INNE - FORUM
czy, aby grać w zespole potrzebna jest wiedza nt. konstrukcji muzyki?(metra, tempa, takty, akordy, riffy, funty itp.)
6 stycznia 2007ja się na tym nie zna po prostu brzmi dziwnie.
–szafi, 6/1/2007 12:39
grasz w zespole o nazwie Vixo, a nie wiesz co to metrum?
–czepianie się, 6/1/2007 13:15
--------------------------------------------------------------------------------
Vixo to patałachy
–joł, 6/1/2007 13:21
--------------------------------------------------------------------------------
no comments.
–szafi, 6/1/2007 13:37
--------------------------------------------------------------------------------
czepiam się profilaktycznie, a raczej dziwię się: jak można grać w zespole i nie znać podstawowych pojęć muzycznych?
sam też nie znam, a raczej mam szczątkowe pojęcie, ale też nie występuje na scenie grając muzykę,
generalnie powodzenia życzę i radzę poznać podstawy muzyki, bo to pomaga
jak to powiedział Lester Bowie do Tymańskiego na początku lat dziewięćdziesiątych:
"you know what's jazz all about? learn the rules and then fuck them."
–czepianie się, 6/1/2007 13:46
--------------------------------------------------------------------------------
no, rzeczywiście się czepiasz.
–szafi, 6/1/2007 14:07
--------------------------------------------------------------------------------
"czepiam się profilaktycznie, a raczej dziwię się: jak można grać w zespole i nie znać podstawowych pojęć muzycznych?
sam też nie znam, a raczej mam szczątkowe pojęcie, ale też nie występuje na scenie grając muzykę"
jak mozna czepiac sie kogos grajacego w zespole o cosm kiedy samemu ma sie o tym czyms szczatkowe pojecie, i na dodatek nie gra sie w zespole?
–skoro juz sie czepiamy, 6/1/2007 14:52
--------------------------------------------------------------------------------
osobiście mi to wisi czy szafi z Vixo nauczy sie podstawowych zasad muzyki, ale wydaje mi się, że lepiej dla niego byłoby, gdyby poczytał o nich chociaż na wikipedii,
może grać nawet na wiertarkach, ale jak się już za coś brać to porządnie, a nie na pół gwizdka,
to tak jakby budować domy i nie znać podstaw geometrii albo praw fizyki,
ale może grają radosnego punk-rocka albo odjechane free i mają się dobrze,
(intencje były dobre, a że źle odczytane...)
nie moja sprawa,
–czepianie się, 6/1/2007 14:58
-
fortepian nie jest wcale trudniejszy- jest jednak bardziej samowystarczalny-pelni funkcje jednoczesnie rytmiczna (moj kumpel po szkole muzycznej twierdzil wrecz, ze to instrument perkusyjny ;) i harmoniczna, jednoczesnie umozliwia granie akordow i partii solowych, no i ma ogromna rozpietosc tonalna co daje mozliwosc grania basow i wysokiego piana, w dodatku aktywizuje nogi umozliwiajac kontrole dlugosci dzwiekow- orkiestra w jednym instrumencie. ot co. co do tematu watku- oczywiscie ze wiedza taka jest nie potrzebna- co za naiwne pytanie.
smalec (6 stycznia 2007) -
ależ to tylko i wyłacznie porada dla młodego zespołu z ambicjami,a co fortepian vs gitara kilka elementów spólnych:strunyakordymelodie, harmoniewykonane najczęściej z drewnanajczęściej instrument prowadzącysą dwie róznice: młoteczki i poręczność, a to niewiele. >no gitara to taki podstawowy instrument z racji swojej poręczności i dostepności. może wszystkie sła łatwe, ale mi się gitara kojarzy z samouctwem w muzyce po prostu. –Low, 6/1/2007 17:34 to, że "mi się kojarzy" nie znaczy, że tak jest. można być wirtuozem gitary i fortepianu i grać przeciętnie na gitarze i fortepianie. albo nie uczyć się w szkołach muzycznych lub porzucić szkoły muzyczne i swtorzyć unikatowy styl. wiedza nt konstrukcji muzyki pomaga w jej tworzeniu. czyżbys grając na gitarze nie wiedział nic o akordach i riffach?
czepialski (6 stycznia 2007) -
no gitara to taki podstawowy instrument z racji swojej poręczności i dostepności. może wszystkie sła łatwe, ale mi się gitara kojarzy z samouctwem w muzyce po prostu.
Low (6 stycznia 2007) -
>myślisz, ze granie na tak prymitywnym instrumencie, jakim jest gitara???Czym gitara różni się od fortepianu tak naprawdę? No, poza ilością dźwięków, które można zagrać w tym samym momencie?
Twój Stary (6 stycznia 2007) -
>jak można grać w zespole i nie znać podstawowych pojęć muzycznych? myślisz, ze granie na tak prymitywnym instrumencie, jakim jest gitara, wymaga szkoły? otóż nie wymaga. jak szafi zacznie pisac jazz w tabulaturach to wtedy zrobisię niezręcznie.poza tym, to wszystko kwestia wyczucia. w deerhoof po szkole jest tylko perkusista, a reszta to samouki. mają oczekiwac maila od czepialskiego, z naleganiem na rozpad?
Low (6 stycznia 2007) -
nie jest niezbedna,jest pomocna.
dys (6 stycznia 2007) -
Ja myślę, że wystarczy poczucie rytmu i odrobina słucha, żeby obczaić czy coś gra, czy nie gra.
Pan Rafał (6 stycznia 2007) -
nie, nie jest.http://www.thisaremusic.com/wp-content/uploads/2006/07/ramones.jpgPWN1ON13D!
em c (6 stycznia 2007)