INNE - FORUM
Asobi seksu (+NBA)
15 grudnia 2006Asobi Seksu, mizu, na milion procent zabiore ze soba ten kawalek do Japonii. dajcie jakies linki, zeby mogl o nich poczytac wiecej.
-
ty, "g", skąd czerpiesz wici o nba jak nie masz neta? z "Basketu"? *** są "wojownicy" *** jutro się ustawię do typów na I rundę
mat (19 kwietnia 2007) -
hehe ale genialne jak Grek sie odnosi - "okey znawcy" ktoś tu mu fikał w kwestii NBA wyżej - ostrzegałem
borys d (19 kwietnia 2007) -
wiadomo, mistrzem bedzie ktos z czworki spurs, suns, mavericks, pistons. ewentualnie znow miami - jak wszyscy zdrowi beda i jak beda mieli duuuzo szczescia. zaskakuje troche chicago, z tak marnym trenerem prawdpodobnie przekrocza 50 zwyciestw w sezonie, szkoda ze gordon nie potrafi grac koncowek. fajnie, ze lakersi dostana baty juz w pierwszej rundzie :)
rzadko tu piszę (18 kwietnia 2007) -
no jak, jeszcze nie wiadomo, czy "wojownicy" czy "żaglówki" :)))
mat (18 kwietnia 2007) -
http://www.nba.com/standings/team_record_comparison/conferenceNew_Std_Cnf.html okey znawcy - czekam na analizy/prognozy :0
g (18 kwietnia 2007) -
i prognozy play-off 2006 wg interii (spox, tylko dla przypomnienia, nie?): 1. Detroit Pistons Z nowym trenerem (Flip Saunders), kandydatem na MVP (Chauncey Billups), znakomitym początkiem sezonu (37-5) oraz rekordową liczbą zwycięstw w historii klubu, Detroit Pistons są faworytami na drugie mistrzostwo w ciągu trzech lat. I byliby nimi nawet bez przewagi własnego parkietu przez całe rozgrywki playoffs. 2. San Antonio Spurs Dzięki najlepszemu w karierze sezonowi Tony Parkera, nawet kontuzje Tima Duncana czy Manu Ginobilego nie zmieniły faktu, że ekipa z San Antonio ma olbrzymie szanse powtórzyć tytuł z minionego sezonu. Ponownie wcale nie dlatego, że nikt nie potrafi zatrzymać w ataku Parkera, Duncana czy Manu, ale dzięki znakomitej, odbierającej rywalom chęć do gry, obronie. 3. Dallas Mavericks Właściciel klubu Mark Cuban od czterech lat przed playoffs powtarza, że "to będzie nasz rok". Tym razem przepowiednia może się wreszcie spełnić. Dirk Nowitzki, Josh Howard, Jerry Stackhouse czy Jason Terry to pewny ból głowy dla każdej defensywy, a przez ostatnie dwa sezony Mavericks zrobili postępy w grze obronnej. To daje im przynajmniej szansę poradzenia sobie z San Antonio. 4. Miami Heat Od zagrania w ubiegłorocznych NBA Finals zabrakło Heat jednego dobrego meczu i zdrowego Dwyne'a Wade'a. W tym roku zarówno Wade jak Shaquille O'Neal obiecują, że "nadszedł sezon zemsty". Czy jednak same chęci i talent dwóch supergwiazd wystarczy, by dać sobie radę z bardziej wyrównanymi składami Nets czy Pistons? - Na podstawie tego meczu nie można oceniać naszego zespołu - powiedział po przegranym w fatalnym stylu, na własnym parkiecie, spotkaniu z Chicago Bulls trener Miami Pat Riley. Kibice Heat mogą mieć tylko nadzieję, że Riley ma rację. 5. New Jersey Nets Nikt specjalnie się nie przejmował, kiedy na początku sezonu Nets nie potrafili trafić do kosza. Po prostu wszyscy wiedzieli, na co naprawdę stać ekipę Jasona Kidda. Najlepsza w tym sezonie w NBA seria zwycięstw (14 pod rząd) tylko to potwierdziła. Jeśli środkowy Nenad Krstic będzie w stanie dać sobie radę z przewinieniami osobistymi i nie będzie meczów oglądać z ławki, to mając w zespole przeżywającego renesans formy Vince Cartera, zawsze groźnego Richarda Jeffersona oraz doświadczenie Jasona Kidda już wiadomo, dlaczego nikt nie chce z nimi grać. 6. Phoenix Suns Sentymentalny faworyt wielu kibiców wygrał w tegorocznym sezonie zasadniczym ponad 50 meczów - pomimo nowych graczy w zespole i wykluczającej z rozgrywek kontuzji Amare Stoudemire'a. Olbrzymia w tym zasługa Steve'a Nasha, ale ponieważ playoffs to zupełnie inna koszykówka, trudno Suns bez Stoudemire'a i z kulejącym Timem Thomasem wróżyć zbyt wiele sukcesów. 