INNE - FORUM
Czy to ważne jakiej muzyki słucha potencjalna partnerka/er?
5 stycznia 2007Witam docentów!
Ostatnio poznałem w pubie dziewczynę, wiek 24, bardzo ładną zresztą, która słucha Comy i kocha się w Rogucu, do tego jakiegoś metalu.
Doznałem wtedy... Dyskutowaliśmy trochę na tematy muzyczne, ale wszystko się sprowadzało w jej rozumowaniu do stwierdzenia: "nie rozumiesz tej muzyki, tekstów, poezji, spierdalaj"
Po cześci ma racje, gust to prywatna sprawa każdego człowieka, ale z drugiej strony... muzyka jednak dużo mówi o człowieku, jego wrażliwości, światopoglądzie etc etc bla bla.
No więc jak się zapatruję na ten temat forum szanownych docentów?
-
Music & sex & vodka connecting people
Krzyż Południa (18 stycznia 2007) -
ej jasne ze swiadczy przemku, co zlego jest w dynastii, jak dla mnie czad&odlot[moj chlopak byl np. na koncercie jesus jones co jest bardzo sexy]
halciion (18 stycznia 2007) -
właśnie to jestz zajebiste, kiedy druga połowa słucha tej samej muzy-zamiast wysłuchiwać zdań typu "przycisz to" można powymieniać uwagi dot. danego zespołu lub utworu :) z moją dziewczyna przegadalismy pół nocy na teamt radiohead :)poza tym jak ja trafię w necie na jakieś info albo nowy teledysk od razu ślę jej wiadomośc na gg i się jaramy :)
wilkołak (18 stycznia 2007) -
Można słuchać Radiohead, Interpol, Joy Division i innych powzechnie szanowanych zespołów i być wielbicielem telenowel i Dynastii, a można słuchać tandetnego disco/dance i być artystą plastykiem wystawiającym swoje prace w prestiżowych galeriach... Osobiście znam rzeczywiste przypadki potwierdzające powyższe upodobania.Tak więc chyba muzyka niewiele świadczy o wartości i kompetencjach intelektualnych człowieka.
Przemek (18 stycznia 2007) -
lepsze myśli to na drzwiach kabiny klozetowej mozna znaleźć–ryba, 7/1/2007 11:35pamiętam taki w męskim kiblu zaraz nad pisuarem:"co się chuju patrzysz"doznałem wtedy
Sedesjusz (18 stycznia 2007) -
lepsze myśli to na drzwiach kabiny klozetowej mozna znaleźć –ryba, 7/1/2007 11:35ahaha np to "kocham andrzeja a on mnie ale on ma żonę i nasza milość jest uwięziona jak łabędź" zapamiętam po wsze czasy.
halciion (18 stycznia 2007) -
niestety true
, (7 stycznia 2007) -
kto dobrą muzykę słucha to mało ruchaa kto pana Piotra ten w haremie się odda
muskowiec (7 stycznia 2007) -
lepsze myśli to na drzwiach kabiny klozetowej mozna znaleźć
ryba (7 stycznia 2007) -
"bo zycie krótkie a ruchać sie chce"jak na razie najmadrzejsze zdanie AD 2007 na tym forum.
em c (7 stycznia 2007) -
Ciekawy wątek. Tez kiedys sie nad tym zastanawiałem, czy to jakiej muzyki słucha potencjalna partnerka ma znaczenie.Pewnie kazdy na tym forum marzy o zajebistej lasce, słuchajacej alternatywy, i znajacej twórczosc radiohead na pamieć. Znacie taką? Ja nie hehe. Wiec poznając dziewczne staram sie bagatelizowac jej muzyczne dziewczny, bo zycie krótkie a ruchać sie chce:p
gomez (7 stycznia 2007) -
mój kumpel jest pasjonatem żużla, wiadomo, z leszna.poznał laskę i się od razu po uszy zakochał. Na drugą randkę frunął ze szcześcia, przekonany, że to Kobieta Życia i basta. Wrócił do domu smutny i usiadł przy setce. Współlokator zagaił: i jak?odpowiedź:"ja nie wiem co to jest za typ człowieka, co żużla nie lubi..."
palczak90 (6 stycznia 2007) -
jako że w temacie jest słowo "potecjalna", to ja wam opowiem moją historię. pewnego pięknego, październikowego popołudnia nic się nie wydarzyło. –tottenhamon, 6/1/2007 16:57i tym pięknym akcentem mozna skończyc dyskusjęa teraz coś z zupełnie innej beczki/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\
kacperski (6 stycznia 2007) -
jako że w temacie jest słowo "potecjalna", to ja wam opowiem moją historię. pewnego pięknego, październikowego popołudnia nic się nie wydarzyło.
