INNE - FORUM
Linkin Park w Polsce / Beastie Boys / Poglądy Andrzeja Budy
8 lutego 2007Wystapią przed Pearl Jam
-
>> 1) Co rozumiesz przez semickie korzenie - chodzi ci o korzenie palestyńskie, czy żydowskie?Ty zdrowy jestes? Przepraszam za uniesienie, ale w 95 % Twoich postow pojawia sie "watek zydowski" ... Ktos Cie skrzywdzil w dziecinstwie? no bo sorry... ile mozna.
oharski (8 lutego 2007) -
>Beastie Boys stali się właśnie zespołem na miarę Linkin' Park andrzej prosze Cie, przestan pisac glupoty, bo jeszcze ktos pomysli, ze skoro jakis koles, ktory podobno zna sie na hiphopie (bo wydal jakas ksiazke; w sumie z tego co zauwazylem to wydales ja sobie sam, wiec to albo znaczy, ze byla tak slaba, ze zadne wydawnictwo jej wydac nie chcialo albo po prostu jestes wyznawca zasady "diy", nie wiem), tak pisze o beastie boys, to znaczy, ze tak jest. wez sie ogarnij, zjedz cos, wyjdz na spacer.
tomek wasko (8 lutego 2007) -
nie ma to jak spojrzenie real krytyka na muzyke. ktoś dobrze powiedział kiedyś, że krytycy to niespełnieni artyści. prawdali to w pana przypadku również, panie Andrzeju?
camel (8 lutego 2007) -
co najwyżej można usłyszeć, że "Licensed To Ill" to "wypaczenie" rapuProponuję lepiej poczytać, co ziomale (zwłaszcza producenci) sądzą o "Paul's Boutique". Ocenianie Beastie Boys jako zespołu hiphopowego przez pryzmat LTI to jakaś paranoja. Nawiązując do tego co pisał em c - Radiohead też będziemy weryfikować za Pablo Honey, a Ministry za jakiś wczesny synthshit?A tak btw, rankingu Klanu też ich pewnie nie było. Przytaczanie zestawienia NME w kontekście rapu (!) to już istny śmiech na sali.Ah, no i hiphop nie skończył się na Entroducing, serio.
trąba (8 lutego 2007) -
andrzej, ty piszesz ksiazki o muzyce. ogarnij sie.
em c (8 lutego 2007) -
co do ssania - ja tak o sobie nie myślę, chodzi mi tylko o to że Beastie Boys stali się właśnie zespołem na miarę Linkin' Park. Nic więcej.Nie myślę by "Check Your Head" (zajął 47 miejsce w rankingu New Musical Express za 1992 rok) był genialny, bo znam dużo lepszych "żywych" płyt - choćby The Roots. Nawet Cypress Hill na żywo grają lepiej. Beastie Boys nie są klasykami rapu, bo nie inspirowali rapowych artystów - co najwyżej można usłyszeć, że "Licensed To Ill" to "wypaczenie" rapu. Próżno szukać ich w rankingach hiphopowych krytyków z The Source, Vibe, czy XXL.Niestety Beastie Boys to nie DJ Shadow, dlatego porównania z "Kid A" są tu raczej nie na miejscu.
Andrzej (8 lutego 2007) -
skoro nie rymuja to nie rap, right? a wszystkie wymienione przez ciebie elementy ktore im wyszlyu nie maja nic wspolnego z metalem (poza kingiem). wiec jasne jest juz dlaczego rapmetal... not.a bb faktycznie spierdolili szanse na pozostanie w getcie hh poprzez postawienie na zywe instrumenty, zatrudnienie instrumentalistow i nagranie czegos tak genialnego jak check your head. tylko ze mowienie ze przez to ich plyty nie sa w rankingach plyt hh (swoja droga na mozg ci sie te rankingi chyba rzucily) ma tyle samo sensu co stwierdzenie ze radiohead nagrywajac kid A zamkneli przed soba droge na szczyty zestawien britpopowych.a ministry mogli byc mistrzami synth-disco-popu, gdyby tylko nie te pieprzone twitch i land of rape and honey.etc.
em c (8 lutego 2007) -
No sorry, ale ssiesz Andrzej
mf (8 lutego 2007) -
Beastie Boys nie są klasykami rapu, hehemnie się najlepiej słucha Sigur Ros w momentach bez wokalu, czy to rap metal?
trąba (8 lutego 2007) -
Mówię rap metal, bo Beastie Boys najlepiej słucha się jak w ogóle nie rymują - instrumentalne improwizacje gości, remixy jak "Body Movin'" czy "Slow And Low" i "Paul Revere" - rymy napisane przez RUN DMC. No i solówka Kerry Kinga w "No Sleep Til' Brooklyn" - to są ich najlepsze momenty, szkoda że jest ich tyle co kot napłakał.A były szanse na więcej Chuck D (PUBLIC ENEMY) napisał kilka rymów na ich 2 album zanim wyrzucił ich Def Jam. Myślę, że Beastie Boys byliby dziś klasykami rapu, a ich płyty w rankingach hiphopowych pism.
