INNE - FORUM
Asobi seksu (+NBA)
15 grudnia 2006Asobi Seksu, mizu, na milion procent zabiore ze soba ten kawalek do Japonii. dajcie jakies linki, zeby mogl o nich poczytac wiecej.
-
no grant hill nadal wymiata. Jak na zawodniak tak pooranego kontuzjami, to koles jest niesamowity. Wraca po np 2 latach braku gry i trzasak po 15 pkt / mecz 10 zb od razu srednio. Gdyby nie jego kontuzje, moglby byc ten koles wieksza gwiazda od Jordana, gdyby sie rozwinał. Taki Pippen, ale 10 razy bardziej. Moglby byc zawodnikiem, który mialby srednie powyzej triple double.
bgsh (3 lutego 2008) -
Penny był spoko. Tak samo jak kiedyś Grant Hill
am (2 lutego 2008) -
a muggsy bogues? pamietam hype na charlotte hornets na poczatku lat 90, miec kurtke startera z szerszeniem to było coś. I ekipa super - bogues, mourning i larry johnson. Gdyby wtedy dołożyc im ze dwóch trzech pomagierów, to mogliby powalczyć o mistrza. A tak, do finałów doszło jakies dupne Orlando z młodym Shaqiem i Penny Hardawayem.
bgsh (2 lutego 2008) -
racja że Greer a nie Green, to dlatego nie mogłam nic wygooglować.
gwen (2 lutego 2008) -
No pewnie uwielbiam takich nietypowych graczy, bardzo małych szybkich albo z kolei wysokich dobrze rzucających za trzy. Taki Nate Robinson to może Mookiemu buty czyścić mimo wygranej w konkursie dunków...
Rudestus (2 lutego 2008) -
a taki koles, mookie blaylock (czy jakos tak), pamieta ktos?
eh (2 lutego 2008) -
Greer cały ten sezon niemal leczy kontuzje, gra faktycznie w Olympakosie, dlatego o nim tak cicho. Ale się wyleczy to będzie podstawowym zawodnikiem bardzo mocnej przecież drużyny greckiej...
Rudestus (2 lutego 2008) -
podobno lampe sie odradza na rosyjskim wikcie :)
bgsh (2 lutego 2008) -
Po tym sezonie w Śląsku grał w Dynamo Moskwa, ale nie szło mu tam za dobrze. Potem przeszedł do ligi włoskiej, gdzie zaczął napierdalać w Napoli, gdzie został królem strzelców ligi włoskiej. Nastepny sezon 2006/2007 w Milwaukee - 4 punkty na mecz. Od tego sezonu w Olympiakosie Pireus.
PKS (2 lutego 2008) -
orientuje się ktoś co teraz dzieje się z zawodnikiem o nazwisku Lynn Green, koszykarzem który wymiatał kiedyś grając w śląsku Wrocław. pamiętam, z czasów gdy euroliga była jeszcze pokazywana w tv4 że koleś sam wygrywał dla śląska mecze i ogólnie prezentował przezajebisty poziom jak na eurolige, a w naszej lidze to wyprzedzał o lata świetlne pozostałych grajków. ktoś wie jak sobie radził bo odejściu z Wrocławia?
gwen (2 lutego 2008) -
kiedys sie jarałem jeziorowcami, za czasów Magica i Vlade Divaca, ale po jego odejściu mój zapał do NBA spadł do 0. teraz to nawet nie wiem kto jest tam mistrzem... ale fajnie, ze zbierają pake
darw (1 lutego 2008) -
No to panowie niespodzianka i to jaka. Pau Gasol w Lakers za Kwame Browna i Javarisa Crittendona. To jak za darmo. Co prawda Gasol ma ten sezon znacznie słabszy od poprzednich, ale to jest rewelacyjny, bardzo uniwersalny gracz. Nie lubię Lakersów, ale trio Bryant-Gasol-Bynum do tego chmara pomagierów. To może wypalić...
