INNE - FORUM
Nieoficjalny wątek zbiorczy o imprezach. Niesponsorowany ani przez Porcys ani prze TigerMaska.
17 lutego 2007Po prostu idea jest taka, żeby poświęcić jeden wątek dla wrzucania informacji o imprezach, koncertach, wydarzeniach itd. Moim zdaniem podstrona "Wydarzenia" nie do końca spełnia swoją rolę bo: jest mało widoczna, nie jest dostępny podgląd ze strony głównej, jest średnio aktualizowana, nie wszyscy czają że istnieje.
Inna opcja jest taka, że... ekhm.. myśle, że dobrze zrobiłoby to naszemu community jakby można było się spotkać w realu ;), wyjść gdzieś większą grupą, etc.. na ognisko ;)
Podsumowując: Postujcie infosy o ciekawych imprezach, koncertach, ustawkach itd.
Na początek proponujemy: AM Radio, Saturator, Warszawa: ul. 11 Listopada 22. Sobota 17 Lutego, start o 22:00, wstęp 5zł.
"Był moment, w którym imprezy indie pop w Warszawie mnożyły się niczym króliki. Czas dosyć szybko zweryfikował istnienie większości z nich - pozostali najciekawsi. "AM Radio" to balanga, którą chcielibyśmy polecić szczególnie, również dlatego, że nie jest w stu procentach zamknięta w indie popowej konwencji, lecz prezentuje nieco bardziej eklektyczne i luźne podejście do tematu. Jak mówią sami organizatorzy, można usłyszeć na niej wszytko, "od The Jam po (zupełnie nowe) Bloc Party, od New Order po Hot Chip, od Joy Division po Arcade Fire, a do tego trochę popu i zawsze dużo niespodzianek". AM Radio ma już swoją publiczność i za każdym razem praski Saturator pęka w szwach. To jedyna szansa, żeby w Warszawie potańczyć przy zupełnie innej muzyce."
-
a czym jest impreza indie? i co Slask traci na tym, ze nie ma imprez indie na Slasku? co Slask moglby zyskac przez imprezy indie? czy Slask jest indie? czy indie jest slaskie?
autochton (10 sierpnia 2007) -
a na śląsku jak nie było, tak nie ma imprezy indie (przynajmniej ja o niej nic nie słyszałem)
camel (10 sierpnia 2007) -
idzie nowe to w kontekscie 5-ciu imprez indie pod rząd. z wisienką 6-tego dnia w postaci projekcji filmu o fugazi....
mateusz w (8 sierpnia 2007) -
–mateusz w, 8/8/2007 01:38 Na Śląsku ww. imprezy odbywają się co najmniej od paru lat, więc o żadnym nowym mowy być nie może. A zainteresowanie jest jak najbardziej. Metal, blues, off, jazz, muzyka taneczna, lata 70te - co kto lubi.
Autochton (8 sierpnia 2007) -
ktoś coś mówił o poznaniu, to będzie: cafe mięsna ( ulubiony ), kisielice, w starym kinie też. jak ktoś preferuje jazzowe klimaty to blue note czy piwnica 21. oprócz tego w browarze są darmowe koncerty w klimatach indie/jazz ( piątki/soboty) - www.myspace.com/dziedziniecsztukistarybrowar
mist (8 sierpnia 2007) -
idzie nowe, tylko żeby kto miał chodzić na te imprezy. więcej imprez niż zainteresowanych.
mateusz w (8 sierpnia 2007) -
imprezy na Śląsku: Jazz w ruinach (Gliwice) http://www.sjc.pl/, http://www.ruiny.art.pl/ Metal Hammer Festiwal (Katowice) Off Festival (Mysłowice) http://off-festival.pl/ Rawa Blues Festiwal (Katowice) http://www.rawablues.com/ Jaz Festiwal Muzyki Improwizowanej (Zabrze i okolice) http://www.jaz.zabrze.pl/ i wiele innych Imprezy taneczne: http://www.cogitatur.pl/ (Katowice) funk you, pop alternative, http://www.zanzibar.art.pl/ (Chorzów) wakacje 2007 - kakowe oczko (rózne gatunki muzyki elektronicznej) http://www.kocynder.pl/ (Chorzów) Student Party i inne http://www.gugalander.art.pl/ (Katowice) BACK TO '70 - Mieszanka najlepszych muzycznych hitów lat 70-tych. STUDENT PARTY Najlepsza mieszanka czarnej muzyki, popu, rock&rolla oraz hitów od lat 70. itp. Klub Quasar (Gliwice) Soboty: house, progressive, electro, breaks Piatki: reggae, rnb, soul http://www.ckwiatrak.prv.pl/(Zabrze) sobota: NIGHTMARES PARTY i wiele innych
autochton (8 sierpnia 2007) -
taka ciekawostka, właśnie całkiem przypadkiem obczailiśmy z piotrasem, że od dzisiaj włącznie do soboty codziennie w warszawie jest jakaś indie-podobna impreza... idzie nowe
tygrysia maska (7 sierpnia 2007) -
aha. jeszcze moze poznan ktos cospowie;>
z (25 lutego 2007) -
jakieś wiadomości o Wro na przyszły weekend ?