7. Memphis Grizzlies Trener Mike Fratello potrafił wkomponować do zespołu nowe twarze (Eddie Jones, Damon Stoudamire, Bobby Jackson), dając Grizzlies trzeci kolejny udział w playoffs. Doświadczenie powinno procentować, zwłaszcza, że nie tylko Memphis ma składzie jednego z najbardziej niedocenianych, a przy tym wszechstronnych graczy w NBA (Pau Gasol), ale także najlepszą (przeciętnie stracone tylko 88,4 punktów w meczu) przynajmniej statystycznie, obronę w lidze. 8. Cleveland Cavaliers Dla Cavaliers udział w playoffs to przeżycie, którego kibice z Ohio nie znali od 1998 roku, a dla LeBrona Jamesa pierwsza okazja pokazania się podczas, jak mawiał Michal Jordan, "prawdziwego sezonu". Kandydat na MVP będzie jednak potrzebował znacznie większej niż dotychczas pomocy ze strony Zydrunasa Ilgauskasa czy Larry Hughesa, by przygoda Króla Jamesa w playoffs nie skończyła się po pierwszej rundzie. Zwłaszcza, że nie będzie mógł liczyć na pomoc debiutującego w tym sezonie w National Basketball Association trenera Mike'a Browna. 9. Los Angeles Clippers Jedna z największych tegorocznych niespodzianek sezonu jest przykładem tego, jak bardzo w zespole liczy się - obok talentu - doświadczenie. Przyjście do drużyny Sama Cassella oraz Cuttino Mobleya plus dominująca forma pod koszami Eltona Branda dały Clippers pierwsze playoffs od 1996 roku. 10. Denver Nuggets Nuggets to kolejna z drużyn, z którą w Konferencji Zachodniej nikt nie chciał (poza Clippers właśnie) grać w pierwszej rundzie playoffs. Carmelo Anthony potwierdził w NBA swoją pozycję strzelca wyborowego, a dokonane w trakcie sezonu zmiany (przyjście Rubena Pattersona oraz Reggie Evansa) dały zespołowi George'a Karla tak potrzebne podczas playoffs zdecydowanie w grze defensywnej.
mat (18 kwietnia 2007) -
na początek przypomnienie poprzedniego sezonu regularnego: http://www.sport.pl/koszykowka/1,71343,3301481.html
mat (18 kwietnia 2007) -
zblizaja sie playoffy panowie, takze trzeba watek odkurzyc. denver 9-1 koncowka sezonu - widac iver z melo sie dotarli - choc z san antonio w 1 rundzie male szanse maja niestetuy
g (17 kwietnia 2007) -
yo, ileż to ten pan ma latów: http://www.nba.com/playerfile/kevin_willis/index.html?nav=page
mat (17 kwietnia 2007) -
kurde, obaczcie bryanta.. 34p/8as - najblizej jordana ever dla mnie// http://broadband.nba.com/cc/playa.php?content=video&url=http://boss.streamos.com/wmedia/nba/ nbacom/recaps/recap_576_lalsas.asx&video=blank&nbasite=nba
g (18 stycznia 2007) -
garść newsów:http://supergigant.blox.pl/2007/01/NBA-we-love-this-game.html
mat (12 stycznia 2007) -
http://www.nba.com/allstar2007/jak ktos jeszcze nie zaglosowal to prosze
g (10 stycznia 2007) -
"Since becoming teammates, the 6-foot Iverson has 115 points and the 5-5 Boykins has 103, giving 137 inches of men 218 points over four games ... Do they even keep statistics like this or am I just weird?"
s8n (31 grudnia 2006) -
lakersi po trzech dogrywkach przegrywają z bobkami w charlotte. Nic nie dały starania Bryanta (58 pkt), za to po drugiej stronie rozwalal Okafor (25 zb, 22 pkt).
asph (30 grudnia 2006) -
iverson już rzuca ponad 40. ma też sporo asyst, ale właściwie wszystko chuj, bo trzeba poczekać, aż melo i reszta wróci.
c-u (29 grudnia 2006) -
dobra, Iversona ktoś kupił zdaje się. Kinol mi mówił wczoraj.–borys d, 29/12/2006 6:46 (była już o tym mowa w wątku. przeklej się/usuń się) –17, 29/12/2006 13:36 WYSZUKIWARKA!KURRWA!!
moderator (29 grudnia 2006) -
dobra, Iversona ktoś kupił zdaje się. Kinol mi mówił wczoraj.–borys d, 29/12/2006 6:46 (była już o tym mowa w wątku. przeklej się/usuń się)
17 (29 grudnia 2006) -
http://miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,3818581.htmlhuurrraaa!!!
