INNE - FORUM
Deep Purple '68 - '76
15 grudnia 2006Zaciekawiony tematem "Queen", zadam niemal identyczne, jak postawione w nim, pytanie.
hard rock nie aspiruje dziś do miana niezal-muzy, ale na przełomie lat '60 i '70 z pewnością taką funkcję pełnił w świadomości odbiorców. Z trzech ważnych zespołów brytyjskiego hard rocka, Deep Purple wydaje się być najbardziej dziś olewanym (pozostałe dwa to oczywiście LZ i BS). Teraz pytanie: czy przyczyną takiego stanu rzeczy jest niski poziom muzyki zespołu, marne decyzje marketingowe czy może roztrwonienie "legendy" w ciągłych zmianach składu po reaktywacji ('84 rok i płyta "Perfect Strangers"). Zacnie było by, gdybyście odnieśli się przede wszystkim do lat '68 - '76 (okres największych sukcesów i bezsprzecznego wpływu na rozwój muzyki rozrywkowej).
-
no bywa...
Texas Ranger (17 grudnia 2006) -
czyli mam nauczke: o muzyce wypowiadac sie przed polnoca, bo potem sie wali tego typu wpadywstyd... wielki wstyd
Doktur_Szatan (16 grudnia 2006) -
dyskografia mlodego bonhama: * Foreigner - Extended Versions (2006) * Healing Sixes - ENORMOSOUND (2002) * In The Name of My Father: The ZepSet (1997) * When You See the Sun (1997) * Motherland - Peace 4 Me (1994) * Bonham - Mad Hatter (1992) * Bonham - The Disregard of Timekeeping (1989) * Jimmy Page - Outrider (1988) * Airrace - Shaft of Light (1984)Poza tym zagrywa w takim reality show w ktorym stworzyli band - skład: Ted Nugent, Evan Seinfeld (Biohazard), Scott Ian (Anthrax), Sebastian Bach (ex-Skid Row)
Doktur_Szatan (16 grudnia 2006) -
Doktur -> nie mam bladego pojęcia. a myślałem, że sporo o nich wiem :D z kim gra syn Paice'a?
zi (16 grudnia 2006) -
Ej..no nie ma o co kopii łamać. DP zrobiło kilka hitów epoki choćby grane przez każdego metala z klasykiem -smoke on the water- sam riff starczy żeby powiedzieć o kapeli- bardzo dobra. Highway Starr, Space Truckin, Woman from Tokyo..no ja np. zawsze byłem fanem Led Zeppelin, bardziej pobudzali wyobraźnię, ale DP to była! dobra kapela. Nie mówię o tym co robią teraz, ale też nie potrafię ich za to winić. Wyobraźcie sobie, że zostajecie gwiazdami rocka , nagrywacie hity które znają masy ludu, trasy po świecie całym itd...zdaje mi się, że smak tego wszystkiego nie pozwala, nawet dogorywającym talentom usiąść na dupie i łowić ryby. Niech sobie grają, odcinają kupony od swoich tryumfów..póki jeszcze grają swoje prawdziwe przeboje...a covery to grali wszyscy najwięksi-The Beatles też :)
Krist (16 grudnia 2006) -
quizik: a z kim teraz gra synek tego palkera? zreszta tez na perce... hm?
Doktur_Szatan (16 grudnia 2006) -
Zajebisci goście z nich byli mam snetyment bo tato mi puszczał jak miałem z 5 lat czy coś wiadomo nie mieli takiego wpływu jak Led Zeppelin ale no fajne piosenki sa na In rock czy innym Machine Headzie teraz już mogli by dac spokój a no i zajebistego mieli pałkera z tego co pamitam
Cook (15 grudnia 2006) -
ale nie chodzi nawet o chronologię wydania "In Rock" i "Black Sabbath". Po prostu obie płyty, oba zespoły poruszały się w zupełnie innej stylistyce. A czy oryginalne? Ja myślę, że tak. Rzecz w tym, że do czasu DP tak się nie grało - hard rock wykrystalizowany, pozbawiony naleciałości bluesowych (inaczej niż w przypadku BS i LZ) DP zaproponowali na "In Rock" i to było swoiste nowum.
zi (15 grudnia 2006) -
och,kto dba o chronologie,prosze wyprowadzic mnie z bledu,jesli wymienione przez zi "dziela" pochodza sprzed 1970 roku,bo mi sie nie wydaje.natomiast to,ze w mlodzienczych latach nagrywali kowery ,to chyba nikogo nie interesuje,zreszta swita mi ,ze kowerowanie bitelsow i hendriksa na modle psychodelicznego pink floyd,oryyyyyyginalne.a wiec in rock nie jest "diabelnie oryginalna" , po prostu w tym okresie tak sie gralo (hard rock,znaczy).ostatnio sluchalem z 300 lat temu,trzeba wziac pod uwage.
dys (15 grudnia 2006) -
deep purple nie miało słabych kompozycji, bo wystarczy spojrzec na kawery ich piosenek, by zauwazyć, że chłopaki sie starali i w ogóle. jednak, jest coś do kitu w nich. tak po prostu. zdecydowanie wole hush w wersji kula shaker czy smoke on the water w wersji ścianki. ale bejowosc ze mnie wychodzi teraz, hihi.