mateusz.w (25 lutego 2007) -
Dzięki, z tą oceną Rzeszowa zgodzę się, niestety :)
ejakulat (23 lutego 2007) -
http://www.myspace.com/hativslalinmyślę, że jak na Rzeszów (nie chce obrażać nikogo, ot taka obserwacja po kilku miesiącach wypełnienia działu wydarzeń) to na pewno coś innego niż co tam zazwyczaj was odwiedza, ja by się wybrał
tygrysia maska (23 lutego 2007) -
W środę, 28 lutego w Rzeszowie gra HATI.Nie znam ich, może ktoś napisać, czy warto poświęcić im czas i kasę?
ejakulat (23 lutego 2007) -
no i dziś było w jadło całkiem przyjemnie. Płyny grali, ludzi mało, dużo miejsca, dobra atmosfera, trochę znajomych. lux.
mateusz.w (23 lutego 2007) -
Zosiu, co masz przeciwko glanom i politechnice? nie wszyscy w glanach to prymitywne brudasy i zagorzali fani iron maiden ;) (a tak w ogole te buty sa bardzo wygodne).A w trojmiescie bardzo przyjemny i klimatyczny jest pub 'literaci' na ul. mariackiej - polecam. (aha, mozna przynosic i puszczac tam swoje plyty)
HS (22 lutego 2007) -
dziekuje ze podarowaliscie mi dooobra rade, wezme pod uwage
z (22 lutego 2007) -
po 5 :) (ale piwo - racja - nie najlepsze)troche zbyt tłoczno tam się zrobiło, to zdecydowany minus, ale klub i klimat fajny
woman (21 lutego 2007) -
łubu dubu jest ok, oprócz tego, że leja tam straszne piwo. po 5 flaki skręca (przynajmniej mnie).
grossvan (21 lutego 2007) -
>>a ja moze do krakowa za jakies 3tyg. moze ktos cos poleci takze tam, miejsca jakies czy imprezy bez dresow i politechniki/juwenaliow/glanow–z, 18/2/2007 13:41Faust (na Rynku Głównym)Łubu dubu też zdecydowanie polecam (mój ulubiony)Piec Art (Acoustic Jazz Club) - klub typowo jezzowy :> (na Szewskiej)z okolic Kazimierza - AlchemiaB-side też fajny
woman (21 lutego 2007) -
>zblazowana warszawska młodzież to jest wymysł ludzi z jakimiś potężnymi kompleksami i tyle. –bh, 20/2/2007 12:45 ludzie z potężnymi kompleksami to jest wymysł zblazowanej warszawskiej młodzieżyi tyle
znawca (21 lutego 2007) -
jedź nad morze.
Krzysztof (21 lutego 2007) -
ja tyż
jechać w góry czy nad morzę? Krzysztof wybrać wam pomożę, daj Bożę! (21 lutego 2007) -
a ja preferuje trojmiasto. oi
HS (21 lutego 2007) -
no moze beznadziejny lokalowo (np kurtki musialy lezec na drewnie do kominka) ale naprawde bylo ok bo chyba nie o ladne sciany chodzi, w sumie poszedlem sie wypocic i sie udalo, a zbiorowy pląs przy common people zapamietam na dlugo
krewki (20 lutego 2007) -
mamy potężne kompleksy i tyle. z resztą nie ja to powiedziałem (chyba). po prostu mam porównanie z innymi imprezami. jadłodajnia to po prostu beznadziejny klub jest. fajne imprezy a klub jak z dupy. mało miejsca. na koncerty się nie nadaje.
mateusz.w (20 lutego 2007) -
zblazowana warszawska młodzież to jest wymysł ludzi z jakimiś potężnymi kompleksami i tyle.
bh (20 lutego 2007) -
>–krewki, 19/2/2007 21:55 nie jest źle,zblazowani marudzą,nic im się nie podoba, chcieli czego innego
znawca (20 lutego 2007) -
ja generalnie imprezowa dziewica jestem , ale w pt w jadlodajni filozof. nie bylo zblazowanej mlodziezy warszawskiej chyba, wszyscy jakos tanczyli, muzyka przerywala co chwila, byl justin i o zgrozo placebo, mlodziez maloletnia, no byl ogien, wiec moze nie jest tak zle czy ja raczej niedoswiadczony jestm?
krewki (19 lutego 2007) -
haha, jak miło
camel (18 lutego 2007) -
i spalcie camela :|_
west (18 lutego 2007)