INNE - FORUM

Polska potęgą w sportach zespołowych? / mistrzostwa świata w piłkę ręczną

30 stycznia 2007

już półfinał...

Texas Ranger
  • >a tak w ogole to czy ktos jest mi w stanie wytlumaczyc system kwalifikacji na IO. to jest jakas paranoja! zeby nasi siatkarze, kurwa mac druga druzyna globu musiala sie tluc przez jakies turnieje, jezdzic do turcji gdzie chyba siatkowke to pierwszy raz widzieli i bic sie o igrzyska z najwiekszymi potegami bo widzisz, właśnie o ten poziom chodzi. co z tego, że byli drugą drużyną świata, skoro z holandią nie mogą wygrać? żadna paranoja, na igrzyska jadą najlepsi, proste.
    dźwięk naśladowczy (20 stycznia 2008)
  • siatka na najwyzszym poziomie. szkoda dziewczyn, bo ruslany mozna bylo puknac. jedno jest jednak pewne. z taka gra i z taka forma w maju w japonii nie powinny miec problemu z awansem. choc nie wiem na dobra sprawe z kim im tak przyjdzie grac. nie jestem wielkim specem od siatkowej, ogladam tylko popisy chlopakow lozano i dziewczyny bonity. meska siata zdecydowanie atrakcyjniejsza (pod wzgledem sportowym i widowiskowym). jezeli chodzi o aspekt wizualny to wiadomo. fajnie patrzec na nasze panie (ja to bym sie skowronskiej oswiadczyl). najlepsza byla jednak ta jedna ruslana! o kurwa! chyba realizatorowi tez sie podobala, bo caly czas miala zblizenia. mowie o tej malej i kostropatej lesbie z tatuazami na karku i z czeskim dywanem. bogini. a tak w ogole to czy ktos jest mi w stanie wytlumaczyc system kwalifikacji na IO. to jest jakas paranoja! zeby nasi siatkarze, kurwa mac druga druzyna globu musiala sie tluc przez jakies turnieje, jezdzic do turcji gdzie chyba siatkowke to pierwszy raz widzieli i bic sie o igrzyska z najwiekszymi potegami. nie ogarniam tego! z siatkowka kobieca jest widze podobnie. wszystko wyjdzie w maju. nie daj bog nie bedziemy mieli zadnej druzyny w pekinie! pojebane... warto przygladac sie tez naszym sczypiornistom. wygrali dzisiaj z czechami, zakonczyli pojedynki grupowe i teraz zagraja chyba z gospodarzami mistrzostw. nie widzialem jeszcze zadnego ich meczu (nie mam polsatu sport), ale chyba od tego najblizszego uderzam do ziomka na kablowke. a tak w ogole to dzisiaj sie najbardziej szykuje na noc! dopiero sie bedzie dzialo. radwanska z pietrowa i domachowska z venus. dwie polki w IV rundzie szlema! masakra!
    vkasz (20 stycznia 2008)
  • sms od kumpla: znajdź mi adres rodziców dzieńkiewicz! kupię biały garnitur, 500 pasowanych róż, pierścionek z turusami, kolie oraz diamentowe wsuswki i jadę się oświadczyć. ja pójdę na kolanach do ani barańskiej na wrocławskie psie pole i zrobię to samo, jeśli stanie się cud (5-10 w piątym...)
    lukki (20 stycznia 2008)
  • cały tydzień oglądałem mecze naszej kadry, ale to co dzieje się w finale to po prostu przechodzi wszelkie pojęcie. mamy genialną drużynę i nawet jeśli nie wygrają z rosją (w tej chwili jest 2-2 i w piątym secie prowadzimy 5-3) to i tak wielki szacun. to jest siatkówka na światowym poziomie.
    lukki (20 stycznia 2008)
  • Nasze siatkarki wlasnie zaczynaja z Rosjankami.
