INNE - FORUM
oficjalny wątek dla podsumowania 2006
9 stycznia 2007pięć kolejnych (analogicznych do wersji 2005) części opublikujemy od wtorku do soboty; w niedzielę na okrasę dział premierowy. proszę aby wszystkie dyskusje na ten temat odbywały się właśnie tu.
-
widzisz wole chyba tworczosc for real a nie sezonowa gwiazdke ktora nagrywa srednia plyte (z wyjatkiem kilku singli) w dodatku nie potrafiaca spiewac. btw Mili vanili tez nagrywali zajebiste plyty. >>>>>>>> nikt sie wtedy nie znizal do tak obrzydliwych oszustw, byly to czasy honoru i sprawiedliwosci i milosci dla bliznich, czasami nawet kilku na raz.nie musisz filozowac odrazu stary
intoeyes2001 (14 stycznia 2007) -
paweł co dyskutujesz z SH i baba o'riley, czyży umknął ci moment kiedy te dwa niekwestionowane autorytety krytyczne uzsykały legitymacje na ogłaszanie dwadzieścia razy tonem wyższości, że płyta Centromatic jest lepsza od płyty Choklate, a Cat Power przetrwa w przeciwieństwie do LCD? :)kajam się, chyba muszę jednak zmienić zdanie skoro o wyższosci Raconteurs (!) i Centromatic nad Knife i Annuals przekonują SAMI baba o'riley oraz SH.–mz, 13/1/2007 18:04 rozumiem, że wszystko co miałem do powiedzenia przekreślił fakt, że wymieniłem Centro-matic (obecnie 43 miejsce mojego rocznego zestawienia, takie WRM na 74)?No ale chyba muszę się pokajać, skoro tak twierdzi mz, niekwestionowany autorytet muzyczny.Tylko jedna uwaga: nigdzie nie twierdziłem, że Centro-matic lepsze jest od The Knife (w tej chwili 6 miejsce rocznego zestawienia). Więc, z łaski swojej, daruj sobie ten protekcjonalny ton.
SH (14 stycznia 2007) -
mz, szacunek za to, że dałeś pana planete na 4 miejscu w swoim rankingu
camel (14 stycznia 2007) -
strasznie mnie ciekawi taka rzecz: jak zmienia sie w oczach pana intoeyes2001 (boski nick btw) zawartosc plyty paris po uslyszeniu informacji, ze to nie paris tam spiewa? bo przeciez takie sprawy byly nie do pomyslenia w latach 60! nikt sie wtedy nie znizal do tak obrzydliwych oszustw, byly to czasy honoru i sprawiedliwosci i milosci dla bliznich, czasami nawet kilku na raz.
bezbrzeznie zaciekawiony (14 stycznia 2007) -
co mnie starenki obchodza lata 60? o czym Ty do mnie opowiadasz? nie obchodzi mnie, czy ona spiewa live na lipsyncu, bo rozmawiam z Toba o plycie, a nie o jej wystepach koncertowych, ktore mam w dupie, bo sie nigdy na jej koncert nie wybiore zapewne, bo mi to do szczescie nie jest potrzebne. na cd nie slychac czy to lipsync, czy nie. proste? reszte naphta napisal.
tomek wasko (14 stycznia 2007) -
>>>>do absurdow o cassie sie nie odnosze nawet, bo mi szkoda czasu.Czyli uwazasz ze w latach 60 Cassie by dawala rade bez lipsyncu i ktos by o niej dzisiaj pamietal??
intoeyes2001 (14 stycznia 2007) -
ale jakie znaczenie ma opisany przez ciebie cassus cassie wobec faktu, że to świetna płyta, a jej wokal, choćby niedoskonały, został bardzo świadomie wykorzystany/wkomponowany w założoną koncepcję muzyczną? (ja sobie nie wyobrażam aguilery w tych kawałkach np.)co z tego, ze znam ileś tam czarnych wokalistek z głosem kilka poziomów lepszym niż cassie, skoro nie nagrały one takich płyt?
naphta (14 stycznia 2007) -
teza jakoby silent shout byla albumem wybitnie singlowym jest jednym z wiekszych absurdow jakie slyszalem od dawna. najlepiej sie tego albumu slucha w calosci, od poczatku do konca. tracki wyjete z niego funkcjonuja samodzielnie duzo gorzej niz piosenki z "deep cuts".do absurdow o cassie sie nie odnosze nawet, bo mi szkoda czasu. elo.
