INNE - FORUM

Pixies - pytanie o the best of

19 grudnia 2006

weaszym zdaniem Czy warto sięgnąć po wawe of mutilation The best of Pixies czy lepiej zacząć przygodę od Surfer Rosy ?

Dziki za sugestie
ten wątek spokojnie można usunąć po otrzymaniu paru odpowiedzi

Mechanik Mike
  • no
    (...) (21 grudnia 2006)
  • dys manki goooooon tu heweeeeeeeeen...sorr,ale mam słabość do tego kawałka;)
    insect (21 grudnia 2006)
  • Wszystkim bardzo serdecznie dziękuję za opinie.Ostatecznie zacznę od besta a potem przejdę dalej do reszty płyt.na razie odsłuchałem z youtubea małpę do nieba idącą, vamos i parę innych rzeczy i wywarły prosze Państwa bardzo piękne wrażeniete kawałki mającsiłe, której wcześniej w pixies nie dostrezgałem... może trzeba na tę muze znaleźć po prostu odpowiedni moment i na mnie akurat wypadło właśnie teraz grazzie jeszcze raz wszystkim pomocnikom
    Mechanik Mike (20 grudnia 2006)
  • mi trompe tez podoba sie zdecydowanie najmniej. wlasciwie to prawie wcale mi sie nie podoba, poza kilkoma piosenkami.
    em c (20 grudnia 2006)
  • Heh, zabawne, bo ja akurat bossanovę lubię najbardziej. Tzn wiem, że nie ten ciężar gatunkowy so sr i doolittle, ale najprzyjemniej mi się jej słucha. fajnie płynie.trompe le monde oczywiście bardzo dobra, ale jednak myślę, że trochę odstaje od pierwszy trzech. zabawne, że jakby jakiś debiutant dziś nagrał tak mocny songwritingowo album jak tlm pewnie uznanoby go za best newcomer.Z surfer rosą miałem na myśli to, że tak jak pisano wyżej brzmi inaczej niż reszta - jest ostrzejsza, bardziej "kanciasta" i są na niej momenty które mogą tym zrażać. Jak uwielbiam Albiniego wolę jednak Pixies bez niego. z resztą, czy on ich kiedyś przy wydaniu doolittle jakoś nie zdissował, że wygładzony popik grają?
    trąba (19 grudnia 2006)
  • >>Zgadzam się z Jackiem Kąkolewskim - Surfer Rosa to dośc specyficzna płyta, spotkałem się już z przypadkami osób początkowo zrażających się do grupy po tym albumie podanym na początku.dziwne to bardzo dla mnie. jak mozna zrazić się do bandu po TAKIEJ płycie. u mnie podstawowa czwórka wygląda tak(bez come On Pilgrim):surfer rosatrompe le mondedoolittlebossanovachoć to są różnice raczej kosmetyczne, jeśli chodzi o jakość, cały czas obracamy się tu w rejonach od 8 wzwyż, więc w sumie nieistotne te gradacje
    ryba (19 grudnia 2006)
  • trompe le monde kurwa kopie!co jest do cholery!Planet of SoundAlec EiffelBird Dream of the Olympus MonsSpace (I Believe In)Subbacultcha...mam wymieniac dalej?dla mnie najsłabsza płyta to zdecydowanie Bossanova.jakas taka miękka, niedorobiona...
    Nik i jego trzy diabelskie szóstki (19 grudnia 2006)
  • trompe dorównuje
    ryba (19 grudnia 2006)
  • no mi sie nie podobał i to chyba jedyna płyta pixies, do której nie wracam i nie wiem, czy poza pierwszymy 4-5 przesłuchaniami miałem z nią styczność. pierwsze trzy najlepsze po prostu są. ze studyjnych.
    Low (19 grudnia 2006)
  • lepiej od razu kupić pierwsze trzy pełne płyty, bo raz, że i tak się na tym skończy, –trąba, 19/12/2006 10:59 trompe le monde tez przecież znakomity