tottenhamon (6 stycznia 2007) -
Kurde,mam koleżankę,co zasłuchuje sie w Nigthwish,Therionach,Enigmach i innych takich bzdetach,nawet przez moment coś iskrzyło,potem jednak zdechło,może nawet między innymi z tego powodu?Chciałem jej nawet dać coś Dead Can Dance,aby dała upust swojej średniowiecznej duszyczce,a ja nie musiał się krzywić przy wysłuchiwaniu.Nie chciała,jej sprawa:)Ja też kiedys słuchałem metalu i mainstreamowego rocka,ale odkąd doznałem zespołu Mogwai wszystko się zmieniło.Poza tym jest na świecie tyle indierocka,że spokojnie jedna osoba drugą by oświecała
kacperski (6 stycznia 2007) -
tak, wielgus jest arcykomiczny, dziekujemy panie katolik! ^_^
lewicowiec (6 stycznia 2007) -
tekst z wielgusem zajebisty, polaku katoliku ;]
iwan (6 stycznia 2007) -
ok, tyle mi wystarczy, eot
dbe (6 stycznia 2007) -
nie pultaś się? gdzie mam szukać znaczenia tego słowa? w "potopie"?
ryba (6 stycznia 2007) -
rzecz w tym nie jakiej slucha sie muzyki, tylko czy jest sie zamknietym na nowe rzeczy. i obie strony musza spelniac ten warunek.-->ryba, nie pultaś się, chcialbym wiedziec
dbe (6 stycznia 2007) -
ja bym się chyba trochę z nudów zesrała gdyby mój facet słuchał tego samego co ja...poziom jakiś zachowany musi być ale nie jest lepiej przekonywać kogoś o wyższości swojej muzyki i jednocześnie być przekonywanym niż zakończyć rozmowe:M-znasz radiohead?K-tak.M-lubisz?K-no zajebiści sąi żyli krótko i nudno
b. (6 stycznia 2007) -
sie pytasz tak, od serca, czy prosisz o rozgrzeszenie? –spryt, 6/1/2007 10:43 pytam od wątroby, a co? nie lubisz Muńka?
Zbychu (6 stycznia 2007) -
>>Ja mam to szczęście, że z ukochaną słuchamy Bowiego a Ona nagle mówi:Ej kurwa, ale na tym występie w BBC to chyba inny basista był, nie?<< –KGB, 6/1/2007 0:35 Laska na poziomie, bez dwóch zdań...
Texas Ranger (6 stycznia 2007) -
sie pytasz tak, od serca, czy prosisz o rozgrzeszenie?
spryt (6 stycznia 2007) -
wporzo to jest Muniek Staszczyk,wasze dziewczyny sluchaja tlove?i czy to akceptowalne? tolerujecie sluchanie tlove?
Zbychu (6 stycznia 2007) -
>>przyjalem do wiadomosci ze jestem bucem, dziekuje. w swojej bucowatosci nie potrafie tylko pojac czemu. upowazniam cie.dobra, nie jestes. wycofuje zarzut i wyznaje swój błąd, tak jak wyznalem go swemu księdzu
ryba (6 stycznia 2007) -
jeśli popiera abp Wielgusa to jest wporzo.
polak katolik (6 stycznia 2007) -
Wszyscy nie macie racji. Moja laska slucha Comy, a razem ogladamy von Triera, Lyncha, uwielbiamy Herberta(Zbigniewa, nie Mathew). Chyba pora dorosnac do tolerancji odemiennych gustów.
Zbychu (6 stycznia 2007) -
come, happysad itp. da sie jeszcze zniesc jak sie zaszczepi jakies sigury, radioheady i ogolnie taki niezal-mainstream z ambitniejszej polki. mam tak i nie narzekam.
mt (6 stycznia 2007) -
od muzyki wszytko się zaczyna, po tym poznasz jak u niej z filmem, książką itp. wiadomo wzrusza sie na Brodce to czyta Grocholę i ogląda "M jak miłość", kiedyś chodziłam z gościem co słuchał......disco polo, z czasem okazało się,że ulubionym jego filmem jest...."Czterdziestoletni prawiczek" a co lubił poczytać? nie dowiedziałam się już! a zapowiadało się tak pięknie...
nutka (6 stycznia 2007)