INNE - FORUM

Czy to ważne jakiej muzyki słucha potencjalna partnerka/er?

5 stycznia 2007

Witam docentów!
Ostatnio poznałem w pubie dziewczynę, wiek 24, bardzo ładną zresztą, która słucha Comy i kocha się w Rogucu, do tego jakiegoś metalu.

Doznałem wtedy... Dyskutowaliśmy trochę na tematy muzyczne, ale wszystko się sprowadzało w jej rozumowaniu do stwierdzenia: "nie rozumiesz tej muzyki, tekstów, poezji, spierdalaj"
Po cześci ma racje, gust to prywatna sprawa każdego człowieka, ale z drugiej strony... muzyka jednak dużo mówi o człowieku, jego wrażliwości, światopoglądzie etc etc bla bla.

No więc jak się zapatruję na ten temat forum szanownych docentów?

Sigmunt Frojt aka Samotny Pies
  • analogicznie, predzej lamersko bedzie zabrac rower spod sklepu, niz zostawiac go bez u-locka? gowno prawda.
    em c (23 maja 2008)
  • raczej lamerskie robic forum, gdzie kazdy debil moze pisac wszystko bez zadnych "konsekwencji"
    realista (23 maja 2008)
  • nie no, o co chodzi z tymi jezdzeniem po camelu? (tudziez ciebe, camelu, o ile jestes autorem powyzszego wpisu) jakos nie zauwazylem niczego ofensywnego w ten czy inny sposob z jego strony, a posty o tym ze "camela nie ma" sa wszedzie. andrzej na swoja opinie przynajmniej solidnie pracowal, pograzajac sie przy kazdym kolejnym wpisie, az osiagnal stan, ktorego nie da sie nawet sparodiowac. tak czy inaczje, przynajmniej ma (camel tez) jaja zeby podpisywac swoje wpisy swoja ksywa. jakze lamerskie, wpisywanie tresci ofensywnych/glupich, co chwila, pod inna ksywa.
    em c (23 maja 2008)
  • przecież camela już nie ma.
    camel (23 maja 2008)
  • absolutnie nie. chodzi o glupie szczekanie, a glupota nie ma wieku. pech chcial, ze teraz napisala cos z sensem, co jednak nie bylo odkrywcza inwencja wlasna tylko powtorka z rozrywki. ale teraz dla odmiany jedziemy po studentce, zrobimy z niej drugiego andrzeja, camela, czy pauline na podstawie wyrwanych z kontekstu cytatow. as long as it's funky, alright, okay;)
    studentka (23 maja 2008)
  • ano, watpliwosci nie mam zadnych, ze czepia sie mnie ta sama dziewczynka, co widac po stylu wypowiedzi, caps lockowym buncie oraz marnocie dissu (cinematic orchestra zamienilas na fisza, wow). –studentka, 23/5/2008 16:54 czyzbys rowniez miala w glowie mlodosc jako rzecz obrazliwa, tak jak podobno borys d?
    realista (23 maja 2008)
  • Słuchajcie, może się jakoś grupowo zapiszemy na kurs szydełkowania czy coś? Skoro i tak mamy dużo wolnego czasu.. –szi, 23/5/2008 16:54 nie moge szydelkowac pracujac przed komputerem. pisanie na forach mniej sie rzuca w oczy. nie no, a tego tematu chyba nikt nie traktuje w calosci powaznie, tzn "nikt" w sensie, ze studentka tez nie, chyba ze znowu czytam z "ruchow klawiartury".
    em c (23 maja 2008)
  • upierdliowość i masochizm to się nazywa
    znawca (23 maja 2008)
  • oj to chyba troche nie tak jest: ja np nie czytam Twoich elaboratow, ale tylko odnotowuje ich niezwykle podniecajaca obecnosc
    loverboy (23 maja 2008)
  • ano, watpliwosci nie mam zadnych, ze czepia sie mnie ta sama dziewczynka, co widac po stylu wypowiedzi, caps lockowym buncie oraz marnocie dissu (cinematic orchestra zamienilas na fisza, wow). natomiast naprawde podziwiam ludzi, ktorzy czytaja moje kolejne elaboraty, choc za kazdym razem ich odpycha. w sietle psychologii zjawisko takie okresla sie mianem...heh
