INNE - FORUM
Czy to ważne jakiej muzyki słucha potencjalna partnerka/er?
5 stycznia 2007Witam docentów!
Ostatnio poznałem w pubie dziewczynę, wiek 24, bardzo ładną zresztą, która słucha Comy i kocha się w Rogucu, do tego jakiegoś metalu.
Doznałem wtedy... Dyskutowaliśmy trochę na tematy muzyczne, ale wszystko się sprowadzało w jej rozumowaniu do stwierdzenia: "nie rozumiesz tej muzyki, tekstów, poezji, spierdalaj"
Po cześci ma racje, gust to prywatna sprawa każdego człowieka, ale z drugiej strony... muzyka jednak dużo mówi o człowieku, jego wrażliwości, światopoglądzie etc etc bla bla.
No więc jak się zapatruję na ten temat forum szanownych docentów?
-
a cio to jest filumenista?
zbyt mlody by wiedziec (11 kwietnia 2007) -
bo to jest kolejna prowokacja. ja sie chyba przerzucę na forum dla filumenistów. Przepraszam jeśli uraziłam tych, którzy lubią Radiohead. I Placebo.
Mroczny Mściciel (11 kwietnia 2007) -
"Ja wtedy - niby dla żartu - powiedziałem mu, że wystarczy, że prześpie się z osobą która błędnie wpisała cene produktu. I tak poznałem Beatkę!" czekaj... to nie moze byc AZ TAK latwe.
em c (11 kwietnia 2007) -
Moja pracuje w stereo.pl. Zabawna historia! Umiesciła omyłkowo za niską cenę pewnej płyty, którą tam kupiłem. Okazało się, że zamówienie nie może być zrealizowane. Tak się zdenerwowałem, że aż tam zadzwoniłem. Szef stereo.pl powiedział, żebym się nie martwił i że postarają się jakoś zrekompensować mi brak tej płyty. Ja wtedy - niby dla żartu - powiedziałem mu, że wystarczy, że prześpie się z osobą która błędnie wpisała cene produktu. I tak poznałem Beatkę!Dodatkowym atutem naszego związku jest to, że przynosi pracę do domu, jesli wiecie co mam na myśli...
samo życie... (11 kwietnia 2007) -
ja poznalem swoja na forum sonic youth, lol.
em (11 kwietnia 2007) -
ale sie sielsko zrobi zaraz. dawajcie historie o was i waszych dziewczynach. hehehe
Low (11 kwietnia 2007) -
biore suke –dzieki zbulwersowany, 11/4/2007 11:53 <gleba>
padnięty (11 kwietnia 2007) -
poszukajcie se lasek na last.fm, moze ze bije was w oczy fakt, ze sluchaja empetrojek ;> moje dziewcze slucha na przyklad starego modest mouse, godspeeda i sigur ros, ale jakos przestalem zwracac na to uwage. mimo to o muzyce rozmawiamy, ostatnio np. przypominalem sobie z nia jak lecialo "grass" animal collective.
mt (11 kwietnia 2007) -
coś musi być z nimi nie tak skoro w jakiś cafe coś tam biorą udział, nie? zapewne w realu zobaczylibyśmy maszkarona, który "porzyczył" fotkę kleżanki.
wilkołak (11 kwietnia 2007) -
Ja tam wolę tę, wydaje się być, hmmm, mniej wymagająca. http://cafe.gazeta.pl/cafe/2,41583,,,,6753851,P_ANONS.html
Arturro Schopenhauer (11 kwietnia 2007) -
biore suke
dzieki zbulwersowany (11 kwietnia 2007) -
tzn. mieszka w wielkiej Brytanii
Irusia (11 kwietnia 2007) -
Znalazłem wam kogoś kto lubi Radiohead i jest kobietą: http://cafe.gazeta.pl/cafe/2,41583,,,,8657088,P_ANONS.html –zbulwersowany, 11/4/2007 10:31 i jest z Wielkiej Brytanii^^
Irusia (11 kwietnia 2007) -
Nie to nie prowokacja, Paweł z Radomia jest zwyczajnie popierdolony. Znalazłem wam kogoś kto lubi Radiohead i jest kobietą: http://cafe.gazeta.pl/cafe/2,41583,,,,8657088,P_ANONS.html
zbulwersowany (11 kwietnia 2007) -
>cudownie nie mieć tego typu problemów moja ukochana słucha Afghan Whigs, Appleseed Cast, Engine Down, Lanegan'a i (prawie) wszystko inne co ja uwielbiam (szpilki, sexi ciuszki itp a nie jakieś wyciągnięte swetry lub marzycielsko studencka beztroska na twarzy) i mogę kupować płyt ile chcę :) żyć nie umierać! –Beno, 9/4/2007 20:52 beno, anie gacek poderwałeś?
