INNE - FORUM

oficjalny wątek dla podsumowania 2006

9 stycznia 2007

pięć kolejnych (analogicznych do wersji 2005) części opublikujemy od wtorku do soboty; w niedzielę na okrasę dział premierowy. proszę aby wszystkie dyskusje na ten temat odbywały się właśnie tu.

borys d
  • >że co? obczaj listy osobiste. paris jest tylko u borysa (miejsce 4) i u patryka mrozka (miejsce 17). nomnie chce mi sie dokladnie liczyc ale wyszlo ze jakies 7-8 osob umiescilo cos z albumu paris w singlach.poza tym, dalem przyklad paris jako reprezentatywny dla ogólnej tendencji, która jest tu z "pewną taką" nonszalancją promowana :)a poza tym, lubie zaglądać na porcys, choć zazwyczaj się nie zgadzam. kiedys napisalem ze cos mi sie nie podoba wytykajac rowniez jeden blad rzeczowy, to borys d odpisal mi zebym wypierdalal (ujmac to nieco mocniej niz on). rozumiem, ze gdyby byl dziennikarzem GW to to byla jakos uzasadniona reakcja (he he)no, chyba ze porcys to taka GW recenzenctwa muzycznego:)ale to takie tam dywagacje, fajnie by bylo gdyby to podsumowanie 2006 juz zostalo zdjete i porcys wrocil do normy (mniejsza koncentracja hajpu)
    zn (18 stycznia 2007)
  • napisz jeszcze że lubisz bijonce i łapiesz muchy - zakochają się w Tobie
    tottenhamon (18 stycznia 2007)
  • w takim razie witamy chlebem i solą ;)
    camel (18 stycznia 2007)
  • >>Bardzo się cieszę że tu trafiłem;) ekhem. welcome
    ryba (18 stycznia 2007)
  • Trafiłem na PORCYSA przypadkowo tydzień temu (nie chciejcie wiedziec co wpisałem w google;), moje pierwsze wrażenia po przeglądnięciu kilku rankingów były dosyć jednoznaczne tzn. jacyś "elektromaniacy"... Z pierwszej 10 płyt roku 2006 uwielbiam Tv On The Radio i słyszałem pobierznie Guillemots, z innych nazw kojarzyłem LCD Soundsystem(słyszałem debiut i nawet widziałem na żywca) i The Knife, ale nie na tyle, żeby zainteresowac się ich wydawnictwami z roku 2006... W ciągu tego tygodnia dotarłem do płyt z pierwszej trójki zestawienia rekomendowanego przez Porcys i musze przyznać, że wszystkie trzy są rewelacyjne. Na nowo odkryłem LCD Soundsystem, zgłębiłem The Knife i po raz pierwszy zetknąłem sie z Junior Boys.Powiem krótko - wszystkie trzy pozycje są zajebiste!Bardzo się cieszę że tu trafiłem;)
    darw (18 stycznia 2007)
  • A gdzie jest "Fury" Prince'a z "3121"? Toz to najleszpy singiel tego roku !!!!!
    michael jackson (18 stycznia 2007)
  • a wiec sorry, bylem pewien ze w tym roku ;P niemniej jednak obietnica nie zostala spelniona ;x swoja droga to klaxons dosyc mile jest, i dosc ciekawy teledysk do "magick", same sample to kapitalny pomysl, szacun ogromny, ciekawe co na to lamy ze skrinagers
    chemical (18 stycznia 2007)
  • w senise w zeszłym, a nie w tym
    tygrysia masak (17 stycznia 2007)
  • słusznie prawi tomasz w tym roku poszły tylko jakieś remixy na winylach, płyta jest sprzed dwóch lat
    TYGRYSIA MASKA NIE BOI SIĘ CAPS LOCKA (17 stycznia 2007)
  • a on przypadkiem ostatniego wydawnictwa dlugograjacego nie wypuscil w 2005? to by tlumaczylo, czemu go nie ma w tabelce za 06. elo.
    tomek wasko (17 stycznia 2007)
  • albo mi sie wydaje albo zabraklo gdzies juana macleana. ;O. biorac pod uwage obiecanke recki tegoz wydawnictwa, cho cho, dawno temu.
    chemical (17 stycznia 2007)
  • a widzisz, dla mnie najlepszy moment "dreams" to tracki 5 i 6: "don't give up" i "above you". ale racja, ze pod koniec plyty rzeczywiscie troche napiecie siada. –tomek wasko, 17/1/2007 17:11mnie tez koniec płyty najbardziej rozczarował,nie mogłem do konca tego dosłuchac bez okrutnego ziewania!a "above you" to tez jest fajna piosnka
    kacperski (17 stycznia 2007)
  • akurat miałem trochę miłości pod ręką, to się podzieliłem, proste
    17 (17 stycznia 2007)
  • > kocham cię to jakis wplyw pozytywnej filozofii krystyny i pozostalych wyjebanych w dobrej wierze czy sie znacie jakos blizej?
