, łza się w oku kręci :-) ciekawe jakie dalsze plany: koncerty, płyta ? http://www.youtube.com/watch?v=7GOFCpLfjPk&feature=player_embedded
    w,sztu (2 października 2009)
  • wygrzebalem i puscilem dzis sobie 'live', i co widze? plytka jest rejestracja koncertu ktory odbyl sie rowniutkie 10 lat temu! sto lat? podbijam bo jest dokladnie tak zajebista jak ja pamietalem (a zawsze wolalem ja od albumow studyjnych).
    em c (26 maja 2009)
  • recenzent TR miał okazję zobaczyć koncert zespołu Pavement (czyli po wydaniu slanted, przed wydanie crooked) i narzekał, że słabe wrażenia i generalnie strata czasu!!!
    dys (10 marca 2007)
  • rozwaliła też relacja z koncertu ze stanów z 93 toku, kiedy to recenzent TR miał okazję zobaczyć koncert zespołu Pavement (czyli po wydaniu slanted, przed wydanie crooked) i narzekał, że słabe wrażenia i generalnie strata czasu :>–mz, 10/3/2007 12:09 a kto to pisał?
    Beno (10 marca 2007)
  • 5 płyt. Zapomniałeś o live.
    lokita (10 marca 2007)
  • A w recenzji Melt Banana napisali kiedys, ze gra tam 4 faectów... Ale to juz chyba od tematu odbiegamy...W każdym razie dla mnie Sunny day nagrało 4 potężne płyty! Królową tych płyt jest zdecydowanie How It Feel! Na drugim miejscu dałbym The Rising tide a na trzewcim egzekwo Diary i Pink.
    zoltan (10 marca 2007)
  • jednym słowem internet. i jeszcze pamiętne zdanie w recce Enigka "nalepka na płycie informuje, że solowy album frontmana Sunny Day real Estate. tak jakby komuś to coś mówiło..."w ogóle lektura starych TR sprzed ery internetu może dostarczyć wrażeń, jeśli trafi się przypadkiem na znany zespół spoza ich rejonów. recka Wilco dwa razy informuje, że lider wywodzi się z zespołu Uncle Tupero. ktoś (sankowski chyba, może wesołowski) opisywał też dorobek xtc, twierdząc, że xtc w drugiej połowie lat 80-tych to już popowa słabizna (czyli, że skylarking słabe). rozwaliła też relacja z koncertu ze stanów z 93 toku, kiedy to recenzent TR miał okazję zobaczyć koncert zespołu Pavement (czyli po wydaniu slanted, przed wydanie crooked) i narzekał, że słabe wrażenia i generalnie strata czasu :>
    mz (10 marca 2007)
  • 9 lat temu? przeciez nie jestem az tak stary.<placze>
    em c (10 marca 2007)
  • taaaa, niezłe... Nowy Enigk przyjemny. Ociera się poważnie o Fire Theft właśnie...
    lokita (10 marca 2007)
  • w nowym TR recenzja solowego Enigka. autor artykułu dwukrotnie używa w odniesieniu do SDRE terminu "emo". ten sam autor 9 lat temu w recenzji How It Feels stosował względem zespołu określenie "grunge". Tiiiiimes theeey are-a-chaaaaangin'.
    borys d (10 marca 2007)
  • ja tam wolę Fire Theft
    Beno (10 marca 2007)
  • pf. jak o łeb jak są totalnie zbliżone?
    lokita (9 marca 2007)
  • drugi album bije diary na łeb i to w przedbiegach. debiut jest na prawdę świetny, ale "różowy" jest szczytem SDRE. ja w tym temacie z nikim nie dyskutuję
    lukki (9 marca 2007)
  • Ale to Diary jest przecież debiutem... ;) Kamień węgielny!
    Zoltan (9 marca 2007)
  • no siara. nie znac diary to siara. Siarusia!. jedynka jest bardzo blisko dwójki i to jedynka jest o wiele lepsza.
    lokita (8 marca 2007)
  • kurwa ja pierdole... nie znać tego...elementarz muzyczny...... kawałki jak 'in circles' czy 'seven' to biblia
    nie znasz sie (7 marca 2007)
  • klimat może i podobny, aczkolwiek slychac inspiracje muzyką country
    orest (6 marca 2007)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)