Rudestus (1 lutego 2008) -
a wogle to kidda ja w NBALIVE 07 oddalem razem z jeffersonem do lakera, biorac za nich bryanta i bynuma chyba i duecik z carterem stworzylem niziemski he he :)
gr-ek (1 lutego 2008) -
http://pl.youtube.com/watch?v=z4UjpflZIHQ
rossss (31 stycznia 2008) -
moze roya na 2 szykuja, w sumie strzelec tez z niego niezly..
gr-ek (31 stycznia 2008) -
http://youtube.com/watch?v=Cqil2UpSYH0
shave the wales (31 stycznia 2008) -
Nie no Megalol jak dziś przeczytałem na Supergigancie, że Kiddem jest zainteresowane Portland(i to za Frye'a, Outlawa i Jacka). Nie ogarniam; czyżby managment Trail Blazers zapomniał czym się myśli? Roy to przecież obok Chrisa Paula najlepszy rozgrywający Zachodu przynajmniej jeśli chodzi o młodych. A jak oglądałem ich mecze ostatnio to Frye i Out law grają tam świetnie. Na cholerę im podstarzały gwiazdor na tę samą pozycję co ich młody gwiazdor???
Rudestus (31 stycznia 2008) -
dziwna sprawa z tymi nets bo niby zloty trojkat kidd carter jefferson a jakos nie funkcjonuje szczegolnie w tym sezonie.. niby dzialalo jakis czas a potem chyba im sie odechcialo
gr-ek (30 stycznia 2008) -
No i co gdzie chcecie Kidda? Mówi się, że przebąkuje o zmianie miejsca, dobrze to, bo taki zawodnik nie może wręcz się męczyć w tak słabej drużynie jak Nets. Jak dla mnie New Jersey teraz powinno przy pozbyciu się Kidda pozbyć się i Jeffersona, bo to jedyny gracz, który od początku sezonu gra dobrze dla tej drużyny, no i ma możliwości, więc tez szkoda go w tej zapyziałej norze. Kidd do Cavs może? Tyle, że nie bardzo wiem jak( Hughes może polecieć, ale z tego co pamiętam ma jakiś wysoki kontrakt; no chyba, że można by skorzystać z chwilowego zaćmienia umysłu szefów Nets niezdecydowanych jeszcze co robić zaczynać wszystko od nowa czy budować skład wokół Jeffersona np.).
Rudestus (30 stycznia 2008) -
tja, iguodala zamknal dla mnie konkurs wsadem zza tablicy i wybiegnieciem z sali. znaczy to byl wlasciwy koniec konkursu wasadow, a nie to co sie potem dzialo ze jakies popisy karla. to tak w formie zartu pokazania bylo juz... no NO zajebisty bilans maja, ale jakos im nie ufam w playoffach. paul widze za nashem i przed kiddem na 2 miejscu w asystach - wow. w kwestii wynikow wizzards zaslugi rozkladal bym 1/3 buttler, 1/3 jamison, 1/3 reszta druzyny, jakos tak... choc troche to smieszne oceniac nie ogladajac ani jednego meczu ich. skroty bywaja zludne, ale powiedzmy. jak arenas wroci to albo wszystko sie popsuje, albo beda naprawde ZAJEBISCI. jeszcze o peji - cholera tu jest chyba problem mentalnosci, bo koles jest jednym z najlepiej rzucajacych ludzi w nba (w sensie technicznym), tylko jakos nie potrafi robic z tego takiego urzytku by byc liderem... psychika i tyle.
gr-ek (29 stycznia 2008) -
też mię się wydaje, że Peja całkiem nieźle stoi, on tak naprawdę w najlepszym sezonie miał średnią 24 pkt, ale grał wtedy śr. 40 min; (jak się przypatrzeć innym starszakom z tych "dużych" SAC, to ich już prawie nie ma, albo mają straszny zjazd - j. will) (no ok, bobby j. gra swoje, ale drużyna nigdy nie zależała od niego) (swoją drogą, jak spojrzeć na rozwój Turkoglu czy Geralda Wallace'a - to SAC mieli niezły potencjał na ławce) *** w temacie slam-dunków zatrzymałem się na występie, kiedy kuzyn t.mac podawał do kuzyna vince'a, więc sorki
mat (29 stycznia 2008) -
Dopiero obczaiłem, że pisaliśmy o tym samym w kontekście wsadów. Pewnie, że niesprawiedliwe, bo dunki Andre były lepsze, a mały Nate w decydującej próbie kilku nie trafił prób, żałosne to było choć ewidentnie chęć uhonorowania małego...
Rudestus (28 stycznia 2008) -
...choć patrząc na konkurs z 2006 roku .. http://pl.youtube.com/watch?v=5f6VE2rRik0 dochodze do wniosku, że bywa cholernie niesprawidliwy. 2 pierwsze wsady Iguodala to jest absolutne mistrzostwo świata. Jak on tego nie wygrał??