Gwiazdy NBA w Spodku! (29 grudnia 2006) -
dobra, Iversona ktoś kupił zdaje się. Kinol mi mówił wczoraj.
borys d (29 grudnia 2006) -
jeszcze kilka dogrywek i Hamilton wywiwndowałby swój rekord życiowy do poziomu wymiataczy (powiedzmy te 60 kilka punktów). W sumie jak się gra ponad 5o minut, to takie osiągnięcie trochę traci na wartości.Skoro NYK pokonali jakby nie patrzeć wicemistrzów konferencji i ciągle jeden z lepszych teamów w NBA, to ta wygrana może utoruje im drogę do play off? Dobrze by było ich tam w końcu zobaczyć. Personalnie są dużo lepsi niż wskazuje na to ich bilans, tylko w drużynie nie wszystko funkcjonuje tak jak powinno.
asph (28 grudnia 2006) -
łał, co za mecz, nasi ulubieńcy:Knicks 151, Pistons 145 (F-3OT)Rip Hamilton 51Stephon 41
mat (28 grudnia 2006) -
wklejam za beresiem i skoczylasem:http://www.youtube.com/watch?v=v5I7ilIRJgQ
mat (21 grudnia 2006) -
Iverson Says it Didn't Have to End This Way Joe Juliano of THE PHILADELPHIA INQUIRER writes, "In the end, with all the frustration over the 76ers' constant losing getting to him, Allen Iverson felt it was time to talk with president and general manager Billy King to discuss what was happening, not necessarily to ask for a trade." teraz to juz po jablkach, ale od paru lat bylo wiadomo ze jak mu nie dokupia kogos to bedzie musial odejsc. webber sie nie sprawdzil i tyle.
g (21 grudnia 2006) -
ej, jak wygladaja teraz sklady meczu gwiazd mniej wiecej? kto grał i sie wyroznil w ostatnich sezonach?
PK (20 grudnia 2006) -
jedyna nadzieja, ze Allen dogada sie z Mello i y Cambym beda wzmiatac....
g (20 grudnia 2006) -
no i fuck.
g (20 grudnia 2006) -
"And The Answer Is ... a Nugget"
mat (20 grudnia 2006) -
kurwa, jak pomyśleć, o tej pierwszej piatce Lakersów w pewnej chwili - Shaq, Kobe, Rodman, Glen Rice i Derek Harper. Kurwa - miazga, po prostu miazga. A pamieta ktos finały Chicago-Seattle, jak Rodman zmaiast stac grzecznie na krawedzi trumny przy osobistych bokiem do obroncy, stał ryjem do niejakiego białasa Franka Brickowski'ego, wziął się pod boki i napierdalał mu coś do ucha z uśmiechem...
bgsh (19 grudnia 2006) -
> Jeszcze pierwszy mecz finału Sixers Lakers jak The Answer> szalał i Noculak się podniecił i zaczął krzyczeć M-V-P.> doznałempamiętam jak mało co. lakers prowadzili chyba ośmioma i tak mnie to wkurwiło, że dwie-trzy minuty przed końcem powiedziałem TO JA WAS PIERDOLĘ, wyłączyłem sprzęt i poszedłem spać. następnego dnia w pracowni komputerowej wchodzę na www.nba.com i dostaję ataku.tylko szkoda że się to tak skończyło. shaq diesel, kurwa jego mać. ktoś pamięta jego emceeing i płytę? to był cyrk.
gów daddy (19 grudnia 2006) -
0.8 sekundy przed końcem. niezły rewanż za 2 rundę z 96/97. plus to, że nr 8 pojechał z nr 1. finał konferencji rozdarł mi serce (bo indiana), szczególnie johnson tą akcją za 4 w 3cim meczu, ale tych knicks nie dało się nie lubić. za to nigdy nie przepadałem za san antonio za celowe położenie sezonu przed draftem, z którego ściągnęli duncana (robinson - wbrew teoretycznie idealnym warunkom do tego, żeby poza shaqiem nikt nie mógł mu fiknąć na pf albo c - dla mnie zawsze był słaby jak niemowlę i w tej materii przychylam się do opinii rodmana, więc musieli mu dołożyć jakiegoś misia, który by zdobył dla niego sygnet). dlatego szkoda - tytuł należał się wtedy ny. scott layden rozmontował ten skład. szkoda.
s8n (19 grudnia 2006)