    17 (19 grudnia 2006)
  • ja mialem najwieksza faze jednak na "Ane" - sluchalem z tydzien na zapetleniu... riff prostacki, ale doskonaly
    Doktur_Szatan (19 grudnia 2006)
  • jednak 'debaser' i wycie w 'caribou' roxxxx;Djak i całe pixiesy ale to for most
    insect (19 grudnia 2006)
  • z naciskiem na doolittle.
    szafi (19 grudnia 2006)
  • wszystkie regularne pixies sa jak the best of.
    dys (19 grudnia 2006)
  • Zgadzam się z Jackiem Kąkolewskim - Surfer Rosa to dośc specyficzna płyta, spotkałem się już z przypadkami osób początkowo zrażających się do grupy po tym albumie podanym na początku.Low - czemu? Tzn rozumiem, ze z kolekcjonersko-purystycznych powodów (niezbyt estetycznie, pryznam, wpierdolona COP na koniec CD)
    taba (19 grudnia 2006)
  • surfer rosa (koniecznie wersja europejska z kolejoną na końcu come on pilgrim). –trąba, 19/12/2006 10:59 nie ma tej wesji troche, jak dla mnie.a zacząc możesz sobie od at the bbc. spójny przegląd ich późniejszych (i kilku wcześniejszych) kompozycji, spoza surfer rosy, którą możesz sobie sprawić następną i lecieć już chronologicznie.kto by tracił kase na best ofy?
    Low (19 grudnia 2006)
  • tych oficjalnych to byly cztery. death to the pixies, czyli pierwszy skladak, byl najlepszy. tzn, ze skladakow. a z normalnych doolitttle, jak dla mnie. i zgadzam sie ze w przypadku pixies sluchanie skladanek nie czyni zespolowi zadnej krzywdy.
    em c (19 grudnia 2006)
  • Zacznij od the best. Zaczynanie przygody od Surfer Rosy może być specyficznym doświadczeniem, bo producentem był Steve Albini. Wszystkie późniejsze płyty brzmią inaczej. A ponieważ trudno którąkolwiek określić jako concept album, nic się nie stanie, jak zaczniesz od zbioru najpopularniejszych piosenek. A jeśli chciałbys chronologocznie, to zaczniej od tzw. fioletowej płyty.
    Jacek Kąkolewski (19 grudnia 2006)
  • lepiej od razu kupić pierwsze trzy pełne płyty, bo raz, że i tak się na tym skończy, a dwa, że tak trochę głupio brać się za pixies od best offa - nie ma na rynku wyczerpującej temat kompilacjijak dla mnie kolejność doolittle, bossanova i surfer rosa (koniecznie wersja europejska z kolejoną na końcu come on pilgrim).
    trąba (19 grudnia 2006)
  • Ok, obiecuję :-)dzięki wielkie za rekomendację.moje pytanie wzięło się z tego, że pixies znałem wyrywkowoi nigdy mi nie podchodził wokal blacka wiec nie mialem specjalnej motywcaji by siegnac po nich glebiejno i nagle ni stad ni zowad zaczalem nucic 'monkey' i od paru dni nie moge sie uwolnic od checi posluchania calej plytyzaczne od bestów no a potem kto wie moze posurfuje dalej3maj sie i jeszczez raz dziekuje
    Mechanik Mike (19 grudnia 2006)
  • a obiecasz że po 'wave...' sięgniesz po 'surfer..' i resztę?;)jak tak, to ok-słuchaj GrajTeHity.w sumie przy dobrym wietrze wkręcisz się jak należy w 'debaser','monkey gone to heaven' czy 'caribou'-albo i nawet w 'planet of sound' więc reszta płyt wejdzie jak po maśle;)dobra,łyknij sobie ten pixiesowy 'centrum':)
    insect (19 grudnia 2006)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)