INNE - FORUM
Pomocy
20 listopada 2006Dzień Dobry, mam na imię Anka i jestem z Kaszub. Niedawno przyjechałam studiować do Warszawy i pomóżcie! nie wiem czego słuchać! Mam już nowych znajomych i się razem spotykamy w różnych miejscach, ale jak oni rozmawiają o muzyce to nie wiem co powiedzieć! Dzięki!!!
-
wyniki wyniki!
b (21 listopada 2006) -
to byla elektronika zdaje sie. duzy budynek ten nowoczesniejszy, jak sie wejdzie na plac od strony metra to po lewej stronie (nie ten stary). liczy sie?
z (21 listopada 2006) -
>robilam na wydziale politechniki a na którym wydziale bo np. jak na architekturze to się nie liczy ?
tygrysia maska (21 listopada 2006) -
ja słucham mamy. ale rzadko.
rożen (21 listopada 2006) -
>Czego słuchaszdzis to pytanie zadalam chyba kilkudziesieciu osobom bo zainspirowana wywodami much robilam na wydziale politechniki sonde kampusowa na temat czego tak naprawde sluchaja przyslowiowi studenci politechniki:> to pytanie wbrew pozorom jest uzyteczne. zdecydowana wiekszosc jakby od razu wie co powiedziec wymienia przewaznie 'gatunek'. ja bym nie wiedziala co powiedziec ale wiekszosc jednak potrafi odpowiedziec, podac od razu jakas ceche tego czego slucha wiec pytanie uzyteczne,ciekawie sie slucha odpowiedzi chociaz niby takie nieciekawe pytanie.
z (21 listopada 2006) -
Najlepiej na pyatnie "czego słuchasz" odpowiedziec pytaniem: "A ty czego [słuchasz]?" Wtedy isnieje duże prawdopodobieństwo, że osoba ta zacznie mówic o swoich ulubionych i, co za tym idzie, najlepszych na świecie zespołach (wtrącając co chwile "znasz?" i nie czekając na żadną pełniejszą odpowiedź niż yhy lub kiwnięcie głową), co pozwoli zapomniec mu/jej o pytaniu zadanym nam wcześniej, a nam uniknąc odpowiedzi to krępujące pytanie. dziękuje.
abonament (21 listopada 2006) -
Swoją drogą czujecie totalność pytania "Czego słuchasz"?–eRKa, 21/11/2006 17:25dzisiaj to przerabiałem. "ale nie masz ulubionego zespołu? - no nie mam - ale gatunek jakiś - no tez nie - ale no to czego słuchasz? - no muzyki słucham" heh
Low (21 listopada 2006) -
Swoją drogą czujecie totalność pytania "Czego słuchasz"?–eRKa, 21/11/2006 17:25o boże jak ja nie cierpię tego pytania,chyba nigdy jeszcze na nie nie odpowiedziałam,zawsze zmieniam temat, albo udaje, ze nie słyszałam.
== (21 listopada 2006) -
>od czasu, jak kiedyś badającej moją osobowość koleżance ("ale tak właściwie to czego słuchasz? bo ty to mi się taka mroczna wydajesz...") powiedziałam, że the beach boys i dostałam etykietkę "tej co słucha starszych panów w hawajskich koszulach", uważam, że jedyna właściwa odpowiedź na to pytanie to "o, popatrz, ptaszek" i salwowanie się szybką ucieczką.pierwsza odpowiedź w tym wątkuhttp://ilx.wh3rd.net/thread.php?msgid=934419
paweł (21 listopada 2006) -
Anka, słuchaj Baśki. Byłem z Baśką na tej imprezie, to było straszne! Zapalili kadzidełka, zgasili światło, a z głośników popłynął ponoć "najlepszy motyw basowy w historii muzyki rockowej". Piosenka bez refrenu, w dodatku z dograną na końcu orkiestrą dętą, która w ogóle nie pasowała do całości. Później pytali czy "doznałem", a tam nie było żadnych kobiet(poza Baśką, która wyszła wcześniej). Nie wiedziałem o co chodzi i zaczęli się śmiać. Mówili, że "nie ogarniam" i , że "mnie nie ma". Niektórzy z nich mówili tonem podobnym do tego: "widze, że watek w zamyśle miał być śmieszny czy coś ale przez przypadek twórca postawił ważną kwestie tzn. co mówicie jak ktoś się pyta "czego słuchasz?", jakie zespoły wymieniasz itp."Rozumiesz? Nawet jak coś było śmieszne nie zauważali tego. Traktowali wszystko śmiertelnie poważnie. Zastanów się jeszcze nad tą Warszawą. Zawsze możesz studiować we Wrocławiu albo w Trójmieście. (Powstał niedawno taki fajny zespół, który gra piosenki o miłości. Nazywają się Wy***ani W Dobrej Wierze. Jako support występuje zespół Ścianka, ponoć znany w kilku dzielnicach w Sopocie. Na Ściankę możesz się spóźnić, ale Wy***anych nie możesz opuścić! Może to jest teraz modne w Warszawie? Grają zaniedługo).