Nelson Don (28 stycznia 2008) -
No co ty Peja zawodzi? To nie jest ten Peja z Sacramento, ale swoje moim zdaniem rzuca i jest Hornets moim zdaniem niezbędny... Co do Wizards to ja bardziej bym przypisywał te sukcesy Caronowi Butlerowi, który zresztą jak pamiętamy w zeszłych play-offach brać udziału nie mógł i Czarodzieje odpadli szybciutko. Ale Jamison ok. Dla mnie jednak Wizards to są tacy Warriors Wschodu, też wybitny rozgrywający, też obronę za nic. Choć może Agent Zero większe medialne fochy strzela, a bez niego drużyna lepiej się rozumie. Bo to jest taki gracz jak początek sezonu i mecz z Indianą pokazał. W ostatniej sekundzie trafił trójkę, która doprowadziła do dogrywki, choć wcześniej miał bodajże 0/7 za trzy... I o kim się następnego dnia najwięcej mówiło? Co do wsadów ja czekam na coś fajnego jak pojedynek malutkiego Nate'a Robinsona(?!) tego z Knicks z Andre Iguodalą bodajże dwa lata temu...
Rudestus (28 stycznia 2008) -
apropos meczu LA-Cavs to fajny był motyw z wodą lejąca się na parkiet. Myślalem, że takie rzeczy to sie w Mieście Aniołów nie zdarzają. Wyniki NOH to naprawde rewelacja, a Paul z tego co się orientuje jest już ulubieńcem większości trenerów i analityków NBA co w sumie troche mnie dziwi - (vide B.Davis). Natomiast zawodzi Peja. Jego czas już minął i choć nadal rzuce te 15-17 pkt w meczu to to nie jest to co on kiedyś potrafił zagrać. Cieszy mnie natomiast gra wizards. Nawet bez agenta 0 potrafią wygrywać. Wielki szacun dla pana Jamisona - koleś na 3 ma dabel dabel w statystykach i w ogóle wymiata. A jak obstawiacie konkurs wsadów?? Moon może wymieść myśle....
Nelson Don (28 stycznia 2008) -
wiesz to jest tak ze mozna sobie super skakac a graczem byc miernym. znalem w liceum kolesia co wygral jakis konkurs we francji itd. i mial wyskok ponad metr i dawal wyjebiste dunki w szkole mojej na koncertowej, ale gdy sie patrzylo jak gra w lidze WNBA (Warszawska NBA) to no coz.. nie wpadalo mu za wiele. hornets ladnie wygladaja, ale chyba za wczesnie jeszcze na paula i chandlera. zobaczymy,
gr (28 stycznia 2008) -
Tak gr ale z tego co czytałem i chyba to tutaj pisałem to na razie idzie w stronę raczej czegoś takiego jak Harlem Globtrotters, a gość nie tylko z tego wsadu słynie... P.S. Akurat słucham P.O.L.O.V.I.R.U.S.A, gadki o NBA rządzą!!!
Rudestus (28 stycznia 2008) -
Mają fajnego rozgrywającego Chrisa Paula, Chandler z Peją też tam sobie grają fajnie, do tego jest jeszcze David West. Oni o ile pamiętam w zeszłym sezonie byli nieźli, ale mają pecha, bo są w niezwykle mocnej Dywizji; i to jest w NBA w sumie najgorsze, że są mocne drużyny, które mają ciężej(albo z kolei w kontekście Wschodu są słabe drużyny, które dostają się mimo to do play-off). Choć może to i dobrze, bo w końcu i tak drużyna się wybije... Co do Atlanty to jest fajna drużyna, podoba mi się bardziej Josh Smith od Joe Johsona, który jest dodajże teraz pierwszym strzelcem tej ekipy; ma chłopak potencjał i w zeszłym sezonie ciągnął grę Atlanty. Horforda z wiadomych względów wolę mniej :)
Rudestus (28 stycznia 2008) -
http://youtube.com/watch?v=Yj0VlKVtN68&feature=related jednak koles jest nieslaby troche, ze oprocz wyskoku ma koordynacje tak zajebista zeby dwa razy sie obrocic w powietrzu.. to 360 pod nogami tez wymiata.
gr (28 stycznia 2008) -
a propos new orleans, to są obecnie na lekkiej fali medialnej, że nawet rutkowski i wujec klepnęli o nich arta, nba zaś walnęli porównanie dwóch najlepszych [?] [do końca sezonu jednak trochę czasu jest] składów: 2007-2008 vs. 1996-1997 z ciekawostek to widzę jeszcze Atlantę z siódmym wynikiem na wschodzie *** poza tym brak nba choćby na dsf robi wielką dziurę
mat (28 stycznia 2008)