INNE - FORUM
TS: studyjne "miasto doznań" Much VS nowa wersja "hey girl" Rentona (singiel i składanka Offensywa)
2 marca 2007okej, była przed chwilą premiera medialna w Trójce
co lepsze?
przypomnijmy - premiera sklepowa singielka 9 marca, a longplaya 16 marca
-
aha no tak autora dopiero teraz obczailam noto juz podpadlam na calego;>kawalek kulki byl to teraz mogli dac wakacje!pewnie ze mogloby byc lepiej ale jednak zawsze cos..
z (16 marca 2007) -
>>nie no, jeżeli chodzi o dobór zespołów na składankę to w >>sumie trafiło się trochę przypadkowości takich jak vixo, >>czy the mothers, które mogłyby być zastąpione chociażby >>kawałkiem kulki, którego moim zdaniem brak to fo-pa ;)>>–mateusz.w, 16/3/2007 02:37Kawalek kulki był na poprzedniej skladance Stelmacha - 3maj z nami cz. 2..
rys (16 marca 2007) -
chciałbym tylko zauważyć że dobór utworów na składak nie zawsze jest efektem swobodnej woli kompletującego, czasem też zaistniałych okoliczności (konkretnie, nie wszyscy chcą/mogą dać numer na kompilację)
gów daddy (16 marca 2007) -
nie no, jeżeli chodzi o dobór zespołów na składankę to w sumie trafiło się trochę przypadkowości takich jak vixo, czy the mothers, które mogłyby być zastąpione chociażby kawałkiem kulki, którego moim zdaniem brak to fo-pa ;)co do okładki to się nie wypowiadam. miałem, ale po obczajeniu autora to się powstrzymam ;) nie chcę już podpadać, ale poniekąd podzielam zdanie szafiego. może nie popadałbym w paranoię i nie stwierdzał od razu, ze odpycha - jest to nic specjalnego w każdym razie i wieje tym czym wieje.
mateusz.w (16 marca 2007) -
MZ- robota Stelmacha redaktora pozytywna jak najbardziej. szkoda tylko że czasami plecie cztery po cztery, tak jakby nie dostrzegał pewnych subtelnych fakt, ale jednak różnic. wystarczy, ze ktoś nagra offsesję i ta już jest 'zna-ko-mi-ta'. i tak dalej. że nie ma z czego wybierać - wiece, i tak dobrze, że jest trochę tych zespołów dzisiaj. co mogłoby się znaleźć na tym składaku 3 lata temu? paranormal, eM? chociaż swoje pięty achilesowe oczywiscie ten zestaw ma. saluminesia to popłuczyny po myslovitz, grafomanskie teksty i plumkanie bez krzty oryginalności. locomotive sun sesja, która niedawno się odbyła też śmieszna raczej - podróbka underworld na 1/3 mocy, plus głupawy wywiad...
?? (16 marca 2007) -
hyh...
cocox (16 marca 2007) -
co do idei składanki - jest świetna i w ogóle to co stelmach robi z tą swoją audycją, i ogólnie też, czyni go dobrym duchem polskiego dziennikarstwa promującego muzykę niezależną. natomiast co do zawartości składanki - bardzo możliwe, że nie bardzo jest z czego wybierać. no ale singiel muchy/renton najlepszy z możliwych
mz (16 marca 2007) -
>>>a co wy tam sypiacie? Rzeczywiście chyba niedługo będziemy musieli zacząć. Ale wiesz jak jest, nie mamy nic do gadania. - "Are you gonna get us signed?" - "Shut up, bitch!". That's what they're like.
elliot crane (16 marca 2007) -
>nie jest to wyssane z palca, że jak będę za dużo gadał, to vixo w pewnych miejscach po prostu nie poleci. to jest polska własnie!i wszyscy was pousuwaja z majspejsów i bedziecie mieli tylko 10 friendsów. uh uh uh
Low (16 marca 2007) -
>>Do usłyszenia o 22 w trójce. a co wy tam sypiacie?
ryba (16 marca 2007) -
Oj, bo się szatow obrazi. Ale faktem jest, że graficznie zmierza to w klimaty pasażerowe nieco. Osobiście powstrzymuję się od opinii, nie dlatego że jesteśmy na tych płytach - po prostu nie ja za to odpowiadam i nie miałem na to wpływu, więc nie ma co pierdolić. A co do jakości technicznej nagrań, to wierzcie mi, że wszyscy byśmy chcieli żeby było jeszcze lepiej, ale pewne obiektywne czynniki czasami biorą górę. Do usłyszenia o 22 w trójce.
elliot crane (16 marca 2007) -
a mi też nie leży nowa wersja rentona, wole starą dobrą sprawdzoną, skondensowaną, wręcz garażową (tak, to jest hiperbola).co do okładek to tutaj akurat taki domowo-kolażowo-niezobowiązujący klimat jak najbardziej pasuje. jakby tam wjebać jakiś gości w garniturach z cygarami na tle rozświetlonego pejzażu nocnej metropolii (tak, to jest hiperbola) to by dopiero była lipa. a tak jest w sumie demówkowo, czyli tak jak ma byćhmm wyszedłem na jakiegoś starego punczura zbierającego na wino, dame
tygrysia maska (16 marca 2007) -
dopiero teraz obczailam te okladke jakims cudem:> oj. rzeczywiscie niestety szafi ma racje, no i jakos to archaicznie wyglada. no ale cieszmy sie z zawartosci.
