INNE - FORUM
Zajebiste płyty, które lubią (prawie) wszyscy poza tobą
10 grudnia 2006Daydream Nation - to byłby naprawdę fajny album, gdyby nie to, że kawałki zamiat 3-4 minut trwają 6-7. Nigdy nie dotrwałem do końca tej płyty (pomimo wielu prób). Do tego jakieś niby-artystyczne efekty, rzężenie gitar, z którego nic nie wynika, a pod koniec piosenki i tak powtarzają to samo, co na początku. I tak przez ponad godzinę - a wszystkie motywy zmieściłyby się tak naprawdę w dwudziestu minutach...
-
The Fiery Furnaces - Bitter Tea, za chwilę, przy okazji podsumowań 2006 będzie pianie z zachwytu, przesłuchałem raz i nie wrócę słodkopierdzące nudy.
aoc (11 grudnia 2006) -
Cokolwiek z repertuaru Pink Floyd. Może z pominięciem "WYWH".
neurot (11 grudnia 2006) -
dla mnie TOOL i jego cala dyskografia jest ciezko przyswajalna, no powiedzmy z wyjatkiem AENIMY
olo (11 grudnia 2006) -
no lateralus wiadomo. kobyła straszna i nudniasta. nie podobało mi się nawet wtedy, jak teoretycznie podobało się wszystkim w moim wieku, czyli jakoś jak miałem 14 lat. a dla niektórych to płyta dekady, hehe.sufjan stevens –ryba, 11/12/2006 9:01 wynudziłem się przy illinois strasznie, choć to była świetna płyta, tylko jakoś było w niej coś, co mnie niesamowicie męczyło i po 6-7 trackach mówiłem pas. o avalanche nie wspominając. michigan najlepsze jest.
Low (11 grudnia 2006) -
turn on the bright lights? lateralus? ty pokuriwony jestes? wezcie sie wszyscy idzicie powiesic, widocznie jestescie bardzo ograniczeni. a ok computer to najlepszy album jaki w zyciu słyszałem i nic tego nie zmieni! ja rozumiem ze mozna krytykowac ale to, co tu robicie to nie jest nawet krytyka. smieszni jestescie. spadam
ryba jako potencjalny czytelnik tego wątku, który niech sie nie wpisuje zanim nie pomyśli (11 grudnia 2006) -
o, i of montreal "satanic panic". juz sufjan niebezpiecznie zbliza sie do granicy mojej tolerancji na ladna muzyke popowa, a barnes ja zdecydowanie przekracza. ale jezeli zacznie mu w chorkach spiewac ta dupa ktora pracowala dla forda to pewnie sie przekonam.
em c (11 grudnia 2006) -
Neutral Milk Hotel - In the Aeroplane Over the Sea, jakoś nigdy nie udało mi się przekonać do tej płyty.–too tough, 11/12/2006 0:30to taki typowy przykład.poza tym turn on the bright lights, lateralus (ale to chyba nie na tym forum), funeral (dwa zajebiste utwory, reszta mogłaby dla mnie nie istnieć).a ok computer nie to, że mi się nie podoba, tylko mi się chyba straszliwie przejadł. w stosunku do następnych płyt - wręcz go nie lubię.
batonik bajeczny (11 grudnia 2006) -
xiu xiu, z tym ze ciezko powiedziec zeby wszyscy to lubili. ja w kazdym razie nie znosze pasjami.
em c (11 grudnia 2006) -
SY - Daydream Nationcokolwiek Twilight SingersCoco Rosie - Noah's Ark
Doc (11 grudnia 2006) -
sufjan stevens
ryba (11 grudnia 2006) -
jak dla mnie to wszystkie płyty radiohead
Mroczny Mściciel (11 grudnia 2006) -
Radiohead 'Ok Computer' - wiem, wiem jestem pojebany.doceniam tę płytę, obiektywnie jest wielka, muzycznie momentami piekna przyznaję, ale ten smęcący wokal yorke'a jest dla mnie trudny do przełknięcia. i przez to cała plyta po prostu do mnie nie dociera i nie porusza
OK calculator (11 grudnia 2006) -
Dyskografia Xiu Xiu. No chyba, że ortodoksyjnie odniosę się do tytułu wątku, to wtedy chyba Wilki albo Kasia Kowalska.
KGB (11 grudnia 2006) -
Neutral Milk Hotel - In the Aeroplane Over the Sea, jakoś nigdy nie udało mi się przekonać do tej płyty.
too tough (11 grudnia 2006) -
daydream nation jest biste-zaje. pamiętam jak 5 lat temu cieszyłem się niezmiernie, gdy mtv alt puszczało teledysk do candle. w ogóle nie ma tematu.a, i był juz taki temat, czy tez podobny, propo spytek.
Low (11 grudnia 2006) -
Newson - YSNawet Ńiańia tego nie lubi
Ńiańia (11 grudnia 2006) -
Daydream Nation???? żartujesz???...ehhh... nie wiem dlaczego ale zawsze czytałam tytuł Dreamday Nation i dopiero teraz dotarła do mnie prawda... jaki to człowiek ograniczony czasami ^^
Kol. (11 grudnia 2006)