INNE - FORUM
Maksymalna cena
12 grudnia 2006Ile daliście najwięcej za pojedyńczą płytę CD? (ja jakoś do tej pory nie przekroczyłem 70zł za płytkę)
-
osiem lat temu za pojedyncza "Painted from Memory" Costello i Bacharacha sprowadzanego z Holandii zapłaciłem 80zł ogromna kasa.
aoc (15 grudnia 2006) -
Waitsa ostatnią za 149 bodajże (juz nie pamiętam) ale było warto, było :)
sivi (15 grudnia 2006) -
ok. 75 złotych za ostatnie Depeche Mode w wersji z płytką DVD - płaczę do dziś, bo płytka to co najwyżej 4.5 (no ale z tym to do innego wątku), a i dorzucone DVD to najgorszy dodatek jaki widziałemKurwa, 75 zeta to (jakby dobrze poszukać na allegro) obie płyty The Sounds albo Meat is Murder i Queen is Dead albo Ok computer i Kid A albo obie płyty Mew albo... itp.
Twój Stary (14 grudnia 2006) -
a z pojedyńczych to "Earth Covers Earth" Current 93. Coś chyba 82 zeta. To wszystko było jednak sprzed czasów allegro.
Nik i jego trzy diabelskie szóstki (14 grudnia 2006) -
nie wiem czy boxy się też liczą...kupiłem 4-płytowe boxy z b-sidami The Cure (249 zł) i Siouxie and the Banshees (141 zł). Poza tym również 4CD box New Order "Retro" za 159 zeta. kurwa majątek :(
Nik i jego trzy diabelskie szóstki (14 grudnia 2006) -
coś jakieś 120zł jak jeszcze zagraniczne nowości były po około 30, 2 dni później zgubiłem haha
zwobot (14 grudnia 2006) -
kiedys dalem dwa razy za milli vanilli, ale to bylo dawno
Doktur_Szatan (14 grudnia 2006) -
90 z wysylka: mandator - perfect progeny, ale pewnie i tak nikt nie kojarzy:)
strappado (14 grudnia 2006) -
Vomito Negro "New Drug" 99,- (kurwa ale człowiek głupi był)
corc (13 grudnia 2006) -
The Residents - "Heaven?" 115,- używana
corc (13 grudnia 2006) -
a ja za Inches dalem 84 zl, i to bylo najwiecej
Eric (13 grudnia 2006) -
84 zł za mellon collie and the infinite sadness (ale 2cd)
Jefferson (13 grudnia 2006) -
jak o zagranicy mowa to w londynie - placebo - without you i`m nothing za 15 funtów
camel (13 grudnia 2006) -
no dobra, też byłem za granicą i kupiłem sobie trochę płyt, najdroższą za 19 euro - the Bends. obiecuję już nigdy nie jechać nigdzie. w Polsce płyt nigdy nie kupowałem, bo czuję się tu biedny, a za granicą bogaty, co jest gównianym paradoksem i najgorszym postem miesiąca.
tottenhamon (13 grudnia 2006) -
37 dolarów dałem kiedyś za cd sprowadzane z Japonii.
bo (13 grudnia 2006) -
Pytanie dotyczyło CD a nie CDR-a:-)
olo (13 grudnia 2006) -
coś ponad 2 zł - ale dali mi plastikowe pudełko. nagrałem sobie OK Computer
tottenhamon (13 grudnia 2006) -
no zagranicą niestety. ja kupilem w barcelonie, w sklepie Revolver, czy jakos tak.
ppp (12 grudnia 2006) -
a gdzie mozna kupić 69 love songs za taką przystepną cene?
Demian (12 grudnia 2006) -
za dalem ok.72zł za 69 love songs magnetic fields
ppp (12 grudnia 2006) -
dla scislosci 100 zl.mniej wiecej.
dys (12 grudnia 2006) -
za biały album,haha z jednej strony,a z drugiej kurwa mac.
dys (12 grudnia 2006) -
64-70 złoty. jeśli liczyć z wysyłką.
Low (12 grudnia 2006) -
ostatnio wylicytowałem na allegro "Inches", 2 - płytowe wydanie(z dvd) i dałem 56 zeta. i to jest najwiecej ile dałem za plyte jak dotąd
ryba (12 grudnia 2006) -
hmm 6 okladem to kilka ladnych razy sie zdarzylo, ale nie mam chyba niczego co by sie znacznie wybijalo.
em c (12 grudnia 2006) -
Czyżby wszyscy szukali plyt z nalepka NICE PRICE? :-)
olo (12 grudnia 2006) -
a nie przepraszam. kiedys stinga za 62. wiecej grzechow nie pamietam.
c. (12 grudnia 2006) -
jezu, to bylo tylko pytanie a nie chec pochwalenia sie czy cos :Pgeneralnie kupuje polskie plyty wiec, chyba nie mam co sie wypowiadac w tym watku.kiedys kupilem jamiroquaia za 57. wiecej nie dalem za nic
camel (12 grudnia 2006) -
zejdźcie z camela bejeto w końcu legenda tego forum
tygrysia maska (12 grudnia 2006) -
Właściwie to wątek byłby lepszy gdyby brać pod uwagę nie tylko jednopłytowe wydawnictwa. Tylko po prostu najdroższe płyty.Kupiłem kiedyś Jeffa Buckleya "Live at sin-e" za 180.Złotych rzecz jasna.
KGB (12 grudnia 2006)