INNE - FORUM
THE CURE
4 stycznia 2007Nie wiem czy był juz temat o nich -ale jakby nie patrzeć, jeden z ważniejszych i bardziej wpływowych zespołów wszechczasów. Co sądzicie ?
-
Disintegration is the best album ever!
Kyle Broflovski (3 maja 2008) -
http://www.thecure.com nowe
yuiop (3 maja 2008) -
bloodflowers jedyna rzec jaką zapodaje gdy wracam do domu w stanie wskazującym - wtedy cudnie brzmi - ciągnie się w nieskonczonosc a faktura tej muzyki dopasowuje sie do mnie. na trzezwo rzecz nie do przejscia. a tak w ogole to single fantastyczne, albumy mniej, ale szanuję i lubię.
szafi (8 grudnia 2007) -
Disintegration - szczytowe osiągniecie The Cure, absolut. W moim top 5 wszechczasow.
turas (8 grudnia 2007) -
dzis na TVPK ma byc o the Cure zdaje sie kolo polnocy i ich koncert z Barrowlands z 1984
szperacz (7 grudnia 2007) -
najlepszy zespol jakiego mialem okazje sluchac. disintegration miazdzy wszystko
sieka (21 maja 2007) -
Poza tym ta ostatnia biografia jest w najlepszym przypadku średnia, do tego kiepsko przetłumaczona -jak dotąd tylko "Poletko Pana Boba" Rzewuskiego sprzed kilku lat faktycznie wymiata.
Bojsdontkraj (5 stycznia 2007) -
mylisz się synku. wiedzę o the cure mam ogromną i nie potrzebna mi już do tego biografia. a wożą to się czarnuchy na teledyskach
sewentin sekonds (5 stycznia 2007) -
z tamtych czasów to właśnie ONI najwięcej osiągnęli, choć tzw. "warsztat" na starcie absolutnie tego nie zapowiadał (okładka 3IB i cały-ten-wieśniacki-anty-image). to moja pierwsza prawdziwa i ciągle największa miłość muzyczna. absolutny kult! –sewentin sekonds, 4/1/2007 3:27Ktoś chyba przeczytał tą nową biografię i się wozi
olo (5 stycznia 2007) -
bardzo sie zdziwiane jesli to nie bylo "Love Song" przesmiesznie coverowane przez Keenana
pomocny (5 stycznia 2007) -
piosenka nazywala sie "Powiedz" - kompozycja Ich Troje coverowana przez curówpoza tym: pieprzycie niemilosiernie panowie i paniebranoc
Doktur_Szatan (5 stycznia 2007) -
przed chwilą u metza na trójce leciało the cure-jaka to była piosenka?? bo baaardzo mi się podbała, słuchał ktoś?? ;-)
sivi (4 stycznia 2007) -
najlepsze są the cure party, jeśli wiecie o co mi chodzi.. he he
Mustaffo (4 stycznia 2007) -
do "wish" łykam w całości.a "pornography" i "disintegration" to już klasyka mrocznego, falowego grania.zainspirowali całą masę kapel i artystów.stworzyli swój własny styl.punkowcy, zawstydzający komercjusze, piewcy apokalipsy w jednym.szacun.
Nik i jego trzy diabelskie szóstki (4 stycznia 2007) -
mam 4 płyty the cure i dwie składanki. i nadal, ale to nadal nie potrafie się w nie wgryźć. znaczy podobają mi się "kiss me kiss me kiss me" (single!) i "3 imaginary boys", ale ni w ząb "pornography" i "disintegration" mi nie podchodzi, poza obszernymi fragmentami. a składanki zajebiste. nawet mam te limitowaną edycje greatest hits, ale jakoś nie padam na kolana przed tymi akustycznymi wersjami.a, no i fani cure są przerażający.
Low (4 stycznia 2007) -
no co ty...ta okładka to masakra przeca. płyt wydali mniej niż 20 ale większość z nich jest co najmniej rewelacyjna :)
exitsnake (4 stycznia 2007) -
jak dla mnie 3IB ma zajebistą okładkę jeśli o tej z różowej z lodówką mowa.
Mustaffo (4 stycznia 2007) -
Tamten temat jest o dwóch płytach w zasadzie -a oni wydali ponad dwadziescia.
Bojsdontkraj (4 stycznia 2007) -
http://www.porcys.com/Forum.aspx?id=1660
borys d (4 stycznia 2007) -
z tamtych czasów to właśnie ONI najwięcej osiągnęli, choć tzw. "warsztat" na starcie absolutnie tego nie zapowiadał (okładka 3IB i cały-ten-wieśniacki-anty-image). to moja pierwsza prawdziwa i ciągle największa miłość muzyczna. absolutny kult!
sewentin sekonds (4 stycznia 2007)