INNE - FORUM
Asobi seksu (+NBA)
15 grudnia 2006Asobi Seksu, mizu, na milion procent zabiore ze soba ten kawalek do Japonii. dajcie jakies linki, zeby mogl o nich poczytac wiecej.
-
Celtics 4:2 (może 4:1, jeśli wygrają dwa w LA , ale w to nie wierze za bardzo).
Iverson (31 maja 2010) -
na tym poziomie dla mnie już nie ma zabawy w analizowanie kto ma lepszego gracza na danej pozycji itp. I'm going with my heart: Celtics - Lakers 4:3
poletko (30 maja 2010) -
też miałem iść spać po trzeciej kwarcie myśląc że wszystko skończone. ale czwarta znowu zapewniła mi drżenie rąk. minęły trzy minuty i phoenix znowu byli w grze. kilka minut później doszli lakersów na trzy punkty (z bodaj osiemnastu w przerwie). no ale kobe cyborg celtics - lakers 4:3 :> :>
17 (30 maja 2010) -
ja po 3 kwarcie poszedłem spac. szkoda suns. a finaly dla mnie zerowe. celtics - lakers 4:3
artur (30 maja 2010) -
ehh teraz z kolei nie będę wiedział komu kibicować: celticsom, czy kobiemu. ale może i lepiej, bo z sunsami się śmiesznie bardzo zaangażowałem, przez co znowu idę spać przygnębiony (dobijają mnie historie w rodzaju nasha i hilla. takie wielkie nazwiska, a nigdy nawet nie zagrają w finałach =( )
17 (30 maja 2010) -
Artest: 10.0
ms (30 maja 2010) -
łapy mi się trzęsą, załamujące jednak zakończenie ale przynajmniej, po latach przerwy, znowu jaram się nba. bardzo bardzo się jaram tylko jak mam teraz zasnąć
twitter.com/siedemnastka (28 maja 2010) -
.........................................
twitter.com/siedemnastka (28 maja 2010) -
noo teraz to są playoffy.
ms (28 maja 2010) -
perk zagra.
qq (27 maja 2010) -
kurde robi sie ciekawie na wschodzie. do tego jeszcze dochodzi tzw. klątwa okładki Sports Illustrated (znawcy koszykówki w USA zauważyli kiedyś, że za każdym razem kiedy w czasie play-off na okładce pojawiał się zawodnik drużyny która prowadziła w danym momencie serii mając conajmniej 2 zwycięstwa na koncie przegrywała ostatecznie rywalizację. jeśli ktoś nie śledzi na facebooku stronki NBA to donoszę, że właśnie ukazał się egzemplarz z Rondo na okładce...) ciekawe czy tradycji stanie się zadość. mam chujowe przeczucie, że tak będzie (niewiadomo czy Perkins zagra + nadwyrężone plecy Sheeda i te ciosy po głowach od których Big Baby i Daniels nie umieli ustać na nogach...). obym się mylił. Go Celtics!
poletko (27 maja 2010) -
przez tydzień żałowałem, że w typach nie wpisałem sweep dla Boston, a może się okazać, że wyjdzie na moje (a może nie :)
mat (27 maja 2010) -
Suns moga ugrac 3:4 , ale na zwyciestwo szans im raczej dużych nie daję (chociaz sercem jestem za nimi niz Kobem). A w drugiej parze to i tak wszystko raczej rozstrzygnie się w pierwszym meczu w Orlando. No i rewanż za finał marzeń raczej znowu 4:2 dla Bostonu , chociaz jak grali 2 lata temu , to więcej ludzi dawało szanse Lakersom i przegrali. Oby teraz nie było podobnie z Celtics.
Iverson (26 maja 2010) -
Suns,mam koszulke nasha xxl od 3 dni wygladam jak jakis czlonek wu-tang clanu czy cos ale go Suns!
arturo (26 maja 2010) -
Yay, go suns! A magic nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa
k (26 maja 2010) -
to jest drugi mecz NBA jaki oglądam w całości od czasów odejścia Jordana z Chicago, więc się już nie znam. ale oooostro doznaję drugiej kwarty Frye, który po serii siedemnastu (heh) pudeł, trafia trzy trójki z rzędu (za waszą sprawą kibicuję "słońcom")
twitter.com/siedemnastka (26 maja 2010) -
3, dwa na własnym parkiecie. Nikt w nba do tej pory tej sztuki nie dokonał, i ta seria tego nie zmieni.
jakub (25 maja 2010) -
to ile jeszcze muszą wygrać tragic żeby wyrównać stan rywalizacji?
paj (25 maja 2010) -
kiedyś linkowałem w wątku o piłce nożnej, ale wrzucę jeszcze tutaj: http://www.tomciotv.com - transmisje w rewelacyjnej jakości (ale potrzebny jest szybki internet)
twitter.com/siedemnastka (25 maja 2010) -
Oralndo Tragic
v/a (23 maja 2010) -
ja się spodziewałem. steal i punkty rondo z drugiej kwarty (nurek) - all time nba best plays list. finał z lakersami będzie miazgą, obie drużyny 'w wielkiej formie', no i cały kontekst historyczny.
jakub (23 maja 2010) -
to, że Boston wygra tą serie to wiedziałem od razu po obejrzeniu 1 meczu ale nie spodziewałem się, że staną przed szansą sweepu :O
poletko (23 maja 2010) -
głupio się powtarzać, ale smutno się to ogląda. finały musiałyby być kosmiczne żeby zrekompensować dotychczasową żałość. w trakcie sezonu konsekwetnie typowałem finały magic - nuggets. przepraszam, zbłądziłem.
ms (23 maja 2010) -
ale rzeź w bostonie, śmieszne, że jeszcze dwa tygodnie temu miałem orlando za głównych faworytów do tytułu. plus rajon rondo, być może nowy ulubiony koszykarz na lata. niech się jeszcze nauczy rzucać facet.
c-u (23 maja 2010) -
suns:(
arturo (20 maja 2010) -
olać play-off :) czekamy na Boston-Lakers miazga II
mat (20 maja 2010) -
ktoś jeszcze chce bronić emocjonalno-kibicowskiej jakości tych playoffs? słabość straszna. a i odskoczni nie ma, bo hokeiści się postanowili dopasować w finałach konf.
ms (20 maja 2010) -
no nie spodziewałem się, że tak gładko pójdzie; szkoda że Celtowie tacy starzy, mogliby z LAL powalczyć jeszcze kilka lat (bzdury gadam, bo wiadomo było, że to krótkotrwała inwestycja, można sobie pogdybać, co by było, gdyby nie brak Garnetta w zeszłym roku)
mat (19 maja 2010) -
wizards! teraz trzeba coś zrobić z arenasem (ale postać prochorowa, szczególnie jak go ustawili obok baby z wizards i jrue holidaya)
c-u (19 maja 2010) -
piękny moment, po czterech latach typowania wreszcie jestem choć przez moment liderem forum porcys. wzruszenie odbiera mi głos --- ciekawe kto wylosuje jedynkę w drafcie. jak padnie na nets, to dla mnie przesądzi to w dużej mierze transfer lebrona (chociaż harris jest na tyle dobry, że przeżyją bez walla). chociaż pewnie jakimś cudem jedynka trafi do clippers, a ci wybiorą jak clippers.
c-u (19 maja 2010)