brat Anki Antek (21 listopada 2006) -
>co mówicie jak ktoś się pyta "czego słuchasz?", jakie zespoły wymieniasz itp.od czasu, jak kiedyś badającej moją osobowość koleżance ("ale tak właściwie to czego słuchasz? bo ty to mi się taka mroczna wydajesz...") powiedziałam, że the beach boys i dostałam etykietkę "tej co słucha starszych panów w hawajskich koszulach", uważam, że jedyna właściwa odpowiedź na to pytanie to "o, popatrz, ptaszek" i salwowanie się szybką ucieczką.
bh (21 listopada 2006) -
"takie tam,nic ciekawego,nie znasz" etc.
idle (21 listopada 2006) -
Swoją drogą czujecie totalność pytania "Czego słuchasz"?
eRKa (21 listopada 2006) -
mozna tez isc w zaparte ze przez szklanke sasiadow
Doktur_Szatan (21 listopada 2006) -
mozna tez isc w zaparte ze przez szklanke sasiadow
Doktur_Szatan (21 listopada 2006) -
nie no tygrysia, tez sobie jaja robisz tak?jak "czego sluchasz" ?"Czasmi slucham muzyki. Tak muzyki lubie posluchac."
oharski (21 listopada 2006) -
widze, że watek w zamyśle miał być śmieszny czy coś ale przez przypadek twórca postawił ważną kwestie tzn. co mówicie jak ktoś się pyta "czego słuchasz?", jakie zespoły wymieniasz itp.
tygrysia maska (21 listopada 2006) -
Droga Aniu! Miałam ten sam problem, przyjechałam do stolicy zaraz po ukończeniu licemu. Pamiętam te pierwsze imprezy w akademiku,wszyscy rozmawiali wtedy o jakimś zespole z radio w nazwie, paru chłopaków przyniosło ser, zaczeli mnie częstować, niektórzy przebrali się za myszy...Boże!Nigdy tego nie zapomnę. Uciekłam, teraz siedzę na bezrobotnym( bez prawa do zasiłku) ale nigdy już nie wrócę do Warszawy.PozdrawiamBaśka
Basia z Kociewia (21 listopada 2006) -
Borys i Justin to ta sama osoba. Probuj w Beverly Hills
Doktur_Szatan (21 listopada 2006) -
Moi Drodzy!!! Dziękuję bardzo za wszystkie informacje! Nie mogę odpisywać często bo nie mam komputera i chodzę do kolegi. Niestety nie rozumiem wszystkiego: kto to jest Borys i justin? Jak się z nimi skontaktować?
Anka (21 listopada 2006) -
ej przecież to anka gacek was wkręca hehe
r. (21 listopada 2006) -
Anka kłamie! Ma kilka szaf zapełnionych płytami! Ludzie! Czego tam nie ma?! Chciała tylko sprawdzić czy znacie się na muzyce dużo czy tylko troche gorzej, niż ona!
brat Anki (21 listopada 2006) -
>Można też stwierdzic np., ze nowa nelly furtado czy justin jest całkeim nizłe.i napomknąć zaraz obok o reedycji secaucus, to pokaże że już bankowo masz szerokie horyzonty.
Low (21 listopada 2006) -
poproś borysa o korki
rożen (21 listopada 2006) -
Można też stwierdzic np., ze nowa nelly furtado czy justin jest całkeim nizłe.To pokaże, ze masz szerokie horyzony.
queertwef (21 listopada 2006) -
hmm ciekawe wyzwanie. w jednym zdaniu udowodnić wszystkim że jest się muzycznym snobem. generalnie wersja SH interesujacaproponuje lans na dehnela tzn. na przykład mówisz, że ostatnio katujesz koncerty brandenburskie Bacha (albo coś jakiegoś innego znanego z nazwy żeby przypadkiem ludziom nie przyszło do głowy zagłębiać tematu, no bo co powiesz, że bartoka i już jakiś ciekawski zacznie wypytywać o szczegóły). aha i nie zapomnieć o odpowiednim tonie czyli mówić tak jakby to było coś powszedniego i w ogóle normalka
tygrysia maska (21 listopada 2006) -
takie rozmowy i takie rozterki to sie skonczyly wsrod studentow gdzies w polowie lat 90. cos mi sie wydaje
PK (21 listopada 2006) -
"[...]ale jak oni rozmawiają o muzyce to nie wiem co powiedzieć."-Przepraszam, musze iść do toalety.
Wujek Dobra Rada (21 listopada 2006) -
Anka, myslę że już wiesz czego w Warszawie sie słucha. Te 560 postów...
klancyk (21 listopada 2006) -
albo mow ze sluchasz tego, o czym nie wolno mowic na porcysie - sie wylansujesz na znawczynie a w dodatku kobiete z tajemnica.
Doktur_Szatan (21 listopada 2006)