INNE - FORUM
irytujące dźwięki
9 grudnia 2006Zakładam ten wątek, może nie za mądry, ale pod wpływem chwili,znaczy wyszłam sobie dzisiaj na spacer z odtwarzaczem CD i słuchawkami i słucham sobie słucham i w pewnym momencie... zaczęło się...
no właśnie najbardziej irytujący mnie dźwięk/zespół dźwięków/ odgłos: przeskakująca płyta podczas ulubionej piosenki z dodatkowymi efektami glosowymi, no może człowieka szlag trafic, mało co nie wywaliłam płyty za siebie.
a dla was jaki jest najbardziej irytujący dźwięk/zespół dźwięków/ odgłos?
-
opróżnianie kichy po konkretnej lewatywie(albo po obfitym spuście).
lobo (18 grudnia 2006) -
Monologi mojeje matki + Wszelkie dzwieki, ktore pochodzą z ust Joanny Senyszyn
Romi Atomi (17 grudnia 2006) -
moj kolega ma jakis problem ze jak sie "piszczy" styropianem to zaczyna swirowac klasc sie na ziemie plakac czy mozna mu tak uszkodzic sluch?
kozaczek (17 grudnia 2006) -
kolczykiem w jezyku po zebach!!!! aaargh cos jak szkieletor (?)
mariolka (11 grudnia 2006) -
albo widelcem /sztuccami po zebach, brr...
~~ (10 grudnia 2006) -
a widelcem po talerzu?
JJ (10 grudnia 2006) -
rysowanie gwoździem po metalowej blasze, tupanie sąsiadów piętro wyżej, mlaskanie tzw ciamkanie kogoś kto stoi za mną w kolejce, brrr
olo (10 grudnia 2006) -
pocieranie balonu, to raz.delikatny ruch paznokciami po jakiejs tkaninie, np. spodniach, to dwa.
inhtu (10 grudnia 2006) -
jest cicho, bardzo cicho, a ja siedzę sama w domu i co słyszę?tykanie zegara! targedia, po kilku minutach nie słyszę niczego innego, a co gorsze, nie mogę sie od tego dźwieku uwolnić
p. z leśniczówki (10 grudnia 2006) -
jest cicho, bardzo cicho, a ja siedzę sama w domu i co słyszę?tykanie zegara! targedia, po kilku minutach nie słyszę niczego innego, a co gorsze, nie mogę sie od tego dźwieku uwolnić
p. z leśniczówki (10 grudnia 2006) -
najbardziej mnie wkurwia dźwięk latającego wieczorową porą po pokoju owada.osłabia mnie także do granic długość dźwięku samotności.
Nik i jego trzy diabelskie szóstki (10 grudnia 2006) -
>ok, ale z tego tu musisz się wytłumaczyć wtf. z kim ja pracuje ? nie mow mi pawel ze nie chodzisz po wafelkach, to taki nowy lans. niedbalym ruchem wyjmujesz z kieszeni garsc wafelkow, ukladasz i chodzisz.
z (10 grudnia 2006) -
bingo!
hermenegilda (10 grudnia 2006) -
czyżby Beavis & Butt-head?
camel (10 grudnia 2006) -
>jak metr przedemną spada ślina w postaci małej gluciastej kulki ( wiecie sąsiedzi lubią się bawić w plucie z balkonu na ludzi jejeje!)za dużo grali w pewną kultową w niektórych kregach grę ;)
hermenegilda (10 grudnia 2006) -
>jak metr przedemną spada ślina w postaci małej gluciastej kulki ( wiecie sąsiedzi lubią się bawić w plucie z balkonu na ludzi jejeje!)za duż grali w pewną kultową w niektórych kregach grę ;)
hermenegilda (10 grudnia 2006) -
jak metr przedemną spada ślina w postaci małej gluciastej kulki ( wiecie sąsiedzi lubią się bawić w plucie z balkonu na ludzi jejeje!), to jest stres jak na wojnie zawsze można dostać,a dzwięk potem śni się po nocach jak wybuchy z granta jakieś normalnie.
i c888 (10 grudnia 2006) -
>to jest troche jak chodzenie (...) po wafelkach ok, ale z tego tu musisz się wytłumaczyć wtf. z kim ja pracuje ?
tygrysia maska (10 grudnia 2006) -
jeżdżenie ostrzem średnio ostrego noża po krawędzi słoika. styropian i kreda to przy tym potulne kołysanki.
palczak90 (10 grudnia 2006) -
Chodzenie po żwirze i gryzienie draży grylażowych - to jest to! mmhhmm...aż mnie ciary przeszły...
zbulwersowany (10 grudnia 2006) -
h.>no to jest troche jak chodzenie po sniegu takim chrupiacym bardziej, albo po wafelkach
z (10 grudnia 2006) -
przester gitary na plytach Davisa z lat 80
Doktur_Szatan (10 grudnia 2006) -
nienawidzę jęku gum na przegubach w Ikarusach i klekotu blach w starych tramwajach typu "kondom"
exitsnake (10 grudnia 2006) -
no tego to jeszcze nie próbowałam, i jak to jest? spróbuj opisać:)
hermenegilda (10 grudnia 2006) -
ale docenmy rowniez ten taki chrupiacy odglos ktory powstaje z kolei gdy sie chodzi po foliach babelkowych a nie ze tak po jednej. trudno sie zdecydowac. :>
z (10 grudnia 2006) -
to dopiero wkurzające jest jak ktoś tak robi, pstryka tymi bąbelkamii pstryka, ale ja to uwielbiam robić,wszystkie w zasięgu mojego wzroku od razu wypstrykane
hermenegilda (10 grudnia 2006) -
dobra wyjdę na buca z warszawy ale cholera co zrobić ze lubię ten dźwięk jak metro zbliża się do peronu na którym stoisz "mega wypas" czy jak to się tam mówi
tygrysia maska (10 grudnia 2006) -
a jeszcze nie wiem czy kojarzycie te takie kopytka ze styropianu, kluski znaczy:> a skoro rozmowa zeszla na fajne odglosy to przy okajzi styropianu dorzucmy wiadomo folie bąbelkowe. z tymi foliami jak z jedzeniem slonecznika troche jest, ze podobnie wyglada i wciaga, nie mozna przestac.
z (10 grudnia 2006) -
hello, piszczenie styropianu sexy? no ale o gustach sie podobno nie dyskutuje...
hermenegilda (10 grudnia 2006) -
team "zostawcie styropian" count me innie serio, styropian jest super, zawsze można się na nim wyżyć i poczuć jak bruce lee, a piszczenie styropianu jest bardzo sexy (no a przynajmniej nie jest tak nieludzkie jak rysowanie tablicy brrrr )
tygrysia maska (10 grudnia 2006)