    studentka (23 maja 2008)
  • Słuchajcie, może się jakoś grupowo zapiszemy na kurs szydełkowania czy coś? Skoro i tak mamy dużo wolnego czasu..
    szi (23 maja 2008)
  • marny z ciebie detektyw studentka ale nuda idz sobie posluchaj fisza i poczytaj nieznosna lekkosc bytu czy inne gry w klasy bo to tak samo slabe –kasia, 23/5/2008 16:31 nie ma to jak smak zwycięstwa, lol
    fleo (23 maja 2008)
  • –em c, 23/5/2008 16:34 nie, bynajmniej nie o to chodzilo. obawialem sie po prostu, ze studentka niepotrzebnie zmarnuje czas na kolejny lekko pretensjonalny elaborat, zamiast zajac sie poglebialem swej wiedzy psychologicznej, do ktorej jakos nadmiernie chetnie sie na tym forum odwoluje. watek moze sobie istniec ile chce, tylko po prostu nie traktujmy go powaznie, bo nie po to mamy to forum
    stary porcysiak (23 maja 2008)
  • mods, you can close this shit now –stary porcysiak, 23/5/2008 15:41 bo ty tak mowisz? ten temat i tak juz jest tak rozesrany, ze nic sie nie stanie, jak go rozesram jeszcze troche: obzwladniajace jest to rozumowanie widoczne kiedy na forach internetowych ktos z subioektywnego sadu "jak dla mnie, to juz nic sie nie da tutaj powiedziec" wyrowadza prosbe o to zeby temat zmaknac, bo "jezeli wg mnie sie nie da, to na pewno nikomu sie nie uda, bo gdyby istniala mozliwośc, ze sie komus uda, to bym nie pisal, ze sie nie da".
    em c (23 maja 2008)
  • marny z ciebie detektyw studentka ale nuda idz sobie posluchaj fisza i poczytaj nieznosna lekkosc bytu czy inne gry w klasy bo to tak samo slabe
    kasia (23 maja 2008)
  • a to wybacz, jestem za stary, zeby pamietac 200 postow do tylu
    stary porcysiak (23 maja 2008)
  • tak sie sklada, ze studentka mysli podobnie, co tez i te 200 postow wczesniej sie pojawilo, jak i wszystkie inne celne i szlachetne poglady kasi 17, ktora naprawde nagle nie wynalazla kola, tylko zrobila szkolne streszczenie lektury z 3 zakladek (i choc hostow przy wpisach nie widac, to dam sobie reke, tfu, internet odciac, ze kasia= dyslexic= kotq i 3 raz do studentki sie z caps lockiem rzuca, z tym ze raz zbiera za to poklask a raz bure, w zaleznosci z jakim pradem poplynie). A po co w ogóle tak poważnie traktować każdy post studentki ? –szi, 23/5/2008 15:41 jakby sedno, ale jak mnie to jara jak od kazdego 1 posta jest 50 > hyhy
    studentka (23 maja 2008)
  • A po co w ogóle tak poważnie traktować każdy post studentki ? Może i popis grafomanii i cynizmu , pełna negacja wszystkiego co rusza i się nie rusza czyli zwykły przerost formy nad treścią. Ale, co tam, przynajmniej jest zabawnie ;) Kochamy Cię studentko :*
    szi (23 maja 2008)
  • studentka tak o tym zapewne nie mysli, ale uzytkowniczka kasia (17 lat? trudno uwierzyc troche)wlasnie przekazaa bardzo duzo w bardzo prosty sposob mods, you can close this shit now
    stary porcysiak (23 maja 2008)
  • kurwa te nicki, nie 17 tylko kasia. sorry za pomylke.
    c. (23 maja 2008)
  • co prawda już mi się nie chce pisać na tym forum (przynajmniej pod dotychczasowym nickiem) ale temu co napisał 17 należy się respect. jakby tafił w sedno. no to pa.
    camel (23 maja 2008)
