INNE - FORUM
Asobi seksu (+NBA)
15 grudnia 2006Asobi Seksu, mizu, na milion procent zabiore ze soba ten kawalek do Japonii. dajcie jakies linki, zeby mogl o nich poczytac wiecej.
-
Qrde nie podoba mi się to. Boston poukładany w obronie z Wielką Trójką miał być odpowiedzią dla mnie na Spurs gdyby ci faktycznie zaczęli znowu rządzić. Oni rządzą, a Bostonu jak na razie nie ma. Słusznie zauważyli panowie na Supergigancie: oni już tę rywalizację przegrali, w sensie mentalnym rzecz jasna, bo dalej będzie raczej tylko trudniej. W ogóle zaczynam coraz bardziej narzekać na PO. Z faworytów w drugiej rundzie będę miał tylko NOH. A skończy się pewnie na tym, ze będę musiał kibicować Utah co już mocną przesadą jest...
Rudestus (29 kwietnia 2008) -
któś obstawiał, że Atlanta pociągnie 2 mecze?
mat (29 kwietnia 2008) -
taak... najgorsze ze troche malo czasu mu zostalo
gr-ek (28 kwietnia 2008) -
Iverson paradoksalnie pada trochę ofiarą swojego talentu. Bo jest to generalnie świetny strzelec, dla mnie typowa "2" mający inklinacje do rozgrywania. Dlatego też długo grywał jako "1" właśnie co moim zdaniem doszczętnie go spaczyło. Widać to było choćby we wczorajszym meczu: Iverson zaczyna akcję, ale w sumie zwykle sam ją chciał kończyć. Do schematycznego rozgrywania akcji się nie nadaje, a strzelcem jest wybitnym, dlatego zazwyczaj w Nuggets wszystko idzie na żywioł albo alley-oop albo akcja Iversona albo podanie na jakąś trójkę. A tu potrzeba czegoś więcej, jakiejś zmyślnej akcji ze zgubieniem obrońcy jak wczoraj pokazali Lakers. Iverson się do tego nie nadaje, ale z drugiej strony lata kariery już go do takiej gry przystosowały niestety. I albo znajdzie się w końcu jakiś wybitny PG, który weźmie się za rozgrywanie i odbierze na to Iversonowi chęć albo to zawsze będzie tak wyglądało.
Rudestus (27 kwietnia 2008) -
wiadomo stary... nawet nie ogladaledm do konca bop mnie zalosc sciskala. iver juz nie wierzy.
gr-ek (27 kwietnia 2008) -
Raptors bym jeszcze nie skreślał. Co prawda dziś mega-frajersko wtopili, ale teraz się zobaczy z czego ulepiona jest drużyna Van Gundy'ego. Toronto nadspodziewanie dobrze radziło sobie w drugim meczu w Orlando. Żeby było jasne, nie wierze, ale skreślać ich jeszcze bym nie skreślił. P.S. Reggie Miller słusznie zauważył co do Melo, że to szmaciarz jest(co prawda tak tego nie ujął, ja to dopowiadam). Z czego się tak cały czas cieszysz skoro twoja drużyna przegrywa u siebie, a ty jako lider notujesz żenujące staty...
Rudestus (27 kwietnia 2008) -
atlanta, suns, raptors - tych druzyn juz nie ma
nelson don (27 kwietnia 2008) -
NOH po pierwszej połowie nokaut. Z przyjemnością patrzy się na grę tej drużyny, przypominają mi trochę Sacramento Kings i to nie tylko przez postać Peji. To taka drużyna, główny rywal dla największych, nie jakoś super ofensywnie grająca, szanująca obronę, grająca mądrze ze zbilansowanym składem. Houston padnie, Nuggets też pewnie nie dadzą rady, Suns to już dla mnie nie to. Na Zachodzie widzę tylko NOH, na Wschodzie bliski mi jest Boston( z contenderów oczywiście).
Rudestus (23 kwietnia 2008) -
utah zaczyna mnie podkurwiac - takie san antonio tylko ze slabsze. houston niestety potrzebuje cudu zeby odwrocic losy tej serii. ps. Lebron to prawdziwa BESTIA.
gr-ek (22 kwietnia 2008) -
ha, a detroit!
mat (21 kwietnia 2008) -
Tak. Ale jest masa innych rozwiązań. Wrzucę tu parę co by może komuś pomóc na przyszłość: http://www1.myp2p.eu/ http://andromedanet.com/tvtuner_sop_vip451a.html http://www.stoogetv.com/player.html (WMOE1 i WMOE10 zazwyczaj) http://www.rojadirecta.com/ Większość działa tylko pod IE Smacznego! P.S. Denver chyba też jednak out, zobaczymy jak mecze u siebie. Po pierwszych meczach NOH jak najbardziej mi się podobają. Wschód zobaczę sobie w najbliższym czasie(no Raps dziś spodziewana kaszana)...
Rudestus (21 kwietnia 2008) -
nie mogę dzisiaj żadnego meczu obejrzeć na sopcaście. ktoś ma jeszcze ten problem? (wszystkie channel offline)
17 (21 kwietnia 2008) -
http://www.youtube.com/watch?v=5PDdb48g4_c&eurl Nadal mnie rozwala...
