INNE - FORUM

Ryszard Kapuściński 1932-2007

24 stycznia 2007

Odszedł Ryszard Kapuściński. Pisarz ważny dla wielu...

Wojt
  • no, z tą winą eski to tak mi pasowało stylistycznie, sorewicz czujni czytelnicy
    tygrysia maska (24 stycznia 2007)
  • masz tygrysia rację z tą "niewinnością". to nawet nie ma co sie podejmowac szukania winnych, to jest zbyt skomplikowane. właściwie idealnie odwzorowujesz odwieczny prblem z analizą popkultury. w jednym sie jednak nie zgodze - "słuchacz myśli wina eski". to już jest relatywizm. skoro ktoś ma obwiniać radio za to, że puszcza taką muze a nie inną, mając w zasiegu setkiinnych stacji(takze ambitniejszych) to nie ma dla niego usprawiedliwienia. zresztą sam postulujesz potem zeby wziąć odpowiedzialnosc za siebie. więc niech ci słuchacze biorą!
    ryba (24 stycznia 2007)
  • nieeeee ależ skąd że znowu nie mam tutaj na mysli żadnych grubych gosci w poplamionych tłuszczem z pieczeni frakach i cygarach w ustach. myśle, że śmierć papieża na pewno wywołała większe niż zazwyczaj zapotrrzebowanie na media - tym samym wzrost oglądalności tv, poczytności gazet, liczby odświeżeń stron internetowych, czyli zysk tychże. nie demonizuje tutaj żadnych kapitalistów i się od nich bynajmniej nie odcinam, nie ma posdzialu na ich i nas tych i tamtych, nasze postawy kształtują rzeczywistość ale też występuje tu sprzężenie zwrotne i akuku rzeczywistoś kształtuje nas stąd może potrzeba tych innych, którzy nejako są owocem naszych własnych działań). świadomie czy nie media (ale przecież mówiąc media mam na myśli dziennikarzy, ludzi a nie jakąś tam blizej nieokreśloną bande chuja, sam poniekąd jestem dziennikarzem) podchwyciły, że informacja okraszona "chwilą zadumy" jest tym czego oczekują widzowie, widzowie dostają "chwiele zadumy" i okazuje sie że to właśnie jest to czego oczekują i tego oczekują. przypomina mi się rozmowa z jagielskim z poprzedniego ringu, który udowadniał, że eska puszcza ludzią taką a nie inną muzykę dlatego że ta im się podoba, a ta im się przecież podoba dlatego, że eska puszcza tę a nie inną muzykę próbował mu udowodnić Ziemkiewicz znów sprzężenie zwrotne no bo generalnie obaj mają rację jagielski nie będzie puszczał przecież muzyki która nie spodoba sie słuchaczom no bo nie kieruje instytucja harytatywna tylko firmą, czyli chce zarobić, ale Ziemkiewicz też słusznie prawi, że takich będziesz miał słuchaczy jak sobie wychowasz. i teraz czy są tu jacyś winni? nie bardzo nikt się nie poczuwa, ziomecki mówi wina jagielskiego, jagielski mówi nie moja wina, wina słuchaczy słuchacz myśli wina eski ergo niczyja wina. jestem jak najdalej od wytykania winy komukolwiek, chcesz coś zmienić to proponuje zamiast szuakć odpowiedzialnych wziąść odpowiedzialność za siebie.
    tygrysia maska (24 stycznia 2007)
  • 'usunęłam ciążę' dokładniej. z resztą przejrzyjcie sobie, myślę, że żadne z tych haseł nie może tak godzić w inne osoby jak 'nie płakałem po papieżu'.http://www.tiszert.com/tiszertdlawolnosci/readarticle.php?article_id=1
    karambol (24 stycznia 2007)
  • mw - na jakiej podstawie twierdzisz, ze kapuscinski byl bardziej wybitna postacia od pozostałych przywołanych przez Ciebie ?konserwa - czy naprawde uwazasz, ze noszenie koszulki "mialam aborcje" nikomu nie sprawi przykrosci, sa przeciez kobiety ktore z roznych przyczyn musialy poddac sie temu zabiegowi, wiec generalizowanie nie ma sensu ?