tomek wasko (14 stycznia 2007) -
Cassus Cassie nalezy do grupy artystek tzw. wannabies (Paris Hilton, Jessica Simpson przy ktorych tak obficie sie slinicie) . Jest niskiej jakosci piosenkarka (slabiutki niski wokal check her out live) ale ma bardzo dobre wsparcie finansowe co zapewnia jej bardzo dobra produkcje studyjna (tatus Diddy help her out) . Kolesianka smiga live na lipsyncu gdyz nie potrafi kurrrrrrrrrrrrwa spiewac. Z pewnoscia fajny chick z niej jest (modelka byla z tego co wiem) lecz jest czysta produkcja marketingowa. Wszystko jest fajnie zapakowana I szybko podane dla spolecznej grupy moronow zeby zaspokioic ich wyuzdane gusta estetyczne. Simple like peeing. Co do The Knife to maja genialne single ale plyta sie w zadnym wypadu nie broni.
intoeyes2001 (14 stycznia 2007) -
po podsumowaniach generalnie widze że gust redaktorów Porsajs z roku na rok jest coraz gorszy...
trzmiel dziurkacz (13 stycznia 2007) -
fajnie, ze ktos sie z glowa w koncu wypowiedzial.
tomek wasko (13 stycznia 2007) -
dla mnie ta cassie bardzo dobra, nie znam się, ale chyba jeśli chodzi o mainstream pop to najbardziej nowatorska, w tym sensie, ze takie `me and u` trudno mi do czegoś odnieść, a beaty na płytach justina czy nelly eksploatują, choć perfekcyjnie, bardzo już znaną formułęno i zwartość krążka, moze 35 min to ciut za mało, ale w porównaniu z rozłażącymi się jednak futuresex i przede wszystkim loose, mi pasuje
naphta (13 stycznia 2007) -
> Porcys tez sie zalapal na hype tej plyty niestety.niestety to ja widze, ze dzisiaj dzien sponsorowany przez slowo "pierdolenie".a co do cassie: ktos z Was w ogole sluchal tej plyty? czy tak pierdolicie, zeby pierdolic nie majac wiedzy w temacie?
tomek wasko (13 stycznia 2007) -
Lista wymieka w paru miejscach tak ogolnie. Knife to chyba jednak pomylka na liscie ; Porcys tez sie zalapal na hype tej plyty niestety. Przebywania Cassie w topie to niechce mi sie komentowac bo chce zachowac jakies ogolnie przyjete normy kultury ;>. Musze tylko wciagnac Function z 10 gdyz nie znam tej plyty (z sampli brzmi przyjemnie).Poznizej wrzucam rzeczy ktore w tamtym roku zostaly mi w pamiecie (without any order).joHelvetia –“The clever north wind”El Goodo- “El Goodo”Human Television – “Look at who you are talking to”Parts and Labor – “Stay Afraid”Cinemechanica “ Martial Arts”Mahogany – “Connectivity”Tv on the radio – “Return To Cookie Mountain”Relay – “Still Point of Turning”Lcd sounsystem - 45:33Subtle – “For Hero for Fool”Spank Rock - YoYoYoYoYoChris Clark – “Body Riddle”
intoeyes2001 (13 stycznia 2007) -
lista spoczko, ale czemu nie ma Lontano nigdzie? czy ekipa Porcys zgodnie uwaza, ze to slaba plyta?
Fi (13 stycznia 2007) -
> Cassie, bo chcieliście sobie zrobić jaja?heh, jezeli chwalenie zajebistej plyty jest dla Ciebie robieniem sobie jaj to wymiekam. i jeszcze tylko od siebie dodam, ze gdyby na liscie bylo phoenix jeszcze, to wszystko byloby git. ale i tak mi sie podoba.
tomek wasko (13 stycznia 2007) -
Mam pytanie do porcysowców, wiem: mało czasu, dużo płyt, Wielgus esbekiem i jesień 100 lecia, ale co sądzicie o ostatniej EPce Dulliego? Tak po prostu pytam, jak Szymon Hołownia.
president of Antarctica (13 stycznia 2007) -
>>>>hilton to sprawa zacięcia wg mnie,uparli się,że musi byc na przekór mainstreamowi medialnemu (bo jak to,Paris może grać dobrą muzykę?) chyba nie, bo z podobnymi opinami spotakałam się conajmniej w kilku miejscachZ tą Paris to dziwnie w ogóle wyszło...(bo dziś MUSZE się przyznać, że coś jak Stars are Blind mi się podoba i dobrze kojarzy i w ogóle przyjemne)
kach (13 stycznia 2007) -
wydawnictwo the knife to rabid, jak to z krakowa btw
rych (13 stycznia 2007) -
hilton to sprawa zacięcia wg mnie,uparli się,że musi byc na przekór mainstreamowi medialnemu (bo jak to,Paris może grać dobrą muzykę?)