z (15 marca 2007) -
nie jest to wyssane z palca, że jak będę za dużo gadał, to vixo w pewnych miejscach po prostu nie poleci. to jest polska własnie!ale niech stracę to tylko okładka. więc jak dla mnie to coś podobnego mogłaby mieć kompilacja pasażera, albo nowy album pidżamy porno, serio brakuje jeszcze tytusa w dolnym rogu z "wesołą rekomendacją". żeby nie było, cieszę się na tę płytę i w ogóle super inicjatywa, jednak jak zobaczyłem projekt graficzny mój entuzjazm nieco opadł. sam zajmowałem się grafiką długi czas i zwracam na to uwagę bardzo.
szafi (15 marca 2007) -
wyglada jak okładka składanki piosenek z 5-10-15 albo Ciuchci. nie mam nic do tych klasyków childtelevisingu, ale taka graficzna konwencja w przypadku tego wydawnictwa to trochę kulą w płot. nie przykuwa, nie zacheca. kolorów jest teraz wszędzie mnóstwo, jeżeli to miał być atut, to you might be wrong!
?? (15 marca 2007) -
nie no, ale badzmy dorosli szafi, najpierw piszesz, ze jest "okropna", a potem ze sie nie wypowiesz? :) no przeciez juz Was nie wyrzuca z tej skladanki jak cos skrytykujesz hehe, plyty dawno wytloczone.
tomek wasko (15 marca 2007) -
ja niestety nie mogę sie więcej wypowiedzieć w tym temacie, chociaż chciałbym.
szafi (15 marca 2007) -
zarty o klanie z sadyby w tym smutnym tygodniu moznaby sobie podarowac, naprawde. no i znow nie wiem, o co chodzi z ta okladka niby. mnie tam ani ziebi, ani grzeje w sumie, ale zeby zaraz "okropna"? co sie nie podoba? kolory? litery?
tomek wasko (15 marca 2007) -
to klan bynajmniej nie z sadyby maczał w tym pędzle?
tas (15 marca 2007) -
dokładnie, z całym szacunkiem, ale autor okładki wyjątkowo się nie postarał... jest okropna!
szafi (15 marca 2007) -
inicjatywa super, z tym nie dyskutuję.(szkoda tylko że płyty mają tak niezachęcające okładki.)
?? (15 marca 2007) -
ale brzmienie to jest kwestia wyboru, a nie wypełnienia z góry określonych norm. ogłuszająco zdudniające się stopy, cienkie gitary po linii, pierdzący jazz bass ze strzelaniem strun o mostek, stojące syntezatory typu moduł z amigi etc. - no jasne, że mogą świadczyć o amatorszczyźnie po prostu, ale w wypadku gdy całość żre, są indywidualizującymi do pewnego stopnia sound środkami. a w 'hey girl' wszystko jedzie, miks jest niezły, master też, dźwięk suchy, bliski, fajny. chyba się przypierdalacie, just my 2 pesos
gów daddy (15 marca 2007) -
nie hajpujemy, informujemy. porcast ma glownie funkcje informacyjna. co nie zmienia faktu, ze ja sie ciesze, ze cos takiego sie dzieje. dobra inicjatywa. lepsze to niz nic chyba, prawda?
tomek wasko (15 marca 2007) -
hype'ujecie (Wy = porcys staff + supporters)
?? (15 marca 2007) -
cho o to, że jeżeli już powstaje taka inicjatywa, stoi za tym Polskie Radio, to można wymagać chyba odpowiednich standardów. sorry, ale tak jak hey girl to brzmią na zachodzie demówki. nie ma w ogóle tej szerokopasmowej mocy, DYKWIM? jakoś tak jest, że jak słucham International Noise Conspiracy, Mando Diao, Hot Hot Heat, BRMC czy 451098 innych zespołów, to jeden dźwięk przesterowanej gitary idealnie wypełnia pokój. renton brzmi jak półprofesjonalna demówka, bez dwóch zdań. co do much też nie jest rewelacyjnie, ale lepiej. ja rozumiem, hype'ujecie te zespoły, fajnie nawet. ale tell it like it is kiedy potrzeba, na zachodzie nagrania o takiej jakości (brzmienie, produkcja) to sobie robi 4. ligowy zespół w garażu.
?? (15 marca 2007) -
no nie wiem, czy juz bym sie spieszyl z wnioskami, ze przestrzelona. przeciez plyta sie nie ukazala, moze tam sie pojawia jakies niespodziewanie fajne zespoly. poza tym nie rozumiem tego narzekania na singla niby - ze co w nim nie gra? "miasto doznan" swietne, "hey girl" poprzez przedluzenie i nowa produkcje tez przeciez nie stracilo calej swojej przebojowosci, prawda? to o co cho?
tomek wasko (15 marca 2007) -
własnie ??. śmieszne w rentonie, że wyprodukwoany w domu kawałek brzmiał niesamowicie w porównaniu do jego wersji studyjnej. "no ale cóż". dla mnie niestety, tak ogółem rzecz biorąc, przestrzelona offensywa została. szkoda. inicjatywa szumna, ale niezbyt to wszystko zagrało.
Low (15 marca 2007) -
ale produkcyjnie szczególnie Renton nie robi wrażenia. brzmi to jak eM. może miał być taki sofcik, ale to wtedy robi się coś, żeby te kilka podstawowych składników miało moc, a tutaj trochę biednie. nie wiem czy takie studio czy produkowal ktoś nieodpowiedni.
?? (15 marca 2007) -
tu jest wytlumaczenie:http://www.porcys.com/Playlist.aspx?id=367
bulka z maslem (15 marca 2007) -
Nie rozumiem czemu akurat ta piosenka Rentona robi za hit. Nie przykuwa niczym. Miałka i nieciekawa. A potencjał zespół ma duży.
Ździsiek (15 marca 2007)