    Eurosport live (20 stycznia 2008)
  • siatkarze zdobyli srebro, szczypiornisci zdobeda srebro (sedziowe beda gwizdac "dla niemcow" jak przez cale mistrzostwa) to teraz czas zeby kopacze zdobyli srebro. np. na me najblizszych. :)
    saucer (2 lutego 2007)
  • yeah!, jak powiedziałaby ania gacek. a trener duńczyków wygląda trochę jak elling.
    złoty (1 lutego 2007)
  • Ja perdole ale emocje! Mam nadzieje że w niedzile niemców spotka kara i bedzie sukces, ale niech będzie już bez tych dogrywek !!
    i c888 (1 lutego 2007)
  • śmieszny ten sport(chyba pierwszy raz w życiu oglądałem cały mecz), a jakie kuźwa emocje! już z bratem na korytarzu ćwiczyliśmy rzuty
    tottenhamon (1 lutego 2007)
  • meeeeeeega!
    dabljudablju (1 lutego 2007)
  • yhm, ja nieomal również
    Texas Ranger (1 lutego 2007)
  • ło matko... zawał miałem.
    klancyk (1 lutego 2007)
  • "bo dziwnym trafem koniunktura(kibice!) na siatkówke jest, a na taką reczną nie"to nie jest dziwny traf, podłoże historyczne po prostu. otóż, jak pewnie wiecie, Polska miała bardzo mocną drużynę w latach 70-tych i co za tym idzie, popularyzowała się polska myśl szkoleniowa. to Polacy uczyli grać w siatkę Japończyków czy Włochów, gdzie obecnie jest najsilniejsza liga świata... w połowie lat 90-tych pojawili się zdolni juniorzy no i znalazło się kilku mega sponsorów. sukcesy na juniorskich MŚ przeplatały się z porażkami dorosłego teamu, aż do tych zeszłorocznych MŚ, gdzie "młodzi zdolni" nareszcie potwierdzili swoje możliwości.
    dabljudablju (30 stycznia 2007)
  • Heh, raczej.
    złoty (30 stycznia 2007)
  • złoty, ale przeciez nikt Ci nie odbiera prawa do wiekszej radosci z tego powodu.
    grossvan (30 stycznia 2007)
  • No właśnie nie wiem, czy trudniej się wygrywa kiedy ma się za sobą kibiców, którzy tę presję wywierają, czy kiedy nie ma się tych kibiców, nie ma się tej presji na sobie, ale i nie ma się tej kasy, która idzie za masowym zainteresowaniem jakąś dyscypliną. Nie wiem tak do końca jakie stawki chodzą za piłkę ręczną w Polsce i za granica, gdzie gra spora część kadry, ale podejrzewam że w porównaniu do siaty śmieszne. Tym większy mam szacunek dla nich, że tak zapierdalają. Dobra już, chciałem tylko powiedzieć że sukces piłkarzy sprawił mi większa radość niż sukces siatkarzy. Tyle.
    złoty (30 stycznia 2007)
  • o to czym sobie zasłuzyli na taki cyrk, pytaj najlepiej tych, którzy ten cyrk robili. cyrk + oczekiwania = presja, i mimo 7 czy 8 lat jednak w koncu cos znaczacego osiagneli (nie liczac pojedynczych udanych wystepów w lidze swiatowejosiagneli). prawda jest taka, że zarówno siatkarze jak i szczypiornisci pokazali klase, w przeciwienstwie do naszych kopaczy, którym nawet przeszkadzalo to ze na stadionie w niemczech kibicow bylo wiecej niz na ich meczach w polsce!! ale do tego juz moze lepiej nie wracajmy.
    grossvan (30 stycznia 2007)
  • i trudniej sie wygrywa w atmosferze presji i suzmu medialnego niż wtedy gdy nikt tego nie oczekuje, jak ma to miesjce teraz w niemczech.
