INNE - FORUM
THE CURE
4 stycznia 2007Nie wiem czy był juz temat o nich -ale jakby nie patrzeć, jeden z ważniejszych i bardziej wpływowych zespołów wszechczasów. Co sądzicie ?
-
>31 maja i 1 lipca 1 czerwca
Twój Stary (12 maja 2011) -
31 maja i 1 lipca w Sydney dwa koncerty, w czasie których zagrają w całości pierwsze trzy albumy - Three Imaginary Boys, Seventeen Seconds i Faith. Skład: Smith, Gallup, Cooper + Roger O'Donnell oraz... Lol Tolhurst (To ciekawostka dla fanów. Przykro o tym mówić, ale najwyraźniej Lol pełnił rolę popychadła w zespole.)
Twój Stary (12 maja 2011) -
Hm, poniekąd swoim postem sprzedałem wam znaleziony w internecie (bodajże na audiostereo.pl) sposób na odróżnienie mp3 od wavów/flaców/płyty. Myślę, że musi.
Twój Stary (29 marca 2011) -
a to musi być wav, albo płyta audio? Bo na mp3 nie działa... <retard komputerowy>
pirat (29 marca 2011) -
1. (W Windowsie Vista) Kliknij prawym przyciskiem myszy na białą ikonkę głośnika przy zegarku, wybierz "Urządzenia do odtwarzania" 2. Kliknij dwukrotnie na "Głośniki" 3. Wejdź w zakładkę "Rozszerzenia", zaznacz "Anulowanie głosu" 4. Odpal z płyty/pliku wav/flac "The Walk" <fajne>
Twój Stary (28 marca 2011) -
Po wsłuchaniu się stwierdzam, że tak, jest tam coś. Takie 'ti-ru-ri' na klawiszach, trochę komórkowe, fakt.
mrukot (6 marca 2011) -
Ziomy, czy ktoś, kto ma "Wish" mógłby posłuchać "High" na słuchawkach i powiedzieć mi, że nie jestem jedyną osobą która słyszy króciutką melodyjkę w tle dokładnie w 2:31? Trwa ona mniej niż sekundę, i brzmi jak np. dźwięk komórki. Mówię o wersji pierwotnej, nie remasterze.
Twój Stary (5 marca 2011) -
Pornography - 9.2 Wish - 9.1 17 Seconds - 9.0 Faith 8.9
jakub (12 lutego 2010) -
czyżbyś poznał techniki obiektywnej oceny samego andrzeja?
cup of tea (11 lutego 2010) -
Na ile w skali Porcys.com ocenilibyście najlepsze albumy Cure? Dajce swoje typy podium! 1. Disintegration 10.0 (obiektywnie to dałbym koło 9.5) 2. Wish 9.4 (tu trudno mi mówić, bo zdania na temat Wish są podzielone) 3. Pornography 9.2 (tu chyba nie przegiąłem za bardzo)
ciekawski (11 lutego 2010) -
co do coverów the cure, to jakiś czas temu znalazłem taką perełkę http://www.youtube.com/watch?v=qOae_p3r9YQ
dryń dryń (6 lutego 2010) -
pitchfork wybrał najlepszy cover the cure: http://www.youtube.com/watch?v=IZkXMOCK0VU
plAga (6 lutego 2010) -
Faith najlepsze. >człowiek z dupy, 23/9/2009 13:53 Ja tam mam wątpliwości.
Łachecki (23 września 2009) -
–Low, 23/9/2009 11:04 bez takich zartow :)
pantera (23 września 2009) -
>Pornography i Disintegration to płyty wybitne. możecie już przestać udawać, że doznajecie nudnego jak schnąca farba pornography i nierównego jak polska droga disintegration? przerażacie mnie. Ale chyba nie masz wątpliwości że gdyby hipotetycnie porcys zrobił jakieś podsumowanie ejtisowego dziesięciolecia to recka Pornography wyglądałaby w skrócie tak: http://muzykofilia.com/2007/06/04/pornography/ ...a Disintegration byłoby w pierwszej dziesiątce, ewentualnie pietnastce dekady?
człowiek z dupy (23 września 2009) -
"Pornography" jest mocno jednorodna pod względem klimatu. Ale czy nudna?
Twój Stary (23 września 2009) -
>Pornography i Disintegration to płyty wybitne. możecie już przestać udawać, że doznajecie nudnego jak schnąca farba pornography i nierównego jak polska droga disintegration? przerażacie mnie.
