INNE - FORUM
najlepsze sceny w historii kina
16 stycznia 2007np ta z filmu 'Poza Prawem' Jarmuscha jak pół więzienia ryje "I scream, you scream , we all scream for ice-cream"...
-
było. sam chciałem ostatnio wpisywać wyraz twarzy głównego bohatera po odrzuceniu piłki, bez jaj
17 (9 stycznia 2009) -
ostatnia scena z powiekszenia pewnie bylo ale wlasnie doznalem
saski (9 stycznia 2009) -
> 'Tam, gdzie rosną poziomki'. Sen na początku filmu. Idą ciary. I odgłos kiwającego się, rozwalonego powozu. dokladnie i to wszystko skapane w czystym surrealizmie i z nawiazaniem do niemieckiego ekspresjonizmu. scena ta jeszcze bardziej gniecie jak sie obejrzalo Furman śmierci Sjostroma. mnie zawsze najbardziej wzrusza scena Izaaka i Sary z lusterkiem i jej slowa: Tak naprawde, mimo calej swojej wiedzy, nie wiesz wlasciwie nic. jeszcze ostatnia, koncowa wizja,sen o pojednaniu z rodzicami i po przebudzeniu wyraz twarzy profesora Borga
geek (8 stycznia 2009) -
Anita Ekberg wpierdala się do fontanny Di Trevi, a Marcello za nią.
Djut (8 stycznia 2009) -
w filmie, który składa się z samych świetnych scen, ta jest moją ulubioną: http://www.youtube.com/watch?v=oVYXV6ExDc0
//. (8 stycznia 2009) -
http://www.youtube.com/watch?v=TaUE2y-2l-4 tę scenę w pełni można docenić jedynie w kontekście całego filmu i jedna z bardziej wstrzasajacych w ogole http://www.youtube.com/watch?v=6Ed06XMty8s&feature=related
geek (7 stycznia 2009) -
http://www.youtube.com/watch?v=CGeXEzt9DLg
v/a deporfan (7 stycznia 2009) -
ej, nie bełkot.
szczur (17 listopada 2008) -
we've done this before, thank you...
borys d (17 listopada 2008) -
>jeżeli film jest świetnie zagrany,nakręcony i skonstruowany,to o co jeszcze chodzi? Chodzi o niemal powszechne stawianie go w gronie dziesiątek. >mógł stworzyć b.dobry film i to mu się udało bezbłędnie. Pulp Fiction to JEST bardzo dobry film. Chodzi o to, że ten film jest dość przystępny i każdy może się nim zachwycić i się nim publicznie zachwycać, a nawet nazywać genialnym, kultowym (zresztą tej kultowości nie kumam, niestety). To może budzić mylne wrażenie, że to jakiś super wybitny i niesamowity film, a to moim zdaniem nieprawda.
Twój Stary (17 listopada 2008) -
przepraszam ale jeżeli film jest świetnie zagrany,nakręcony i skonstruowany,to o co jeszcze chodzi?przecież pulp fiction to niemal symbol kina lat 90-tych.po za tym nie można nakręcić z założenia filmu kultowego.to raczej widzowie po latach mogą w ten sposób określić jakiś obraz.tak więc tarantino nie mógł stworzyć kultowego filmu.mógł stworzyć b.dobry film i to mu się udało bezbłędnie.
paj (17 listopada 2008) -
Sorry, ale bełkot.
Twój Stary (17 listopada 2008) -
pulp fiction- sztuka w stanie czystym, bez żadnej wypowiedzi, chyba że na poziomie meta, ale liczy się tylko pierwsze. czy dzieło sztuki musi o czymś traktować? jako odniesienie to jakiś impresjonizm czy postmodernizm. i tyle w kwestii wartości, czy chwytacie piękno pf, to inna sprawa. a jeśli o pomyłki w cannes idzie, to patrz fahrenheit 9/11
szczur (17 listopada 2008) -
Ogólnie świetnie nakręcony film, fajnie zagrany, wszystko fajnie, ALE rzucanie 10.0, mówienie o geniuszu czy czymś takim to zdecydowana przesada. I taki film na festiwalu w Cannes? Złota Palma? WTF?
Twój Stary (17 listopada 2008) -
>tez nigdy nie dostrzeglem jego wielkosci. Ot co ponad przecietny i zrobiony w kultowym stylu film sensacyjny/akcji TAK!
Twój Stary (17 listopada 2008) -
Amadeus - Salieri helps Mozart write his Requiem http://pl.youtube.com/watch?v=ROllcRNrGI4
Qfwfq (17 listopada 2008) -
http://www.youtube.com/watch?v=mPz5X7qJbi8 faye wong w chunking express
xo (17 listopada 2008) -
fajny jesteś, poletko. ogólem ariozna dream troche niewypalona była, ale pojedyncze sceny- mistrzowstwo świata. –szczur, 17/11/2008 00:05 hm. na mnie ten film zrobil swietne wrazenie. wiadomo, ze nie jest to mistrzostwo swiata, ale calosc, ogolne wrazenie na plus. ot kolejny film, ktory doskonale nadaje sie dla festiwalowej publicznosci znudzonej juz wysublimowanym kinem, a jednak wciaz dazacej do zetkniecia sie z kultura "wysoka" (jesli takowy podzial w ogole jeszcze istnieje, a smiem twierdzic, ze nie)
w trakcie wymyslania nicku (17 listopada 2008) -
nie
szczur (17 listopada 2008) -
tez nigdy nie dostrzeglem jego wielkosci. Ot co ponad przecietny i zrobiony w kultowym stylu film sensacyjny/akcji
saski (17 listopada 2008) -
nie
szczur (17 listopada 2008) -
pulp fiction to jeden z najbardziej przehajpowanych filmów świata
ender (17 listopada 2008) -
fajny jesteś, poletko. ogólem ariozna dream troche niewypalona była, ale pojedyncze sceny- mistrzowstwo świata.
szczur (17 listopada 2008) -
scena tanca z pulp fiction w takim razie napewno bylo
luk (16 listopada 2008) -
scena tanca z salta nie wiem czy bylo
saski (16 listopada 2008) -
końcowa scena egzekucji Baki w Krótkim filmie o zabijaniu Krzysztofa Kieślowskiego, lub Dekalogu V, wszystko jedno.
Filip Golarz (16 listopada 2008) -
http://pl.youtube.com/watch?v=6_EwXv6zV9A Vince the Prince! Najlepsza scena ever!!!
poletko (16 listopada 2008) -
'Tam, gdzie rosną poziomki'. Sen na początku filmu. Idą ciary. I odgłos kiwającego się, rozwalonego powozu.
come (15 listopada 2008) -
http://pl.youtube.com/watch?v=locIxsfpgp4 tak sobie oglądam. i kurde. fragmenty z egzekucji mistrzowskie. wanna chociażby. (leon zawodowiec)
17 (15 listopada 2008) -
Żaden tam przehajp. Przejhajpowany to jest Tykwer czy inny Ozon. Anderson jest skromny. Zaraz, a może masz na myśli P. T. Andersona, a krew polewającą się bardziej niż spływającą?
szczur (10 września 2008)