kacperski (13 stycznia 2007) -
nie skarżyłem się, że to porcyś "odkrył" kfw, ale że płyta to żadne odkrycie po paru latach tej stylistyki.no ale wiem, porcyś ma rację, a jak nie ma racji, też ma rację. więc kajam się i zmywam popłakać.
baba o'riley (13 stycznia 2007) -
>>dosyć już tego szczekania, które zresztą mnie dziwi, bo jesli się śledziło updejty Porcys w tym roku, to nasze top 10 nie powinno być zaskoczeniem.no mnie też dziwi, bo przy czytaniu tego rankingu prawie usnąłem. nie dość że można sie było domyślić(na podstawie ocen)to jeszcze michał dawał znaki odnosząc się do innych list w którymś z wątków. szkoda tylko, że nie ma Ścianki w 10(11 to oczywiście zajebiste miejsce, ale dycha to dycha). byłby to miły akcent zaznaczający dobry rok w polszy.i nie rozumiem jak można aż tak ostro reagować na jakąś liste. dżisss, ludzie, to tylko muzyka. jak macie lepsze płyty to se słuchajcie. czerpiecie przyjemność z WMAWIANIA komuś, że takie istnieją(w waszym mniemaniu oczywiście)?
ryba (13 stycznia 2007) -
wydaje mi sie, ze lista ma nieco wiekszy sens, jesli sie wezmie pod uwage srednia punktow na osobe:30+: junior boys25-30: function, knife, lcd20-25: changes, guillemots, tv on the radio15-20: cassie, lilys, scianka, whitman10-15: clipse, destroyer, ghostface, newsom, phoenix5-10: belong, choklate, girl talk, hatakeyama, hilton, sonic youth, walkerw ten sposob wszystko nadal jest przejrzyste i pominiete jest tylko kilka rzeczy
pan ekonom (13 stycznia 2007) -
oho, znaleźli się borys "wyrozumiały" dejnarowicz i michał "litościwy" zagroba
tygrysia maska (13 stycznia 2007) -
a wiadomo, hehe, Whitmana po latach odkryliśmy:http://www.porcys.com/Reviews.aspx?id=242ile to już lat, Michale, będzie ponad cztery z tego co widzę
borys d (13 stycznia 2007) -
paweł co dyskutujesz z SH i baba o'riley, czyży umknął ci moment kiedy te dwa niekwestionowane autorytety krytyczne uzsykały legitymacje na ogłaszanie dwadzieścia razy tonem wyższości, że płyta Centromatic jest lepsza od płyty Choklate, a Cat Power przetrwa w przeciwieństwie do LCD? :)kajam się, chyba muszę jednak zmienić zdanie skoro o wyższosci Raconteurs (!) i Centromatic nad Knife i Annuals przekonują SAMI baba o'riley oraz SH.rozwaliło mnie to, że whitmana odkryliśmy po latach i to:"mnie tylko dziwi, że na tych indywidualnych listach znalazły się mocno przeciętne rzeczy tak wysoko." co rozumiem oznacza, że istnieją podsumowania, gdzie nie ma na listach indywidualnych żadnych przeciętnych pozycji dla ciebie. a może jednak porcys hater zwykły? weź się chłopie wpisz do pierwszego topicu i przestan nam tu flejmy z tygrysią urządzać
mz (13 stycznia 2007) -
>słabsza od debiutu płyta TV On The Radio, bo zespół jest cool? drugorzędna płyta LCD Soundsystem?–dys, 13/1/2007 17:10 ok, ale przynajmniej zgadzamy się co do reszty, jak widzę. i tak nieźle
baba o'riley (13 stycznia 2007) -
ok, dzięki
SH (13 stycznia 2007) -
>chodzi mi o post mz, w którym padają słowa: "eliminowaliśmy automatycznie rzeczy z best new music i recommended pfm oraz listy stylusa, również rzeczy z list roku, z naszych list."Zapytałem dlaczego, ale nie uzyskałem odpowiedzi.to było odnośnie rekomendacji (w kontekście Lansing-Dreiden się to pojawiło) a nie listy, ot całe nioeporozumienie
paweł (13 stycznia 2007) -
dobra lista, wszystkie najfajniejsze plyty roku (lilys, changes, guillemots, JB, function, lcd, knife) są. zaskoczeniem na pewno jest Cassie (pewnie dla redaktorów też), no a Whitman kontrowersyjny, jak to zazwyczaj z ambientem na listach bywa.[szkoda, że na forum nie ma opcji 'priv']
pp (13 stycznia 2007)