    ryba (30 stycznia 2007)
  • ale to był tylko cyrk medialny, bo dziwnym trafem koniunktura(kibice!) na siatkówke jest, a na taką reczną nie. żaden ekspert czy trochę bardziej interesujacy sie siatą kibic nie mówił o nich jak o gwiazdach. raczej podbrzmiewał ton irytacji i wkurwienia na zmarnowane szanse. poza tym przełom nastąpił rok temu już, gdy udało sie awansowac do czwórki LŚ, choc tam przejebali w komrpmitującym stylu. tak czy siak byli w najlepszej czwórce świata
    ryba (30 stycznia 2007)
  • I żeby nie było, że deprecjonuję sukces siatkarzy, serdecznie im gratuluję i w ogóle, cieszyłem się jak dzieciak jak Rosjan kulnęli.
    złoty (30 stycznia 2007)
  • >zauważ, że ktoś musiał doprowadzic te mecze do takiego stanu, żeby po porazce mozna bylo powiedziec, ze był on juz wygrany.–grossvan, 30/1/2007 21:25Nie do końca rozumiem, ale chodzi ci chyba o to, że skoro potrafili doprowadzić do takiego stanu, też trzeba prezentować pewną klasę? No w porządku ale zwróć uwagę od kiedy już siatkarze traktowani są w Polsce jak autentyczne gwiazdy? Ile to lat? 7,8? Czym do ubiegłego roku sobie zasłużyli na taki cyrk wokół siebie?
    złoty (30 stycznia 2007)
  • zauważ, że ktoś musiał doprowadzic te mecze do takiego stanu, żeby po porazce mozna bylo powiedziec, ze był on juz wygrany. –grossvan, 30/1/2007 21:25Polska Winkelriedem światowego sportu?
    kacperski (30 stycznia 2007)
  • zauważ, że ktoś musiał doprowadzic te mecze do takiego stanu, żeby po porazce mozna bylo powiedziec, ze był on juz wygrany.
    grossvan (30 stycznia 2007)
  • Tak to jest,że sukces napędza koniunkturę,jakby odpadli w fazie grupowej nikt by o tym sie nie zająknął,tylko onetowicze napisaliby w komentarzach "wyszło jak zawsze,czyli gówno"Swoją drogą to ja "podziwiam" takiego R.Mateję,typ skacze od kilkunastu lat,nic nie osiagnął szczególnego(raz miał 5 miejsce na MŚ,ale jeden konkurs na sto to i Tonio Tajnerowi wyjdzie) ale i tak dalej chłopina trenuje:)A że piłkoręcznomania nam sie szykuje,to juz inna,socjologiczna sprawa...
    kacperski (30 stycznia 2007)
  • Nie, bo przez lata porażek nie wmawiano mi że są zajebiści i że to tylko kwestia czasu kiedy w końcu zaskoczą. I jeśli któryś z tych gości zostanie po turnieju gwiazdą, to dlatego że faktycznie na to zasłużył, a nie dlatego że przez parę lat na ekranie telewizora regularnie i w wielkim stylu przegrywał wygrane już mecze.
    złoty (30 stycznia 2007)
  • charakter tych gości heh. bo z ruskami siatkarze to normalkę zagrali, ot tak
    ryba (30 stycznia 2007)
  • Wiecie no, ja mam większy szacunek dla tych panów co właśnie Rosję ograli, niż dla naszych siatkarskich wicemistrzów świata. Bez spodków fruwających, wielkiego szumu i całej tej machiny, panowie skromnie od poprzednich ME zrobili postęp gigantyczny. Charakter tych gości, widzieliście ostatnią akcję z Rosją jak bronili?–złoty, 30/1/2007 20:55 Czyli mam rozumiec, ze szypiornisci maja teraz wieksza sympatie bo sa bardziej niezal ?
    grossvan (30 stycznia 2007)
  • jest jeszcze pilka nozna, ktora przeczy tezie, hehe
    gmoch (30 stycznia 2007)
  • Wiecie no, ja mam większy szacunek dla tych panów co właśnie Rosję ograli, niż dla naszych siatkarskich wicemistrzów świata. Bez spodków fruwających, wielkiego szumu i całej tej machiny, panowie skromnie od poprzednich ME zrobili postęp gigantyczny. Charakter tych gości, widzieliście ostatnią akcję z Rosją jak bronili?
    złoty (30 stycznia 2007)
  • piłkoręcznomania?
    klancyk (30 stycznia 2007)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)