  • >rozumiem, ze kasia = dyslexic. nie rozumiesz >a zatem jestes smutniejsza od owych 'fiutow' i zwyczajnie >niedojrzala. jesli czlowiek ma jakakolwiek pasje, to radosc >sprawia mu dzielenie sie nia, takze wzajemne polecanie >sobie muzyki/filmow/ksiazek/czegokolwiek oraz wymiana >opinii o tym jest czymjs naturalnym i czyms, co dodatkowo >ludzi wiaze i wyzwala pozytywna energie, a to wazne w >kazdej glebszej relacji miedzyludzkiej, czy to w milosci >czy w przyjazni (choc dziala nawet na linii artysta-fan). no i znowu nie kumasz. polecanie+dyskusja jest w porzadku, ale nikt mi nic nie bedzie udowadanial ani zanudzal powaznym, kategorycznym i megalomanskim tonem o oczywistych sprawac >natomiast gniewne zaslanianie sie lokciami 'spadaj, nie >sciagniesz ode mnie' to zachowanie nielubianych prymusow w >gimnazjum czy nawet podstawowce. nie mogac zdobyc sympatii >i szacunku rowiesnikow na normalne, ludzkie sposoby, >dowartosciowuja sie najlepsza srednia ocen w klasie i hiper >samodzielnym, wnikliwym 'ogarnianiem' kazdego tematu. tak, najlepiej sie ucze w klasie i najwnikliwiej ogarniam kazdy temat, ale co to ma do rzeczy i O CZYM MOWA TU W OGOLE JA PIERDOLE, nie rozumiem posta w tym kontekscie. chodzi o to, ze najslabsze na swiecie jest wyciagnie zespolow z ksiezyca i operowanie nazwami w towarzystwie + pogarda dla popowych zespolow, uznawanie je z obciach etc, a do tego totalna nieumiejetnosc prowadzenia jakiejkolwiek dyskusji, wyciagania mądrych wnioskow. choc swoja droga troche prawda, i troche nie widze sensu upubliczniania w czasach oszustwa, ale tez troche mnie to nie obchodzi za to nadal nie rozumiem tego spinania sie na muzyke, juz wole rozmawiac o czyms czego nie lubie ale w miare do rzeczy niz z kims kto nie zna sie na niczym i udaje. w sensie ze nie potrafie sobie wyobrazic i stracic wyczucia przy tym, zreszta to smierdzi przebierancami, maskami i gombrowiczem co mnie nudzi no ale na szczescie wiekszosc prawdziwego mozna potwierdzic >ile ty masz lat? 17 i na boga, przestan dopisywac jakies wlasne teorie do wszystkiego bo ja nie wiem co ty chcesz tu przekazac dzieki temu + ta twoja wymuszona przenikliwosc i sarkazm ktorego niby nikt nie lapie, ja jebie nrq
    kasia (23 maja 2008)
  • telenowela.
    em c (23 maja 2008)
  • psychologizowanie na porcysie 1.0 zakończone. zapraszamy za rok!
    lókacz (23 maja 2008)
  • studentka, moze zamiast tyle pisac, wymien kilka swoich ulubionych plyt
    roger (23 maja 2008)
  • gowno prawda z tym internetem. wrazliwosci i gustu muzycznego nie wyrobisz sobie za pomoca googla czy czytajac recenzje na pitchforku
    gloria (23 maja 2008)
  • w sensie? (przyklady). bo ja to sie odnioslam do postow, ktore byly na poprzedniej zakladce. chociaz w sumie to juz mi sie nie chce tego ciagnac, wiec nic mi juz nie punktuj. wszystko juz zostalo powiedziane i powraca co 100 postow jako *prawda objawiona*
    studentka (23 maja 2008)
  • studentko, masz chyba taki problem, ze czytasz rzeczy jakos spoza kontekstu, nadajesz wlasny
    lk (23 maja 2008)
  • jasne kasia, propsuj sie jeszcze z 5 razy pod roznymi przypadkowymi nickami
    studentka (23 maja 2008)
  • nie mogac zdobyc sympatii i szacunku rowiesnikow na normalne, ludzkie sposoby, dowartosciowuja sie najlepsza srednia ocen w klasie i hiper samodzielnym, wnikliwym 'ogarnianiem' kazdego tematu. –studentka, 23/5/2008 12:40 ej, ale co ma jedno do drugiego?
    ogarniacz (23 maja 2008)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)