    grossvan (24 stycznia 2007)
  • w sytuacji,gdy wszytskie media staly sie świetsze od papieża i nie było miejsca na dyskurs krytyczny, ktos mógł odczuć potrzebę zamanifestowania swojego sprzeciwu wobec tego faktu, nie wobec osób, które autentycznie cierpiały,ale z powodu całej sytuacji jaka sie wytworzyła. że ona byla niezdrowa, sam przyznajesz. tu chodzi o cos głębszego. o fasadowość naszego katolicyzmu. mozna oczywiscie udawac ze sie tego nie dostrzega, ale mozna tez postawic sprawe na ostrzu noza. i to nie jest lans
    ryba (24 stycznia 2007)
  • zwobot, okej przyjmuje taka argumentacje. wydaje mi sie jednak, ze w starszym pokoleniu dziennikarzy ten cynizm nie jest tak duzy ale jesli chodzi o sposob rozumowania calej machiny to niestety mozesz miec racje.
    konserwa (24 stycznia 2007)
  • nie kwestionuje nikt faktu "nie plakania po papiezu" bo to jest sprawa kazdego z osobna i nikt nie ma prawa rozliczac nikogo z cierpienia, wiadomo. ale robienie kampanii wokol tego ze kogos wali smierc osoby ktora dla wielu byla bardzo wazna (szczegolnie w Polsce gdzie dla wielu byl to duzy cios) jest dla mnie albo zlosliwe albo bezmyslne, raczej to drugie bo nie wierze ze srodowiska lewicowe chcialy kogos skrzywdzic. z tej samej serii byly inne koszulki w stylu "mialam aborcje" itd, ktore nikomu przykrosci raczej nie sprawia, mozna je oceniac jako tani zabieg lub sie jarac ale nie sa tak niepotrzebne jak ta o papiezu.
    konserwa (24 stycznia 2007)
  • konserwa, "oni" to w tym przypadku stacje telewizyjne. to jest czysty pr, budujesz jakiś wizerunek i nawet jak na krótką metę przynosi to stratę to w dłuższej perspektywie to się opłaci. bo jp2(tm) przychylniej spojrzy potem na taki tvn czy polsat, że niby tv z zasadami
    zwobot (24 stycznia 2007)
  • maska, serio myslisz ze sa jacys "oni" ktorzy najpierw stracili kase z reklam a potem odbili na merchandisingu pokolenia jp2?myśle,że można mieć resztki jakichs słudzeń ale tylko resztki. byłem na praktyce w polskim radio i tam sie "cieszyli"(nieoficjalnie i nie wprost of course) z tej calej tragedii górników, bo na tydzień mają robotę z głowy. tu nie ma miejsca na jakąś szczerość
    ryba (24 stycznia 2007)
  • w porownaniu do herberta, milosza i lema kapuscinskiemu poswiecono stosunkowo malo uwagi. nie mowiac o calej szopce z jp2.a kapuscinski z omawianych postac naprawde najwybitniejsza.zas obserwacja, ze poswiecono stosunkowo malo uwagi nie implikuje, ze chcialbym wszedzie widziec nekrologi. zdziwienie wyrazilem, ot tyle.
    mw (24 stycznia 2007)
  • trudno mi zdefiniować po co, ja takiej koszulki nie nosiłem więc nie wiem. natomiast ja to zrozumiałem jako odbieranie ludziom manifestującym siebie w ten sposób jakiejkolwiek autentyczności w tym co robią.
    ryba (24 stycznia 2007)
  • ja myślę, że zawsze są jacyś 'oni'. i to nigdy nie jest dobrze.
    karambol (24 stycznia 2007)
  • maska, serio myslisz ze sa jacys "oni" ktorzy najpierw stracili kase z reklam a potem odbili na merchandisingu pokolenia jp2?
    konserwa (24 stycznia 2007)
  • no akurat rybo celem tej koszulki jakby nie patrzeć było "zamanifestowanie", że po papieżu nie płakaleś, jaśli nawet była to prawda pozostaje pytanie "fajnie, ale po co chcesz nam to zakomunikować?"