złoty (11 kwietnia 2007) -
Czy Paweł z Radomia to prowokacja ? I czy naprawdę wyobrażacie sobie, że ideał powinien znać dyskografię Radiohead na pamięć ? Dziwny jest ten świat. Gdybym poznała gościa, który tak uważa, pomyślałabym że ma fatalny gust i pewnie nigdy nie skończy żadnych studiów a kasę pożycza od matki.
Mroczny Mściciel (11 kwietnia 2007) -
>wódki mu nalejcie! jej.
a psik! (11 kwietnia 2007) -
hahahaha, "org.azm", niezłe!
dżedajte (11 kwietnia 2007) -
póki nie powstanie serwis porcysrandki, to oferty (ze zdjęciem!!! -inne wyrzucam) na adres: miasiapysiasupersexi@niezal.buziaczek.randka.dupeczkalaseczka.org.azm.prv.pl
90/60/90 (11 kwietnia 2007) -
bardzo mi sie podoba to "zasluguje" tutaj, bo taka wysmienita partia jak ja zasluguje na towarzyszke lozkowych zabaw bez glupich pomyslow w stylu "zrobmy cos, wyjdzmy gdzies, zyjmy" a jakos sie nie zdarzaja takie
w (10 kwietnia 2007) -
wyjdziesz za mnie?
em c (10 kwietnia 2007) -
wódki mu nalejcie! gust musi być conajmniej zbieżny, bo się ludzie zarżną. Seks przy zajebistej muzyce, to ponadczasowo-wielowymiarowo-kolistokwadratowe uczucie.. seks przy tandecie sprowadza się do płaskich ruchów bioder przy rytmicznych uderzeniach technobitu. Kobiet słuchających dobrej muzyki jest na pęczki, trzeba tylko poruszać się w odpowiednich miejscach. Wiadomo, że czesto miłośc dopada zza regału z mrożonkami, albo przy koedukacyjnej toalecie..wiadomo. ale co poradzic. Facetów słuchających eksplozyjnego niezala jest równie dużo, ale w większości to maszkarony, ktore nie dbają o siebie, ale głównie o swoje płyty i odtwarzacze mp3. tak wiec panowie,zapraszam do empiku, na imprezy tematyczne (?) oraz czasem do lazienki przed lustro. Przykro mi,ale ładna i inteligentna laska z nienagannym gustem muzycznym zasługuje na przystojengo faceta o podobnych parametrach. Także w porcysrandki proponuję umożliwić opcję zamieszczania ogłoszeń ze zdjęciami o dowolnym erotycznym nasyceniu. pozdrawiam misie porcysie :* ciao!
90/60/90 (10 kwietnia 2007) -
w nowej odsłonie porcysia proponuję porcysrandki. nie będzie problemu.
a psik! (10 kwietnia 2007) -
no nie wiem. moim zdaniem, muzyka nie jest tak ważna żeby dla niej rzucać jakąś fajną babkę
samotny wilk (10 kwietnia 2007) -
forum Porcys jest dowodem na to, że można słuchać dobrej muzy i być pojebanym bucem. –banned, 10/4/2007 12:20 ej kaman, odrobina zdrowego seksizmu jeszcze nigdy nikomu nie zaszkodzila.
em c (10 kwietnia 2007) -
...no szanujemy Cię źą.
Imie (10 kwietnia 2007) -
tak Was sobie po prostu wyobrażam i tyle
tottenhamon (10 kwietnia 2007) -
panu powyzej gratulujemy zdolnosci spolecznych, jesli obraz rozstania prowadzi go od razu do obrazka wielomiesiecznej (a nawet resztozyciowej) onanizacji
w (10 kwietnia 2007) -
czy to tak zajebiście resztę życia spędzić onanizując się przy słuchaniu Mogwai (albo nawet Jorka)? każdy zespół musi się w końcu zeszmacić, a dziewczyna niekoniecznie... popierdoleni jesteście
tottenhamon (10 kwietnia 2007) -
jak widac na zalaczonym obrazku, milosc piekna jest: powoduje emocje uniemozliwiajace napisania kilku prostych slow bez zrobienia malego typo
w (10 kwietnia 2007)