Andrzej (8 lutego 2007) -
breaking news: beasties nie [i]umia[/i] rapowac!a chuck d powiedzial ze sa najgorsza rzecza jaka mogla przytrafic sie kulturze hiphop. tylko co z tego?oh, szit!
em c (8 lutego 2007) -
a czemu chcesz je rytualnie spalić?
Andrzej (8 lutego 2007) -
Ch-check Out, Sabotage, Pass The mic, You Gotta Fight For Your Right To Partyw sensie to sa te rapmetalowe kawalki?
em c (8 lutego 2007) -
ale kurwa, nie chodzi o Żydów, kiepskie głosy czy coverbandy Minor Threat.jak rap metal? Andrzeju, please
trąba (8 lutego 2007) -
ej, tylko nie mowcie ze jezus tez byl zydem...?ej na debiucie rapuja? rapuja. gra solowke kerry king? gra. -> rap metal jak sie patrzy!nie, powaznie. WTF?a i polecam apropo niezachwyacania na koncertach, polecam "awesome, i fuckin shot that" i/lub te 25 minut z glasgow ktore kiedtys lecialo na mtv a dzis krazy po sieciach p2p.o, to: http://www.youtube.com/watch?v=MhUzTlSguiQ
em c (8 lutego 2007) -
1) Co rozumiesz przez semickie korzenie - chodzi ci o korzenie palestyńskie, czy żydowskie?2) Dlaczego mówisz "niektórych" muzyków Beastie Boys? Jest ich trzech, wszyscy są narodowości żydowskiej, jedynie Adam Horowitz jest w 1/2 ŻydemBeastie Boys krytykuję za styl, nie za to że są Żydami. Właściwie to myślę podobnie jak Kool Moe Dee, który w książce Ego Trip uznał ich najsłabszymi MC lat 80-tych - wytknął im że mają bardzo siermiężne rymy, ubogie słownictwo, cienkie i słabe głosy. Rozumiem, że zmienili styl na rap i wypromowali się jako support Madonny, bo gdy grali punk w 83 dostawali listy od fanów w stylu "Jesteście marną kopią Minor Threat". Potem Def Jam wyrzucił ich gdy Adam Horowitz rozbił butelką głowę 16-letniej fance na koncercie w Londynie. Zresztą sami Beasties wstydzą się swego zachowania i obecnie na koncertach pomijają te bardziej szowinistyczne rymy.Ch-check Out, Sabotage, Pass The mic, You Gotta Fight For Your Right To Party
Andrzej (8 lutego 2007) -
tak, beatsie boys,obrońcy hardcore'u w hip hopietylko prawdziwy hiphop bez gitarsam bit i rym,ten sabotage to mozna porownac z one stop closer, prawda Andrzeju?
wyjebany (w kosmos) przez wyjebanych (8 lutego 2007) -
ja tam mysle, ze andrzeja raczej semickie korzenie niektorych muzykow beastie boys denerwuja tak naprawde. prawda andrzeju?
tomek wasko (8 lutego 2007) -
beastie boys inwazaj rap metalu? what the kurwa fuck?
Low (8 lutego 2007) -
smutne czasy - Polskę czeka inwazja rap-metalu: Linkin'Park i Beastie Boys, którzy nigdy nie zachwycali na koncertach.
Andrzej (8 lutego 2007) -
wiadomo, "yeeeh, c'mon, that's right, byznes".
tomek wasko (8 lutego 2007) -
wszystko przez Busha –ryba, 8/2/2007 14:47 święte słowa...http://www.youtube.com/watch?v=--Vaz9jW054
PK (8 lutego 2007) -
wszystko przez Busha
ryba (8 lutego 2007) -
PJ who-jowieje ze tak sie wyraze
PK (8 lutego 2007) -
ale to plota czy potwierdzona informacja? bo patrzac na liste supportow pearl jam (ostatnio w europie: tarantula ad) troche ciezko w to uwierzyc. a jak dla mnie pearl jam teraz sa kapke lepsi niz w 2000.
em c (8 lutego 2007) -
no trudno nie zauwazyc tutaj pewnej logiki, w czasach kiedy pearl jam byl jeszcze fajnym zespolem supportowal ich w spodku plan. teraz eddie i reszta juz tak fajni nie sa, to i support maja chujowy.
tomek wasko (8 lutego 2007) -
hihi:)
v (8 lutego 2007) -
ale ich przeciez nie ma
scarab (8 lutego 2007)