INNE - FORUM
Czy w Polsce można nagrać dobrze brzmiacą płytę??
12 marca 2006W sumie najprościej byłoby najpierw okreslić co to jest dobrze brzmiąca płyta... Dla mnie w ostatnim czasie dobrze brzmiące są np:
Guess Why - " Plan of escape"
3 Moonboys - "Only music can save me"
Let The Boy Decide - "Counting the red stars"
Jakies propozycje?
-
miejmy nadzieje,ze cieslak odpowiednio pomajstruje przy myslovitzach
krzych (13 marca 2006) -
Z całym szacunkiem, ale mnie się brzmienie tak chwalonej tutaj płyty Guess Why "Plan of escape" nie podoba, jest płaskie jak stół. Kto tak nagrywa perkusję, całość brzmi raczej jak dobrze wyprodukowane demo a nie efekt finalny. Wolałem produkcje Chraplaka niż Perły.
rocco (13 marca 2006) -
Krist: uwazam,ze bębny kristen brzmią bardzo dobrze na choćby "please send me...". zależy co kto lubi. Dla mnie to jest fajne brzmienie, naturalne na maxa a nie "wbity cios" ktory nijak sie nie ma do brzmienia live.
lokita (13 marca 2006) -
Zgadzam się odnośnie PLUM. Nie brzmi to to rewelacyjnie. A to ma do rzeczy Panie Borys, ze ci mistrzowie zepsuli też kilka materiałów kapel na żywo brzmiących rewelacyjnie. Nazw nie będę podawał, bo moze sobie tego nie życza. Wkońcu i tak już nie istnieją...
daras (13 marca 2006) -
ale realizacja dzwięku a produkcja to dwie różne bajki :) U nas mozei są producenci z pomysłęm..ale realizacji dzwięku takiej ak np skandynawska, albo ..wiadomo US/UK to u nas ni ma. Na to się składa kawał wiedzy, nauki od doświadczonych realizatorów, praktyka.. no i sory- sprzęt. Czy ktoś słyszał dobrze nagrane bębny na polskiej płycie?? tzn ..brzmiące tak "jak trzeba", a nie tak , że słychać że to "oscypki"? niestety..jest mega przepaść
Krist (13 marca 2006) -
z uzupełniających, acz ciekawych info: ostatnie 3 moonboys nagrywane były w ........stodole.
lokita (12 marca 2006) -
co do analogów i czerna. plum nagrał tam epke i płyte i nie brzmi to idealnie wg mnie jak na to co mozna analogowo osiagnać a juz na pewno jak na to co mozna osiagnaż z z espołem plum, heheh. Juz bardziej widzi mi sie brzmieniowo robotobibok -tez zdaje sie analog. natomaist fakt- sprzet to nie wszystko.Ale realizatorów dobrych, takich z którymi zespół moze sie porozumiec nie tylko na zasadzie, ze "pan rozumie o co mi chodzi" ale wysupłać z takiej sesji jakąś niewidzialną nic porozumienia- to takich jest bardzo mało chyba. Albo zespoły moze nie mają do końca wizji i wychodzi co wychodzi.
lokita (12 marca 2006) -
nie uwazam z całą sympatia dla ich płyty, ze "Counting..." Let The Boy Decide brzmi dobrze. Brzmi średnio. NAtomiast swietnie, mimo braków sprzętowych jak na czasy keidy była nagrywana wg. mnie brzmi "Personal Vertigo" Elvisów. Oprócz tego perkusja kristenów nagrywana przez Cieślaka. No i to chyba tyle.Niestety.
lokita (12 marca 2006) -
a ja słyszałem też opinie złe odnośnie Beatlesówtylko co to ma do rzeczy
borys d (12 marca 2006) -
Zgadzam się z Eliotem. SPrzęt o niczym nie swiadczy. Poza tym z tymi analogami to też nie dokońca jest tak brylantowo. Człowiek z pomysłem to połowa sukcesu. Naprawdę jestem pod wrażeniem producenckim Guess WHy - Plan Of Escape. Nie jest to z tego co wiem materiał nagrywany analogowo, a brzmi jakby tak własnie był nagrany. Swoją drogą słyszałem też opinie złe odnośnie panów Cieślak i Dymiter. Jednak świętość nie jest taką do końca świętością.
daras (12 marca 2006) -
(ej, co to za czaty?)Happy Pills - Smile, produkował Szypura (Silver Rocket obecnie, wtedy gitarzysta HP), ale chyba mu jednorazowo wyszło. (razem z Mizerkiewiczem, ale z tego co się orientuję, to większe zasługi tego pierwszego)
Low (12 marca 2006) -
Doszła, dzięki wielkie. Pocieszyłeś mnie nieco, heh.
elliot crane (12 marca 2006) -
(elliot doszla wtedy moja odpowiedz smsem okolo 2 w nocy?)
borys d (12 marca 2006) -
Jestem akurat zdania, że sprzęt naprawdę nie jest najważniejszy (co nie znaczy, że nie pomaga). Decyduje sprecyzowana wizja, kreatywność, nieschematyczność i osłuchanie z dobrą muzyką. Tego właśnie brakuje większości polskich realizatorów/producentów i dlatego jest jak jest. Cieślak zalicza się do tych nielicznych wyjątków, podobnie jak pawlak, dymiter, wojcek czern i pewnie jeszcze paru innych. Mówię tu tylko o nagrywaniu żywych instrumentów, bo hiphop i elektronika to zupełnie inna sprawa i rzeczywiście z tym jest u nas dużo lepiej (chociażby noon, igs, emade).
elliot crane (12 marca 2006) -
wszędzie się da wyprodukować dobrze brzmiącą płytę, trzeba mieć tylko pomysł. przydaje się też trochę starych analogowych gratów ;)
zwobot (12 marca 2006) -
No to słucham propozycji.Nie powiedziałem, ze mało, czy dużo jest. Chciałem wywołac dyskusję na ów temat.
daras (12 marca 2006) -
Bez przesady - parę takich płyt istnieje w tym kraju.
homek_toft (12 marca 2006) -
(hehe)
bleble (12 marca 2006) -
dwa słowa: Maciej Cieślak
borys d (12 marca 2006) -
produkcje z asfalt records
camel (12 marca 2006)