Low (15 grudnia 2006) -
powtarzam: problem tkwi w NWOBHM - New Wave of British Heavy Metaltyle sie juz nasluchalem pseudoklasycyzujacego grania na elektrykach, ze niestety, ale odruch wymiotny przesuwa mi sie rowniez na DP... nic na to nie poradze.Poza tym epigoni i BS i LZ reprezentuja IMHO wyzszy poziom niz ci od DP
Doktur_Szatan (15 grudnia 2006) -
Otóż to. Pisząc z pozycji fana DP mogę dodać prywatną obserwację: zarzuty wtórności wobec Led Zeppelin czy Black Sabbath mijają się IMHO z celem. Muzycznie rzecz biorąc to jest zupełnie inna bajka. Za LZ i BS (mniej, ale na początku działalności też) stały silne wpływy bluesowe. DP na swoich "wielkich" płytach poruszali się w obrębie europejskiej tradycji (ot, różne neo-klasyczne zagrywki wplatane tu i tam, bez popadania w metalową pretensjonalność). Dlatego też nigdy Deep Purple nie zrobili zawrotnej kariery w Stanach. A czy ta muzyka była słaba? To oczywiście subiektywny osąd każdego. Ale była wdg. mnie diabelnie oryginalna w '70, '71 roku. Potem pojawili się przeróżni epigoni. Kupiłem niedawno "In Rock" na winylu (klimat ;) i imaginowałem sobie, jakie wrażenie robił początek tej płyty, kiedy została wydana. To jest przede wszystkim "intensywna" muzyka. Czy ktoś wtedy grał ostrzej, ciężej? Może i tak. Ale intensywniej? Nie sądzę. W czym przejawiała się słabość kompozycji DP w tym okresie?
zi (15 grudnia 2006) -
Deep Purple '68 - '76tak brzmi temat1 plyta BS jest z 1970 roku, wiec ja bym dys sugerowal porachowac raz jeszcze.
Doktur_Szatan (15 grudnia 2006) -
Jest jeszcze pare niedobitkow z tamtych czasow co czasem graja to tu ,to tam np: Uriah Heep,Procol Harum, Wishbone Ash itd, ja dziekuje, odpadam
olo (15 grudnia 2006) -
np wtornosc wzgledem ww (Led Zep i Black Sabbath) jako argument in minus.no i slabszosc kompozycji,ale to slychac ! child in time-ladna progowa suita,i made in japan,solidny rockowy koncert,though.ale bez przesady.i nie mowie tu o NME,bo nie znam.natomiast chodzi o taka prosta obserwacje.
dys (15 grudnia 2006) -
"trzeba wiedziec kiedy ze sceny zejsc" spiewal jeden taki co akurat tego nie wiez DP wlasnie ten problem - podobnie jak np z King CrimsonChcialoby sie rzec, ze rockami powinni umierac partiami uniemozliwiajac swoim zespolom pograzanie sie artystyczne.Nad solowymi/side projectami w stylu Gillan's Inn, albo Rainbow spuszczam zaslone milczenia.
Doktur_Szatan (15 grudnia 2006) -
NME nawet nie chce sie rezenzowac plyt takich wykonawcow jak Deep Purple, po co glanowac i tak lezacego...takie jest ich znaczenie na Wyspach
olo (15 grudnia 2006) -
Kiedys uwielbialem ten zespol ale jakos tak mi potem przeszlo.W którymś Łosskocie:"Deep Purple to zespół ktory bije na głowe wszystkie polskie zespoly razem wziete"-Tymon Tymanski.
klancyk (15 grudnia 2006) -
cztery płyty zespołu są uważane za "rockowe dzieła" (przynajmniej w naszej, środkowo-europejskiej kulturze muzycznej): - "In Rock"- "Fireball"- "Machine Head"- "Made In Japan"interesuje mnie zatem DLACZEGO uważasz, że poziom muzyki jest niski? (bo ja, przyznam się, wychodzę w tej dyskusji z założenia, że jest wysoki i nie wymaga to dla mnie specjalnego udowadniania - aczkolwiek gdyby ktoś chciał, mogę próbować ;))
zi (15 grudnia 2006) -
przyczyną takiego stanu rzeczy jest niski poziom muzykizespolu,natomiast zawsze fascynowalo mnie to,ze w polsce deep purple jest znacznie bardziej cenione wsrod mas niz james brown,funkadelic,czy sly and the family stone(przykladowo).chodzi mi o odroznienie od krytyki zachodniej,gdzie dp praktycznie nie istnieje,etc.
dys (15 grudnia 2006) -
Ja mysle ze powod lezy w NWOBHM
Doktur_Szatan (15 grudnia 2006)