INNE - FORUM
o Various Live 2006
31 grudnia 2006krótki komentarz bez żadnych złośliwości do notki o koncercie Fisza:
"Powodów do radości było więcej - na Openera Fisz przywiózł ze sobą kogo się tylko dało, żeby tylko wymienić Izę Kowalewską, M. Bunia, Envee czy Pablo Hudiniego"
Fisz większą część wymienionych wozi ze sobą nie tylko na Openera, ale też po całej Polsce, gdyż są w koncertowym składzie Tworzywa. Dlatego nothing special.
-
heh, moze i u nas relacji z malty zabraklo, ale nowamuzyka stanela na wysokosci zadania. "polecam z calegp serca" te relacje:http://www.nowamuzyka.pl/artykul.php?id=110
tomek wasko (28 stycznia 2007) -
>wiadomo przeciez ze bylo mega zajebiscie zaraz ktos pewnie zlosliwie skomentuje moje malkontenctwo, ale dla mnie mega niestety nie bylo, bardzo fajnie owszem, ale liczylem jednak na wieksze doznania. highlightem byl koles, jakis adam chyba, ktory wykonal utwor z devendra - pamieta ktos? "z gory wszystko wyglada inaczej" czy jakos tak to szlo, wesolo bylo; drugi highlight - antony i jedna z siostr (nie pamietam ktora) spiewajacy "i wanna dance with somebody" ("oh, i love you shania" lol).a powaznie to coco rosie najbardziej zarzadzily wtedy, ten mumer lytle'a ("turn me on") na przyklad swietnie wyszedl.
tomek wasko (3 stycznia 2007) -
ano nie wyrobiłem się / zapomniałem napisać o Malcie ale wiadomo przeciez ze bylo mega zajebiscie
Jedrzejnzlg (1 stycznia 2007) -
a czerwcowy koncert na Zamk w Poznaniu to co?
undo (31 grudnia 2006) -
>mogloby sobie to wszystko ladnie siedziec pod ankieta na srodkuw tej chwili technicznie nie mogłoby, ale mam dobrą nowinę w wątku Updejty
borys d (31 grudnia 2006) -
>za jakie grzechyyyy mam wymieniać? nie, żartuje.. a, tak w ogóle to"Gentlemen, good nightLadies, good morning"ide sobie, do zobaczenia za rok
TYGRYSIA MASKA (31 grudnia 2006) -
to various live czy ktos to w ogole wypatrzy, podobnie jak brudnopisy, mogloby sobie to wszystko ladnie siedziec pod ankieta na srodkua poza tym jestem pierwszy raz w zyciu chora w sylwestra i nie moge sie z tym pogodzic sie, za jakie grzechy
z (31 grudnia 2006) -
jak ich ukochany automat z początku kariery?
Mustaffo (31 grudnia 2006) -
>ckod - perkusista wymiata, reszta gwiazduje, wdycha spaliny i stoi na autostradzie (ale tu tylko chwilę stałem i poszedłem). no właśnie! geniusz perkusisty ckodów, gdyby nie on, ckody nadal byłyby koncertowym rozpierdolem jakim były jeszcze z 5 lat temu. dobrze, że chociaż on się nauczył już grać.
Low (31 grudnia 2006) -
w sensie myślałem, że nie umieściliście w podsumowaniu bo nie były tego warte. dzięki za wyjaśnienia
camel (31 grudnia 2006) -
byłem na wszystkich. scissor (pisałem o tym w rekapie pop) - przednia pozytywna atmosfera, nudne kawałki. abradab - jeden z najlepszych koncertów festiwalu. ckod - perkusista wymiata, reszta gwiazduje, wdycha spaliny i stoi na autostradzie (ale tu tylko chwilę stałem i poszedłem). co do "zabrakło miejsca" - ostatnio sypiam 2 godziny na dobę, są jakieś granice absurdu.
borys d (31 grudnia 2006) -
basement, pharell, franiz, sigurzy, ladytron, fisz z ekipą...a nikt z redakcji nie był na scissor sisters, abradabie czy ckodach? czy po prostu zabrakło na nich miejsca w podsumowaniu?
camel (31 grudnia 2006) -
tak, Monika też mi relacjonowała, że "king only". zdziwiłem się czytając relację Piotrka, widocznie mu się coś pomyliło czy nie pamiętał dokładnie.
borys d (31 grudnia 2006) -
Chciałem tylko uprzejmie zwrócić uwagę, że na koncercie twilightów poleciał "King only" a nie "Annie Mae", jeśli mówimy o pierwszej płycie. Utwór, który nota bene zmiótł tak troszeczkę.
President of Antarctica (31 grudnia 2006) -
A ja tylko chce stwierdzic, ze mnie nie bylo na Revie, bo sobie wczesniej kupilem wycieczke, z ktorej sie nie moglem potem wycofac.
wycieczkowicz (31 grudnia 2006)