INNE - FORUM

ku chwale Zosi (czyli o Rekapitulacjach rocznych 2006)

22 grudnia 2006

jakoś się nikt nie pali, więc niniejszym składam na ręce Zosi bukiet kwiatów z okazji rekapitulacji. czuję się zmiażdżony: ile pracy, ile serca, ile pasji, ile ile. nie czuję się kompetentny, by polemizować, mogę tylko czerpać czerpać. niech żyje nam.

yeahnot
  • ale rozumiem ze bardziej poprawnie i dla swietego spokoju byloby Scianke wytypowac –PK, 28/12/2006 11:56 Piotrku, tu nie chodzi o to, żeby cos poprawnie typować, bo to nie test z matematyki. Dla mnie wymienianie ostatniej płyty Stańko jest o tyle słabe, że to najsłabsza płyta tego pana. Pokazuje ona niestety, że pomysł uparcie powtarzany od ładnych paru lat już się po prostu wypalił. "Lontano" jest nieznośnie nudne, schematyczne i wyprane z jakichkolwiek emocji. Cieszy jedynie to, że Stańko zapowiedział już, że to ostatnia płyta w tym klimacie i w tym składzie. Jest inteligentnym muzykiem więc pewnie zdaje sobie sprawę przed jaką ścian(k)ą stanął. Ja z kolei rozumiem, że trzeba jakoś na chleb zarabiać. Tylko proszę mi nie wciskać kitów, że to wielka sztuka.Polska rekapitulacja ma jeszcze jeden słaby punkt. Wszyscy wiemy jaki. Wiemy też, że były tzw. "odgórne naciski", ale sprawiły one tylko jedno: to nie jest rzetelne podsumowanie roku.
    SH (28 grudnia 2006)
  • be, jesli jest to ci do czegokolwiek potrzebne, to przyznaje, ze ponowne nawiazywanie do tematu imprez indie oraz calego zjawiska wokol bylo niepotrzebna zlosliwoscia, dosc wtorna zreszta. i na tym moze zakoncze ze swojej strony ten ciekawy spor\rozumiem ze tnp. pan Rafał Ksiezyk to tez frakcja wodczano--kielbasiano-tygmontowa? bardziej od tego, co sadzi srodowisko Jazz Forum interesuje mnie jednak naprawde, jak pracuje sekcja na "Lontano" np. i naprawde nie masz lepszych powodow zeby sie zbulwersowac niz ta rzekoma profanacja Kattorny? dla mnie Stanko fajnie odczytal ten utwor. reasumujac ostatni Stańko, mimo ze auto-wtórny = dobro wcielone niczym premierzy Kaczynski, Marcinkiewicz i posel GOsiewski razem wzieciale rozumiem ze bardziej poprawnie i dla swietego spokoju byloby Scianke wytypowac
    PK (28 grudnia 2006)
  • a o behemocie nawet nie wspomnieli
    Brytyjski Metal Hammer (28 grudnia 2006)
  • w dziale muzyka polska ktos bezczelnie pominął nowego wejdera!
    Hetal Mammer (28 grudnia 2006)
  • wiesz po prostu powinieneś odtworzyć pierwotną wersję rekapitulacji. po co pisać po łepkach opuszczając co ważniejsze zjawiska? jeśli już o czymś wspomniałeś to tylko symbolicznie albo hatersko, a ja się pytam po co ten jad? (mój był reakcją na butę i ignorancję). zresztą skoro uważasz, że polemika jest o niczym, to przyjmij do wiadomości, że twoja rekapitulacja także.
    be (28 grudnia 2006)
  • aha, a lubienie Lontano niczego nie dowodzi.(dla mnie E.S.T. nie jest wielkim wydarzeniem, sing sing penelope b.spoko, ale nie robie soie notatek to mi pozniej takie rzeczy umykają)
    pp (28 grudnia 2006)
  • myśle, dys, że powinienes w tym momencie dyskusji przedstawic swoje jazzowe polskie top 5 za ten rok. akurat w bałwochwalczym uwielbieniu dla astigmatic jesteś razem z jazzforumową spolecznoscia. ja nie widze powodów do rozdzierania szat z powodu kattorny.
    pp (28 grudnia 2006)
  • moim zdaniem to Ty masz klopot z czytaniem i sie dopierdalasz emitujac post merytorycznie zerowy.poza tym moj sad o newsom nie ma nic do rzeczy,masz kompleks jakis ? uwazam,ze lansowanie lontano na plyte roku dowodzi albo o przecietnej znajomosci plyt jazzowych z ostatnich lat,albo o tym,ze skostnialy beton zebrany wokol tygmontowo-jazzforumowej spolecznosci nadal nie dosluchal ascension i uwaza,ze marsalis wybawi jazz i robi ludziom wode z mozgu.to akurat skrot myslowy.natomiast uwazam,ze stanko jako jedyny legitymuje sie jakimkolwiek prawem do podchodzenia do kattorny,natomiast ten smieszny benefis moglby sobie darowac.jakie to ma znaczenie ,czy wyszla w polsce czy gdziekolwiek indziej? olesiowie czy trzaska graja naprawde ciekawiej,ostatnimi czasy.reszte argumentow tez moge co najwyzej wysmiac,bo coleman nowy zdaje sie podium roku dla mnie,wiec jak widac starzy klasyczni jazzmani mnie nie przerazaja,o ile maja cos do powiedzenia.