    tomek wasko (17 stycznia 2007)
  • >jeszcze odnośnie singli, a dokładniej list indywidualnych: zaprawdę dziwi brak różnorodności w zestawieniu.jakoś dokładnie nie analizowałem list osobistych, ale w porównaniu do lat ubiegłych różnorodność w zestawieniach coraz większa(nie chcę mi się już podawać pozostałych argumentów)>zaiste to zabawne, że grupa ludzi od niezal nagle zajarała się kolektywnie paris hilton. że co? obczaj listy osobiste. paris jest tylko u borysa (miejsce 4) i u patryka mrozka (miejsce 17). nom>wygląda na to że przyjeliscie postawe którą można by streścić "jesteśmy tak zajebiście osłuchani, że możemy już słuchać popu bez kompleksów".inaczej mówiąc, owo postmodernistyczne przejście wydaje mi się zupełnie sztuczne. ot, duży hajp. wg mnie trochę jednak oceniasz źródło po efekcie czy jak to się mówić powinno (bo nie tak z pewnością)kocham cię
    17 (17 stycznia 2007)
  • jeszcze odnośnie singli, a dokładniej list indywidualnych: zaprawdę dziwi brak różnorodności w zestawieniu. wygląda to tak jakby nadredakcja rozesłała matrycę z której się wybierało. bo przepraszam, trudno mi posądzać tak dużą grupę osób o brak indywidualnego gustu. ostatecznie wynik wydaje się podyktowany z góry, równie dobrze można by urządzić losowanie i w ten iście dadaistyczny sposób przeprowadzić wybór. pomijam muchy (zreszto fajny kawałek). takie rozwiązanie było by rzetelne, hehe.zaiste to zabawne, że grupa ludzi od niezal nagle zajarała się kolektywnie paris hilton. nie chcę wchodzić w polemikę odnośnie tego albumu, który mi się zreszto całkiem podoba. jednak nie jest to rzecz epokowa. podobnie jak cassie.wygląda na to że przyjeliscie postawe którą można by streścić "jesteśmy tak zajebiście osłuchani, że możemy już słuchać popu bez kompleksów".jednak właśnie chyba trochę chodzi o kompleksy. inaczej mówiąc, owo postmodernistyczne przejście wydaje mi się zupełnie sztuczne. ot, duży hajp. a grafika z kortem wskazująca na wygraną popu nad niezalem jest wymowna. oto ogłoszenie strategii i jej celebrowanie. muzyka *zawsze* była jedna, a nagłe ogłoszenie zaistnienia królestwa popu jest wyłamywaniem otwartych drzwi.ale miało być o braku różnorodności.jedynie redaktor zakrocki wybija się na tle pozostałych. porównanie jego wyboru z wyborem red. dąbrowskiej pokazuje również kto ma jaki gust jeśli idzie o elektronikę. zakrocki wybrał ciekawe kawałki, choć nie grzeszą one różnogatunkowością.ogólnie, w nieco totalitarnym obrazie całokształtu, jego wybór czyni poważny wyłom, ba w pewien sposób ów całokształt dyskredytuje i podważa. dlatego powinniście usunąć jego listę :)))
    nz (17 stycznia 2007)
  • W samplach jest pomyłka, zespół nazywa się Sugarplum Fairy, a nie Fairies.
    laura (17 stycznia 2007)
  • a widzisz, dla mnie najlepszy moment "dreams" to tracki 5 i 6: "don't give up" i "above you". ale racja, ze pod koniec plyty rzeczywiscie troche napiecie siada.
    tomek wasko (17 stycznia 2007)
  • a Psałterza nie przesłuchali...i chcą się o ambitnej muzyce wypowiadać!btw.dla mnie The Whitest Boy Alive raczej nie zasługuje na ocenę 5,5,poza dwoma pierwszymi fajnymi piosenkami reszta nudna niemiłosiernie
    pan kacperski (17 stycznia 2007)
  • czy i love you but choosen darkness podjaralo was po samplach,a rozczarowal full lenght,czy to kwestia genre,haha ?
    dys (17 stycznia 2007)
  • Turnau do V chodził i jeszcze śmie ją polecać;p–woman, 17/1/2007 09:40Przeciez V zajebista. W przeciwienstwie do I.–koniu, 17/1/2007 11:19 najlepsza IV-bo uczęszczam;p(I, V, II - nie przepadam)
    woman (17 stycznia 2007)
  • właśnie jak ten nowy Old Time Radio? słyszałem, że lepiej niż na debiucie, prawda to?
