INNE - FORUM

TS: studyjne "miasto doznań" Much VS nowa wersja "hey girl" Rentona (singiel i składanka Offensywa)

2 marca 2007

okej, była przed chwilą premiera medialna w Trójce

co lepsze?

przypomnijmy - premiera sklepowa singielka 9 marca, a longplaya 16 marca

borys d
  • >(tu jakieś słowo którego nie rozpoznaje) "geist ist frei"
    tomek wasko (17 marca 2007)
  • a ja mam pytanie do osob, ktore byly w radiu: co polecialo na bisy po 23?
    tomek wasko (17 marca 2007)
  • no i zgodnie z oczekiwaniami rozpoczął się zbiorowy onanizm i na porcysie juz mozna pisac podsumowanie 2007.
    grossvan (17 marca 2007)
  • przesłuchałem właśnie zapis audycji (dzięki –glosniejodbomb): miasto doznań i intro po prostu total - to czego można było się spodziewać od kawałka pięknie wydanego na singlu - dosadne intro przedstawiające piosenkę w zupełnie innym świetle. ale ogólnie to w radio wyszło dużo bardziej "płasko" zajebiście ucieszył mnie Zapach Wrzątku, który znałem tylko z wersji akustycznej i przyznam się że przed wyjściem na koncert zastanawiałem się co się z nim stało. nieźle to wyszło, ale sory Borys - trochę wkurzają te organki. Takie są miejscami "ale po co?". Ale liczy się event i dzianie się - co było co najmniej syte. natomiast "najważniejszy dzień" jak teraz tego słucham - bosko ;) na koncercie trochę wkurwiała sprzężająca się gitara. tak trochę frustrujące - jest nieźle, power i jesteśmy wszyscy w jednym miejscu, to się dzieje teraz, a tu taki kurwa jazgot w podświadomości. ale w audycji mniej to słychać niż na żywca. podsumowując - wypowiadam się czysto jako odbiorca muzyki bez najmniejszych zapędów ani ambicji recenzenckich (do których zespół Muchy wielu chyba motywuje ;) - patrz Achim i Camel :P) i kurde... dzieje się.
    mateusz.w (17 marca 2007)
  • dobranoc. idę spać.
    mateusz.w (17 marca 2007)
  • zacytuję początek swojego sms'a do znajomej tuż po koncercie "kurwa, kurwa, kurwa...."... jak nie teraz to nigdy - ludzie, to był event. może w radio tego słychać nie było, ale na żywca to był komplet. moc, energia, przekaz - wszystko i absolut. fakt, że najwazniejszy dzień był zjebany przez pozostawioną samej sobie sprzężającą się gitarę michała (czego techniczny nie zauważył niestety) był niczym w porównaniu z siłą jaką niósł ze sobą występ afro i borysa z chłopakami. no mega wypas ziomy, kurwa.. tego się nie dało opisać. jeżeli nic konkretnego się nie wydarzy po tym koncercie to znaczy, że goście z wytwórni to cioty i lamusy po prostu. . . piotrek jak doktor X - spokojnie, z wycofania i z zimną krwią kontrolował swoje mutanty - michała jakby z jakiegoś kurde nie wiem co zespołu - charyzma, rozpierdalająca energia buchająca na wszystkie strony i szymona, który zamknął się za wielkim sprzętem i jak rasowy perkman napierdalał hipnotyczny bit. no - jeżeli taka powtórka zdarzy się w hard duck cafe to strach się bać normalnie... będzie ostro i będzie się działo. . .
    mateusz.w (17 marca 2007)
  • Dokonałem roboczej transkrypcji zwrotki Afrojaxa:jeżeli chcecie żebym czuł się tu jak w domu/wyrzućcie wszystkich, powinno pomóc/czas popsuć wieczór komuś, czas próby, próby mikrofonu, czas na gruby nietakt/przechodzę przez bramki, nie narzekam, o ta jest w moim guście, oprawiłbym ją w ramki powiesił sobie nad łóżkiem/głupie gadki? widziałem głupsze rzeczy w życiu już, większość w lustrze/ona zna odpowiedzi, ja nawet pytań, jest piękna gdy siedzi i mówi osobowość odbita (?) i że soma jest nieważna jako czysta fizyka i że ona sama psycha i żebym poczytał o tym/koniec jaj, nowoczesna sztuka (tu jakieś słowo którego nie rozpoznaje) ekspresja, czemu jej nie słucham że jej świetnie poszła sesja, kto jest zły a kto jest dobry i czemu tu przyszedłem, przyszedłem na podryw i wiedz to, wiedz to/ w dniu, w którym dojrzejesz biologicznie, spotkaj się ze mną w bocznej uliczce, mam to wypisane na twarzy mężczyźni sa odrażająco brudni i źli
    kuba (17 marca 2007)
  • najważniesjzy dzień, ze zacytuje - MIAZGA! reszta ok. dzięki głośniejodbomb!!
    low (17 marca 2007)
  • Słuchając nagrania: Afrojax rzeczywiście słyszalny. Zapach wrzątku lepiej wypadł niż Miasto i Najważniejszy jednak.