Low (23 września 2009) -
W latach 80 byli bezdyskusyjnymi bossami Pornography i Disintegration to płyty wybitne. Seventeen seconds i Faith co najmniej bardzo dobre. Nowych albumów nie ma. Czasami myślę że Smith powinien się suisajdować po nagraniu disintegration...
człowiek z dupy (23 września 2009) -
aż się muszę zgodzić. dobrze, że muzyki się głownie słucha a nie o niej pisze, bo chciałam coś sensownego wystukać, ale chyba spasuję. posłuchajcie sobie.
pantera (22 września 2009) -
Ej, ale wiecie co, jestem nudny (pisałem o tym dwa posty wyżej), ale czasami wracam sobie do The Cure - czy może bardziej sami mi się przypominają w tv czy radiu i aż nie mogę wyjść z podziwu. Kurde, włącz cokolwiek sprzed 2000 roku. Kosmiczna seria singli w latach 1979-1992 (Wyłączając ten cienki remiks "Close To Me"), jest tam cokolwiek poniżej 6.0?, klimat, nawet ten ich image. To jest pop! Nieważne jak jest teraz, to jest WIELKI zespół.
Twój Stary (22 września 2009) -
Nadzieja, że się rozpadną.
łh nzlg (26 grudnia 2008) -
Przed paroma chwilami wyskoczyło mi w last.fm "High" i aż się zadumałem, jaki to rewelacyjny zespół. The Cure dołączyli niedawno (gdyby brać pod uwagę daty wydawania płyt i singli to trzy dni temu) do grona grup z trzydziestoletnim stażem. Jakieś komentarze? Jest dla nich jeszcze nadzieja? Słyszał ktoś nowy album?
Twój Stary (25 grudnia 2008) -
jak dla mnie nowy singiel jest mega słaby. tak bardzo nie mogę tego słuchać
2+2=5 (1 czerwca 2008) -
Chyba jednak powinni byli skończyć na Bloodflowers... Trochę się boję o ten nowy album. Chociaż nędzy w tym singlu nie ma.
Twój Stary (31 maja 2008) -
http://youtube.com/watch?v=og_VoeTFzyY
teledysk (30 maja 2008) -
o, jeszcze mam cos na obrone gatunku zwanego numetalem. boss tegoz ruchu - ross robinson (bo on jest odpowiedzialny za korna, slipknota i takie tam) bardzo ladnie moim zdaniem wyprodukowal ostatnich cure'owcow. choc oni sami niby niezadowoleni byli z soundu tego albumu. a szkoda, nie obrazilbym sie gdyby poszli w tym kierunku. mimo wszystko zabolalo porownanie do makowieckiego. takich rzeczy jak jego przerobka kylie nie powinno sie robic. nie wolno. jest skreslony chlopak od pierwszego singla.
rageman (3 maja 2008) -
próbowałem kiedyś docenić deftones, ale okazało się, że to numetal. tylko w takim ambitniejszym sosie. ale za to jakby się dostawało ektra punkty to tomek makowiecki byłby hitem sezonu. nevermind. nowy singiel cure zaskakująco fajny, nostalgiczny. tylko te jazda z wydawaniem zaczynają być już nudne. teraz wszystkie zespoły będą wymyślać jakieś duperele przed wypuszczeniem całego albumu zamiast po prostu wydać skończony krążek na cd?
Low (3 maja 2008) -
tak w temacie the cure - fajnym nawet eventem byl mtv icon: the cure czy jakoms tak. nawet jesli byly tez i wpadki (razorlight to zlooooo), to np przy tym, jak to mawiaja gorale - doznalem: http://youtube.com/watch?v=jU4ElIEbeqE deftones to zdecydowanie imho jeden z najbardziej niedocenianych kapel. w sensie, przez usilne wrzucanie do numetalowej szuflady
rageman (3 maja 2008) -
w ramach ciekawostki to jeden z twórców south park, trey chyba, jest wielkim fanem the cure i bono-reaktywacja. co do the cure, lubię. zwłaszcza kiss me kiss me kiss me.
m (3 maja 2008) -
O ja. Faktycznie był taki odcinek jak wielki Robert Smith walczył z Mecha-Barbarą Streisand. Dzięki za przypomnienie :)
skru ju gajs, ajm goin hołm (3 maja 2008)