    camel (17 stycznia 2007)
  • ważąc ostrożnie argumenty za (wspomniane korzyścia dla czytelnika) i przeciw (klimat zadufania, brak szacunku dla sprawdzonych płyt) stwierdzam, że jednak warto coś takiego publikować. niezdrowa ambicja - nie wypieram się, zawsze obecna od początku :)wiemy, że wiecie że dużo sprawdziliśmy ale tu przede wszystkim chodzi o to co sprawdziliśmy niż ile. stardust, weź poprawkę, że sucha lista zawiera wszysko - całe płyty + sample (tak jak w przypadku acid mothers)drobne uzupełnienie, dzisiaj dodamy do tabelki ostatnie rzeczy:To Rococo Rot (wersja promo)RadievOld Time RadioLeichtmetallBardo PondSquarepusherTaylor DeupreePeachesJoan As A Police WomanLady SovereignPere UbuNightmares On WaxTwo GallantsLaurent GarnierClinicJuliette & The Lickskelis
    mz (17 stycznia 2007)
  • michał - to nie kwestia gustu. nie zabierałem głosu przed singlami, choć Wasze zestawienie najlepszych albumow z moim ma niewiele wspólnego.denerwuje mnie po prostu formuła tego podsumowania - szczególnie w zetknieciu z dość poważnym tonem wstępu.nie burzyłbym się, gdybyscie pojechali w stylu buddyheada czy beaviesa / buttheada - takiego gówniarskiego gnojenia wszystkiego , ale w zabawny sposób.poza tym nikt raczej nie watpi, w to, ze "sprawdziliscie" wiele. inna sprawa, ze czasem podejrzewam Was o niezdrową ambicję poznawcza motywowaną tym, ze ktos Was złapie na nieznajomosci jakiegos tytułu. Jakby to samo w sobie dziś kogokolwiek dyskredytowało.To podsumowanie niewiele zaś dowodzi, dlatego z poszczegolnymi ocenami nie polemizuje ( choc kilka mnie wkurza) - mozna sie jedynie zaczac zastanawiac, czy / na ile tak szeroko zakrojony "plan badawczy" odbija sie na poznawczej "głebi".po prostu jestem przeciwny takiemu katalogowaniu płyt
    luke (17 stycznia 2007)
  • Mnie tylko śmieszy brak Joanny Newsom w pierwszej dziesiątce, mimo całego gadania na temat "Ys", czy jest taka czy sraka, 14 miejsce to z lejksza przesada. Dzoana nagrała najbardziej nowatorski i oryginalny album w 2006 tradycyjnymi środkami, ale też nagrała album wybitny sam w sobie itepe i tede:-)
    lukhen (17 stycznia 2007)
  • Sample to najciekawsze część tego podsumowania. A raczej nie sample, tylko ta: http://www.porcys.com/others_images/2006.htm ukryta zakładka. Dzięki niej potencjalny czytelnik, którego nie obchodzi gust redakcji Porcys(ostatnio zorientowany na pop) dowiaduje się, że słyszeliście płyty Acid Mothers Temple, Tribute to Olter, Current 93 czy Lambchop. Dobry pomysł.
    Zbigniew Stardust (17 stycznia 2007)
  • niektóre etykietki bardzo w pytęNicole Willis to 2005
    gów daddy (17 stycznia 2007)
  • no przecież sformułowanie o nieomylności było z przymrużeniem oka. tabelka spełnia istotną funkcję z punktu widzenia czytelnika - teraz ktoś może wytykać nam (lub zwracać uwagę), że z czymś fajnym się nie zapoznaliśmy. tabelka daje też bardzo dokładne pojęcie z czego wybieraliśmy naszą 10tkę. to nie jest chwalenie, ale chyba dokumentuje też pracę wykonaną przez serwis w kwestii poszukiwania ciekawych rzeczy i uwiarygadnia naszą negatywną opinię odnośnie kondycji muzyki. wiem, że jako czytelnik jakiegoś magazynu chciałbym wiedzieć czy ich TOP wybierany jest z spośród 50 przypadkowych wydawnictw czy tysiąca "sprawdzonych" płytsorry ale co w tym złego, że dajemy orientacyjny przedział ocenowy w sensie wrażenie z przesłuchania i gatunek? może istnieją tutaj czytelnicy, którzy potraktują to jako bazę danych i wyszukają sobie płyty po interesujących ich genre'ach albo czytelnicy, którzy mają do naszego gustu dużo zaufania i sprawdzą sobie wyżej ocenione sample. przecież po to jesteśmy żeby polecać/odradzać a nie tylko opowiadac o muzyce. tych których nasz gust wyłącznie irytuje nie zachęcam do analizowania ocen tylko odsyłam tutaj http://www.porcys.com/others_images/2006.htm
    mz (17 stycznia 2007)
  • ale sie zawiodlam, myslalam ze to beda sample z empetrojek,zjakiegos juno czy z czegos:> luke ma troche racji, chociaz z drugiej strony sens tego zestawienia moze byc po prostu taki ze zostaja wymienione tytuly i zaraz sobie przejrze czy moze czegos nie znam, nie wybierajac wg ocen.
    z (17 stycznia 2007)
  • to gdzie jest ten deser? albo jestem ślepy, albo zmęczony, ale go nie mogę znaleźć
    zwobot (17 stycznia 2007)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)