INNE - FORUM
10 najlepszych utworow rege w historii (reggae)
25 grudnia 20061.Kury-Nie mam jaj.
2.The Clash-Guns of Brixton
3.Police-Roxanne
-
http://www.youtube.com/watch?v=UvtTWhesaZs http://www.youtube.com/watch?v=Pw60N1GPg5Y
doświadczony porcysiak (5 czerwca 2011) -
–twoteatoroom, 5/6/2011 19:33 wygrałeś
got myself a gun (5 czerwca 2011) -
może nie najlepszy, i nie jest to top10 ale, <lubie to!> http://www.youtube.com/watch?v=EjGb56hX9WE
twoteatoroom (5 czerwca 2011) -
The Congos - "Open up the gate" W ogóle cały album rewelacyjny.
J (5 czerwca 2011) -
a co do głównego tematu tego threadu - przecież na London Calling jest jeszcze drugi, przezajebisty klasyk reggae - "Revolution Rock"! mój ulubiony fragment albumu zresztą.
V79 (4 czerwca 2011) -
"Konstytucje" Janerki przecież. poza tym, moim osobistym regałowym guilty pleasure jest "Good sensi" Natural Dread Killaz. i chuj. w ogóle jakiś czas temu zastanawiałem się nad niewkurwiającymi/dobrymi polskimi kawałkami z okolic tej stylistyki, żeby obalić swoją teorię, że polskie reggae z definicji ssie. nie mogę sobie przypomnieć co takiego wówczas rozkminiłem, na pewno próbowałem pod listę na siłę podciągnąć "Bez twarzy" Pezeta (podcinany rytm?)
V79 (4 czerwca 2011) -
no proszę. Na składance Madliba tyle perełek, polski Daab, Marley nawet. Lee Perry, Scientist - same dobre rzeczy. A inspirowane rege albumy nowofalowe czy sofisti popowe, jak jedna z lepszych płyt z historii Cupid/Psyche, The Clashe i reszta. No błagam. http://www.youtube.com/watch?v=R1qak9aEyrY - !!!
rojal (4 czerwca 2011) -
jak mozna zamknac watek bezhttp://youtube.com/watch?v=rguEb9VQeLI
JJ (9 marca 2007) -
10 najlepszych utworów rege w historii muzyki dance...
taboo (20 stycznia 2007) -
white reggae widzę jest jechanespoko, też się nie znam
gów daddy (20 stycznia 2007) -
ciekawe czemu nikt Marleya nie wymienił?"No woman no cry" na 1 miejscu oczywiście –mailman, 19/1/2007 21:27 hehe-the word-ciekawe czemu nikt beatlesów nie wymienił? "twist and shout" na 1 miejscu oczywiście
zwobot (20 stycznia 2007) -
GET UP, STAND UP / wailers / deadlock (!)
szit (19 stycznia 2007) -
ciekawe czemu nikt Marleya nie wymienił?"No woman no cry" na 1 miejscu oczywiście
mailman (19 stycznia 2007) -
led zeppelin (taki zespół) "d'yer maker' - ta sytuacja , ze niby pastisz a na poziomie przewyzszajacym wiekszosc pastiszowanej przez sie muzy
Michał (19 stycznia 2007) -
Fisherman-congos
corc (19 stycznia 2007) -
zarzut pozerki/hipsterstwa/snobstwa to taki standardowy atak ad personam, porzygac sie mozna. musisz przyjac do wiadomosci ze ">>Sweetest Girl<<" doznawalem zanim przeczytalem na ilxie czy cokolwiek (w ogole nie przypominam sobie tam dyskusji na jej temat mimo ze sprawdzalem Scritti Politti) . "Word Girl" ma harmonie dokladnie takie, jak ty akurat najbardziej na swiecie lubisz, wiec mnie nie zdziwilo ze akurat ten kawalek cie tak zajaral. ale ">>Sweetest Girl<<" ma nie gorsza melodie, rytmicznie jest totalnie inny i ze slaba produkcja na pewno by odrobine zmulał, bo to bardzo subtelna piosenka. ale takie podstawianie akurat w przypadku radykalnie roznych stylistycznie oblicz grupy jest troche naciagane. akceptuje ze wolisz "Word Girl", nie akceptuje gnojenia na sile dobrego kawalka zreszta dissowanie lekka reka mini-klasyka - w tym wypadku jednej z piekniejszych piosenek przelomu 70's i 80's - staje sie twoim znakiem firmowym powoli, patrz "I Get Around". "New Slang" vs "Kissing the Lipless" ? zdazylem jakis czas temu zapomniec o tej grupie, ktorej nie poznalem z Pitchforka ani filmu "Garden State" (co miesci sie jak rozumiem w zarzucie "ocenianie znaczenia kulturowego"). dzis generalnie bardziej sie broni "Oh Inverted World" niz "Chutes", "New Slang" dla mnie jest nie mniej piekne niz "Harvest" - tez mozesz powiedziec ze nudy, bo...
PK (19 stycznia 2007) -
LOL powoływanie się na "sweetest girl" w przypadku SP - klasyczny lans, pieprzenie że cośtam ironiczny tekst, meta sreta. co to kogo obchodzi skoro muzycznie odstawałby na Cupid dość wyraźnie. ten sam spór co "new slang" i "kissing the lipless" - ty czytasz ILM i oceniasz "znaczenie kulturowe", a ja słucham piosenek. ech, standard. jak to mawiał Koniu - "no tak, ale ty się nie znasz" (śmieszne w sumie).
borys d (19 stycznia 2007) -
hehe wiedzialem. co tym tam wiesz o Scrittich :)
PK (19 stycznia 2007) -
ta, nuda jakaś. piosenka hipsterów "do namecheckingu" - nigdy nie wróciłem se do niej, ani do tych wczesnych nagrań SP. nieważne tam.
borys d (19 stycznia 2007) -
no ja mialem swego czasu taka faze na "The >>Sweetest Girl<<"
PK (19 stycznia 2007) -
15. Scritti Politti - "the word girl"HAHAHA WYGRALEEEEEM>>>KONIEC WATKU<<<ale jak ja to zrobiłem, szok po prostuMatti gdziekolwiek jesteś...i podziekowania dla Łukasza H. że mi przypomniał tę płytę przypadkiem i zapuściłem i... zamknąłem wątek.(ale co się dzieje od 2:24 do końca... nie ma tego wątku, nie ma nic, nie ma świata kurwa.)
borys d (19 stycznia 2007) -
the specials - ghost town
mailman (18 stycznia 2007) -
zimbabwe
zwobot (18 stycznia 2007) -
see i and i
lokita (18 stycznia 2007) -
Kto słucha rege ten rucha kolege
Zboczysława Dobuzibiorska (18 stycznia 2007) -
To może Thc-X "a na początku było słowo" lub "Ile mil" z płyty Muzykanci
Fizia Pończoszanka (18 stycznia 2007) -
ub40 - kingston towndaab - w moim ogrodzie
plato`s retreat (18 stycznia 2007) -
z odpowiedzi wnioskuję, że można rozszerzyć nieco kryteria na jakieś okolice stylistyczne w rodzaju ska i pochodne. to wtedy:7. xtc - "english roundabout"
borys d (18 stycznia 2007) -
6.the maytals - pressure drop
123 (25 grudnia 2006) -
5. paris hilton - stars are blind
anonymous (25 grudnia 2006)