    dys (27 grudnia 2006)
  • a w kwestii ilosciu browca w browcu to zaszla jakakolwiek zmiana in plus?iss sobie puscilem z majspejsa, sympatyczne a miejscami po prostu dobre. nie moge sie zdecydowac czy zaluje ze utwor "wild world" okazal nie byc sie kowerem przeboju mr big. bo piosenka o milach miala za duzo zer jak na dirty three.
    em c (27 grudnia 2006)
  • be, ale naprawde - niezaleznie od tego ze Hoax i Flick sprawnie zmieniaja plytki i ze sie znaja - to z porcysowego punktu widzenia ma to zerowe konsekwencje. zar z jakim mnie atakujesz to kolejna porcja pary w gwizdek. wolelibysmy na pewno zeby takie reakcje rozgorzaly wokol jakiejs kapeli"duch Alana McGee"? gdyby na tych wszystkich imprach rzadzil duch Death Disco, przynajmniej w wersji warszawskiej sprzed dwoch lat, to nikt by na nie nie chodzil, bilety bylyby po 20 zeta, brow skwasnialy i rozczenczony oraz lecialaby Nirvana na zmiane z Oasis. innymi slowy: McGee jest w tym akurat duzo slabszy niz jakikolwiek krajowy disc dżokejogolnie rzecz biorac, bardzo ciekawa ta polemika o niczym
    PK (27 grudnia 2006)
  • drogi Dylanie z harfą, masz tendencje do stosowania nastepujacych skrotow myslowych: "piosenkarka nagrywa epickie utwory? wiec sa pretensjonalnym gownem", "jazzman zabiera sie za klasyka? na pewno sprofanuje", "w dodatku jest stary? to musi byc muzyczka dla biznesmennow, bez jaj". dosc przewidywalny tok mysleniadla mnie Lontano to rzecz kurewsko piękna chwilami, intensywna, polecam naprawde posluchac na sluchawkach i pomyslec czy wyszla tak mocna plyta jako calosc, koncept w tym roku w Polsce i ja wskazac. dziekuje
    PK (27 grudnia 2006)
  • mega-postep jesli chodzi o ISS w porownaniu z tyym co zamieszczali w necie
    PK (27 grudnia 2006)
  • iss troche przynudza (czasami nawet bardzo), ale utwór z nowej epki ' the river' naprawde w porzadku. cieszylbym sie gdyby zaczeli grac w podobnych klimatach (czytaj mniej smetnych)
    camel (27 grudnia 2006)
  • Iowa Super Soccer, łatwo się domyślić
    ryba (27 grudnia 2006)
  • co to iss? jedyne co mi przychodzi do glowy do isis, no ale.. wlasnie.
    em c jak zwykle zorientowany (27 grudnia 2006)
  • porzadną dawką ignoracji wykazał się Pan PK chociażby w stosunku do zjawiska imprez "indie" ponieważ sam bywałem na wielu tego typu imprezach i poziom ich jest strasznie nierówny. ok, łódzkie imprezy gdzie mamy nawet kombi zapuszczane z mp3 nie są nawet warte komentowania - mimo, że grały na nich zespoły szeroko uznane np. psychocukier. za całość tych imprez są odpowiedzialne menagerki kombajna więc to wiele tłumaczy. podobnie jest we wrocławiu, z taką rożnicą, że można usłyszeć wiele klasycznych utworów, a na żywo prezntują się tam nawet tak poważane kapele typu muchy.jednak moim zdaniem kraków i warszawa to są imprezy na wysokim poziomie. w krakowie prowadzą całość djki które naprawdę ogarniają i mają bardzo rozległą wiedzę muzyczną, a nad wszystkim czuwa duch imprez alana mcgee - death disco. z tego co wiem, będzie polska edycja tej imprezy z udziałem samego Pana Mcgee. W Wawie kapitalnym teamem djskim jest V/A Team i ich imprezy głownie w jadłodajnii są naprawdę mega - weźmy chociażby Fast Forward gdzie za hymnem przewodnim - Going Underground The Jam, kryje się przegląd niezależnych zespołów (Muchy tam grały jeszcze przed rozdmuchanym w mediach hajpem) i bardzo solidna impreza gdzie jeden Dj (Flick) gra tylko z płyt wynilowych naprawdę solidną klasykę z lat 80 i 90, a drugi (Hoax) gra nowsze rzeczy - ale wierzcie mi Css należy do rzeczy słabszych. Chłopaki po prostu ograniają. Tak kurwa, jajagłowy czasmi porcys nie ma na to monoplu w Polandzie. i teraz entuzjasta w sumie kiepskich hajpów typu ISS pisze, że tego typu imprezy to szit na poziomie Comy - ogranij się kolo, naprawdę wolę posłuchać orginału teenage kicks granego z wynila na Fast Forward. amen.
