INNE - FORUM

Asobi seksu (+NBA)

15 grudnia 2006

Asobi Seksu, mizu, na milion procent zabiore ze soba ten kawalek do Japonii. dajcie jakies linki, zeby mogl o nich poczytac wiecej.

bigos
  • http://www.youtube.com/watch?v=hmTslxa4T-I
    17 (15 grudnia 2006)
  • wiadomo, ja też się niesamowicie jarałem przed laty. no wszystko wiedziałem. ale jordan odszedł, potem lokaut i przestali puszczać mecze w tvn i dsf i mi się skończyło
    17 (15 grudnia 2006)
  • ale sobie zapodam meczyk w nba hangtime, no przeciez.
    bigos (15 grudnia 2006)
  • Tygrysia jestes in, a i pozdro i respekt dla Greczyna, bo ja po OGROMNEJ zjarce NBA w latach mlodzienczych jakos wrocic do niej nie potrafie, a chcialbym, te emocje, no kurwa, pileczka kopana tego nie daje (a rzucajcie miesem, don't care)
    bigos (15 grudnia 2006)
  • heh, masz cos na deser :>http://broadband.nba.com/cc/playa.php?content=video&url=http://boss.streamos.com/wmedia/nba/nbacom/aotn/aotn_061113.asx&video=blank&nbasite=nba
    g (15 grudnia 2006)
  • aha wracajac jeszcze do sprawy, moje przyznanie sie do bledu cofam jednak, bo pomylki w stwierdzeniu z recki nie widze :> tzn. mozna sie spierac czy francis, gdy sie wyleczy jest szansa na odrodzenie zespolu (ja twierdze, ze jest - ostatnio sie z michalem - starym fanem knicks - zastanawialem nad tym tez), ale to bedzie juz zwykla polemika (na zasadzie moje zdanie vs. zdanie twoje). btw. twoja teza "o dwoch samolubnych kolesiach, ktorzy graja tak samo" dla mnie przesadzona. marbury potrafi byc prawdziwa "jedynka" i grac dla zespolu, asystowac caly mecz (raczej bym nie powiedzial o nim, ze samolubnie gra). a francis, coz zawsze byl strzelcem, ale nie jakos wybitnie samolubnym. tak ja to widze w kazdym razie..
    g (15 grudnia 2006)
  • bigos -> count me ini c888 -> to nie jest takie drogie, ziom z uczelni jechał w te wakacje właśnie na syberie i do chin (wrócił samolotem) i wyszło mu coś ponad 3 tys. zł podejżewam jednak że sama japonia w porównaniu do samej podróży jest szalenie droga
    tygrysia maska (15 grudnia 2006)
  • "żądam [...] od użytkownika "borys d" przeprosin za bezpodstawne użycie zwrotu "krytykanci, którzy wytwarzają złudzenie autorytetu tonem znawcy" wobec mnie"
    twoje niedoeczekanie (15 grudnia 2006)
  • a co do tematu to Asobi seksu naprawde dobre chociaż zupełna zmiana stylistyki w porówaniu do poprzednie płyty. z tym że ta zmiana wyszła na dobre...
    i c888 (15 grudnia 2006)
  • co do japoni to ja jade kiedys koleją transyberyjską tam, tylko musze jeszcze troche nazbierać hajsiwa.
    i c888 (15 grudnia 2006)
  • hahaha - dobre, dzieki za to. myslalem ze nikogo to nie bedzie obchodzic tu :> w sumie moj blad, ale nie zgadzam sie ze jak steve przychodzil to nie bylo nadzieji na odrodzenie. zreszta, mysle ze gdy wroci po kontuzji to sklad z marburym, crawfordem i currym daje realne szanse na opdrodzenie, serio. takze atak odparlem chyba :> (btw. w kazdej chwili jestem gotow do polemiki o nba, choc na biezaco ciezko byc bez netu..)
    g (15 grudnia 2006)
  • stwierdzenie: "Knicks (...) pozyskali Steve'ego Francisa – może się wreszcie odrodzą" jest co najmniej nieświeże***Steve Francis (dzięki któremu "może się wreszcie odrodzą...") gra w NYK od sezonu 2005-2006, w którym zdążył rozegrać 24 mecze; wraz z jego przyjściem nie było żadnej nadzieji, bo po co komu w drużynie dwóch samolubnych kolesi, którzy grają tak samo (drugi to Stephon Marbury);***prawdziwy problem obecnego NYK leży w osobie Isaiaha Thomasa, który jest zadufanym w sobie kurduplem (jak nie przymierzając...)***użytkownik "mat" nie musi ujawniać swojej prawdziwej osobowości, dopóki regulamin forum go do tego nie zmusza, czyli może pozostać anonimowy***anonimowość nie jest chyba równoznaczna z niewiedzą***domagam się anulowania żółtej kartki***podsumowując:1. albo pan Paweł Greczyn pisał recenzję bardzo bardzo bardzo dawno temu2. albo się pomylił***żądam wyjaśnienia kwestii czy pan Paweł Greczyn jest świadomy pomyłki, zaś od użytkownika "borys d" przeprosin za bezpodstawne użycie zwrotu "krytykanci, którzy wytwarzają złudzenie autorytetu tonem znawcy" wobec mnie
    mat (15 grudnia 2006)
  • teraz juz nic tylko dobytek ratowac i szukac okazji do repatriacji...
    Doktur_Szatan (15 grudnia 2006)
  • >pan Paweł Greczyn niech nie pisze o nba, bo się nie zna o, i tu muszę niestety wkroczyć z żółtą kartką, bo Grek nie ma netu i na forum nie wchodziotóż wiem że bzdury pisane w internecie wynikają najczęściej z niewiedzy, wiec nie będę się znęcał, ale...jeżeli są rzeczy na których Paweł Greczyn się zna, to na pewno jest wśród nich NBA. to jego największa pasja z tego co się orientuję. Paweł Greczyn jest kolesiem który na wykładzie z historii XIX wieku siedzi pochylony nad kartką i układa pierwszą piątkę marzeń Philadelphii (w czasach, gdy nikogo już NBA nie obchodzi, hehe). Paweł Greczyn jest kolesiem który na spotkaniu z Michałem Zi i mną pod Pałacem Kultury ćwiczy sobie rzuty za 3 pod koszem, podczas kiedy my na murku obok dyskutujemy o kondycji amerykańskiego hc/punku. Paweł Greczyn bardzo ogarnia NBA na bieżąco, o wiele bardziej niż muzykę na przykład.jedną z rzeczy za które nienawidzę internetu jest to, że pojawiają się w nim anonimowi krytykanci, którzy wytwarzają złudzenie autorytetu tonem znawcy. podejrzewam natomiast, że w realu użytkownik "mat" zostałby przez Greka skompromitowany w dyskusji o NBA (przez Michała zresztą również, btw). takie życie. miłego dnia!
    borys d (15 grudnia 2006)
  • kiedyś napewno, piszesz sie?
    bigos (15 grudnia 2006)
  • a co bigosie, jedziesz do japonii?
    tygrysia maska (15 grudnia 2006)
  • pan Paweł Greczyn niech nie pisze o nba, bo się nie zna
    mat (15 grudnia 2006)
  • a na pitchforku było cos większego ostatnio
    kacperski (15 grudnia 2006)
BIEŻĄCE
Ekstrakt #9 (Ekstrakt vs RA 00-25)
Ekstrakt #8 (2025)