Rudestus (20 kwietnia 2008) -
Rewelacyjny rozgrywający to jednak podstawa. Można mieć słabszą pierwszą połowę, wynikającą być może z niedoświadczenia zespołu, ale jak CP3 wziął sprawy w swoje ręce to i West zaczął grać na swoim poziomie i Chandler w końcu dorzucił punkty. Zobaczymy czy ta drużyna dojrzeje w czasie trwania play-off, bo kilku świetnych zawodników tam jest(Bonzi np.)
Rudestus (20 kwietnia 2008) -
Rox sobie dziś odpuszczam...
Rudestus (20 kwietnia 2008) -
jak narazie po pierwszej polowie hornets (u siebie) dostaja z dallas 40:52. coz, playoffy to jednak inna bajka, ciekawe czy sie otrzasna, bo dallas wygladaja na naprawde mocnych. (i ciekawe czy moje oczy wytrzymaja 3 mecz dzisiaj...)
gr-ek (20 kwietnia 2008) -
Niedobrze to wygląda... Poszczególni zawodnicy NOH grają trochę zrywami, raz Pargo, raz Peja coś wrzuci, a to Paul wyskoczy z trójką. Dallas to drużyna gdzie nawet te niby mniejsze trybiki działają jak trzeba. No i Kidd i Dirk dobrzy... Szkoda.
Rudestus (20 kwietnia 2008) -
Niezła reklama na nba.co. Znowu jakieś kreatywne tłumaczenie czy kie licho: "Trzaskać pod kątem liczniejszym"...
Rudestus (20 kwietnia 2008) -
szacun bez watpienia.
gr-ek (20 kwietnia 2008) -
A w zasadzie stracili jedyną pewną opcję w ataku co się okazało później. Jeszcze Nash ciągnął ich w ofensywie. Swoją drogą jednak to, ze Duncan w mega ważnym momencie dostanie trójkę mógł wymyślić tylko jakiś szaleniec. Ale to jest właśnie geniusz Duncana i geniusz tej drużyny. Mogą oni się wydawać wiecznie zblazowanymi nudziarzami, dla których zdobywanie Mistrzostwa jest tym czym dla innych jest, bo ja wiem, przybijanie pieczątek z fabryce azbestu(?), ale w odpowiednich momentach potrafią podnieść temperature. I za to szacun mimo wszystko...
Rudestus (20 kwietnia 2008) -
chyba nie docenilem wizzards, jednak 4:0 moze nie byc. suns szkoda... 6 faul (ofens) amarego w koncowce zdecydowal, prowadzac 3 na 20 sek. do konca stracili pilke i najlepszego strzelca.
gr-ek (20 kwietnia 2008) -
ja też kibicuję cp 3. i dlatego się boję. jeszcze z chińskim komentarzem będę oglądał, rewelka. w studiu jeden chińczyk w różowym polo i drugi chińczyk w bladozielonym polo, przed nimi na cokole (?) jakiś model adidasa, taki dyskretny produkt placement. o, sędziuje ten koleś, co z barkleyem bieg przegrał.
c-u (20 kwietnia 2008) -
A ja tam otwieram piwko i kibicuję CP 3 i spółce. Końcówka meczu Wizz z Cavs przypomniała mi ich mecz z RS kiedy to Cavs byli mocno osłabieni po tradzie, ajednak wygrali jednym punktem. Te same egoistyczne, głupie zagrania w końcówce(wtedy Jamison, teraz Agent Zero). Mimo to myślę, ze Wizards mają szanse, tyle, ze Lebron jest w fantastycznej dyspozycji... Lol dnia to zaś Ben Wallace. Przez niemal 23 minuty meczu nie rzucił na kosz rywala ani razu...
Rudestus (20 kwietnia 2008) -
a, jeszcze mecz wizards-cavaliers - genialne było, jak arenas wszedł i w sześć minut zrobił cztery trójki (na cztery próby, w tym buzzer na koniec pierwszej kwarty). tyle, że potem już nie było tak fajnie, lbj właściwie sam wygrał mecz, głównie w obronie. też szkoda. boję się teraz oglądać hornets-mavericks, bo znowu ci, którym kibicuję przegrają i spierdolę sobie całkiem resztę weekendu.
c-u (20 kwietnia 2008) -
fuck, cała paczka fajek teraz pójdzie, żeby się uspokoić. jak wpuścili manu pod kosz, to chciałem się tam przejść do san antonio i zrobić porządek. kurwa.
c-u (20 kwietnia 2008) -
Ło matko... Nash za trzy, Manu za dwa i Spurs wygrywają dwoma punktami... 117:115
Rudestus (20 kwietnia 2008) -
jaka koncowka mistrzostwo!!! Nash trafia za 3 i jest remis, ale ginobli w koncowce wchodzi pod kosz i trafia!
ramanujan (20 kwietnia 2008) -
Szansa na trzecie OT jak Suns trafią za trzy...
Rudestus (20 kwietnia 2008) -
co tam sie dzieje?
argo (20 kwietnia 2008) -
no spoko, tylko ze nie wiadomo ile to potrwa jeszcze bo zaraz pewnie bedzie druga dogrywka..
ramanujan (20 kwietnia 2008)