    tygrysia maska (24 stycznia 2007)
  • jeżeli ktoś rzeczywiście nie płakał, to luz, nie musiał, też nie płakałam. ale nie mam potrzeby zakładania takiej koszulki mając świadomość tego, że w moim otoczeniu jest wiele osób, które się przejęły poważnie, chodziły na jakieś msze, stawiały znicze w jakichś dziwnych punktach miasta, no nie wspomnę o świeczkach w opisach. myślę, że powinnam to szanować, i skoro śmierć jp2 wiąże się dla nich z takim bólem [nieważne, czy medialnie nakręcanym, to, myślę, zostawmy], no to chyba sprawa jest jasna.przy tym trzeba wziąć pod uwagę fakt, że jest kupa środowisk, w których powiedzenie 'nie płakałem po papieżu', to będzie kontrowersja i brak szacunku, a co dopiero noszenie takiego nadruczku na piersi. trochę taka niepotrzebna odwaga. niby łamanie jakichś przekonań, ale, z drugiej strony, po co?
    karambol (24 stycznia 2007)
  • ryba, w taki razie po co ten ktos chce wszystkim zakomunikowac, ze on nie płakał po papiezu ? tylko nie pisz, ze z potrzeby wyrazenia swojej postawy.
    grossvan (24 stycznia 2007)
  • oczywiściwe, były straty gdyż nie można bylo emitować reklam, ale nie bój później sobie na pewno odbili pokolenie jp2™ i te sprawy
    tygrysa maska (24 stycznia 2007)
  • a dopuszczacie taką możliwośc w ogóle, że ktoś kto zakłada koszulkę "nie płakałem po papieżu" robi to, bo rzeczywiscie po nim nie płakał? dlaczego każde wyrażenie takiej postawy ma równać się lanserce? jeśli tak stawiamy sprawę to ja dziekuje
    ryba (24 stycznia 2007)
  • stąd moze głupio, że się tu zastanawiamy czemu informacja o smierci kapuścińskiego przechodzi bez większej medialnej wrzawy, tego raczej powinniśmy wymagać od informacji o śmierci (z reszta czy tak nie było jeszce jakiś czas temu? pamietam że w waidomościach na ogół było zdjęcie na czarnym tle krótka notka kto, po co, za co i tyle, co najwyżej wieczorem dokument jakiś z archiwum wygrzebywali), a dzisaj musi byc już szopka pan miecugow ci wytłumaczy dlaczego ma ci być smutno, pani kolenda-zalewska złączy się z tobą twoją żoną i twoim psem w bólu po utracie Wielkiego Polskiego Pisarza no i oczywiście ważna informacja, że "zachodnie agencjie również infoirmują o śmierci WPP Ryszarda K.", ale jak mówię mogło być gorzej, na swoje i nasze szczęście kapuściński nie dostał nobla.
    tygrysia maska (24 stycznia 2007)
  • w kwestiach śmiertelnych przytoczę tu forum gazety, pierwsza wypowiedź o śmierci feldman:" Tak mi przykro... To naturalna kolej rzeczy, ale zawsze serce boli, kiedyodchodzą ci najlepsi i najbardziej kochani..."i już się robi dziwnie. to nie jest moim zdaniem tak, żeby za wszelką cenę być anty, 'nie płakałem po papieżu' i 'nienawidzę ludzi i świata', ale trzeba zachować jakiś rozsądek, nie będę płakać po osobach, które były mi autentycznie obojętne, a jeśli coś mnie nie porusza, to nie czuję się w obowiązku udawać, że porusza.
    karambol (24 stycznia 2007)
  • tygrysia maska dobrze wylozyles jak jest. ja za dobra strone sytuacji po smierci papy uwazam bardziej akcje w stylu marsz, spotkania, czuwania itd czyli bycie z ludzmi niz te szopki brygidy grysiak na tvn24, onety itd. swoja droga nie do konca wiem jak jest z ta "oplacalnoscia" relacjowania smierci. czytalem w pressie duzy tekst o stratach stacji telewizyjnych podczas zaloby i zrozumieniu ze strony reklamodawcow, ale moze to byl wyjatkowy przypadek.