    be (27 grudnia 2006)
  • na czym polega ta profanacja? –PK, 27/12/2006 10:46 koncertowe wykonania kattorny przed wydaniem lontano vs wersja z plyty.bezzasadnosc tego przede wszystkim.litania byla kompletnym holdem imo,a ta wersja,ujmujac kolokwialnie nie ma jaj,rak i nog.polecam wydanie polskiego radia szczegolnie,jesli chodzi o astigmatic,tam jest jedyne miejsce dla tego utworu.
    dys (27 grudnia 2006)
  • troche po łepkach to podsumowanie, bo po dobrym wstępie nazbyt ogólnikuje (spieszyłeś sie na impreze indie?), ale all in all fajnie to wyszło. i fajnie, że nie sam uważam rok 2006 za jeden z najlepszych od paru lat innych. nie kumam tylko screenowo-piotrkowej podjarki iowa super soccer. i podobno sajko już podupadają na brzmieniach na debiucie i jest słabiej, dochodziły do mnie wieści z frontu od osób, co obszerniejsze fragmenty albumu słyszały już. albumu, który nie zostanie chyba nigdy wydany.
    Low (27 grudnia 2006)
  • jakie konkretnie? pyta ktoś kto się wybiera na pierwszą w swoim życiu impreze indie...
    camel (27 grudnia 2006)
  • jedynym mankamentem tego playlistu jest to, że autor zapatrzony z nienawiścią na modę paskową i wszystko co się z nią łączy przegapił co najmniej jedno wartościowe zjawisko, które moim zdaniem na koncertach dissuje wszystkie wymionione bandy i ma to coś, co mam nadzieję rozkwitnie w 2007. elo.
    be (27 grudnia 2006)
  • z premiera Stańki to faktycznie zonk jakis. pamietam, ze promocja ostro wystartowala w czerwcu i stad to...
    PK (27 grudnia 2006)
  • brawa dla autora za rekapitulację polską za 2006 rok. czyli są jeszcze polskie płyty z tego roku które musiałbym poznać (contemporary noise quintet, novika, plastic)
    camel (27 grudnia 2006)
  • na czym polega ta profanacja?
    PK (27 grudnia 2006)
  • na dodatek kattorna w tej interpretacji - profanacja na 0.0
    dys (27 grudnia 2006)
  • hoa,ale lontano w ogole jest nudne koszmarnie,zwazywszy na to,ze facet od czasow , kiedy porzucil swoje free jakos w latach 70 gra TO SAMO,a juz szczegolnie mozna sobie porownac 2 ostatnie plyty z tym skladem,tj soul of thing i suspended night i zestawic z obietnicami powrotu do free rozpasania,pomijajac fakt,ze lontano we wrzesniu sie pojawilo bodajze.
    dys (27 grudnia 2006)
  • >nie wiem czy to jakis zamierzony zart czy nie, ale w rekapitulacji muzyki tradycji i zrodel pojawila sie nazwa "Sisters", ktora powinna byc zapisana "Sistars" ;)dla mnie w top 3 żartów tego artykułu (1 miejsce Muniak)
    borys d (26 grudnia 2006)
  • ojaa, i Guillemots docenione. a już zaczynałem się wstydzić, że to moja płyta roku. teraz przynajmniej gdy będę wyśmiewany przez znajomych to ryknę w ostateczności 'na porcys tego nie zjebali!'. to wzbudzi szacunek.
    dżdżawka (26 grudnia 2006)
  • nie wierzę! Camera Obscura doceniona w rekapitulacji! Przecież oni ripują z B&S! ;-)No i South z bardzo przywoitą, bardzo popową płytą. tego po porcysie się nie spodziewałem.
    SH (26 grudnia 2006)
  • –slyszalem Modest Mouse na rmf fm, 26/12/2006 11:12 Nie jestem w stanie w to uwierzyc, jesli to nie bylo w bardzo poznych godzinach nocnych.
    The Dude (26 grudnia 2006)
  • >No dobra, jeśli to nie oczywiste: Graftmann, Rubik, Coma. Jeśli ich lubisz, nie jesteś spoko. Szczęśliwszego nowego roku. highlight!
    scarab (26 grudnia 2006)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)