    kuba (17 marca 2007)
  • zajebisty koncert, miasto doznań będzie prawie moim najważniejszym dniem 2007. afrojax jak najbardziej słyszalny
    mz (17 marca 2007)
  • .Afrojax. jest bogiem!
    tak! (17 marca 2007)
  • MIAZGA!
    MatRu (17 marca 2007)
  • http://www.zshare.net/audio/muchy_trojka_16_03_2007-mp3.html
    glosniejodbomb (17 marca 2007)
  • wstęp do miasta doznań imo zbędny, afrojax takoż. Najważniejszy dzień wymiótł. Renton słabo, niestety. Wszystko nagrane i skompresowane, mogę wrzucić jak się audycja skończy.
    glosniejodbomb (16 marca 2007)
  • szkoda, ze nawijki afrojaxa prawie w ogole nie bylo slychac..
    camel (16 marca 2007)
  • Zapach Wrzątku,co tam się dziło WOW! Wymietli w kosmos, Afrojax huh! (MUSZE to jeszcze raz usłyszeć) No i Najważniejszy dziń pierwszy raz!
    woman (16 marca 2007)
  • wow, renton słabiutki. nie spodziewałem się, naprawdę. falset niczym z muse, najnowszy kawałek z melodią jakby pożyczoną od out of tune. tak, wiem, przypierdalam się - ale ja liczyłem, że "hey girl" to zapowiedź czegoś wielkiego, a nie szczyt obecnych możliwości. a much niestety nie słyszałem.
    low (16 marca 2007)
  • jakby co to nagrałem na kasecie, niestety przy zapachu wrzątku zmianiała mi się strona. 'najważniejszy dzień' wymiótł. jako goście wystąpili pan redaktor bd i afrojax.
    camel (16 marca 2007)
  • no właśnie sie skończył koncert Much w Trójce, chyba właśnie stałem się fanem
    taki koleś (16 marca 2007)
  • "co do okładek to tutaj akurat taki domowo-kolażowo-niezobowiązujący klimat jak najbardziej pasuje. jakby tam wjebać jakiś gości w garniturach z cygarami na tle rozświetlonego pejzażu nocnej metropolii (tak, to jest hiperbola)" -tygrysiamaskadlaczego od razu metropolia, myślę że idealnie pasowałaby okładka w stylu tej best ofu Moloko, np.
    ?? (16 marca 2007)
  • co tez uczynilem dwa dni temu i do czego namawiam rzeczywiscie rowniez.
    tomek wasko (16 marca 2007)
  • jeśli miasto jest w gronie kawałków na liście trójki myślę, że jest to nasz obywatelski obowiązek, by oddać głos na tę piosenkę
    mz (16 marca 2007)
  • "miasto.." juz na 40 miejscu na liscie trojki, niezle.
    tomek wasko (16 marca 2007)
  • zwracam honor, troche źle to odczytałem. myślałem że autor okładki to ktoś z radyja, czego nie sprawdziłem. peace love & ewa drzyzga
    ryba (16 marca 2007)
  • haha, "a swoją drogą to..." :)
    tomek wasko (16 marca 2007)
  • "działasz w tak zwanym środowisku?" - tak działam bardzo aktywnie np. w środowisku młodych architektów i studentów architektury. to akurat trafiłeś. Organizujemy np. kolejną edycję PlaNet Meeting w Warszawie: http://www.planningnetwork.org/. Zapraszam do współpracy przy okazji ;)"sądzicie,że po waszych negatywnych opiniach ktoś zaniecha kupna płyty?" - hmm.. nie wiem czy tak bije z tych wypowiedzi jakiś negatywny przekaz, ale prostując - ja tą płytę kupię na 100% mimo okładki. niech to będzie rekalamą ;)a swoją drogą - okładka: bardzo ważna rzecz.
    mateusz.w (16 marca 2007)
  • widze,ze zewszad atakuje fetyszyzm w sprawie wszelkich okladek,a ja mam "proces" owiniety w szary papier i nadal wymiata.
    dys (16 marca 2007)
  • Fajne te okładki, mnie się ze Slanted and Enchanted skojarzyło.
    bleble (16 marca 2007)
  • jest jakieś środowisko? czy tam "układ"? :P co do mnie, wyraziłem tylko opinię na temat jednego konkretnego bytu jakim jest okładka tej płyty, myślę, że jeśli ktoś zamierza kupić to i tak to zrobi, dla piosenek.kawałek kulki mogłby się znaleść na tej płycie - true.
    szafi (16 marca 2007)
  • a dlaczego niby vixo z przypadku? i dlaczego sie powstrzymujesz przed wyrażeniem opinii? działasz w tak zwanym środowisku? poza tym to troche brniecie. słuchajcie, okładka jest faktem obiektywnym, wchodzisz na odpowiednią stronę i sobie oglądasz. sądzicie,że po waszych negatywnych opiniach ktoś zaniecha kupna płyty? doprawdy. ludzie tu myślą, mam nadzieje. no chyba, że macie jakieś interesy względem p. Stelmacha, ale coś mi sie wydaje ze nie. rozumiem elliota, ale reszty nie.
    ryba (16 marca 2007)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)