    konserwa (24 stycznia 2007)
  • nie chodzi tutaj o lans na bycie anty, chodzi o pewne normy dobrego smaku, które w przypadku smierci papieża zostały przekroczone, a teraz, skoro media zorientowały się, że przysłowiowe czarne strony na onecie i zaduma na ekranach odbiorników jest łatwo przekładalna na wzrost słupków oglądalności robi się z czyjejś śmierci show (to największy grzech współczesnych mediów, łatwiej trafić do odbiorcy, odwołac się do jego emocji, to droga o wiele szybsza i łatwiejsza niż odwołująć sie do jego rozumu/inteligencji/świadomości - i nie chodzi tutaj tylko o sytuację pogrzebową, ale w ogóle przekazywanie jakiejkolwiek informacji), jak słusznie zauważyłeś smutek czy zaduma jest sprawą osobistą stąd przeżywanie jej w studio albo na łamach jest nie mniej chore jak obnoszenie się ze swoją obojętnoącią na przekór "żałobnikom".
    tygrysia maska (24 stycznia 2007)
  • haha dojebales z tym neoliberalizmem. za duzo sierakowskiego. dla jasnosci: ja sie ciesze z takich akcji bo sa namiastka jakiegos kapitalu spolecznego ktory moze kiedys sie tu stworzy. a sam wyrazam swoj smutek w inny sposob i tyle. w ogole nielogiczny wywod, ale rozumiem ze kierowany emocjami (jak moj). w szoku w ogole. eot i inny internetowy slang.
    konserwa (24 stycznia 2007)
  • popieram rybe w całej rozciągłości, "bo nie przyłączam sie ani do tych,ani do tych" czyli nie mam zdania czyli jestem tępy albo nie mam kurwa jaj.Tchórzostwo i mentalna galareta.Meduzy pierdolone.
    corc (24 stycznia 2007)
  • a mnie wkurwiają mędrcy z neoliberalnym mózgiem, którzy się stawiają ponad tym wszystkim. klasyczna, kurwa, postawa "ani-ani", czyli ma wszystko w dupie, to się dzieje poza nim, "jak ktoś chce to niech se stawia świeczke, a jak nie to niech se nie stawia, ale niech też nie mówi że jest jakiś lepszy czy coś, bo ja-socjolog <ze szkiełkiem i okiem>-powiem wam że w tym nic nie ma negatywnego", i w konsekwencji dopuszcza sobie niby niezaważalny paradoks pisząc w jednym zdaniu,że dla niego takie działanie to "bez sensu", ale zaraz zaznacza,ze jednak spoko, bo "to w końcu nic negatywnego". i oh jaki ja jestem alt, bo nie przyłączam sie ani do tych, ani do tych, czyli mnie nie ma
    ryba (24 stycznia 2007)
  • OTM panowie
    PK (24 stycznia 2007)
  • ta mnie tez wkurwia ten backlash przeciwko takim akcjom. wiadomo ze dla mnie np bezsensu te emotikony swieczkowe na onecie itd a ale to w koncu nic negatywnego. jak sie ma w dupie to mozna sie nie przylaczac ale wczuwka w bycie alternatywnym akurat w tej kwestii dla mnie zbedna jest. koszulki "nie plakalem po papiezu" i oh jestesmy tacy inni od tluszczy.
    konserwa (24 stycznia 2007)
  • człowiek, jakiego ze [*] szukać.mnie już zaczęło wkurwiać moje wkurwienie na wkurwianie się na tych co się wkurwiają, że ktoś stawia świeczkę i wpisuje miasto.niech umrą wszyscy, będzie spokój
    tottenhamon (24 stycznia 2007)
  • wiecie dla mnie przykre jest że bardziej się ludzie przejeli za granicą bo więcej z nich szczerze uwielbiało jego książki,racja z tym że mało ludzi czyta jakieś porządne książki, widzę to po sobie bo ostatnio jakoś nie znajduje czasu na nic wartościowego ale od maja może się trochę ogarnę
    b. (24 stycznia 2007)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)