INNE - FORUM
villalobos
30 listopada 2006jako ze nei tak dawno(miesiac temu okolo) wyszedl nowy hajpowany(troche nadmiernie moim zdaniem) track ricardo 'fizheuer zieheuer' to dobra okazja, aby stwierdzic jak sie ten pan prezentuje w kontekscie calego minimalu.
-
musze przyznać ze trochę zepsuło mi to radość ze słuchania tego kawałka
tygrysia maska (3 lutego 2007) -
ech a ja sie kiedys dalem wkrecic ze to sample z hymnu chilijskiego
gof (2 lutego 2007) -
>http://www.sendspace.com/file/fgsmai –123, 27/1/2007 13:26http://thenewbeat-kinda.blogspot.com/2007/01/i-just-found-out-that-its-not-only.html
z (27 stycznia 2007) -
http://www.sendspace.com/file/fgsmai
123 (27 stycznia 2007) -
burial mi sie miejscami, a fizheuer zieheuer jest jedną z najlepszych rzeczy jaką słyszałem w tym roku i prosze mi tu nie pieperzyć panie redaktorze że 2.0
tygrysia maska (8 stycznia 2007) -
serio? w czasach w ktorych Michał Zagroba ocenia Burial s/t na 2.0 podniecac sie czyms takim? dla mnie to jest dopiero 2.0 nie znam sie na minimalu, ale zapodawanie przez 15 minut cholernie denerwujacego motywu na 2 klawiszach plus jakies modyfikacje bitu(bardziej interesujace, ale tylko troche) to naprawde przyciezkawa lektura
PK (8 stycznia 2007) -
o, przegapilam watek o villalobosie>jako ze nei tak dawno(miesiac temu okolo) wyszedl nowy hajpowany(troche nadmiernie moim zdaniem) track ricardo 'fizheuer zieheuer' nieno. what's wrong my friends?:>fizheuer zieheuer mysle ze zajebiste podobnie jak que belle epoque. a teraz jeszcze doszlo toco powyzej.
z (16 grudnia 2006) -
a co tam pierdole nawet długość jest w sam raz i zadne jęczenie snobów snobujacych się na antysnobowość w kraju gdzie i tak mało kto kojarzy villalobosa więc raczej nie ma mowy o snoberce in the first place nie wpłynie na moje zdanie. dobranoc
tygrysia maska (16 grudnia 2006) -
że za długi "lekko" to akurat się zgodze
tygrysia maska (16 grudnia 2006) -
a mi sie podoba ten nowy villalobos i to nawet bardzo, jest zjawiskowy bym rzekł i nie, że się snobuje ale jest przy całej swej głęboko przemyślanej formie bardzo chwytliwy i tyle, żadnej rzekomej "transcendentalność" nie odnotowywuje
tygrysia maska (16 grudnia 2006) -
z remiksów dla isolee djamel et jamshid lepszy
fender bender (30 listopada 2006) -
i jeszcze remiks isolee - i owe you villalobosa wymiatal w tym roku. dla mnie tune wakacji, obok kiss me again and again.
123 (30 listopada 2006) -
villalobos jest zawodnikiem pierwszej klasy od lat. alcahofa była uwieńczeniem jego minimalowego niepisanego prymatu. był to album wyraźny w artyźmie, ciężki w wyrazie, oryginalny, pełny i hi-tech (pierwszy, który wykorzystał w pełnym albumowym wymiarze możliwości live-abletona, tak sądziłem wtedy i nadal mi się tak wydaje)okres po-alcahofie jest okresem junackiej płodności villalobosa. czesto kojarzony z luciano (imo zakup obu wyziewów jest substytucyjny), jest jednym z najciekawszych producentów własnej, rozpoznawalnej wersji mini-hou-tech.za villalobosem ciągnie się tabun nieświadomych swojego naśladownictwa twórców crack-house vel heroin-house (np. winghomy bros, którzy od zawsze działali mi na nerwy) villalobos w tym obszarze sprawia wrażenie poruszania się ze szczególną finezją, kumacją i czuciem... niemniej 'fizheuer zieheuer' wydaje mi się również przehajpem, 'mout to mouth' audiona czyli mathew deara jest klubowym kawałkiem roku, a nie zyskało takiego odzewu. a to dlatego, że pewnie jest pokusa snobowania się na 800minutowe, "transcendentalne" piosenki villalobosa. Que Belle Epoque, Achso, Chromosoul, For Disco Only pozostają niezmiennie cool.
kakaok. (30 listopada 2006) -
ja mam tylko alcahofe, ale jakos mnie nie kręci. sądze, ze calego minimal techno bylbym w stanie wymienic co najmniej 5 ciekawszych tworcow.
ppp (30 listopada 2006) -
cały ricardo nadmiernie hajpowany imho
fender bender (30 listopada 2006)