INNE - FORUM
Wilq i inne formy komiksowe
31 stycznia 2007jak wam podchodzi Wilq Superbohater? dla mnie zieje, przez kilka numerów bracia Minkiewiczowie obniżyli poziom, ale najnowszy 10ty numer znowu daje radę. (jakby ktoś nie czaił: www.wilq.pl). a inne komiksy? Marvele? Thorgal? Asterixy? Garfield? Calvin&Hobbes? stripy (np. Gary Larson czy nasz Raczkowski)? dla mnie swoistym fenomenem jest fakt, że jeszcze kilka lat temu wszyscy narzekali na totalną niedostępność dobrych tytułów, a teraz półki w empikach się uginają. pod tym względem dołączyliśmy już do cywilizowanych krajów europejskich.
-
chuja tam patisony
Eazy (27 maja 2007) -
sałatka z patisonów entombeta. Kurwa, jak ktos moze zacytowac, to dawać.patisony sa zajebiste.
bgsh (24 lutego 2007) -
uuu tomasz, podbijasz mi tematy, najs :)
dabljudablju (23 lutego 2007) -
ja tam sie nie znam na komiksach, ale ogladalem niedawno film o harveyu pekarze i zajebisty dymek tam wylapalem w jednej z serii 'american splendor': "no matter how many records I get, i'm never satisfied. this is like being a junky."
tomek wasko (23 lutego 2007) -
Preacher, Sandman. Generalnie wszystkie rzeczy z Vertigo są kapitalne jeśli chodzi o amerykańską szkołę, a z europejskich twórców to kilku klasyków w stylu Moebius, Manara czy Bilal też wymiata srodze. W Polsce mamy chyba tylko Gawronkiewicza wybitnego ... jest paru ciekawych kolesi a'la Frąś, ale jednak to nie są jakieś mega-wyżyny. Kultura Gniewu faktycznie najciekawsze wydawnictwo na naszym rynku obecnie.
kicia (1 lutego 2007) -
Liczy sie tylko jeden: http://www.sinfest.net/np.:http://sinfest.net/comikaze/comics/2007-02-01.gif
slick (1 lutego 2007) -
dziwnym nie jest!
entombed (31 stycznia 2007) -
Wilq jest bossem , ale najbardziej wymiat Entombed i tak
!!! (31 stycznia 2007) -
Cholera, przeczytałem drugi post w temacie i zacząłem się zastanawiać co mają Niemcy do padających na kolana Polek
assa (31 stycznia 2007) -
Preacher
jeden tytuł (31 stycznia 2007) -
w polsce chyba najciekawsza - ale nie najszersza - oferte ma chyba kultura gniewu i wydawnictwo post. chociaz - jak to sie mowi, co kto ubi. jedni garfieldy, inni 100 bullets, inni spajdermeny, inni chrisa ware. w innych oficynach rzadko jest cos dla doroslych.z polskich autorow (poza np. gawronkiewiczem i garstka innych) widze bardzo duza przepasc w poziomie, a przede wszystkim opanowaniu scenariusza i prowadzenia postaci, pomiedzy nimi a zachodem.co do uginania sie polek - faktycznie sie uginaja. ale wrocilem wczoraj z berlina, gdzie wprawdzie nic nie kupilem (bariera jezykowa) ale ponownie stwierdzam, ze nasze polki uginaja sie znacznie, znacznie mniej i, zupelnie jak w polskim spozywczaku, z jakoscia towcu podobnie. a juz w temacie komiksu tzw. niezaleznego - powiedzialbym ze w polsce jest kurwa totalna padaka.
1234 (31 stycznia 2007)